Mirage

Udało nam się namówić twórców filmu "Mirage" do udzielenia, krótkiego wywiadu. Film ten bez wątpienia jest dowodem na to, iż można zakończyć taki projekt pomyślnie w "zaciszu domowym", bez nakładów finansowych. Mamy nadzieję, że takich filmów w Polsce będzie pojawiało się coraz więcej. Zapraszamy do lektury.

max3d.pl: Wywiad może rozpoczniemy standardowym pytanie. Kim jest grupa "render 305"? Czy faktycznie film stworzony został przez trzech studentów? Być może dowiemy się jakiej szkoły, czy był związany np. z aktualnie studiowanym przez Was kierunkiem czy powstał zupełnie przypadkiem? Kiedy rozpoczęliście prace nad nim?

Animacja powstała na potrzeby pracy licencjackiej. Pracowaliśmy nad filmem w trójkę. Im bliżej końca, tym więcej rąk do pomocy było nam potrzebne. Mieliśmy pomoc naszego przyjaciela (pozdrowienia dla Bolka) przy partiklach, których było bardzo dużo do przesypania ;)

Dobraliśmy ludzi, którzy podłożyli dźwięk pod nasze postacie, oraz wykładowcę, który stworzył muzykę do filmu. Jak widać dźwiękowcami nie jesteśmy, ale staraliśmy się jakoś to złożyć w całość.

Studiowaliśmy 3D i animację (WSHE Łódź), mieszkaliśmy razem w akademiku (pokój 305- stad nazwa grupy) przez 3 lata, więc jesteśmy dość zżyci ze sobą. Podjęliśmy się wspólnego zadania które chcieliśmy doprowadzić do końca. I jak widać się udało.

Pomysł i powolny start zaczął się bodajże w listopadzie 2007r, terminem ukończenia był wrzesień 2008. Fakt że mieszkaliśmy w akademiku, w jednym pokoju, spowodował, że nie było problemów z wymianą informacji, pomysłów itd. Następnie dwójka z nas pojechała na stypendium do Anglii, więc nasz kontakt już był odrobinę gorszy. Jednak warto było, ponieważ na wyjeździe zobaczyliśmy jak wygląda prawdziwa nauka animacji (długo by opowiadać) i gdyby nie to, animacja by wyglądała znacznie gorzej. Stąd angielskie nazwiska w napisach.

Nigdy wcześniej nikt z nas nie pracował przy takiej produkcji, więc staraliśmy się dobrze zorganizować w czasie, którego było bardzo mało jak się okazało, podczas późniejszej pracy. Wspólnie, oraz z pomocą bardziej doświadczonych, stworzyliśmy plan działania, którego staraliśmy się trzymać do końca.

Animacja od początku miała być lekką, zabawną i przyjemną do oglądania komedią. Dlatego jej produkcja dała nam dużo zabawy i śmiechu, a także ostrego kopa i nieustającej pracy. Dlatego też nie wszystko udało się starannie przemyśleć ;). Być może gdybyśmy robili ponury, smutny film w połączeniu z długimi nieprzespanymi nocami, to byśmy mogli szybko stracić zapał.

Terminem ukończenia była właśnie obrona licencjacka więc musieliśmy wszystko zamknąć do tego terminu. Im dłużej pracowaliśmy nad filmem tym bardziej widzieliśmy, że potrzeba jeszcze kilku ludzi by nie poświęcać całego dnia przy komputerze.

max3d.pl: Gratuluję przede wszystkim ukończenia projektu. Naprawdę mało komu się to udaje (mówię oczywiście o niekomercyjnych przedsięwzięciach, bo przecież nie mieliście żadnego finansowego wsparcia). Czy wiążecie swoją przyszłość z animacją, grafiką komputerową?

Niektórzy z nas przyszłość z grafiką wiążą już od dawna, lub dopiero od rozpoczęcia studiów. Wszyscy zaczynaliśmy od 2D i nie kręciło nas 3D, a co dopiero animacja. Jednak z czasem zaczęliśmy ostro z 3D. Pierwsze 2 lata to był wyścig kto lepiej i więcej się nauczy. Motywowało nas to do ciągłej nauki. Były to bardziej testy niż jakieś konkretne projekty, więc nie było co prezentować tego publicznie. Każdy z nas preferuje nieco inny kierunek grafiki (animacja, postprodukcja z elementami 3D, symulacje) więc jakoś się podzielimy pracą jak będzie;). Render 305 pomału się rozrasta jako grupa i może kiedyś usłyszycie cos o nas więcej.

max3d.pl: Muszę zadać to pytanie. Jak odebraliście krytykę? Dla wielu osób był to fajny, lekki i przyjemny film, inni mieli dość krytyczne uwagi dotyczące samej fabuły i pomysłu na ten film. Film pojawił się nagle, nikt Was wcześniej chyba nie kojarzył. Jeśli przed, jak dotąd nigdzie wcześniej nie znaną grupką studentów stawia się duże wymagania to chyba dobrze, prawda?

Bardzo miło ;) Jesteśmy już uodpornieni na krytykę, po kilku latach można przywyknąć do negatywnych komentarzy a pozytywne nadal bardzo cieszą. Zdawaliśmy sobie sprawę od początku jaki film robimy i jak zostanie odebrany przez niektórych ludzi. Zazwyczaj krótkie animacje są ponure i smutne, natomiast pełnometrażowe to lekkie komedie. Wybraliśmy komedie, chociaż zastanawialiśmy się nad zupełnie czymś innym, jednak dla lepszej zabawy wybór padł na Mirage.

Film nie był wcześniej nigdzie publikowany jako WIP, wydłużyło by to nam znacznie czas pracy. Mieliśmy naszego "mastera" więc podążaliśmy jego wskazówkami. Zdajemy sobie sprawę, że można by z filmu wycisnąć więcej, ale musieliśmy się uwijać.

Jesteśmy bardziej obserwatorami Waszego serwisu niż aktywnymi forumowiczami, więc dlatego było nas mało widać i słychać. Kilka rzeczy wystawialiśmy na forum, ale to każdy osobno w swoim zakresie. Wiele tego nie było, ani też nic wielkiego co by się mogło przebić.

max3d.pl: Wiem, że wiele osób jest ciekawych jakiego sprzętu używaliście do pracy. Czy wszystko robione było w zaciszu akademika, na zwykłych "domowych" komputerach czy dostaliście jakąś pomoc z uczelni w tej kwestii?

Dostaliśmy pomoc z uczelni zagranicznej w której to byliśmy na stypendium.

Otrzymaliśmy dostęp do ok. 20 komputerów z procesorami dwurdzeniowymi Xeon i podpiętą farmą do 3D i postprodukcji. Niestety nasza uczelnia się nie zgodziła na taki układ. Gdyby nie ta pomoc nie wyobrażamy sobie ukończenia animacji w wyznaczonym terminie.

Gotowe rendery wróciły z nami do polski gdzie już na swoich własnych PC poddaliśmy je posprodukcji. Złączyliśmy nasze, oraz kilku znajomych PC w farmę i dało radę.

max3d.pl: Czytelników na pewno zainteresuje również oprogramowanie jakiego użyliście przy produkcji filmu.

Film powstał na oprogramowaniu 3ds Max+ CAT oraz Cinema 4d + BodyPaint 3D. Postprodukcja i dźwięk to zestaw od Adobe: After Effect i Audition.Rendering w finalRender dla Maxa oraz Cinemy.

max3d.pl: Zaciekawił mnie również wątek o którym wspomnieliście "stypendium na innej uczelni". Czy możecie coś więcej o tym powiedzieć? Co to było za stypendium, związane bezpośrednio z filmem? Być może będzie to jakaś podpowiedź dla twórców podobnych produkcji.

Największym wyzwaniem, jeżeli chodzi o soft było dogranie Maxa z C4d. Jeden z nas używa C4D a pozostała dwójka Maxa, więc musieliśmy jakoś temu zaradzić.Niestety, nie udało się nam przenieść animacji postaci z jednego softu do drugiego, więc niektóre postacie są animowane w C4D a reszta w Maxie. Tak samo było z renderngiem. Dobraliśmy ustawienia a następnie zastosowaliśmy do obydwu programów. Film jest mieszanką scen Maxa i C4D, co potwierdza, że na każdym sofcie można uzyskać taki sam efekt.

Odnośnie stypendium. Jest to stypendium Erasmus z którego korzystać mogą wszyscy studenci, oczywiście trzeba przejść rozmowę kwalifikacją i zostać wybrańcem ;) Jednak nie każda uczelnia organizuje takie wyjazdy dla studentów.

Więcej info o Erasmusie na google ;) Akurat tak trafiliśmy, pracowaliśmy nad filmem i dostaliśmy się na wyjazd.

max3d.pl: Kim jest Wasz tajemniczy "mistrz" o którym wspomnieliście.Czy chcecie pozostawić jego tożsamość anonimową? Ciekaw jestem w jaki sposób Wam pomagał.

Andy Wyatt, spec od animacji z ogromnym doświadczeniem. Obecnie wykłada animacje na uczelni Falmouth w Anglii (http://www.falmouth.ac.uk ). Pracował przy filmach Disneya, Teenage Ninja Turtles. Pracował dla Channel 4, BBC, Aardman Animations...

Śledził nasze prace nad filmem i dawał wiele cennych uwag odnośnie samej animacji, oraz organizacji. Musieliśmy się szybko uczyć, ponieważ nigdy przedtem nie animowaliśmy postaci. Była to dla nas szybka lekcja, ale jakże cenna.

Uczelnia zagraniczna otworzyła nam oczy na poziom studiowania 3D i animacji w Polsce.Polecamy wszystkim takie wyjazdy.

max3d.pl: Co sprawiło Wam najwięcej problemów w pracy nad filmem, a co było najłatwiejsze?

Na każdym etapie napotkaliśmy mniejsze lub większe problemy z którymi sobie musieliśmy radzić. Jedyną przeszkodą z którą sobie w pełni nie poradziliśmy było przeniesienie animacji postaci z jednego programu 3d do drugiego.

Jednym z największych wyzwań był proces rigowania i łączenia kości z modelami. Kosztowało nas to wiele nerwów i czasu. Nie uzyskaliśmy na tyle dobrego rigu by o nim zapomnieć i spokojnie animować postacie. Ciągle wymagał poprawek.

Najbardziej obawialiśmy się rzeczy których przedtem nie robiliśmy. Błędy jakie zostały popełnione na początku wychodziły w trakcie dalszych prac i należało sprawdzać wszystko po kilka razy, nim przystąpiło się do następnego etapu. Sporo czasu zajęło nam wymyślenie jak stworzyć ślady na piasku. Początkowo miała to być animowana tekstura z displacement, jednak musieliśmy znaleźć bardziej precyzyjne i szybsze rozwiązanie. Pomocne okazały się cząsteczki, które pozwoliły na osiągniecie zamierzonego efektu.

Czasochłonne było też dobranie optymalnych parametrów renderingu i położenia słońca oraz jego właściwości. Pewne rzeczy robiło się szybko i przyjemnie, jednak często należało posiedzieć dłużej i metodą prób i błędów dobrać najlepsze parametry. Każdy z nas robił praktycznie wszystkiego po trochu. Jednemu łatwiej się animowało, drugiemu teksturowało a trzeciemu renderowało itd..

max3d.pl: Dziękuję za udzielenie wywiadu.



_______________________

Z twórcami filmu rozmawiał:

Adrian Kajda, max3d.pl
2 listopada 2008


Powiązane linki:

- Oficjalna strona filmu "Mirage"
- Film w dziale "Polska Animacja"

Dodaj do:


Mirage from render 305 on Vimeo.

Mirage - screen

komputer

mirage #20

komp15

piesek

viewport

viewport 18

render

Mirage Movie Credits:

Animacja i dźwięk:
Artur Marcol, Krzysztof Krok, Jakub Boś

System cząsteczek:
Marcin Kłusek

Głosu użyczyli:
Giorgio - Artur Marcol, Regina - Gail Theobald, Pies - Ben Dennett, Fakhir - James Coles, Aqil - Andy Wyatt

Muzyka:
Jacek Partyka

Podziękowania:
Andy Wyatt