Jump to content
torm

[webart] umarł

Recommended Posts

Ameryki nie odkryto tym bardziej, że jak chcesz żeby ktoś ci pomalował sufit to nie chodzi ci tu o fresk Stworzenia Adama. Chyba każdy już to wie.

Tym bardziej, że sami "Artyści" idą na maksymalne skróty i ułatwienia, żeby odpieprzyć płatną robotę w dzień a nie w tydzień.

 

Nie mówię, że wszyscy. Ale niestety trzeba się liczyć z tym, że drugiej strony nie obchodzi jak, tylko efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj fajne wideo a propos "szybciej, ladniej, bardziej wyrobniczo" ale tez o tym, ze to nie koniecznie jest takie zle:

Co do AI i przewidywan to poczekamy, zobaczymy. Ludzie zakladaja postep w nieskonczonosc. Jest to pozytywne bo pozwala na rozwoj ale jednoczesnie wiara w wieczny rozwoj jest zwyczajnie naiwna.

Nie mam nic przeciwko AI. Mam przeciwko sianiu paniki jak to nas wszystkich zastapi we wszystkim. Jak w tym filmiku co zalaczylem. Pozbycie sie zbednego dlubania w rzeczach malo waznych pozwala artyscie skupic sie na tym co chce przekazac, przedstawic wiecej pomyslow w bardziej precyzyjny sposob bez dlubania recznie chmurki przez 2 dni.

Z AI moim zdaniem bedzie podobnie - wyeliminuje czesc roboty a to pozwoli nam szybciej stworzyc cos wiekszego z jej pomoca. Cos jak koparka zamiast lopaty. Lopaty ale nie budowlanca ;) A ze jeden operator koparki moze zastapic druzyne kolesi z lopatami to inna sprawa. Ci najglupsi, mowiac brutalnie, zawsze beda mieli najgorzej i beda latwi do zastapienia.

Swoja droga, a propos ludzi ktorzy sie do niczego nie nadaja :D - dosc mroczna statystyka:

Takich to na 100% zastapi AI...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nezumi, no i tu się mylisz:

 

To tylko kwestia czasu, aż każdy stanie się zbędny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest na YT świetny fragment wykładu Petersena wraz z opisem testów IQ i podziałów zawodowych. Niezłe rozwinięcie tego o czym mówi we fragmencie Nezumiego.

 

Miałem ostatnio okazję dać krótki wykład o naturze inteligencji absolwentom MBA, pokazując na przykładach korporacji jak niską inteligencja jesteśmy obdarzeni jako gatunek i jak źle się to kończy na najwyższych szczeblach CEO i top managementu.

Paradoksalnie najbardziej zagrożone są szczyty intelektualne m.in. takimi algorytmami jakie produkuje moja firma (analiza i prognozowanie społeczno-ekonomiczne). Wynika to z faktu, że znacznie trudniej jest wykonać maszynę, która będzie sama się regenerować i pracować 14h na bigosie, kilogramie ziemniaków w zamian za kolorowe pisma o aktorkach i opery mydlane.

Ciężko natomiast znaleźć człowieka, który będzie przez całe swoje życie przeanalizować ilość informacji jego laptop może przeanalizować w jeden dzień.

 

Nie patrzałbym na człowieka w tandemie z maszyna jak na podmiot, któremu pozostanie jedynie wysublimowana intelektualna gra do wykonania. Nie mamy takiego potencjału i nigdy nie mieliśmy. Raczej będzie odwrotnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@torn - Bedzie dluzszy wywod :D

Przygladam sie tym przykladom z twoich linkow i ani o jote nie zmienia sie moj punkt widzenia. Juz mowie dlaczego. Pierwszy przyklad jaki podajesz - google asystent czy jak tam to nazwali. Pominmy laskawie fakt, ze calosc prawdopodobnie byla ukartowana. Masa artykulow tego typu pojawila sie krotko po tej prezentacji:

https://www.extremetech.com/computing/269497-did-google-fake-its-google-duplex-ai-demo

Nie dziwi mnie to. Wszyscy przedstawiaja swoje przyszle produkty w lepszym swietle. Zwykla reklama niczym sie nie rozniaca od zdjecia soczystego burgera z McDonalda, ktory w rzeczywistosci jest duzo mniej apetyczny. Kinect mial zrewolucjonizowac to jak sterujemy grami, Google Glass mialo odmienic swiat itd. Wyszlo troche inaczej.

Zalozmy jednak, ze tak to dziala jak zaprezentowali. Pozbedziemy sie asysystentek? Tak - jesli ktos zatrudnia asystentke tylko po to, zeby robila za notes i telefon. Powodzenia z zastapieniem milej, atrakcyjnej asystentki, ktora ma zabawic goscia rozmowa bo szef utknal w korku i troche sie spozni. Pomoc wybrac prezent niespodzianke dla zony szefa, bo zna jej gust albo odebrac dzieci szefa ze szkoly. Nie wymyslam tych przykladow na potrzeby dyskusji. Moja bliska znajoma pracuje dla kancelarii prawniczej i jej obowiazki dalece wykraczaja poza "pani zadzwoni do fryzjera zapytac o ktorej moze mnie przyjac". To super wyglada na prezentacji ale nie jest tak, ze sekretarka tylko gada na milosc boska...

Drugi link super. W wiekszosci sie zgadzam z prezentujacym wiec nie wiem dlaczego podajesz to jako przyklad, ze "sie myle" ;)

Tak, tez jestem zdania, ze AI bedzie nam pomagac latwiej osiagnac cele, pozwalajac ograniczyc czas i osiagnac wiecej niz gdybysmy chcieli dojchodzic do czegos samodzielnie. To sie w gruncie rzeczy nie rozni od kalkulatora. Moge przeciez liczyc recznie wszystko ale po cholere jak maszyna jest w tym lepsza a koniec koncow chodzi mi o wynik?

Jest jednak masa punktow ktore sa zupelnie pominiete a ktore kaza mi pozostac sceptykiem. Ogranicze sie do kilku bo bym tu ksiazke napisal a nie wiem czy Cie to obchodzi co ja sadze ;) Jako filozof to nie moge przestac myslec o czynnikach wykaczajacych poza zwykla przydatnosc.

 

- Poza funkcja jest jeszcze estetyka. Dron i klatka samochodu wygladaja jak pozlepiane z metalowego blota i choc pewnie sa wytrzymalsze niz ladniejsze wersje zaprojektowane przez ludzi to co z tego? Ludzie lubia otaczac sie rzeczami, ktore im sie podobaja. W pewnych przypadkach - jesli chodzi o bezpieczenstwo i niezawodnosc AI moze smialo konkurowac z inzynierami. Ale jak dotad nie widzialem niczego co wymyslilaby maszyna a co byloby uznane za wielu za mile dla oka.

Czlowiek zaprojektuje most ktory nie tylko dziala, spelnia funkcje ale przy tym dajmy na to w ogrodzie ma podpory w ksztalcie motywow kwiatowych. Bo pasuje to do otoczenia, sprawia, ze dobrze sie czujemy "w towarzystwie" tej konstrukcji. A maszyna uwali milion polaczonych palikow bo tak jest najwydajniej. I moze sie to nawet komus spodoba, jasne. Ale nie wiekszosci i ten ich moztek pasuja tam jak piesc do oka. I spojrz na te drony - koles sie zachwyca jak AI wymyslilo milion wersji. Szkoda ze sa do siebie blizniaczo podobne...

 

- zastapienie ludzi maszynami nie ma sensu :D. Wez zastap wszystkich maszynami. OK. Tanio wyjdzie produkcja czegos tam, nie? A kto to cos kupi? Ci bezrobotni? Za co? A moze maszyny? I co ci przyjdzie z tego ze cos tanio produkujesz jak nikt tego nie bedzie kupowal? No to moze utopia, gdzie wszyscy bedziemy lezec a maszyny beda tylko produkowac i same sie naprawiac? Ludzie juz wariuja jak nie maja co robic - powodzenia w utrzymaniu zdrowia psychicznego w spoleczenstwie gdzie nie ma nic do roboty... Spojrz ilu znanych ludzi oplywajacych w dostatki stacza sie i pograza w samozniszczeniu. Inteligentny czlowiek zajalby sie samorozwojem, ale debilom trzeba czyms rece zajac. To brzmi prymitywnie ale tak jest. Spytaj jakiegos wyzszego szarza zolnierza czy jest dobrze jak sie wojsko nudzi i do czego to prowadzi. Jesli przekroczymy pewna granice w zastepowaniu ludzi zrodzimy MASE problemow o ktorych zachlysnieci wydrukowanym mostkiem inzynierowie nie mysla...

 

- Moze nie najwazniejsze, ale poniekad nawiazujace do dwoch poprzednich punktow. Co z przyjemnoscia? Przyjemnoscia tworzenia, przyjemnoscia robienia roznych rzeczy. Samojezdzacy samochod moze byc fantastyczna pomoca zwlaszcza dla niepelnosprawnych ale co z tymi ktorzy jezdza dla przyjemnosci jezdzenia? Nie zaliczam sie do pasjonatow motoryzacji ale widze ludzi, ktorzy modyfikuja swoje samochody, siedza w garazu przez polowe swojego zycia, jazda to dla nich duzo wiecej niz przemieszczanie sie z punktu A do B. Nie wspomne juz o motocyklistach, ktorzy cala filozofie zycia czesto wiaza z jezdzeniem... W kazdej dziedzinie znajdziesz ludzi ktorzy poswiecili sie czemus bo to uwielbiaja robic. Zastapisz ich maszynami? Po co? Zeby stworzyc nieszczesliwe, niespelnione, pozbawione celow i zwariowane spoleczenstwo zyjace w brzydkim, obcym nam choc przeciez niezwykle funcjonalnym swiecie? Moze da sie zrobic samojedzace sie, pyszne ciastko. Ale co nam z tego przyjdzie? Nic dobrego.

 

Reasumujac - podoba mi sie idea wspolpracy z AI. Pomocna sprawa. Zastepowanie ludzi przez AI na masowa skale jednak jest pomyslem utopijnym, zrodzonym z zachlysniecia sie teoretycznymi mozliwosciami przy totalnym zignorowaniu wielu efektow ubocznych ktore w moim mniemaniu mialyby tragiczne skutki.

 

@olaf - laptop zasilany bigosem to byloby cos ;)

Jasne, laptop moze przeanalizowac dane i wypuscic wynik. Ale laptop nie ma potrzeby robienia tego. Ludzie go stworzyli po cos. Laptop sobie... jest. Tkwi nie robiac niczego bo nie ma celu. Ludzki element w tym tandemie nadaje temu wszystkiemu sens. Czlowiek napedza ta maszyne swoja celowoscia. Maszyna niczego nie chce - chocby nie wiem jak niezwykle miala mozliwosci. Kretyn chcacy osiagnac jakis kretynski cel zrobi wiecej niz medrzec ktory zadnego celu nie ma.

Przyklad z zycia - Steve Jobs. Facet mial idee, dazyl do czegos, stworzyl imperium Apple przy pomocy wielokrotnie madrzejszych od siebie inzynierow. Nie cenie go osobiscie ale pasuje mi jak ulal do przykladu. Byl geniuszem marketingu ale przeciez nie on siedzial i samodzielnie projektowal iphony. Madrzejsi od niego wysilali sie, mogli by to zrobic bez Jobsa przeciez. A jednak on byl potrzebny zeby to wszystko powstalo. Mimo ze technicznie to on byl takim koleszka jedzacym bigos a ci inzynierowie robili za laptopy z przykladu.

 

Widzicie - w cholere dlugi tekst napisalem. Bo lubie. Pewnie moglbym jakies AI zatrudnic, wpisac dlugosc tekstu i temat, wypluloby to jakis post i z glowy. A jaka mialbym z tego przyjemnosc? I tez co za przyjemnosc bylaby w zruganiu maszyny za to ze taki dlugi tekst? Maszyna ma w dupie co o niej myslicie a ja moglbym poczuc sie dotkniety i mielibyscie satysfakcje :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz wiele racji. Ale co jeżeli naprawdę wspaniałe rzeczy powstaną jeżeli my zajmiemy się drobnymi rzeczami - na poziomie naszego intelektu - a o tych większych pozwolimy decydować czemuś co nas przerośnie?

Ktoś musi zbudować laptopa na bigos :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieje, ze gdzies tam w laboratoriach juz jest AI ktore uczy sie przepisu na bigos :D

A powaznie - niech powstaja rzeczy wspaniale chocby i bez udzialu ludzi w ogole. Moje watpliwosci co do powodzenia takiego scenariusza wynikaja tez z tego, ze ciezko mi wyobrazic sobie przyglupi gatunek tworzacy cos madrzejszego od siebie. Chyba, ze przypadkiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zależy jak zidentyfikujesz nasze słabości. Osobiście widzę je w barierach poznawczych.

-mamy tylko kilka zmysłów i wiele rzeczy umyka naszej uwadze (np. ultradzwieki, czułość na zapachy itp.),

-mamy pamięć biologicznie programowaną - nie daje się jej kopiować ani zachowywać ani rozszerzać wg. potrzeb,

-nie działamy w roju - wciąż trzeba jednego geniusza, by pchnął coś do przodu - inteligencja ludzka się nie sumuje.

 

Wystarczy usunąć te bariery, a podmiot staje się nieporównywalnie bardziej kompetentny kognitywnie. Podobnie jak Ty nie wiem jak można by stworzyć coś mądrzejszego ale usuwając nasze bariery, automatycznie dajemy pole do działania czemuś, co ma większy potencjał by przerosnąć nas intelektualnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam, czytam, i nie mogę zapomnieć o tym, że uważa się, że sieć neuronowa działa dobrze, gdy osiągnie 80% skuteczności w decydowaniu czy na obrazku jest banan, czy nie.

 

Olaf, powiedz szczerze. Gdzie jest ta inteligentna część w AI które dostarczasz klientom? W umiejętności przetworzenia gigantycznej ilości danych?

W podejmowaniu decyzji, które sam zaprogramowałeś? W decyzjach typu "tu ma być większe logo"? Nie ma tu nic z inteligencji.

 

Nezumi - gdy pisałeś o społeczeństwie, które wariuje z nudów, przypomniała mi się Pianola Kurta Vonneguta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Olaf, powiedz szczerze. Gdzie jest ta inteligentna część w AI które dostarczasz klientom?

 

Moje algorytmy nie działają na sieciach neuronowych. Nie są też nadzorowane więc jest to jeden z pierwszych algorytmów rozwijający się samodzielnie w metodzie "unsupervised learning" - czyli sam dochodzi do wniosków i nie ma tam żadnego programowania decyzji.

 

To co sprzedaje klientom, to wnioskowanie bardzo zbliżone do ludzkiego ale oparte na wiedzy jakiej żaden człowiek - czy nawet największy think-tank nie jest w stanie zsyntetyzować.

Oryginalnie algorytm powstał, by uczyć się dowolnej gry i zastępować ludzi w rozgrywkach online (sztuczny tłum na serwerze). Ale okazało się, że można koncepcję zasadzić gdzie indziej. Aktualnie dostarczam (jestem w początkowej fazie biz-dev) rozwiązania tam, gdzie firmy nie są w stanie złożyć zespołu kilkuset analityków (banki, korporacje, think-tanki, wywiad gospodarczy).

Oczywiście fakt, że są szybsze i mogą funkcjonować offline bez chmury obliczeniowej też jest atutem (szczególnie dla sektora bankowego).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam wiem o programowaniu, jedna nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak można napisać algorytm, który sam się rozwija w wybranym przez siebie kierunku, bez podpowiedzi człowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak, to najtrudniejsza część. Ale nie chcę o tym rozmawiać - odpowiada mi sytuacja w branży AI taka jaka jest ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, albo się przechwalasz, albo za 2 lata będziesz bardzo bogaty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tak naprawdę ruletka. Rzuciłem robotę (poza małymi gig'ami) ponad rok temu, by pracować nad technologią full-time.

Poza algorytmem trzeba jeszcze wydeptać sobie drogę u wpływowych osób, to może zająć sporo czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...nie będzie żadnej AI, ani obcych cywilizacji we wszechświecie.... za dużo zmiennych................... chociaż jak czytam te Wasze uporczywe przetwarzanie XX w. danych i to na oślep i nie robienie niczego nowego przy użyciu zwykłej inteligencji kilku komórkowej .... to może ta AI jest tuż.... tuż.....!!!....:)....:)...:)... możecie nie zauważyć jak Was minie.... ja na szczęście umieram... mam problem z głowy....!!...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

AI już jest .. :) podobnie jak i obce cywilizacje we wszechświecie (istnieje nawet na to wzór).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy