Jump to content

Tańszy 3ds max i Maya - nowe licencje Indie


Recommended Posts

No jest świat bez $, Linux, Blender, Gimp i jeszcze milion innych.
Dla każdego co kto sobie umyśli mieć lub nie mieć.
Powtórzę się ale Blender nie jest dla mnie opcją.
Za darmo nie ma nic. Czas spędzony na naukę mogłem użyć do czegokolwiek innego, dla mnie okazał się stracony.
A że brat patrzy.... patrzy wielu braci, Google, Apple, M$, Adobe, Sidefx chyba też.... i wiele innych.
A tu laboga, bo okazało się, że Autodesk TEŻ patrzy.... patrzy od dawna i wie więcej niż się nam wydaje.

Edited by Adamek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Mieliśmy spotkanie online z głównymi szefami działu M&E z Autodesku i na pytanie co do funkcjonalności 3Ds Maxa i Maya, zapytałem się, dlaczego ich Marketing na siłę wymyśla 3-5 nowych "ficzerów"

Panowie, ja pierdykam... O jakimkolwiek sofcie by nie byl temat to zaraz jakis fanatyk wyskakuje ze swoim Blenderowaniem. Sam uzywam Blendera ale tego sie juz nie da sluchac. Temat jest o tanszym 3Dma

Chciałbym to zobaczyć, jak mały robaczek z Polski piszę do centrali Ubisoftu z zapytaniem na ile wyceniają swój projekt, bo nie jest pewien czy licencja Mayki pozwala mu na wykonanie krzesła i dwóch s

Posted Images

Co do pytania jak oni to sprawdzą jeżeli będą chcieli to sposoby i systemy już są jeżeli tylko będzie wola to zostaną zaimplementowane i użyte a że głównym celem wszelkich firm i korporacji jest zysk i ochrona tegoż zysku to takie coś prędzej czy później powstanie o ile już nie istnieje w jakiejś formie. O foundry słyszał już prawie każdy o innych firmach też czasem coś się słyszy ale rzadziej i zazwyczaj jest tam coś jeszcze pokręcone w sprawach.

Ale rozłóżmy to na małe kawałki, to że google szpieguje wie każdy, to, że zbiera nawet więcej danych w trybie samolotowym już niekoniecznie a pozwala to śledzić człowieka niemal równie dokładnie. Każdy z nas pa swoje profile internetowe dla reklam, wystarczy powiedzieć coś przy telefonie i już reklamy na facebooku czy instagramie, raz dziewczynie kiedyś wspomniałem o leczeniu pijawkami a dosłownie 15min później już miała reklamę takich terapii na instagramie. Czasami odpala mi się sam asystent Google i albo wyszuka coś z kosmosu albo podłapie dokładnie co powiedziałem albo było w filmie i to bez początku ok gooogle. Co ma jedno do drugiego skoro to oddzielne systemy do zupełnie czego innego? Ano pieniążki  🙂 Kilak lat tamu wpadł właściciel kickass torrent a wpadł bo na tym samym urządzeniu wylogował się z facebookowego profilu kicass a potem odpalił itunes i kupił legalnie utwór muzyczny, apple i facebook gdy chodzi o pieniądze które tracą to jest porozumienie ponad podziałami 🙂 Ale jak policja chce żeby apple odblokowało telefon czy udostępniło dane kogoś podejrzanego o zabójstwo czy inne przestępstwo to oczywiście się nie da bo oni dbają o prywatność klientów - czyt. my na tym nie tracimy pieniążków a więcej zyskamy gdy klienci uwierzą, że dbamy o ich prywatność i bezpieczeństwo. 

Więc nietrudno wymyślić że adsk i google czy apple mogą też wymieniać się informacjami i mieć jeden wspólny profil użytkownika. Google podpowiada jak odpowiedzieć w meilu, przypomina, żę pisałeś o załączniku ale nic nie załączyłeś, wszystko skanuje przeciw wirusom, przypomina, że może warto by było komuś odpisać itd to co za problem żeby sczytać i dane z kim się kontaktujesz, jakich masz klientów, jakie umowy sobie podsyłacie. grzebanie po nazwach plików na dyskach mocno trąci stolcem i ubiegłą epoką retro futuryzmu, mogą grać rolę ale bardziej marginalną, teraz jest big data, ai, machine learning i algorytmy które mając wystarczająco dużą próbkę danych potrafią być dużo szybsze i bardziej skuteczne niż człowiek mógłby kiedykolwiek być. 

Idźmy dalej już dawno temu m.in.  Jim sterling, yong yeah i SidAlpha na youtubie poruszyli temat niepokojących patentów EA i/lub ubisoftu  nastawione oczywiście na wyciąganie jak największej ilości pieniędzy np. w grze sieciowekj najpierw dostajesz łatwych przeciwników żeby zasmakować zwycięstwa a potem wymiatacza weterana który cię zmasakruje, jak już zginiesz jak szmata to wyświetli się okienko zabił cie używając takiego a takiego sprzętu też sobie taki kup i bądź lepszy a pod wpływem silnych emocji pokazano, że łatwo podjąć nieracjonalne decyzje. Co więcej po zakupie tworzy siespecjalnei mecze tak żeby nowo kupione przedmioty miały jak największe znaczenie i ułatwiały grę żeby poczuć że dobrze się zainwestowało pieniądze, potem ich skuteczność spada i zaczynamy kółeczko od nowa. 
Mało wspólnego ale idźmy dalej, są firmy oferujące analizę użytkowników dla producentów gier pod względem siły nabywczej, śledząc aktywność czy wręcz podsłuchując przez mikrofon są w stanie za pomocą analizy akustycznej określić czy właściciel jest dorosły, czy ma samochód i mniej więcej jaki metraż domu i na podstawie tego tworzony jest profil jakie indywidualne ceny można ustalić, żeby kupił coś w gierce bez zająknięcia. A co ciekawe jakiś czas po tych rewelacjach ubisoft wprowadził swoją aplikację na telefony ubisoft club i nawet jak nie podsłuchują to już appka jest zainstalowana a taką funkcjonalność zawsze można dodać w aktualizacji 🙂 I co chwila się też słyszy, że jakiś dzieciak lub nawet dorosły wyczyścili konta albo inny wydawca się chwali, że jeden użytkownik wydał w mobilnej gówno gierce z transformerami 
$150,000. 
Do czego zmierzam? Otóż takie The foundry też nie dobija się do "planktonu" bo jak ktoś robi 30k rocznie to i tak nie będzie miał z czego zapłacić więc szkoda nawet meila wysyłać i straszyć ale jak wypłynie na szerokie wody i zacznie zarabiać to już mamy gagatka i będzie miał pieniądze żeby kupić pakiet wszystkomający albo pracodawca mu kupi bo na tym potrafi pracować. 

Dlatego są te subskrypcje, always online, często tańsze wersje programu czy pluginu nie mogą działać w ogóle albo dłużej bez dostepu do internetu, raz dla ochrony przed piractwem dwa zawsze coś tam można wyciągnąć i nawet wyciągając rozbite i mało istotne w pełni anonimowe dane to mając ich odpowiednią ilość można znaleźć i człowieka za nimi 🙂 

Ludzka pomysłowość nie zna granic i wchodzi już na pola scifi jak szpiegostwo elektromagnetyczne, uderzenia klawiszy można śledzić zdalnie z dużą dokładnością, znajdując się w odległości nawet 20m analizując zakres widma radiowego. Akcelerometr w smartfonie, który leży obok klawiatury, zapewnia około 80-procentową dokładność rozpoznawania naciśniętych klawiszy wystarczający do przechwytywania haseł albo odgadnąć spójny tekst. Albo komunikacja zainfekowanych komputerów za pomocą diód w komputerze albo głośniczka systemowego w paśmie niesłyszalnym dla człowieka. 
 


 

Edited by Destroyer
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Nie jestem zbyt w temacie w kwestii formatu plików, ale czy to aby się nie zmienia? Czy nie lepiej używać plików USD zamiast tych z autodesku? Tym bardziej, że taki plik można już otworzyć potem na innym sofcie, a nie tylko na maji czy maxsie.

2 godziny temu, ArnoldSzczesliwy napisał:

Ale do czego nie da rady? 

Wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność. Pod tym względem Blender sobie radzi chyba najgorzej ze wszystkich, przynajmniej pod względem symulacji, animacji itp. No i Edit Mode.

Żeby było śmiesznej, to dodam jeszcze, że po 2.8 Blender działa znacznie gorzej niż w wersji 2.7...

Edited by dynamonowy
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, dynamonowy napisał:

Nie jestem zbyt w temacie w kwestii formatu plików, ale czy to aby się nie zmienia? Czy nie lepiej używać plików USD zamiast tych z autodesku? Tym bardziej, że taki plik można już otworzyć potem na innym sofcie, a nie tylko na maji czy maxsie.

Powiedz to Klientowi. "Panie, plik usd podsyłam do podglądu. USD? To dolary a nie plik" 😄 
Poza tym często gęsto plik wysyłany do Klienta powinien zawierać odwołania do pluginów których uzywa Klient i czasem udostępnia zleceniobiorcom dla zachowania 100% kompatybilności danych. Zatem, usd owszem, ale jak zwykle nie zawsze.

Link to post
Share on other sites

hehe, co chwile ktoś tu rzuca dane że już chyba nawet 80-90% freelancerów w PL używa pirackiego maxa, a nie słychać aby Autodesk notorycznie ich wyłapywał i narzucał kary;) Więc jak tacy zaczną teraz subskrybować indie to nagle rozpocznie się wielka łapanka?:classic_rolleyes: come on;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

około 500 lat wcześniej: " Ziemia nie jest płaska ? No kom on... kto wierzy w takie rzeczy ? 😄 "
Pirat dobra rzecz ale teraz to już chyba faktycznie wyłącznie do nauki.
Jak są jakiekolwiek dutki za zarobienia, ewidentnie traci sens piracenie.

A jak ktoś woli dalej po swojemu... no przecież nie sposób zabronić. Piratta co chceta...

Link to post
Share on other sites

USD to jeszcze pieśń przyszłości i jak na razie tylko przy naprawdę dużych produkcjach, to trochę ciężkie działa już i takie sceny składa się w katanie czy innym solarisie. Jeszcze parę latek minie zanim USD i MaterialX staną się standardem, programy ledwo co dopiero dostają wsparcie do USD i niekoniecznie jest to stabilne i dopracowane. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, dynamonowy napisał:

Nie jestem zbyt w temacie w kwestii formatu plików, ale czy to aby się nie zmienia? Czy nie lepiej używać plików USD zamiast tych z autodesku? Tym bardziej, że taki plik można już otworzyć potem na innym sofcie, a nie tylko na maji czy maxsie.

Wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność. Pod tym względem Blender sobie radzi chyba najgorzej ze wszystkich, przynajmniej pod względem symulacji, animacji itp. No i Edit Mode.

Żeby było śmiesznej, to dodam jeszcze, że po 2.8 Blender działa znacznie gorzej niż w wersji 2.7...

czy ktoś jeszcze do symulacji / animacji używa czegoś innego niż chudego? 

Sam siedze na mayce, ale wydaje mi się, że to co robie mógłbym robic również w blenderze. Ale, że mam za darmo i przyzwyczajony to jej używam. - mowa czysto o modelowanych sprawach 

Edited by ArnoldSzczesliwy
Link to post
Share on other sites

Czyli nie mogę zrobić wizualizacji zegarka jeżeli firma na jego projekt i wyprodukowanie wyłożyła 100k USD?

Nie mogę zrobić animacji paczki czipsów bo idąc tym tokiem myślenia - ktoś musiał wydać pieniądze na opracowanie smaku, technologię produkcji i tak dalej a na samym końcu ta paczka czipsów sprzedaje się rocznie w mln sztuk?

 

Według mnie brakuje tutaj legalnej i prostej ścieżki zarobienia na pełną subskrypcję. Idealna byłaby opcja w stylu "Weź ten soft od nas za darmo, zarób te 15tys i albo kupuj subskrypcję albo spadaj".

Edited by Logos
Link to post
Share on other sites

Bo to nie jest licencja "pomyślana" o freelancerach, którzy "tylko czyhają jak by tu napchać kabzę używając soft za półdarmo" 😉  
Chcesz robić wizualizacje chipsów do reklamy z budżetem powyżej 100 tyś. ojro ? Kup pełną licencję.
Nikogo nie obchodzi a już zwłaszcza Autogroteska ile zarobisz. Założenie licencjowdawcy jest w sumie proste:
budżet na duże projekty jest wykładnikiem tego z jakiej licencji wolno Ci skorzystać.
Indie to nie licencja dla domów produkcyjnych i do nich przylepionych podwykonawców.
To dla tych co robią dla siebie lub realizują zlecenia dla małych tego świata.
Gdyby znieśli to głupie, to fakt ograniczenie 100.000 euro na projekt... kto by kupił pełną licencję ?
Na pewnożadna z wielkich firm, woleli by poobrastać małymi żuczkami którzy odwalą tą samą robotę ale bez nakładów na zakup softu.
A i te żuczki...( u nasz w Polszcze 100.000$ to nadal kupa szmalu, zatem droga daleka do przekroczenia tej granicy... ) dłuuugo by nie kupiły by pełnej licencji.
Zatem, stojąc nieco "w obronie" ADSK uważam, że nadal tak samo pilnują swojego interesu tak jak robili to do tej pory.
Z jedyną różnicą, że W KOŃCU zauważyli, że są na świecie też mali, którzy tez mają jakieś pieniążki, może i nie wielkie ale zawsze jakieś i te marne 1500 rocznie zapłacą...
Bo jak nie to kasa przejdzie obok nosa z powodu Blendera.

P.S.
Faktycznie Blender i jego wydajność to lata świetle ale "za" w porównaniu z tym co oferuje max.
Kilka kulek, ledwie teselowanych do 100-200 poly + dwa modyfikatory na nich i już się soft poci...

 

Link to post
Share on other sites

Żeby nie było potem nieprzyjemnych nieprzyjemności i aby uniknąć dalszej konfuzji najlepiej bezpiecznie założyć, że maya/max indie są dla zleceń wykonywanych dla studentów, bezrobotnych i na zasiłkach wszystko inne już powoli podchodzi pod wykorzystywanie dobroci autodeski i może mieć znamiona przestępstwa karane z urzędu z całą surowością 🙂 

Jednak jeśliś sprawiedliwy to idź do domu przyjacielu i śpij spokojnie, RP czuwa nad tobą i nie da swoich pokrzywdzić 🙂 

Pamiętaj jednak, że jeśli kiedykolwiek ktoś powie, że chce coś zrobić dla twojego dobra to od razu uciekaj a jeśli to władza powie, że robi coś dla twojego dobra to szykuj się na potworną katastrofę.

Link to post
Share on other sites

Ja piernicze, dalej ten temat meczycie? Powiedzcie mi, jak to sobie wyobrazacie? Ze Autodesk wysyla swoich ludzi do posiadaczy licencji na calym swiecie i kazdego z osobna prosi o przedstawienie calosciowych budzetow projektow w jakich wzieli udzial? 😄
Przeciez to sa informacje do ktorych nawet nie bedziecie miec dostepu i Autodesk doskonale sobie z tego zdaje sprawe. Jak sobie wyobrazacie koleszke robiacego wizke/reklame pytajacego o calkowity koszt produkcji produktu? I to nawet nie mowicie o kampanii reklamowej tylko o PRODUKCJI? Kurde, panowie... Nie czujecie jak absurdalne jest to co mowicie? Takie informacje sa najwyzej dostepne dla urzedu skarbowego a nie dla jakiegos kolesia czy firmy z innego kraju jak Autodesk. Nie tylko wam nie udostepnia tych informacji ale i Autodesk moze spadac na drzewo jak zapytaja.
A dwa - myslicie, ze Autodesk ma jakies oddzialy ludzi, ktorzy sprawdzaja kazdego na calym swiecie ile zarabia? Przeciez kurna juz na samym poczatku nie prosza o zadne dokumenty potwierdzajace wasz dochod roczny. I nie jestem pewien czy maja takie prawo nawet jakby chcieli. Watpie, zeby na zyczenie, ot tak sobie, bez zachodzacego podejrzenia, ze dokonano przestepstwa, mieli prawne podstawy do rzadania waszych prywatnych danych. Pewnie to czy maja takie prawo czy nie zalezy od wielu czynnikow zaleznie od sytuacji i kraju w jakim jestescie. Ale jedno jest pewne - nikt was o to nie bedzie pytal jesli nagle sie nie okaze ze macie mega firme i jeszcze ktos na was doniesie, bo przeciez Autodesk nie monitoruje waszych dochodow na bierzaco, prawda?
Kurde, tak jakbyscie szukali powodu na sile, zeby wyszlo na to, ze ta propozycja jest kiepska mimo wszystko. Jakbym odwrocil ta paranoje w jaka popadacie, to powiedzialbym, ze to pewnie Ton Roosendaal placi wam z kasy jaka dal mu Epic, zebyscie siali propagande przeciwko Autodeskowi. Tak samo absurdalna propozycja jak te dociekania o koszty produkcji mega projektow w jakich - jestem o tym przekonany - mieliscie zamiar wziac udzial tuz po zakupie tej licencji...

Edited by Nezumi
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z Nezumim. Nie ma opcji żeby Autodesk sprawdzał wartości projektów. Ten zapis jest tylko po to aby np taki CD Projekt Red nie przeszedł ze swoimi grafikami na B2B nie kazał im kupić licencji indie. Freelancerzy i małe firmy mogą spać spokojnie ;)

Link to post
Share on other sites

Nieprawda! Mam informacje z bardzo wiarygodnego źródła (my own ass)  że autodeska ma niezawodne sposoby zdobywania wszelkich informacji o projektach i wystarczy cień cienia podejrzeń i z miejsca, bez prawa do apelacji znajdujecie się w kręgach w których bardziej popularny jest sądowy zakaz niż urzędowe zezwolenie na opuszczanie kraju 🙂

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Zgodzę się z Nezumi i pozwolę sobie wkleić cytat z forum blendera:

I chyba sam do tego podejdę w ten sposób.

Cytat

 

after further investigation into this it seems that it’s not as limiting as the disclaimer cryptically first appeared. It seems that this is more a caveat aimed at studios rather than lone freelancers. This is quoted from Max beta forums from a very reputable Max vet with very solid knowledge of the inner workings of Adesk(not official, just his understanding)

It seems if you deliver renders. “Project” means your project. I mean often there is contract of contract of contract. What’s the definition of “project”? The main purpose of the second sentence is preventing studio telling their artist to buy own lic at indie price. Which Houdini Indie has same limitation. So, if your construction project is 100mil and you deliver viz for that and that viz invoice total is less than 100k/year, you can use Indie.

 

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 18.08.2020 o 05:01, Nezumi napisał:

Spojrzmy prawdzie w oczy. Jak dostaniecie prace przy projekcie wartym $100k to Blender i tak nie da rady.
shrug.gif

Nie wiem Nezumi skad u ciebie od jakiegos czasu taki boolean doopy w zwiazku z Blenderem, ale zdziwilbys sie przy jakich budzetach wykorzystuja go niektore osoby nawet z tego forum.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Wojenki ( kolejnej ) Blender kontra reszta świata i okolic potrzeba tu jak dziury w moście...

Mało mnie interesuje "his understanding" kolesia z Autodeska. Wolał bym dowiedzieć się czym jest "projekt" wg tego co zawiera faktyczna definicja zawarta w EULA.

Chociaż, jeśli to prawda ... było by "fajnie".

Ja też mogę mieć swoje "anderstanding"... co zmienia dokładnie nic.

Link to post
Share on other sites
5 hours ago, Adamek said:

Mało mnie interesuje "his understanding"

Dokładnie, to co kto rozumie ma znaczenie dopóki władza powie, że rozumie to inaczej.

Jeżeli liczy się "Twój" projekt i budżet to tak naprawdę liczą się tylko zarobki 100k$ bo jak robisz projekt za 100kEur to już przekraczasz granicę zarobków i koszt projektu nie ma żadnego znaczenia i ten zapis jest zupełnie niepotrzebny chyba, że robisz na umowę o dzieło ale kto zleca jednej osobie robotę za pół miliona złotych na umowę o dzieło? zapewne każdy, ja to dziennie ze dwie takie oferty odrzucam i mówię, że nie mogę bo na majce indie się nie da a chcę trochę zaoszczędzić 😛 .

Idąc dalej, pracując z domu jako freelancer dopóki nie zarabiasz więcej niż 100k$ możesz robić absolutnie wszystko, to czym to się rożni jak w firmie produkcyjnej zatrudniają freelancerów pracujących z domu na projektem za miliony? czy ludzi z własną działalnością pracujących w homeoffice albo w biurze cooworkingowym? Każdy z nich zarabia poniżej 100k więc może robić na indyku a jak nie może to dlaczego? Nie ma zapisu o tym jaką umową ktoś ma być związany czy niezwiązany tylko koszt projektu i zysk roczny. I wtedy też nic nie stoi na przeszkodzie żeby każdy pracownik w firmie pracował na b2b i miał swoją licencję indie bo "jego projekt" to powiedzmy 10tys zł miesięcznie, ale już sama firma nie mogła by kupić indyka bo jej projekt już przekracza tę wartość. Tylko wtedy pojawia się pytanie po co na co to wszystko? 🙂 

Link to post
Share on other sites
11 hours ago, le_chu said:

Nie wiem Nezumi skad u ciebie od jakiegos czasu taki boolean doopy w zwiazku z Blenderem, ale zdziwilbys sie przy jakich budzetach wykorzystuja go niektore osoby nawet z tego forum.

Boolean doopy rocks. Dobre! 😄
Zdziwilbym sie, jakbys mi powiedzial konkrety a tak to nie bardzo mam sie czym dziwic.

Masa osob uzywa Blendera do jakiejs tam czesci pracy nawet w duzych studiach. Chocby do modelowania. Ale przy duzych projektach dostajesz czasem pliki od klienta i co wtedy zrobisz jak dostaniesz w Mayi? Nawet znam przypadki gdzie ktos dostal plik z mayi ktory na mayi sie nie chcial otworzyc, bo im brakowalo pluginu 😄  Powtarza sie to tlumaczenie ale ludzie ignoruja wyjasnienia i za pare postow znowu "a co z Blenderem?". Nic. Nie da sie czasami. Po prostu.

Poza tym - po co to cale gdybanie?  Mamy kilka mozliwych przypadkow:
- ktos robi w Blenderze duze projekty i robi mu sie fajnie, wszystko dziala, ma sprawdzony workflow itd. W zwiazku z tym ma w tyle zakup licencji na Maye bo jej nie potrzebuje.
- ktos robi duze projekty, ale Blender mu nie wystarcza z takich badz innych przyczyn i zmuszony jest do zakupu licencji Mayi. W zwiazku z tym ma juz ta licencje i to nawet nie indie.
- no i ten najpopularniejszy, jak sadze, przypadek tutaj. Ktos, kto nie robi duzych projektow, ale lubi sobie pogdybac co by bylo gdyby robil. Wymysla jakies absurdalne, hipotetyczne sytuacje, snuje, docieka. Calosc jest wymyslona, nie ma zadnych podstaw ku realnym obawom, jest to dyskusja dla samej dyskusji.
W koncu dochodzi do wniosku, ze jak juz dostanie ten zajebisty projekt, to zrobi go w Blenderze bo Autodesk uwil siec i tylko czeka na niego zeby w nia wpadl.
Wychodzi zatem zwyciesko z bitwy, ktora stoczyl w swojej wyobrazni. Raz jeszcze pokazal zlemu Autodeskowi moc Open Source!
 

@Destroyer po to to wszystko, zeby studio, ktore ma ludzi pracujacych na miejscu nie kupilo wszystkim po indyku. I tyle. Tylko po to. Co, powiesz, ze na stanowisku w firmie masz imienna licencje dla kolesia ktory "czasem tu wpada popracowac"? 🙂 Masz firme, studio, stanowiska. Masz miec licencje normalna na firme a nie imienna na koleszke ktorego zatrudniasz. Indyka koles moze miec w domciu. To na prawde nie sa az takie trudne rzeczy mimo ze na sile staracie sie wymyslic sytuacje gdzie wykiwaliscie Autodesk albo taka w ktorej ten zly Autodesk stara sie was zniszczyc.

Kurna, zaloze sie ze wielu tutaj od lat jedzie na cracku x-force'a z CGP ("co to jest w ogole? Nawet nie wiem o czym mowisz! Pewnie sam piracisz i nas oskarzasz!" 😉 Nie, ja na razie na Blenderze ale nie urodzilem sie wczoraj )
i jakos nie targaja nimi obawy o druzyne Autodesku wpadajaca in przez okna na chate. Ale jak pojawia sie legalna, przystepna opcja - o hoho! Mosci panie! Watpliwosci, dociekania... Dajcie spokoj, to juz nawet smieszne nie jest.
Chociaz nie, nadal to jest smieszne.

Edited by Nezumi
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Nezumi said:

Masz firme, studio, stanowiska. Masz miec licencje normalna na firme a nie imienna na koleszke ktorego zatrudniasz.

Ale ja właśnie o tym mówię, że jeśli liczy się "twój projekt" i jego wartość to zgodnie z prawem i założeniami jak najbardziej można mieć koleżkę z imienną licencją i nikt nie powinien się przyczepić. Jeżeli by było istotne czy masz większą firmę i masz mieć normalne licencje to by tak napisali a tego zapisu nie ma czyli można i założę się, że będą małe studia gdzie takie coś będzie miało miejsce. Inna sprawa, że zatrudniając na b2b dostajesz więcej niż na np umowie o dzieło więc tak czy tak dla pracodawcy jedno i to samo czy zatrudni koleżkę na b2b za 7k z licencją czy na umowę o dzieło za 5500 i kupi pełną licencję majki i w razie czego będzie miał na pokładzie gdy koleżka zmieni pracę. 

Link to post
Share on other sites

Wiesz co, jak ktos chce studio prowadzic udajac, ze on tylko udostepnia podloge, na ktorej jego pracownicy stawiaja swoje komputery z imiennymi licencjami to pewnie moze. Na pewno stana sie mega znanym studiem i wezma udzial w swiatowej klasy produkcjach z takim podejsciem...

Sprawdzilem sobie z ciekawosci jakie sa ceny w Polsce za reklame jakas. Oczywiscie duzo zalezy od tego czy do banku wchodzi bezimienny model czy zaproszony Antonio Banderas, ale tak orientacyjnie.
W wygooglanej firmie, za dzien zdjeciowy z 3 operatorami, 5 kamerami na planie, dronem i lodzia motorowa na wodzie (najdrozsza opcja jaka mieli) to bylo niecale 5000zl. Montaz - animacje + logo + podkład + wstępna synchronizacja do 15 scen, zaczyna sie od 750zl.
Wynajecie duzego studia na Zolibozu z malowaniem cykloramy, na dziesieciogodzinny dzien zdjeciowy to koszt 1500zl

A mowimy tu o budzecie ponad 370 tysiecy zlotych za jeden projekt... To ja na prawde nie wiem co to za projekty sa, w ktorych ci wszyscy zatroskani o utrate licencji indie maja zamiar brac udzial. Ale na prawde mysle ze NIESTETY nie ma obaw o przekroczenie tego pulapu 😄 Pomijam fakt, ze drogie projekty daje sie po prostu znanym studiom i caly in-house team pracuje nad tym a nikt sie nie rozdrabnia na szukanie jakiegos freelancera.
Nie wiem, dam sobie juz spokoj z ta dyskusja bo wyglada na to, ze jest jak zwykle. Nie da sie niektorych przekonac, bo wiedza I JUZ! Nie kupujcie licencji i sprawa zalatwiona 😄 .

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy