Zobacz pełną wersję : Wzornictwo w Polsce?



kuby
12-06-05, 22:52
Witam wszystkich.Jestem nowy na tym forum.
Studjuję wzornictwo na ASP w Warszawie .Z całym szacunkiemSansSerif,ale nie mogę się z tobą zgodzić
kiedy określasz wzornictwo jako dziedzinę utopijną i słabo płatną.
Znam wiele osób,które nieżle zarabiają na wzornictwie i wierz mi,że
są to dużo większe pieniądze niż te,które bierze się za wizualizacje.
Fakt,że w Polsce wzornictwo nie jest docenianie,ani przez rząd
(w innych krajach wzornictwo jest uważane za pierwszoplanowy czynnik rozwoju gospodarczego i kulturalnego),ani przez producentów wyrobów,
a w świadomości przeciętnego Polaka coś takiego jak wzornictwo nie istnieje.
Dla dobrej zabawy polacem odzwiedzenie witryny Instytutu Wzornictwa Przemysłowego( www.iwp.com.pl (http://www.iwp.com.pl%29,instytucji) ),instytucji która rzekomo ma wspierać rozwój polskiego wzornictwa i designu wogóle.Doskonale obrazuje stosunek polskiego rządu do wzornictwa.
Mimo tych smutnych faktów z moich obserwacji i z tego co słyszę od innych ludzi wynika,że wcale nie jest jednak aż tak żle.
I sytuacja zdaje się poprawiać .
Denerwuje mnie także podejście niektórych arch(ach!)-inżynierów ;) (sorry za złośliwość ale nie mogłem się powstrzymać) do projektantów,którzy odebrali wykształcenie projektowe na studiach artystycznych.
Cóz nie będe inżynierem ale mam to gdzieś.Przynajmniej nie musze robic uprawnień a później bulić sporej kasy SARP-owi za "mozliwość bycia" architektem aby móc pracować w zawodzie w pełnym znaczeniu tego słowa.
To nie prawda,że najlepszymi projektantami wzornictwa są i byli architekci.
Fakt było i jest wielu swietnych architektów-projektantów wzornictwa ,ale
zapominacie panowie jaki wkład wnieśli i nadal wnoszą w jego rozwój ci którzy uczyli się designu na akademiach sztuk pięknych.
Poza tym wielu takich designerów projektowało architekturę po tym jak zdobyli renomę jako projektanci wzornictwa.
Zarówno jedne jak i drugie studia różnią się podejściem do projektowania,ale to przecież dobrze.
Moim zdaniem warto studiwać wzornictwo nawet w takim kraju jak Polska,a może nawet szczególnie w takim kraju jak Polska bo ten rynek tak naprawdę dopiero się kształtuje i będzie można tu sporo zdziałać no chyba że cała gospodarka pier..nie.Wtedy rzeczywiście będzię to utopia.

Dobra to by było na tyle troche sie rozpisałem,ale mam nadzieję że ktoś to przeczyta:)
pozdrawiam wszystkich (architektów też oczywiście :)

SansSerif
12-06-05, 23:01
kuby z chęcią bym z Tobą podyskutował ale w innym wątku tylko o wzornictwie :)

kuby
12-06-05, 23:39
czyli zakładamy nowy wątek?
dobry pomysł może ktos jeszcze się wypowie na ten temat

MOTHMAN
13-06-05, 01:51
w innych krajach wzornictwo jest uważane za pierwszoplanowy czynnik rozwoju gospodarczego i kulturalnego

No to sie uśmiałem :]
Widac od razu że każdy lubi jak jego "branża" jest poważana. Ale nie popadajmy w skrajności.

Wielu ludzi jest prymitywami i przed i po skończeniu studiów i nie ma na to reguły. Dlatego podejście architektów do wnętrzarzy i wnętrzarzy do architektów pozostawia czasem wiele do życzenia - ale to jest stereotyp.

Przyszło mi teraz pracować przy projekcie (arch-bud) willi, kiedy zaczeliśmy konsultowac sprawy z wnętrzarzami doszło do przesuwania niektórych okien itp., uwagi które były uzasadnione oczywiście zostały uwzględnione, więc wiem że można sie spokojnie dogadać tylko podejście obu stron musi być elastyczne.

kuby
13-06-05, 10:35
mothman - mylisz wzornictwo przemysłowe z architekturą wnętrz
to są dwa różne kierunki
możesz się śmiać ale wzornictwo na zachodzie jest uważne za bardzo ważny czynnik rozwoju gospodarki (i nie mówie tu o dekoratorce wnętrz tylko o
projektowaniu dla dużego przemysłu ) mam wrażenie,że dla ciebie wzornictwo przemysłowe to to samo co architektura wnętrz

SansSerif
13-06-05, 22:38
peter, koncept całkiem niezły, prawie jak org Fabio Novembre http://www.architonic.com/imgPro/cappellinipic/org_01_b_sat.jpg :]

Co do wzronictwa, kuby dla mnie akcje typu berlin design mai, london 100%, czy salone satelite w mediolanie to nie jest prawdziwe wzornictwo. Fakt jest moda na design ale raczej taki który jest nową formą atrakcji kulturalnej będącej częścią popkultury mniej masowej. Jest moda na gwiazdy i ich dzieła, ciotki pokroju Karima R. :]

W prawdziwym ID jest teraz regres w skali światowej i jest to bardziej efekt zmian gospodarczych. Duże koncerny pochłaniają mniejsze firmy. Produkcję dóbr konsumenckich przenosi się do Azji. Produkty muszą byc coraz tańsze. Krótkie serie, w krótkim czasie za małe pieniądze. Po co płacić gościowi od ID który jest artystą i nie zna rynku jeżeli jego robotę i tak wykonuje marketingowiec i konstruktor. Smutne ale prawdziwe.

Poza tym jakby ktoś nie zauważył jest kryzys gospodarczy również w skali światowej. Przemysł mocno zmniejszył produkcje i firmy wstrzymują się z inwestowaniem w nowe wzory.

A w kraju, mamy przemysł? Jaki?

btw projektowanie mebli to nie jest product design. Najlepsi są w tym architekci bo meble są zazwyczaj używane w architekturze. Architekci znają ten rynek, jego potrzeby i oczekiwania.

IWP? Oni nie znają rynku a czas dla Nich się zatrzymał naście albo dziesiąt lat temu i to w najgorszym miejscu :]

Na koniec akcent optymistyczny i na dodatek krajowy http://www.noti.com.pl Piotr Kuchciński to chyba jedyny koleś na tym zadupiu któremu udało się trafić na odważnego producenta z gustem.

Maceo
13-06-05, 22:41
Zastanawiam się gdzie promuje się taki disajn jak wyżej.
Swoją drogą Rietveld to nie jest ;) :P

SansSerif
13-06-05, 23:14
Peter ale te najfajniejsze kolekcje balmy i noti by balma to są produkty niesprzedawalne w polsce i trudno sprzedawalne na zachodzie. Ale ok klku projektantów (na palcach jednej ręki można wyliczyć) ma co robić dla jednej firmy w kraju. To już jest ten boom na wzornictwo?

m.arc.in
13-06-05, 23:20
co do sitaga... to nie jest to polska firma, polerowali kiedyś krzyżaki do krzeseł w świebodzinie, w polskiej polerni aluminium... ale polską firmą trudno ich nazwać... balma faktycznie jest odważna jak na firmę produkującą meble biurowe... profim też się rozwija a pozostałe drzemią... nie wynika to z braku ludzi z dobrymi pomysłami ale jak sądze z przemyślanej strategii, taki poprostu jest polski rynek, najlepiej sprzedają się krzesła iso i kanapy z ramety:)

bukovsky
13-06-05, 23:39
Żeby strona poważnej instytucji zajmującej się design'em tak wyglądała. Dla mnie to woła o pomstę do nieba :) Merytorycznie też za dużo się nie dzieje. Co do noti to i stronka fajna i projekty dobre. Chociaż czasem mam wrażenie, że współczesnemu projektantowi wystarczą do projektowania:

1) krzywik
2) ekierka

by gdzieniegdzie między kąty proste i ostre sypnąć jakiś organiczny kształt ;)

Uważam, że rola projektanta jest bardzo ważną rolą. Chodzi o kształtowanie rzeczywistości, o taki dobór form, materiałów, kolorów itd. by przedmiot czy cokolwiek innego było nie tylko użyteczne, ale także sprawiało, że nie mamy "doła" z samego faktu obcowania z tym czymś. Skoro 90 % rzeczywistości odbieramy za pomocą zmysłu wzroku to napewno w jakiś sposób wpływa to na nasze samopoczucie. Fajnie by było gdyby częściej projektowano z myślą o tym by przedmioty (ogólnie) wywoływały u ludzi pozytywne odczucia, poprawiały nastrój itd.

Pozdro

kuby
14-06-05, 23:48
owszem rola projektanta jest bardzo ważna i moim zdaniem spece od marketingu i technolodzy go nie zastąpią i zawsze bedzie potrzebny aby stworzyć udany produkt

ale niestety rzeczywiście chińczyki ostro dają i to może być problem...

SansSerif
15-06-05, 00:15
kuby rola projektanta jest bardzo ważna. Konstruktor też nazywa siebie projektantem i o ile produkt moze powstać bez udziału "artysty" to bez udziały "inzyniera" juz raczej nie.

Ja na prawde kocham wzornictwo ale... design to bagno :D Wejdź nawet na core77, poczytaj że ten zawód to utopia, albo lepiej wejdź na coroflot i zobacz światowy poziom absolwentów wzornictwa.

kuby
18-06-05, 08:55
poczytałem troche na core77 i widze ze masz sporo racji serif :(

ide na marketing i zarządzanie :)


jaki twoim zdaniem jest światowy poziom studentów wzornictwa?
bo nie bardzo rozumiem o co ci chodzi

Dejot
19-06-05, 05:13
wszystkom pomalutku, generalnie to nasz kraj wioska wychodzi z totalnego bagna i jeszcze dlugo ciemnota i szarzy ludzie beda miec gdzies jak wygladaja meble byle by byle tanie. to przykre ale tak jest. nie ma dobrego designu i popytu na nie bez dobrze funkcjonujacej gospodarki. ale wszystko w swoim czasie. mysle ze naszym zadaniem - mam na mysli architektów, projektantów i grafików jest tworzenie najlepiej jak sie da i najwiecej jak sie da a w pewnym momencie przyjdzie czas na wyciagniecie projektów z szuflad i wstawienie je w rzecywisty swiat.

tego rzycze naszej polsce i nam. i tak widze wzornictwo w polsce - zamglone w przyszlosci ale gdzies tam jest....

Tomur
19-06-05, 06:47
kuby rola projektanta jest bardzo ważna. Konstruktor też nazywa siebie projektantem i o ile produkt moze powstać bez udziału "artysty" to bez udziały "inzyniera" juz raczej nie.



Dzieki Sans
I pozdrowienia dla wszystkich konstruktorów. Po kilku latach zawodowej pracy uważam że wzornictwo przydało by się jako uzupełnienie studiów na
kierunku projektowo konstrukcyjnym.
Jest teraz maksymalne branie na konstruktorów ze znajomością 3D i angielskiego. Acha i szefowie za chiny nie mogą się dowiedzieć że się zajmujesz stylistyką bo to dla nich oznacza conajmniej głowę w chmurach.

Pozdro
engeener designer

SansSerif
19-06-05, 11:02
jaki twoim zdaniem jest światowy poziom studentów wzornictwa?
bo nie bardzo rozumiem o co ci chodzi
Są trochę wyalienowani, większość tych projektów nie jest ładna ani nowatorska estetycznie, słaba funkcjonalnie i najczęściej niewykonalna. A juz wszelkie rekordy biją konkursy designboom który promuje design jako galeryjno-salonowy performance a nie projektowanie. Projektowanie to nie sztuka, to działalność usługowa :)


generalnie to nasz kraj wioska wychodzi z totalnego bagna i jeszcze dlugo ciemnota i szarzy ludzie beda miec gdzies jak wygladaja meble byle by byle tanie.
Produkcyjnie jesteśmy w samym centrum. Polska jest jednym z czołowych producentów mebli w Europie a design jest taki jakie jest zapotrzebowanie na zachodzie. Smutnym faktem jest że te firmy zazwyczaj nie zatrudniają designerów. dzieje się to z trzech powodów: 1. designer nie rozumie potrzeb rynku masowego, 2. designer nie zna się na konstrukcji i technologii produkcji, 3. designer jest za drogi. Ad 3. dla przykładu, jeżeli mebel kosztuje dla klienta końcowego 5k i sprzedaje się kilkunastu tysiącach egzemplarzy rocznie to cena za projekt bez tantiemów, jednorazowow wysokości 10k może doprowadzić producenta do zawału :D
Większość tych mebli projektują technolodzy po średnich szkołach technicznych wspólnie z handlowacami i często im to bardzo ładnie wychodzi nawet bez udziału designera. Ale meblarstwo to specyficzna dziedzina i przeważnie bazuje się na klasycznych kanonach estetycznych.
A designerskie meble są dla designerów, nie sprzedają się, to co nam się podoba w katalogach zachodnich producentów też się nie sprzedaje, to są modele robione tylko w celach reklamowych. Najbardziej odjechany włoski producent mebli Cappellini... jest dotowany przez rząd włoski. To są rzeczy na których widok wszyscy (designerzy i architekci) się podniecają ale nikt ich nie kupuje. Ale zawsze można zrobić tak jak Marcel W. i samemu rozpocząć produkcję... na sztuki.

Polski product design? Polscy producenci sprzętu agd współpracują ostro z designerami ale efekty tej współpracy nie są zbyt oszałamiające :>

Branża san!trana? Bardzo podobny przykład cenowy do poprzedniego. Przychodzi do mnie producent, mówi że super robie projeky, daje mi wypasiona nagrodę w konkursie i zaczynamy współpracę. Do zaprojektowania (wzór+model nurbs) seria wanienek i brodzików, koszt gotowych wyrobów to kilkanaście tysięcy więc w ofercie mówie okrągłą stawke 10k. Producenta tak zatkało że odezwał sie po miesiącu, mówiąc że on chyba już jednak sam sobie zaprojektuje. 10k za serie modeli projektowaną w dwa miesiące to dużo i klienta nie obchodzi fakt że potrzebny jest software i hardware za 60k oraz wyjazdy zagraniczne na targi by byc ciągle na czasie z trendami.

pozdro :P
designer wannabe

Ryjas
19-06-05, 14:27
Hmm. Szkoda ze na wydzialach architektury nie przykłada sie uwagi do dizajnu.
Jak sobei pomysle o studiach w historycznym Bauhausie to hmm.. zazdroszcze tym którzy mieli okazje tam postudiowac...

Mysle ze dizajn i architektura w Polsce leża bo ludzi enie potrafia tego docenić... Tzn brak edukacji estetycznej

Ja chyab jestem za tym zeby sztuka dizajnu nie miala tkaiego znaczenia a dobra jakośc wzornictwa byla na porzadku dziennym.
Bo to chyab jest tak ze artyscie nie chce sie przepłacic bo niby za co.. a takiemu partaczowi np. od kafelków wiekszosc ludiz w polsce jest w stanie przeplacac za to ze nie umie polozyc i poprawia z 10 razy...

SansSerif
19-06-05, 14:54
problem popytu na dizajnerskie meble lezy jak mniemam wylacznie w cenie. kogo stac na wanne za 42k? oczywiscie musi tyle kosztowac bo oplacili dizajnera za przyslowiowe 10k

Nie zdziwiłbym się jakby ktomuś udało się wyprodukować wannę za tysiąc złotych według Twojego projektu. Na pewno biłaby rekordy sprzedaży w castoramie, leroi merlin i innych marketach :]

Ryjas
19-06-05, 15:06
Nie zdziwiłbym się jakby ktomuś udało się wyprodukować wannę za tysiąc złotych według Twojego projektu. Na pewno biłaby rekordy sprzedaży w castoramie, leroi merlin i innych marketach :]

A co by było w tym złego?
Taka Ikea dopuki nie sprzedawała szitu była czyms ciekawym..

SansSerif
19-06-05, 15:29
Ikea nie jest zła projektowo i to sie jej chwali bo jej gównym atutem jest jednak cena. Jak klient ma ograniczony budżet i szuka produktu po kosztach produkcyjnych to raczej ma w du... design.
Ale bardziej chodziło mi o zjawisko zależności "majętność konsumenta a jego potrzeby estetyczne". Dla przeciętnego biednego konsumenta "ładnie" znaczy coś zupelnie innego niż dla klienta bogatego. Niestety poziom gustu jest proporcjonalny do kwadratu stanu konta :D

Ryjas
19-06-05, 16:12
Teoretycznie tak. Ale widzisz mimo ze zdaje sobie sprawe z tego ze podoba mi sie kranik Starcka i zawsze chcialem tkai mieć to nigdy bym go sobei nie kupił bo tam gdzie chce miec dom (na wsi) woda jest zabójcza dla tego typu sprzetu...

Generalnie fajnie zeby design byl dostosowany do warunków. Wiadmo w Polsce cięzko o jakies warunki ale jednak trzeba brać pod uwagę to ze nie wszystko co nadaje sie dla klienta w USA nadaje sie dla klienta w Polsce.

Generalnei zastanawiam sie i biję sie z myślami czy lepiej iść w tanie dobre uzytkowe( ceny proejktów przynajmniej narazie tanie) czy w drogie artystycznie na wysokim pzoiomie.. Ale o tym mozna by godzinami dyskutować

Troche to jest tak jak z domkami HS99 czy medusy.. Design dla ubogich :)

SansSerif
19-06-05, 16:15
Ryjas akurat baterie Hansgrohe Axor to jedne z najlepszych razem z Dornbrachtem baterii na rynku :)

Ryjas
19-06-05, 17:38
Mowisz z enajlepsze. A wzialem po uwage ze woda na wsi pozostawia wiele do zyczenia pod wzgledem np zawartosci zelaza czy samch maly drobinek kamyczkow itp. powiem ci ze mimo z esa to jedne z najlepszych na rynku to mog abyc troszke z adelikatne..

No a z ta castorama to bylbym przekonany z ete kwadratowe cuda ktore peter wymysla nie szly by nawet za 300 zl :p

SansSerif
19-06-05, 22:08
heh peter przecież wiesz że kocham Cię i Twoją twórczość :>
Nie wiem jak inaczej Ci wytłumaczyć że przeciętny człowiek ma zupełnie inne potrzeby estetyczne niż ludzie zajmujący się projektowaniem, może porównam do muzyki. Obniżenie o połowę ceny albumu Skalpela nie sprawi że ludzie będą go częściej kupować od albumu Golców czy innych Wiśniewskich.

Wielka_Siostra
20-06-05, 18:00
Sans Serif, to jak to jest:


przeciętny człowiek ma zupełnie inne potrzeby estetyczne niż ludzie zajmujący się projektowaniem


Dla przeciętnego biednego konsumenta "ładnie" znaczy coś zupelnie innego niż dla klienta bogatego

Raz mówisz, że przeciętny człowiek ma inny gust niż projektant, drugim razem, że gust zależy od stanu majątku.

Zgodzę się co do różnic estetycznych w zależności od tego czy jest się projektantem, czy nie (mam na myśli w miarę dojrzałego, ukształtowanego twórcę;-), nie mogę się jednak zgodzić z tym gustem w zależności od stanu portfela.
Wydaje mi się, że w tym przypadku nie należy generalizować. Spotykałam bezguscia wśród studentów jak i ludzi majętnch, i na odwrót - i tu, i tam, bywają ludzie z gustem.

Często spotykałam ludzi, powiedzmy, na dorobku, którym podobały się rzeczy z górnej półki, projektowo na najwyższym poziomie;-) I dla nich jest oferta - na rynku jest mnóstwo tanich podróbek, dizajnersko czasami bardzo miłych dla oka. Co więcej, te podróbki kupują także ludzie bogaci, którym aż tak bardzo na marce nie zależy. Myślę, że TO własnie powoduje, że projektantom w Polsce nie opłaca się dużo placić (czy chociażby godziwie). Wystarczy pwiedzieć panu Kaziowi, aby zrobił umywalkę podobną do V&B i już:-) Bo popyt na dobry dizajn jest, i to wśród dorobkiewiczów, jak i bogatych.

Co do gustów gawiedzi.
Wydaje mi się też, że we wzornictwie to właśnie wielcy projektanci kształtują gusta. To jest tak jak z modą - ludzie temu ulegają nie tyle dlatego, ze im się podoba, ale dlatego, że kupują i chodzą w tym inni. Piramidka zatem jest taka: Starck wymyśla wannę w kształcie prymitywnej balli, kupuje to kilku wpływowych ludzi i dalej już się toczy. Ostatecznie facet, któremu do tej pory podobały się wanny na złoconych lwich łapach, zakupi podróbkę Starcka, nawet nie uświadamiając sobie, że działa pod wpływem mody.
Dlatego cięzko byłoby młodemu projektantowi, z rewelacyjnymi pomysłami, przepchnać coś swojego i oryginalengo (a firmie to sprzedać). Teraz bowiem sprzedaje się forma ala IKEA, a nie np. a`la secesja, choćby nie wiem jak genialne i dobrze zaprojektowana. A żeby zrobić podróbkę IKEA wcale nie trzeba dawać profesjonaliście 10K za projekt...

Pzdr

SansSerif
20-06-05, 18:39
Raz mówisz, że przeciętny człowiek ma inny gust niż projektant, drugim razem, że gust zależy od stanu majątku.

A czy jedno wyklucza drugie? Gust wyrabia się przez obserwację. Ludzie majętni więcej podróżują i tak jak projektanci trochę wiecej oglądają, czytają i wiedzą więcej o świecie. Dla większości wystaczy telewizor z polsatem a nielicznym się zachciewa wycieczek do opery :D

TomekM
29-06-05, 11:57
Witam
Wątek przeczytałem z wielkim zainteresowaniem
Mając na uwadze polskie wzornictwo postanowiłem
stworzyć swoje forum, które jeszcze trochę potrzebuje
doszlifowania ale już zaczęło działać
Z góry zapraszam na www.marosdesign.com/forum

kuby
05-07-05, 21:17
ciekawa inicjatywa
warto rozwijac to forum tym bardziej,że brakuje w polskim internecie
czegoś takiego

Woznkt
05-07-05, 21:53
A ja nawiąże jeszcze do początku tego topicu. A propos dizajnu jako głównego kierunku inwesytcji państwa itp. Przykładem Szwecja i o dziwo ostatnio dowiedziałem sie że państow u nic zaczęło tak naprawdę wspierać dizajn bodajże dopiero na początku lat 80, a wtej chwili wszyscy stawiają sobie ten kraj jako przykłąd społecznego, inteligentnego i dobrego dizajnu. Ostatnio wydział Wzornictwa Przemysłowego w ASP Warszawie przeprowadził warsztaty projektowe Polsko-Szwedzkie własnie. Miałem więc możliwośc porozmawiania z ludźmi z tamtych szkół (tutaj taki uśmiech do Tomura, bo było to wydział inżynieryjski z nastawieniem na dizajn :)). Najbardziej spodobało mi się podejście do absolwentów kieunków projektowych. Otóżstudent kończy szkołę i właściwie z miejsca zgłaszaja sie do niego trzy biura projektowe z propozycją pracy :D. Chodzi o to że za każdego takeigo studenta firam dostaje kaske od państwa, a student ma szansę od razu wdrożenia się w klimat produckji przemysłowej i sprawdzenia się w prawdziwym zawodzie.

A co do poziomu naszych studentów, to spostrzeżenia większości ludzi którzy byli na stypendium na zachodzie są takie, że wcale nie jesteśmy gorsi, a wręcz poziom u nas stoi na wysokim poziomie. Porblem tylko jak ten potenjcał wykorzystać.

To tyle ode mnie i czekam aż u nas ktosw końcu pomyśli
pozdrawiam

kuby
06-07-05, 22:02
też na to czekam...

SansSerif
06-07-05, 22:48
To się chyba nie doczekacie :D
Ile w tym pięknym kraju jest firm projektowych? A takich które specjalizuja się w kompleksowym product design development?
Całe szczęście że przynajmniej swojego polskiego Karima Rashida mamy :D

TomekM
07-07-05, 07:16
No to ja też dorzuce swoje trzy grosze
Anglia w budzecie państwa ma 50 mln funtów na wzornictwo przemysłowe.
Na zjazdy, fora, spotkania, podręczniki, stypendia
Polska ma złotych 0 PLN.
Na zachodzie wzornictwo stoi w jednym szeregu razem z hutnictwem, rolnictwem,
medycyną i innymi przemysłami ciężkimi i lekkimi.
U nas wzornictwo to jest lampka z Ikei.
Jak nasze państwo ma stworzyć zaplecze dla wzornictwa, dla kadry, dla studentów,
dla różnego rodzaju dyskusji na ten temat, mając takie podejście?
Nie liczy się dla naszych władz iż jest to element działalności wprowadzający nowy produkt
mający zaspokoić nowe potrzeby społeczne lecz dla nich jest to raczej zdobnictwo:, kubek, ramka na zdjęcie etc.
Nic nie poradzimy na tą sytuację póki państwo nasze nie dostrzeże potencjału tej dziedziny.
Dalej będziemy tłuc nasze projekty do szuflady, nawet jeśli będą one ładniejsze od zachodnich.
Ja czekam

boba
07-07-05, 09:29
ehh jakies socjalistyczne brednie gadacie chyba..
panstwo to, panstwo tamto.. co to to panstwo to jakas matka co ma pomagac ?

chyba chodzi o spoleczenstwo - dopoki ono sie nie bedzie domagac z gustem zaprojektowanych rzeczy zaden rzadowy program nie pomoze.. to ludzie moga najszybciej wyeliminowac z rynku produkty brzydkie, zle zaprojektowane.. tylko najpierw musza chciec i musza wiedziec ze warto kupowac rzeczy z dobrym dizajnem..

ale z tym to jescze poczekamy chyba troche, bo wiekszosci nie interesuje jak co wyglada tylko ile kosztuje, a to sie nie zmieni tak szybko..

TomekM
07-07-05, 11:58
No bo ja myślałem że szkoły państwowe to należą państwa
i poziom edukacji zależy trochę od budżetu państwa.
Np zaplecze techniczne dla studentów w postaci prawdziwej modelarni.
No ale chyba się mylę, i faktycznie same chęci wystarczą.
Niech se dalej studenty za swoje z dykty strugają te modele

Myślalem też o jakiejś większej narodowej wystawie młodych talentów
np . w Wawie. No jakieś plakaty w miastach informujace o tym,
może jakiś spocik reklamowy w radiu albo w telewizji.
No ale fakt można poprosić tatę żeby dał troche kasy.
Nie pomyślałem o tym.....

a może by tak jakieś dofinansowanie do nowego czasopisma o wzornictwie.
No tak ale po co od razu rząd, PKO wystarczy -
no jakiś kredycik na jakies 20% rocznie

Nie wiem
Ale na zachodzi jest od cholery różnych konkursów, spotkań
etc. No ale oni chyba tacy bogaci, że z kieszonkowych sobie robią
i po plecach tylko się klepią.

Co do gustów
Troszkę miałem styczność z klientami i mogę powiedzieć że
powoli zdają sprawę z ważności tematu.
Co z tego, oni są jak małpa we mgle.
Gdzie mają szukać informacji, do kogo się zwrócić, kto ma im powiedzieć
o co w tym chodzi, jak mają trafić do mnie?
Kto ma organizować spotkania z nimi? ja?
sorki ja jestem Tomek ze Skierniewic

Jest stowarzyszenie projektantów, pracują ze składek członkowskich.
Nawet na papier firmowy ich nie stać.
To może pod Kościół niech pójda ... napiszę do nich
może jeszcze nie wpadli na to.

T.

TomekM
07-07-05, 12:37
a co do eukacji...
daleko nie szukać
dlaczego rozmowy na tym forum o wzornictwoie przemysłowym
toczą się w Architekturze ??
Może Turystykę podpiąć pod Banki.
Tu kasa, tam kasa

Youki-Pouki
07-07-05, 15:36
To się chyba nie doczekacie :D (...)
Całe szczęście że przynajmniej swojego polskiego Karima Rashida mamy :D

Hehe

pociągnij wątek please ;-))

pozdro

SansSerif
07-07-05, 22:08
Hehe

pociągnij wątek please ;-))

pozdro

Temat wzornictwa czy polskiego Karima? Tego drugiego tematu mi nie wypada, za dużo powiązań personalnych :D



dlaczego rozmowy na tym forum o wzornictwoie przemysłowym toczą się w Architekturze ?
Może dlatego że paradoksalnie forum o grafice 3d jest jedynym miejscem w sieci gdzie pokazywany jest młody polski design niezależny :D

Tomek tak swoją drogą, zupełnie bez złośliwości, z czystej ciekawości, jesteś z rocznika 71, czyli powinieneś być już ustabilizowany zawodowo, jak to jest z tym designem w Polsce na prawdę? Bo coś nie za bardzo wyczuwa sie optymizm w Twoich wypowiedziach ;)

To może jeszcze jedną anegodetę zapodam z krótkiego życiorysu designerwannabe rocznik 78. Jakiś czas temu pewna wiodąca firma z branży łazienkowej przeprowadzała nabór na stanowisko głównego designera który miałby byc odpowiedzialny za projektowanie nowych kolekcji wypracowując spójny styl marki i dodatkowo w przyszłości sam stworzyć od zera zespół projektowy w tejże firmie. Nabór polegał na teście kreatywności, "ma pan tu kredki i papier i niech pan nam tu jakis ładny kibelek narysuje" :]

Woznkt
07-07-05, 22:13
Szeryfie - roftl :D

SansSerif
07-07-05, 22:34
Szeryfie - roftl :D
Właściwie wtedy to nie wiedziałem czy sie śmiać czy płakać że inteligentni ,wykształceni, młodzi ludzie zarządzający firma robiącą roczne obroty liczone w setkach milionów złotych nie mogą zrozumieć że projekt ich produktu to trochę bardziej skomplikowany proces uwzględniający ryzyko "kiepski design=kiepski zysk sprzedaży".

edit: właśnie sprawdziłem w necie że to nie setki milionów tylko rocznie grubo ponad miliard heh

TomekM
08-07-05, 07:35
co do miejsca Wzornictwa w Architekturze ogłaszam strajk (włoski to może nie)
Jestem już oflagowany i mam zapas wody mineralnej na długi czas.
To, że jest to niezależny dizajn to nie jest wytłumaczenie jego miejsca
w tej działce.

Jeśli chodzi o historyjkę o kibelku to jest ona ładna
Coż... taki lajf
Ja też mam parę w rękawie ale nie będę przytruwał
Historyjka ta, to praktycznie jeszcze jeden kamyczek do stanu edukacji w narodzie i
konieczności wyedukowania naszych producentów.
A tu niestety, bez spotkań nimi na poziomie przyrządowym nic się nie zmieni.
W pojedynkę ani ja tego nie zrobię ani wy.
W paru zachodnich państwach wzornictwa uczy się na poziomie szkoły średniej.
Kto to ma u nas wprowadzić jeśli nie ministerswo?

Rocznik '71
Wolałbym na to pytanie odpowiedzieć na moim forum...
Co mam komuś podnosić czytelnictwo...:)

TomekM
08-07-05, 13:59
noo pan Rashid to człowiek orkiestra
nawet zastanawiałem się czy nie wysłać do niego swojego CV
Ale nie.. będę jeszcze lepszy od niego
Może rocznik ten sam i sukcesów u niego kupa, może ma bogatego tatę
ale ja mam więcej zacięcia

Drugiego postu troszkie niezałapałem
Mogę poprosić Serifa - nawet poproszę ,ale o co?
grafika forum brzydka? to był jakiś gotowiec, kolega go narazie rozpracowywuje
technicznie, kupe z nim roboty
Koleś jest niezły, w tydzień uczy się wszystkiego, obojętnie czego
Jak się naumie to będziemy myśleć o nowej szacie ale na razie
mamy więcej zagadnień technicznych. Chociażby teczki z portfoliami. Tak je zrobić żeby nagle za transfer niedopłacać
----------
Prawdopodobnie mam sponsora na nagrode w 1szym konkursiku w dziale Produkt
Nic wielkiego, i na razie dogadujemy się.
Generalnie galanteria łazienkowa
www.andex.com.pl
Jak się dyr. zdecyduje to ogłoszę

SansSerif
08-07-05, 14:09
Tomek, zamknijcie forum dla niezarejestrowanych uzytkowników to będzie można swobodniej rozmawiać bo inaczej google wszystko znajdzie :D

TomekM
08-07-05, 14:17
ale z tego co wiem to jest zamknięte
tylko czytać można, jest to w pewnym sensie podyktowane
tym że sponsorzy chcieliby zobaczyć co się na nim dzieje

Youki-Pouki
09-07-05, 15:57
Tego drugiego tematu mi nie wypada, za dużo powiązań personalnych :D

szkooda
a już miałem nadzieję na jakieś ploteczki ;-))

pozdr.

obsydian1000
16-01-07, 16:47
Cześć.
Wiem że to trudne pytanie, ale może mi ktoś coś podpowie. Robię projekt wanny dla dużej znanej firmy produkującej ceramikę sanitarną. Nie mam pojęcia jak oszacować cenę. Potem będę robił model w skali 1:5. Nie chcę wyjść na idiotę i podać jakąś śmieszn ie niską cenę ani znów za wysoką, bo prawdopodobnie będę potem dla nich wykonywał projekty. Może mi ktoś pomóc?

SansSerif
16-01-07, 17:00
3k max. uzasadnienie w innym wątku :)

obsydian1000
16-01-07, 17:27
Dzięki za pomoc

misoni
16-01-07, 18:33
na polskie gusta miało też wpływ przbywanie przez kilkadziesiat lat w takich samych mieszkaniach Kto wie czy nie decydujacy. I bzdura ze ludzie nie kupuja ladnych rzeczy bo sa drogie. Sa tacy co kupuja tez drogie tyle ze inne. Patrzac kilka lat do tylu idzie ku lepszemu, opornie ale czlapie heheeee... I to jesli chodzi o gusta jak i oferte firm. Trzymam kciuki za polskich dizajnerow...szczegolnie za oggi..ladnie na focie wyszedl :D

bodesign
09-06-09, 10:48
Jesteśmy studiem projektowania produktu i z obserwacji rynku możemy wyciągnąć wnioski, ze sytuacja polskiego wzornictwa poprawia się. Producenci różnych branż coraz więcej uwagi przywiązują do wzornictwa przemysłowego. Konkurencja na rynku wymusza na nich by ich produkty były bardziej funkcjonalne i odznaczały się estetyką na światowym poziomie.

!Ewert
13-06-09, 12:13
Jak widać, kryzys o którym codziennie słyszymy ma też swoje dobre strony, takie jak czystka na rynku pracy - pozbycie się niepotrzebnych ogniw, ale też jak Bodesign napisał - nowe technologie, polepszenie produktów, wejście na wyższy standard w celu wyprzedzenia konkurencji. I bardzo dobrze :)

Moim zdaniem wzornictwo w Polsce było bardziej rozwinięte za PRL-u. Ale ja się nie znam :)

hej

mindsailors
31-07-09, 19:00
Witam,

Pracuję w biurze projektowym Mindsailors. Pozwolę sobie napisać parę słów na temat wyceniania projektów.

Cena przede wszystkim powinna być dopasowana do rynku i do klienta ale powinna także odzwierciedlać Twój poniesiony wkład pracy.

Oczywiście dużo też zależy od prestiżu projektanta/biura projektowego, co oczywiście przekłada się na odpowiedni rachunek końcowy.

Zaznaczam, że jak każde profesjonalne biuro projektowe ponosimy również dodatkowe koszty związane z utrzymaniem biura, w odróżnieniu od freelancerów, którzy często pracują w zaciszu domowym, co również znajduje swoje odbicie w cenie końcowej.

Jak wyceniać?
Warto sprawdzić jaki jest jednostkowy koszt końcowy rzeczy, którą projektujemy. W przypadku wanny cena może się wachać od 500zł do 150tys zł. Należy uwzględnić realny koszt produkcji, oraz kosztów przygotowania do produkcji. Następnie można oszacować wolumin produktu, który zwróci producentowi poniesione nakłady produkcji.

Na tej podstawie można dojść do pewnych wniosków, ile faktycznie powinien kosztowac projekt.

W przypadku małych projektów, które sprzedawane są w dużym nakładzie np. elementy wyposażenia domu, często warto zaproponować klientowi (zwłaszcza sprawdzonemu) model rozliczania oparty na zasadzie tantiem od sprzedaży, wypłacanych w ustalonych okresach czasowych, przez określony czas.

Myślę, że nie ma jednej prawidłowej metody wyceniania projektów. I jak w każdym zawodzie, trzeba znaleźć złoty środek tak, aby obie strony były zadowolone.

pozdrawiam

routee
31-07-09, 21:38
... to teraz postawcie się w roli wykonawcy i zadajcie sobie pytanie czy na podstawie projektu detalu sporządzonego przez dizajnera 'czyt. malunku' jest on w stanie dany detal wykonać czy z kolei musi sobie sporządzić projekt wykonawczy uwzględniający technologię wykonania. bo miałem okazję wykonywać sporo nietypowych mebli 'namalowanych' przez ludzi z dwoma 3 literowymi wstępami do nazwiska i zawsze jak dotąd sprawy technologiczne jakby ich nie dotyczyły to ja się pytam za co oni biorą takie pieniądze o których tu piszecie ? może wystarczy zrobić wizkę dla klienta za 1-2k i zapomnieć o reszcie ?(imo wyjdzie na to samo)

reasumując projektant będzie Projektantem jak wyjdzie z biura i zacznie jeździć po warsztatach i patrzeć jak to wygląda od strony manualnej i technologicznej inaczej będzie malarzem.

Ysmine
04-08-09, 13:44
Zapraszam do zapoznania się z "Raportem o wzornictwie", przygotowanym przez Beatę Bochińską i Iwonę Palczewską z Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Opracowanie zawiera zarówno analizę istniejącej sytuacji w obszarze rynku wzornictwa w Polsce, jak również rekomendacje dotyczące działań w tej sferze w przyszłości. Raport został przygotowany w ostatnich miesiącach we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowym Centrum Kultury.
Dostępny jest pod tym adresem:
http://www.kongreskultury.pl/title,Raport_o_wzornictwie,pid,400.html (http://http://www.kongreskultury.pl/title,Raport_o_wzornictwie,pid,400.html)
a podyskutowac na jego temat można też tutaj:
http://www.kongreskultury.pl/title,Dyskusja_na_temat_raportow,pid,662.html (http://http://www.kongreskultury.pl/title,Dyskusja_na_temat_raportow,pid,662.html)

RA
05-08-09, 13:17
... to teraz postawcie się w roli wykonawcy i zadajcie sobie pytanie czy na podstawie projektu detalu sporządzonego przez dizajnera 'czyt. malunku' jest on w stanie dany detal wykonać czy z kolei musi sobie sporządzić projekt wykonawczy uwzględniający technologię wykonania. bo miałem okazję wykonywać sporo nietypowych mebli 'namalowanych' przez ludzi z dwoma 3 literowymi wstępami do nazwiska i zawsze jak dotąd sprawy technologiczne jakby ich nie dotyczyły to ja się pytam za co oni biorą takie pieniądze o których tu piszecie ? może wystarczy zrobić wizkę dla klienta za 1-2k i zapomnieć o reszcie ?(imo wyjdzie na to samo)

reasumując projektant będzie Projektantem jak wyjdzie z biura i zacznie jeździć po warsztatach i patrzeć jak to wygląda od strony manualnej i technologicznej inaczej będzie malarzem.
Mylisz się. Dizajner rzuca pomysły w formie wizualnej i przekazuje je ludziom, którzy wiedzą w najdrobniejszych szczegółach jak np. odlać przedmiot z plastiku. Projektant powinien wiedzieć najważniejsze ogólniki czyli, że plastik zmniejsza swoją objętość "stygnąc" itp. itd.
Strasznie umniejszasz rolę projektanta jako takiego, tymczasem dajmy na to samochód najpierw powstaje w jego głowie i to ona nadaje mu kształt i dopracowuje projekt z panami inżynierami po politechnikach.
Mój ojciec pracował tak nawet za komuny. On wymyślał i dopracowywał obiekt, i robił wstępne rysunki techniczne, a ludzie dalej kalkulowali to w swoich głowach, konsultowali rysunki i tworzyli odpowiednie formy, bla bla bla.
Nie wymagaj od kogoś kto na studiach uczył się o kompozycji, ergonomii itp. by zajmował się zaawansowanymi technikaliami, tak jak nie wymagaj by pan inżynier wiedział cokolwiek o kompozycji, ergonomii itp.

routee
05-08-09, 17:09
Nie wymagaj od kogoś kto na studiach uczył się o kompozycji, ergonomii itp. by zajmował się zaawansowanymi technikaliami, tak jak nie wymagaj by pan inżynier wiedział cokolwiek o kompozycji, ergonomii itp.

czyli przyznajesz że taki a nie inny trend, system szkolenia powoduje tzw wtórny analfabetyzm. Nie wymagam od dizajnera żeby operował biegle parametrami wytrzymałościowymi itp. chodzi mi bardziej o to że człowiek który nie ma zielonego pojęcia na temat technologii bierze za to kolosalne pieniądze, i za nic nie odpowiada poza formą wizualną która i tak rzadko kiedy w sposób jasny i czytelny jest przekazana do tzw. konstruktorów. Wbrew pozorom nie bagatelizuję sprawy chodzi mi głownie o uniknięcie knotów projektowych związanych z niedouczeniem projektantów. Podam prosty przykład z życia, dostałem 'malunek' (nie mylić z projektem) zabudowy o przefalowanej powierzchni gdzie część stanowiła swego rodzaju szafę projektant nie wpadł na to że drzwi które zaprojektował nie mają fizycznego prawa się otworzyć ze względu na geometrię.... mało tego za każdą konsultację chciał pieniądza od inwestora a ten co zrozumiałe odparł 'proszę robić tak jak jest'... I co teraz ? to nie są luźne przemyślenia a przykład z życia

RA
05-08-09, 17:42
Ale uogólniłeś temat bazując na przykładach idiotów, z którymi miałeś co nieco do czynienia.
Kształcenie projektanta wygląda tak a nie inaczej, to co powinien po tych studiach wykonywać również opiera się na określonych zasadach. I jak w każdym zawodzie znajdą się ludzie, którzy przez cały tok kształcenia przeszli, ale nic z niego nie wyciągnęli. To są typowe przypadki, ale według mnie nie można z nich wyciągać takich wniosków jakie ty wyciągnąłeś. :)
To że lekarz zostawił komuś szczypce w brzuchu nie oznacza, że był źle uczony. To oznacza, że albo od początku miał ten zawód gdzieś, albo był pijany, albo był kompletnie rozkojarzony, albo... albo...
Skoro jeden lekarz po tej samej uczelni potrafi przeszczepiać taśmowo serca (bez błędów), a drugi potrafi zostawić szczypce w brzuchu, to nie jest to wina uczelni.
Sory za wywód z lekarzami, tam mi się napisało. ;)
No i "przykładów z życia", to ja znam pewnie więcej niż ty, bo słuchałem o tym od dziecka, a przez pewien czas całkiem czynnie w tym uczestniczyłem (jako pomagier-niewolnik własnego ojca ;) ).

routee
06-08-09, 17:26
I jak w każdym zawodzie znajdą się ludzie, którzy przez cały tok kształcenia przeszli, ale nic z niego nie wyciągnęli. To są typowe przypadki, ale według mnie nie można z nich wyciągać takich wniosków jakie ty wyciągnąłeś. :)...
To że lekarz zostawił komuś szczypce w brzuchu nie oznacza, że był źle uczony. To oznacza, że albo od początku miał ten zawód gdzieś, albo był pijany, albo był kompletnie rozkojarzony, albo... albo...
Skoro jeden lekarz po tej samej uczelni potrafi przeszczepiać taśmowo serca (bez błędów), a drugi potrafi zostawić szczypce w brzuchu, to nie jest to wina uczelni.
.
nie łapiesz o co chodzi.
czym innym jest błąd w sztuce bądź pomyłka jak zwał tak zwał a czym innym jest brak tej wiedzy i właśnie w tym wypadku chodzi o to że był źle uczony. każda dziedzina życia jest interdyscyplinarna jedna rzecz pociąga za sobą szereg innych w moim odczuciu projektant jest prawie jak inżynier łącząc psychologie, technologie wyobraźnie itp itd otrzymuje gotowy detal którego wszystkie elementy tworzą spójną całość.


Ale uogólniłeś temat bazując na przykładach idiotów, z którymi miałeś co nieco do czynienia.
w tym przypadku akurat dany delikwent (co jest niestety przykre) jest laureatem sporego ogólnokrajowego konkursu projektowego.

ps. dyskusja kto, ile i co widział mija się z celem.

RA
06-08-09, 18:09
nie łapiesz o co chodzi.
czym innym jest błąd w sztuce bądź pomyłka jak zwał tak zwał a czym innym jest brak tej wiedzy i właśnie w tym wypadku chodzi o to że był źle uczony. każda dziedzina życia jest interdyscyplinarna jedna rzecz pociąga za sobą szereg innych w moim odczuciu projektant jest prawie jak inżynier łącząc psychologie, technologie wyobraźnie itp itd otrzymuje gotowy detal którego wszystkie elementy tworzą spójną całość.
To nie jest błąd w sztuce, ani złe nauczanie, tylko klasyczne olewactwo tematu. Ludzi, którzy daną dziedziną zajmują się jakby z przypadku jest na pęczki i spotyka się ich w każdej dziedzinie. Dlatego nie uważam, że to wina złego nauczania tylko indywidualnych kompetencji i wykorzystania wiedzy, którą ktoś wbijał do głowy danemu pacjentowi. :)


w tym przypadku akurat dany delikwent (co jest niestety przykre) jest laureatem sporego ogólnokrajowego konkursu projektowego.
Pamiętaj, że są przypadki takich ludzi, którzy żyją technologiami sprzed pół wieku (choć to akurat nie jest wadą samą w sobie), a swoje myśli przelewają w dość... ekstrawaganckich formach. Tacy ludzie projektują np. domy na chusteczce używając musztardy. I to są zwykle ludzie utytułowani. Jakoś zapracowali na swoją nonszalancję... zwykle. ;)


ps. dyskusja kto, ile i co widział mija się z celem.Ha! Sam rozpocząłeś ten rodzaj dyskusji. Phi. ;)

mindsailors
08-08-09, 09:53
Czasami mamy doczynienia z projektami realizowanymi przez studentów (wzornictwa/architektury). Zdarzyło nam się również w ramach konkursu oceniać takie prace, a przy wielu okazjach chodzimy na targi lub wystawy prac np. ASP.

Niestety ogólny poziom świadomości technologicznej nie stoi na wysokim poziomie. Wiele z pomysłów jest ciekawych ale niemożliwych do zrealizowania mimo naprawdę zaawansowanych technologii produkcyjnych jakie dzisiaj są dostępne.

Kiedyś, wydawało mi się, że znajomość technologii to pewnego rodzaju jarzmo, które ogranicza przy projektowaniu – niech inżynier/technolog martwi się tym jak to zbudować. Nic bardziej mylnego moi drodzy.

Wiedza technologiczna to prawdziwy katalizator pomysłów - po co marnować czas na tworzenie projektu, który i tak zostanie odrzucony, bo nie jest możliwy do wykonania?

Inna sprawa, że taka wiedza daje możliwość zaprojektowania czegoś od początku do końca w środowisku kontrolowanym (np. w obrębie jednego biura projektowego), bez wypychania projektu do zewnętrznych inżynierów, którzy to z kolei czasami mają tendencję do forsowania swoich rozwiązań kosztem designu.

Dzięki świadomości technologicznej nikt Wam nie wmówi, że
"coś jest niemożliwe do zrobienia i trzeba przeprojektować", jeżeli będzie wiedzieli że jest inaczej.

routee
08-08-09, 14:22
otóż to.....

IWP
19-04-12, 09:15
Konkurs Instytutu Wzornictwa Przemysłowego:

Ostatnia szansa na zgłoszenia do YOUNG DESIGN 2012

Wygraj 20 000 zł i zaprezentuj się przed polskimi producentami.

http://iwp.com.pl/young_design

gutekfiutek
19-04-12, 10:14
O fu, właśnie odkryłem ten wątek, dzięki o wielki IWP.
Koszmary przeszłości wracają...

IWP
21-05-12, 14:42
:)

Przypominamy o zmianie terminu nadsyłania zgłoszeń na Young
Design. Czekamy do 25 maja! Liczy się data wpływu do IWP!

Do wygrania 20 000 zł!

http://www.iwp.com.pl/young_design

http://www.iwp.com.pl/pub/files/projekty/young_design_2012/YD_2012_RGB.jpg

Veres
04-10-15, 00:00
Wzornictwo w Polsce ma rację bytu, tylko warto wziąć sobie uczelnię, która pozwala zaistnieć na rynku pracy, która szkoli konkretnie. Sam skończyłem WSEiZ w Warszawie, właśnie na tym kierunku (bardzo fajni ludzie, świetne wspomnienia) i bardzo polecam. Da się, zwłaszcza, jak kogoś to naprawdę kręci: http://www.wseiz.pl/pl/studia/wydzial-architektury/wzornictwo