Jump to content

Tańszy 3ds max i Maya - nowe licencje Indie


Recommended Posts

Przykładów jest milion. Problemów na planacie jest około 7400 razy tyle co przykładów.

Ale to nie znaczy, że mamy nie wiedzieć, czy można płacić mniej za to samo wojowanie z softem co 6 sierpnia.

image.png.1ae124ac54d92a14247675b013bb355c.png

wg mnie to rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Zatem robisz gierkę i nagle zarabia w roku ponad limit ? Sorry. Zarobiłeś ~400.000 zł zatem musisz odpalić te 10k za soft.

trzaskasz pięc wizek w roku i przychód przekroczył limit w danym roku.. to samo.

Pracujesz dla Ubi ( o fuj !  😄 )  jako freelancer ? Ich projekty na 10000000% przekraczają limit jaki zakłada Twoja licencja. nie trzba nawet pytać.

Musisz wyłożyć za regularną licencję.
Ale wtedy zakładam(y), że te 10k zwraca się w jakimś sensownym dla Ciebie czasie.

Edited by Adamek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Mieliśmy spotkanie online z głównymi szefami działu M&E z Autodesku i na pytanie co do funkcjonalności 3Ds Maxa i Maya, zapytałem się, dlaczego ich Marketing na siłę wymyśla 3-5 nowych "ficzerów"

Panowie, ja pierdykam... O jakimkolwiek sofcie by nie byl temat to zaraz jakis fanatyk wyskakuje ze swoim Blenderowaniem. Sam uzywam Blendera ale tego sie juz nie da sluchac. Temat jest o tanszym 3Dma

Chciałbym to zobaczyć, jak mały robaczek z Polski piszę do centrali Ubisoftu z zapytaniem na ile wyceniają swój projekt, bo nie jest pewien czy licencja Mayki pozwala mu na wykonanie krzesła i dwóch s

Posted Images

bo ja wiem... to zależy.

chciał bym mieć ten "kłopot" aby licencja kosztowała mnie 10k rocznie.

Bo to oznacza też, że pozostały zysk jest na tyle duży, że moge ten wydatek mieć w dupie.
Ale tutaj przydał by się ktoś kto mi wyleje kubeł wody, bo tego co napisałem nie jestem pewien.

Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Adamek said:

Zatem robisz gierkę i nagle zarabia w roku ponad limit ?

Nie to nie tak działa, chodzi o budżet na stworzenie gry jaki ma pracodawca/ producent a nie ile finalnie ta gra zarobi w roku. Koniec końców gówno gierka jak flappy bird zarabiała 70k $ dziennie a inne ambitne produkcje z milionowymi budżetami padały na pysk po kilku miesiącach, LawBreakers przychodzi mi na myśl jako nowy overwatch ale nie siadł zupełnie, zresztą wiele takich było jak była moda na moba a teraz na battle royale etc. 

Ale jak sam robisz gierkę i ona zarobi 400tys to Ty tyle zarabiasz wiec koniec końców wypadasz z limitu tak czy tak, ale czy wtedy robi Ci to różnicę czy płacisz 1500zł rocznie czy 10k? no bądźmy poważni 🙂

Edited by Destroyer
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Spróbujmy użyć tej szarej papki między  uszami niewiadomego przeznaczenia co tak śmiesznie chlupocze podczas skakania 🙂

Robię baner reklamowy musztardy kieleckiej na facebooka za 500zł, czy mogę użyć mayi indi do renderu słoika? Czy muszę liczyć wartość projektu całą kampanie facebookową wraz z emisją? czy może calą kampanię internetową, a może wraz z prasową i telewizyjną i całym budżetem na kampanie jesenną wraz z płacami działu marketingu? Czy muszę zostać na tyle istotnym udziałowcem żeby mieć wgląd w szczegółowe dane sprzedaży spółki i sprawdzę ile musztardy się sprzedało i czy mogę obrazek za 500zł zrobić na indyku? 🙂

Robisz model do cinematica blizarda jako podwykonwaca firmy outsourcingowej to się nie łapiesz, robisz trailer gry indie za 20k możesz, robisz wizkę za 30k wieżowców w dubaju - możesz, robisz sześcian do wstawienia  do rekalmy z cloneyem i wilisem nie możesz, robisz symulację do rekalmy wody w tv - możesz, robisz grę sam i zarabia miliony nie możesz jak już tyle zarobi jak nie zarobi to możesz 🙂

Poza tym jak siedzisz cicho to też możesz bo szanse, że ktoś za rękę złapie są bardzo nikłe choć moralnie dyskusyjne, ale jak ktoś wpadnie na pomysł żeby zrobić dom produkcyjny gdzie każdy zatrudniony ma własną działalność i na indykach robi to nie można i prędzej czy później się za to beknie. 

Poza tym nie rozdrabniajmy się jakby to było dzielenie działki kokainy najwyższego sortu i jak o 3zł ktoś się gdzieś pomyli ponad limit to grupa uderzeniowa autodesku z miejsca zrobi wjazd na chatę, wysadzą drzwi w kawalerce i wywiozą do guantanamo na przesłuchania bo ktoś chciał ich orznąć na zawrotne 8k w skali roku 🙂

 

Robisz na indyku a pojawia się zlecenie pracy przy czymś większym? kupujesz miesięczną pełną lickę i wrzucasz do wyceny, kilka razy zresztą dostawałem  licencje na programy od pracodawcy na czas projektu. Nie ma co dzielić włosa na 16 i gdybać a co będzie jak w końcu mi się życie ułoży jak jak sobie wyobrażałem gdy miałem 12 lat 🙂

  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

 

5 hours ago, Destroyer said:

Nie ma co dzielić włosa na 16 i gdybać a co będzie jak w końcu mi się życie ułoży jak jak sobie wyobrażałem gdy miałem 12 lat 🙂


Niezle sie ubawilem caloscia 😄 Dokladnie.
" A czy kawe sekretarki CEO firmy ktora mi to zleca dolicza sie do budzetu, jesli pije ja w okresie wykonywania przeze mnie renderu musztardy? I czy wlicza sie czas renderu samego czy tylko pracy nad scena? A czy...".
Normalnie szukanie dziury w calym.

Edited by Nezumi
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Destroyer napisał:

robisz wizkę za 30k wieżowców w dubaju - możesz

Tutaj pojawia się pytanie czym jest ten projekt w przypadku takiej wizki - czy samo stworzenie wizualizacji jest oddzielnym projektem czy jednak trzeba uwzględnić wartość całego projektu architektonicznego albo kampanii marketingowej? Albo jeszcze lepiej - całej inwestycji, co z zasady wyklucza nawet stworzenie wizki domu jednorodzinnego dla pana Zenka z ulicy ;).

Strasznie mnie to nurtuje, bo wypadałoby wreszcie zrobić update, a opcja indie ratuje mi dupsko. Może rzeczywiście nie ma co szukać dziury w całym i pozostaje mieć nadzieję, że rzeczywiście żadnego wjazdu na chatę nie będzie :).

Link to post
Share on other sites
59 minutes ago, Gruby said:

czy samo stworzenie wizualizacji jest oddzielnym projektem czy jednak trzeba uwzględnić wartość całego projektu architektonicznego albo kampanii marketingowej?

A jak projekt budowy wiezowca jest czescia strategii rozbudowy miasta to moze nalezaloby uwzglednic budzet miasta w ogole? Chociaz miasto to czesc kraju wiec chyba nalezaloby ta zas...markana wizke podciagnac pod budzet krajowy...

Zdecydowanie jest to szukanie dziury w calym. Chodzi zwyczajnie o to, zebys nie byl wlascicielem duzej firmy i wciaz jechal na indie. Badzmy szczerzy - zaden z targanych tutaj watpliwosciami panow w zyciu nie zrobil projektu o wartosci $100k, ale akurat jak ukazala sie Maya Indie okazuje sie, ze wszyscy maja w planach prace przy mega projektach 😄 .
Ktokolwiek pracowal przy takich projektach ma w tyle te 600 dolcow na rok za Maye. Te obawy przypominaja mi kolesia na hulajnodze przejmujacego sie ograniczeniami predkosci dla samochodow.

  • Like 4
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Idąc dalej tym tropem, to jak dam model za free, a jakiś gość użyje go za 101k to pójdę siedzieć? Bez sensu."Licencjobiorca nie może używać licencji w żadnym projekcie, którego wartość przekracza 100 000 USD"  Ja rozumiem to w taki sposób, że ty go nie możesz używać w dużym projekcie, a zleceniobiorca robi se z tym co chce. Ja za niego nie odpowiadam.

Link to post
Share on other sites

Sorry za post pod postem:

Miałem bardzo miła rozmowę z Panią, która kieruje sprzedażą programów na Europę w tym Polskę.

Licencja indie nie służy do wykonywania zleceń dla dużych firm i instytucji.
Zatem:
wizka miasta , osiedle jakieś, dom nawet - nie indie
modelik dla dużego studia na freelansie - nie indie

Kiedy indie ?

skrypty , modele, tutoriale do sprzedaży na gamrołdach i innych artstejszynach
startupy chcące zrobić coś dla siebie, dla osób realizujących zlecenia ale dla małych studiów, drobnych projektów.
"Aby istniała możliwość realizacji prac na drobnym poziomie, który był nieadekwatny do ceny pełnych komercyjnych licencji" - tak w przybliżeniu.

Innymi słowy, "trzaskanie" zleceń dla dużych tej branży i nadzieja, że nikt się nie kapnie to stąpanie po kruchym lodzie.

Do tego jest właśnie ten zapis o "w żadnym projekcie". Licka indie jest dla maluczkich i zaczynających, ma na celu eliminację piractwa i po części licencji permanentnych.
Wspomniane było też o tym, że to ma wprowadzić alternatywę dla Blendera dla tych co go nie chcą "ale muszą".

 

Edited by Adamek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

A czy to nie było absolutnie jasne i oczywiste po przeczytaniu warunków? Ale przynajmniej kobiecina ma co robić 😛  
-prze panią tu jest napisane że nie mogę robić w rzeczach powyżej 100k to mogę robić  czy nie mogę bo już nie wiem
- nie można
-aha to dziękuje bo tylko tego nie wiedziałem 

😄

Edited by Destroyer
Link to post
Share on other sites

Ale jak zrobisz komuś modele na Kickstartera i ten gość niechcący zarobi kilka baniek na kampanii to lepiej zmienić tożsamość?

 

Z moich przypuszczeń połowa freelancerów leci na piratach. Nawet zbrusha piracą, na którego można zarobić jednym zleceniem a updaty od lat za free.

Piracą pluginy, wszystko co da się ściągnąć.

Jak taki Otodesk dowie się, że pan x zrobił model dla studia y w projekcie 100k+? Mają umowę z US, szpiegów?

W sumie idąc tym tropem nie opłaci się kupować softów 😛

 

No ale nie do końca tego rozumiem.

Link to post
Share on other sites
W dniu 8.08.2020 o 19:55, Destroyer napisał:

Spróbujmy użyć tej szarej papki między  uszami niewiadomego przeznaczenia co tak śmiesznie chlupocze podczas skakania 🙂

robisz wizkę za 30k wieżowców w dubaju - możesz, 

Poza tym jak siedzisz cicho to też możesz bo szanse, że ktoś za rękę złapie są bardzo nikłe choć moralnie dyskusyjne(...)

Poza tym nie rozdrabniajmy się jakby to było dzielenie działki kokainy najwyższego sortu i jak o 3zł ktoś się gdzieś pomyli ponad limit to grupa uderzeniowa autodesku z miejsca zrobi wjazd na chatę, wysadzą drzwi w kawalerce i wywiozą do guantanamo na przesłuchania bo ktoś chciał ich orznąć na zawrotne 8k w skali roku 🙂

 

że tak sobie wybiórczo zacytuję....

Pani uprzejmie przestrzegła przed "januszowaniem", to polka i zna polską jak to ujęła "inwencję i pomysłowość".
W to akurat nie do końca wierzę, ale zapis o limicie projektu na 400000 ojro został wprowadzony głównie z myślą o Polsce.

Zatem siedzenie cicho i liczenie, że sie nie wpadnie to daleko posunięta naiwność. potencjalne konsekwencje są wyciągane po obu stronach takiej cichej współpracy.
Podsumowując, Indie tak, ale nie zawsze, nie wszędzie i nie dla każdego.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

jezeli jestes zuczkiem, pewnie Ci sie uda przez dluzszy nie zostac przylapanym 🙂

 

Powiem wam tylko, ze kiedys pracowalem w firemce gdzie otodesk wyslal list z prosba o wyjasnienie jak to mozliwe ze mamy 1 licke, a uzywamy 10 kopii 😉 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Oni mają swoja własne wyliczenia ile dany projekt może zająć przy danym zatrudnieniu.
Jak zrobisz grę lub "projekt" który ukończyłeś w rok a wg nich powinien dłużej, na 100% masz wizytę.
Żuczek nie żuczek, prędzej czy później każdy chce się wychylić, żeby pokazać, zarobić....
Oni biorą taki projekt i na tyle na ile to możliwe oceniają ile trwał a ile mógłby.
"Autodesk" to stary dinozaur, którego nikt go nie lubi. Ma zapewne za co. Ale przez lata nabrali tyle doświadczenia, że mało co ich zaskakuje.
Zatem cena nie bierze się znikąd, a "target" tez jest precyzyjnie dobrany.

22 minuty temu, Destroyer napisał:

A czy to nie było absolutnie jasne i oczywiste po przeczytaniu warunków? Ale przynajmniej kobiecina ma co robić 😛  
-prze panią tu jest napisane że nie mogę robić w rzeczach powyżej 100k to mogę robić  czy nie mogę bo już nie wiem
- nie można
-aha to dziękuje bo tylko tego nie wiedziałem 

i że tak zacytuję ponownie...

owszem, dowiedziałem się czegoś co było faktycznie wiadome, ale taka rozmowa bezpośrednio dała też sporo innych informacji.

Korzystając z okazji dowiedziałem się też kilku innych ciekawostek. Zatem pokora i "zatroskanie o siebie" niekoniecznie musi świadczyć, żem głąb i nie rozumiem pisma pisanego.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Adamek wiesz to od Pani czy gdybasz i teoretyzujesz? Jak to oni sobie będą wyliczali ile kosztuje projekt albo ile ma trwać? To tak jak z tą historią gdzie przy kontroli działalności jednoosobowej znaleźli blendera na kompie ale, że nie mogli znaleźć ceny żeby opodatkować czy coś to wzięli jego odpowiednik czyli 3ds maxa i dowalili odpowiednią opłatę🙂

Bo może być tak, że robisz bilboard sponsorski zaa 2k, firma podsyła nagrania z aktorami ze stoka za powiedzmy 1k, dzwięk 2k i masz projekt za 5k, no dajmy nawet 10 i zamykasz w kilka dni. Ale "oni" sobie liczą nagrania na planie zdjęciowym a lektora jak za Morgana Freemana, praca na min miesiąc i pyk 100k lekką ręką, z miejsca jesteś złodziejem i idziesz pod topór 🙂

I jeszcze jedno pytanie nieco rozluźniając atmosferę jeśli klient dostarcza takie tekstury do renderu produktu bo akurat takie mu się podobają najbardziej  to cena z shuttestocka wlicza się do kosztu projektu czy nie? 🙂

asdasasd.jpg.48eec98f2ca422b8da481d41e70b6ae6.jpg

 

Edited by Destroyer
Link to post
Share on other sites

to co napisałem to jest to co usłyszałem.
A jak miał bym zamiar teoretyzować ...to bym dopisał jakieś "wg mnie", albo "możliwe, że chyba" albo inne "z całą pewnością chyba na pewno".
Nie wnikałem w detale o jakich ta Pani mówiła bo raz, że rozmawiałam z szefową działu sprzedaży na Unię, więc że się tak wyrażę, różnica w osobach postawiła mnie nieco niżej 😉 
a dwa...kto ja jestem w sumie, żeby dopytywać i jeszcze odpowiedzi oczekiwać...
- a czy Pani może powiedzieć jak dokładnie to sprawdzacie ?
- nie, nie mogę
- acha...
Tak czy siak warto było wyjść na gupka i zadzwonić. Dla mnie korzyść wielka z tej rozmowy, a co z tym zrobicie... to zróbcie 🙂 

Edited by Adamek
Link to post
Share on other sites

Dlatego też chyba Blender jest lepszą alternatywą dla małych ludzików, takich jak ja. Pomijając fakt, że przed Blenderem jeszcze długa droga i jest jeszcze dużo do poprawy, to i tak wolę to i czuć się bezpiecznie, niż martwić się tym, czy pewnego dnia nie zapuka do moich drzwi smutny pan, który powie mi, że się wkopałem, bo pracowałeś przy projekcie za <100k.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy