Strona 1 z 11 123456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 107

Wątek: Sebastian Szmyd

  1. #1
    Member

    Dołączył
    May 2016
    Postów
    76
    Podziękowania

    Domyślnie Sebastian Szmyd


    Reklama widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników
    Cześć!

    Bez zbędnych ceregieli, szukam odrobiny konstruktywnej krytyki swoich prac od osób, które znają się na rzeczy i patrząc po pracach na tym forum to chyba sporo się tu takich znajdzie :) Jestem hobbystą, studia artystyczne już raczej odpadają w moim przypadku (chociaż może kiedyś…), ale traktuję rysunek/malarstwo dość serio. To do czego zmierzam to przede wszystkim rysunek komiksowy, ale lubię też design postaci czy w ogóle sztukę dla sztuki :)

    Wrzucam kilka swoich prac, różne media, czasem ze zdjęć, czasem z natury, z ostatnich kilku miesięcy, mniej więcej.

    Wszelkie komentarze mile widziane!

    Tusz na papierze + photoshop



    Tusz na papierze






    Ołówek (z modela)
    Ołówek (ze zdjęć)



    Conte (z modela)

    Conte (ze zdjęcia)



    Ołówek, węgiel i biała pastela (z natury)


    Ołówek i biała pastela (z natury)


    Ołówek i biała pastela (ze zdjęcia)


    Ołówek i biała pastela (z natury)




    Digital

    Załączone obrazki Załączone obrazki  
    Ostatnio edytowane przez SebastianSz ; 30-05-16 o 13:57

  2. #2
    Member
    Awatar Kyrie Eleison
    Dołączył
    Jan 2010
    Lokalizacja
    Poznań
    Postów
    96
    Podziękowania

    Domyślnie

    Jak dla mnie ogromny potencjał. Studium czaszki z czarną draperią - jestem pod dużym wrażenie, świetnie walor siedzi, i jest tu jakaś wartość dodana, co powoduje ,że nie jest to kolejne banalne studium. Może to zasługa czachy, która zawsze jednak w hamletowskie tony uderza:D
    Nie wydaje mi się, żebyś był początkującym, raczej parę lat już masz za sobą i ugruntowane podstawy rysunku , czyli coś co większość początkujących w digitalu bagatelizuje.
    Studiowałeś architekturę ?
    Postać jeszcze odstaje ale to kwestia czasu.
    Powodzenia, myslę, że w takich przypadkach jak ten to tylko praca i czas i świetne efekty przyjdą prędzej czy później.

  3. #3
    Member

    Dołączył
    Apr 2016
    Postów
    44
    Podziękowania

    Domyślnie

    Uwielbiam takie klimaty *___* no szczena mi opadła, szczególnie ten akt na łóżku mnie zniszczył. Liczę na więcej postaci :D Muszę spróbować tej białej pasteli, na jakim papierze to robiłeś? A tak żeby poza zachwytami napisać coś bardziej lub mniej konstruktywnego, pierwszy tusz na papierze bez szopa ma trochę nieczytelne formy. Długo musiałem czekać, aż moje szare komórki zlokalizowały poszczególne części ciała. No i bez refek ciężko mi stwierdzić ale wydaje mi się że część postaci ma za małe stopy.
    ps gdzie się uczyłeś rysunku jeśli można spytać :)

  4. #4
    Member

    Dołączył
    May 2016
    Postów
    76
    Podziękowania

    Domyślnie

    Dzięki za słowa zachęty, ale jeszcze sporo przede mną. :) No mam problem ze zbyt małymi stopami, głowę też jakoś często zmniejszam :/ ale walczę z tym ;)

    Uczę się od dwóch lat i na początku to chciałem tylko trochę w pixel art się pobawić, ale jakoś tak się rozpędziłem :) i w sumie zaliczyłem sporo miejsc. Nie studiowałem architektury za to zrobiłem kursy rysunku w Module, potem w Labiryncie w Warszawie przez pół roku, kilka kursów na CGMA, mentorship u Daarkena, sporo tutoriali i subskrypcji z netu, głównie New Masters Academy, Watts Atelier, Proko, Oatley Academy, Vitruvian Studio i jeszcze od cholery, ale nie pamiętam teraz. I tony książek: Robertson, Bridgman, Hogarth, Hampton, Gurney pewnie te same co wszyscy, którzy podchodzą do tego serio. Na akt chodzę do domu kultury, martwe natury w domu. No i rysuję po 3-4 godziny dziennie minimum, autoportrety przy lustrze, ręcę i postacie ze zdjęć, wycieczki do ZOO i Muzeum Rzeźby w Łazienkach i w ogóle wszystkiego ile wlezie i czym się da.

    Dla porównania, moja najstarsza martwa natura jaką mam uwiecznioną:


    Wkurzające jest to, że tak mało jest miejsc w Polsce, żeby nauczyć się rysować, szczególnie jak chodzi o postać bo rysunek architektoniczny jest u nas naprawdę niezły.

    Dzięki za uwagę co do tego pierwszego tuszu! To była impresja pod wpływem słuchania "Killer on the Loose" Thin Lizzy i trochę przekombinowałem chyba :)

    Co do pasteli i papieru. Tej pasteli to tam jest trochę tylko wbrew pozorom, głównie bliki i nieco rozjaśnień. W większości to ołówek i walor papieru. Papier to gruby papier Canford Dreadnaught Grey 300g, normalnie w formacie A1. Ale powodzenia, żeby to cholerstwo kupić. Był w Tincie w Warszawie ale już nie mają tego koloru i napisali mi w mailu, że "na razie nie zapowiada się żeby miał się pojawić w najbliższym czasie" (cytat z maila). Sprowadza go jedna hurtownia tylko i tylko w Tincie można kupić z tego co wiem. Jak ktoś ma namiary na jakieś inne miejsce to byłbym wdzięczny :)

    Się rozpisałem...

  5. #5
    Member

    Dołączył
    May 2016
    Postów
    76
    Podziękowania

    Domyślnie

    Tym razem portret ołówkiem. Jakieś uwagi?

    Autoportret, ołówek, kreda i biała pastela na szarym papierze. Format A3.


    Tutaj portret robiony na kurs. Ołówek, kreda i biała pastela na szarym papierze. Format A3.


    I kilka zdjec z powstawania autoportretu.
    Załączone obrazki Załączone obrazki  

  6. #6
    Member

    Dołączył
    Jul 2008
    Postów
    1223
    Podziękowania

    Domyślnie

    Świetnie rysujesz! Aż miło na to wszystko popatrzeć.

  7. #7
    Member
    Awatar JonJoan
    Dołączył
    Aug 2011
    Postów
    184
    Podziękowania

    Domyślnie

    Ja tam zbieram szczękę i mogę tylko poklepać po ramieniu bo jestem raczej w branży 2d gorszy. A te dwa portrety to w sumie jedne z najlepszych analogowych jakie widziałem (może w życiu mało widziałem). Szczególnie podoba mi się textura skóry i włosów. Ludzie często nawet w digitalu takiej zrobić nie potrafią.

    Wkurzające jest to, że tak mało jest miejsc w Polsce, żeby nauczyć się rysować, szczególnie jak chodzi o postać bo rysunek architektoniczny jest u nas naprawdę niezły.
    Podpisuję się rękami i nogami. Jest tego żenująco mało. Chociaż np. 10 lat temu było dużo gorzej, bo było właściwie tylko ASP. Teraz w większych miastach powstają różne pracownie. Ale Imo jest ich zbyt mało w stosunku do uzdolnionych ludzi którzy chcieliby się uczyć. Wielu stara się uczyć samemu. Ja tak robię (chociaż wcale nie twierdzę oczywiście że jestem zdolny). Ale w samotności potrzebny jest odpowiedni environ. Tak przynajmniej twierdzi mistrz Feng. A z tym różnie bywa. Ja w swojej wiosce jestem traktowany raczej jako próżniak, marzyciel który ubzdurał sobie że można w przyszłości wyżyć z grafiki.
    W świecie grafiki jestem właściwie pozostawiony samemu sobie. No i rzecz jasna jest Max.pl, :P. Tak podejrzewam że envioron dla polskich samouków często wygląda. Ale może się mylę.
    Ostatnio edytowane przez JonJoan ; 30-05-16 o 15:26

  8. #8
    Member

    Dołączył
    May 2016
    Postów
    76
    Podziękowania

    Domyślnie

    Niestety ale to prawda, że w Polsce nauka rysunku to raczej zajęcie dla ludzi potrafiących uczyć się samemu. Z drugiej strony teraz jest tyle stron w necie z naprawdę znakomitymi wykładami czy kursów w stylu CGMA, że jak się chce, umie się samemu zorganizować, a język nie jest barierą (i hajs, rzecz jasna) to spokojnie można się nauczyć. Trudno wprawdzie o konstruktywny feedback czasem, ale wszelkiej maści fora pomagają. Tylko szkoda, że nie ma gdzie aktów porysować za bardzo, takich miejsc jest naprawdę niewiele, przynajmniej w Warszawie.

    Przy okazji, JonJoan, masz bardzo fajną kreskę, szczególnie jeśli chodzi o tła :) Takie oniryczne, wyglądają trochę jak Rebecca Guay, rzuć sobie okiem jak nie znasz.

  9. #9
    Member
    Awatar JonJoan
    Dołączył
    Aug 2011
    Postów
    184
    Podziękowania

    Domyślnie

    że jak się chce, umie się samemu zorganizować, a język nie jest barierą (i hajs, rzecz jasna) to spokojnie można się nauczyć.
    czasami z tym jest ciężko ale staram się żeby tych 5-6 "Fengowych" godzin dziennie było.

    Tylko szkoda, że nie ma gdzie aktów porysować za bardzo, takich miejsc jest naprawdę niewiele, przynajmniej w Warszawie.
    Ja nawet nie mam gdzie portretów z natury rysować. W dominie Gdańsk proponowano mi żebym przyjeżdżał co weekend na rysowanie portretów (Teraz po kursie mogę pono za darmo). no ale niestety z Gdańska nie jestem. Musiałbym godzinę dojeżdżać. Ale może jednak warto?
    Mi na portretach jednak zależy bo te swoje z sieci często męczę po 6-7 godzin. U ciebie to pewnie zrobić portret to jak piwo wypić. :).

    Aaa. dzięki za porównanie. Rebeca Guay jest bardzo inspirująca.

  10. #10
    Member

    Dołączył
    May 2016
    Postów
    76
    Podziękowania

    Domyślnie

    Autoportrety w takim razie, przy lustrze. Ja codziennie rysuję jeden, nie w takim detalu jak ten ostatni, ale jednak. Tanio, a efekt w sumie ten sam.

    Przy okazji, nie wiem czy wiesz, ale Guay ma swoją szkołę online. Zajęcia można mieć z nią, Toddem Lockwoodem, Donato Giancolą i praoma innymi. Drogie jak cholera, nie wiem czy warte, ale same nazwiska mówią za siebie.

    http://www.smarterartschool.com/

Strona 1 z 11 123456 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •