Strona 1 z 5 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 43

Wątek: wyłączyć, czy nie wyłączyć?

  1. #1
    Member
    Awatar marcinW
    Dołączył
    Feb 2009
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    529
    Podziękowania

    Domyślnie wyłączyć, czy nie wyłączyć?


    Reklama widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników
    cześć. od dość dawna męczy mnie pewna kwestia i nie mogę się w necie doszukać konkretnych informacji. może źle szukam. jak to Waszym zdaniem jest. oszczędniej (zużycie prądu) jest wyłączać kompa w ciągu dnia czy mieć cały dzień włączony? WIEM, że to wszystko jest względne. ale np jak idę na zakupy i wiem, że nie będzie mnie przez powiedzmy 1 godzinę, to nie wyłączam kompa. Znam jednak ludzi, którzy nawet na pół godziny go wyłączą argumentując sprawę oszczędzaniem prądu. Zastanawia mnie to - na ile faktycznie ma to sens. Kojarzycie na jaki czas nie opłaca się lub opłaca? Oczywiście nie mówię tu o sprawie zostawiania kompa bo leci render. Powiedzmy, że na monitorze nie dzieje się nic. hm? :)

  2. #2
    Member
    Złota Galeria Srebrna Galeria
    Awatar Traitor
    Dołączył
    Jun 2003
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2515
    Podziękowania

    Domyślnie

    Zrob sobie test. Jeden miesiac trzymaj caly czas wlaczony, a w drugim miesiacu wylaczaj jezeli wiesz, ze nie bedziesz go uzywal w przeciagu nadchodzacej godziny. Wyjdzie ci roznica w cenie pradu:) Ja wylaczam z czystej oszczednosci podzespolow i prądu. Watpie by ciagla praca elektroniki wplywala pozytywniej na zywotnosc, niz wylaczanie gdy jej nie uzywamy.
    "Realizuj własne marzenia, nim ktoś Cię zatrudni do realizacji swoich."

    Tomasz Cechowski
    www.cechowski.com

  3. #3
    Member
    Awatar marcinW
    Dołączył
    Feb 2009
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    529
    Podziękowania

    Domyślnie

    Traitor myślałem o tym, ale wydaje mi się, że w miesiącu jest tyle różnych sytuacji, w których też używam prądu (wszystko w domu mam na prąd - nie licząc ogrzewania), że nie wiem czy to będzie miarodajne :) ja nie wyłączam z czystego lenistwa. tzn na noc i idąc do pracy wyłączam, ale poza tym raczej chodzi. jeśli jednak okazałoby się, że mógłbyś coś pooszczędzać na tym, to przestałbym być leniwy :)

    a może ktoś na forum robił taki test, jak wspomniał Traitor

    to jest tak jak z tą akcją wyłączania światła na 1 godzinę. chyba raz w roku jest coś takiego, że wszyscy mają wyłączyć światło. plotki chodzą, że to wyłączenie światła na godzinę wcale nie jest oszczędnością faktyczną, a tylko symboliczną.

  4. #4
    in the mouth of madness
    Awatar mafida
    Dołączył
    Feb 2008
    Lokalizacja
    Satyricon
    Postów
    2082
    Podziękowania

    Domyślnie

    Uśpij go jak nie chcesz wyłączać...Napewno zaoszczędzisz na prądzie a ze sleep wstanie Ci w sekundę.
    mINIfOLIO
    × tak 1 użytkownik(ów) ma podobne zdanie!

  5. #5
    Member
    Awatar marcinW
    Dołączył
    Feb 2009
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    529
    Podziękowania

    Domyślnie

    mafida tak też ostatnio robię. JEDNAK po prostu zwyczajnie jestem ciekaw jak to jest z tym wyłączaniem :) nie mam potrzeby oszczędzać na prądzie. tzn - to na pewno dobry nawyk, ale nie robię tego, bo muszę. zżera mnie czysta ciekawość - jak jest lepiej?

  6. #6
    UNLEASHED
    Awatar Shogun 3D
    Dołączył
    Sep 2004
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4917
    Podziękowania

    Domyślnie

    Gdzieś kiedyś słyszałem, ze komp "nie lubi" być włączany i wyłączany na okrągło - cierpią na tym głowice dysków. Niemniej jednak co jakiś czas warto go zresetować i przeczyścić tym samym RAM.
    Kobieta jest jak lilia... subtelny nie ośmieli się jej dotknąć a przyjdzie osioł i zeżre...
    Bryła musi być ciekawa z każdej strony. Posła Bryły to nie dotyczy...
    Good design comes from experience. Experience comes from bad design.

  7. #7
    member of
    Awatar olaf
    Dołączył
    May 2009
    Lokalizacja
    szczecin
    Postów
    7473
    Podziękowania

    Domyślnie

    mi sam komp zjadał może 30pln prądu więc oszczędność mała z wyłączania ale i przy puszcze elektromagnetycznej nie bawi mnie siedzieć 12h więc czesto komp jest uśpiony. wstaje szybko i bez problemu - tylko overlock sie resetuje.
    nosiłem kalesony zanim było cool

  8. #8
    Member
    Złota Galeria Srebrna Galeria
    Awatar Traitor
    Dołączył
    Jun 2003
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2515
    Podziękowania

    Domyślnie

    Zwykle kazdy sprzet ma takze swoje roboczogodziny zywotnosciowe. Jezeli cos dziala na okraglo, bez sensu, to bylo nie bylo, jest to skazywanie na szybsza smierc. Nikt mi nie powie, ze kondensatory na plycie glownej beda dluzej zyly, jezeli beda caly czas na chodzie:) Ja jestem za wylaczaniem. Nie desperackim, ale takim rozsadnym.

    Prosty przyklad - Zarowka. Jedna palisz caly czas w dzien i w nocy, a druga wlaczasz w razie potrzeby. Zgadnij ktora dluzej pozyje:) Zarowce takze nie sluzy wlaczanie, i wylaczanie, ale nie wplywa to na jej zywotnosc az tak jak praca 24/h.
    "Realizuj własne marzenia, nim ktoś Cię zatrudni do realizacji swoich."

    Tomasz Cechowski
    www.cechowski.com

  9. #9
    member of
    Awatar olaf
    Dołączył
    May 2009
    Lokalizacja
    szczecin
    Postów
    7473
    Podziękowania

    Domyślnie

    w lodówce świeci się cały czas od kilku lat!
    nosiłem kalesony zanim było cool

  10. #10
    Member
    Awatar marcinW
    Dołączył
    Feb 2009
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    529
    Podziękowania

    Domyślnie

    rozumiem o czym mówicie. całe Wasze pisanie skłania mnie do tego, żeby jednak bardziej przemyśleć moje użytkowanie kompa. tym bardziej, że za miesiąc kupuję nowy. warto o nowy sprzęcik zadbać :) nie mniej jednak, jestem ścisłowiec. potrzebuje cyfr :) to, czego szukałem na necie, a czego nie znalazłem to coś w stylu:

    - komputer podczas godziny pracy zużywa x
    - komputer, który jest wyłączony i włączony po godzinie zużywa y

    wniosek: x > y lub odwrotnie :) chodzi o to, że (jeśli dobrze rozumiem) urządzenia elektryczne na rozruch potrzebują kopa, tzn w chwili uruchomienia przez chwilę zużywają więcej energii niż przy stabilnym działaniu. i to jest ta moja zagwozdka. czy ta energia na rozruch jest większa niż energia, która spokojnie jest zużywana przez np godzinę, albo 30 minut...

    żebyście mnie źle nie zrozumieli. nie szukam w życiu na gwałt oszczędności. po prostu pytam jak to jest. ale na kwestię żywotności zwrócę uwagę - nie myślałem o tym - błahostka, jednak ważna sprawa.

    Cytat Zamieszczone przez olaf Zobacz posta
    w lodówce świeci się cały czas od kilku lat!
    lodówka to wyjątek. jej wybaczamy ;)

Strona 1 z 5 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •