Jump to content

Ile wziąć za robotę? Na ile to wycenić? Zarobki grafika?


Recommended Posts

A... to też zapytam.

 

Ile wzięli byście za poskładanie folderu jak poniżej:

 

20 stron,

Lewa str. Zdjęcia +2 wersje językowe,

Prawa str Zdjęcia + wersja PL

format 23 x 23 cm

 

Zleceniodawca dostarcza teksty, zdjęcia,

minimum 5 poprawek gwarantowane (bo co chwila coś zmieniają, jak nie format katalogu to czcionkę, teksty ...)

Kompletnie nie wiem ile się bierze za taką robotę. Zawsze siedziałem na etacie i robiłem takie rzeczy w ramach standardowego wynagrodzenia :/

Link to post
Share on other sites
  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Pro Tip z ostatnich dni, gdy się odzywa klient sprzed lat z którym za bardzo nie chcecie pracować to powiedzcie, że już się tym nie zajmujecie, przeszliście na zawodowstwo i jesteście dużymi chłopcami

Trochę z innej beczki, ale w temacie ciągle. Postać wybitna i tragiczna zarazem, mistrz portretu ( wykonał jakieś 7 tysięcy mordek 🙂) Witkacy - Stanisław Ignacy Witkiewicz i jego  "Regulamin Firmy Por

Ja nic nie mówię bo Pi to różne działy ,ale odbieram różne modele w Pi. Cinematic i gamedev'e to 2 różne światy, a jeśli się nie umie modelować pod subD i ładnie rozłożyć siatki to się za to nie

Posted Images

W sumie, to pierwsze co musisz zrobić, to ustalić format - jak będzie zmiana, to płatne w zależności od etapu produkcji dodtakowo ileś tam %. Font to w zasadie ID narzuca - najlepiej by było przynajmniej zgodne z ich obecnymi materiałami i jako grafik to powinieneś wymusić więc o tego typu zmianach nie ma mowy inaczej dzielcie się kasą za projektowanie ;)

Link to post
Share on other sites

Rozumiem że ID - Księga znaku ?

Jeśli tak to w tym przypadku ten "dokument" nic nie narzuca ;D

Ostatnio np. zmienili czcionkę "firmową" bo ... spodobała im się inna.

 

Olaf... twoja odpowiedź jest idealnie... wymijająca (nadal nie wiem jak coś takiego wycenić - to że za poprawki trzeba doliczyć to ja wiem ;p).

Innymi słowy. Jak byś miał złożyć 20 str. folder - ile byś za to wziął ?

Powiedzmy że zlecam ci dziś złożenie katalogu.

"Ile pan za to gęgasz ?"

Link to post
Share on other sites

Jak firma, zmienia fonta, bo jej sie spodobał inny, to ja akurat bym odmówił. Ale znajomi zwykle biorą (robiąc po godzinach) - 2-2.5tys od projektu (przy załozeniu ze zajmie to ok 20h) do przygotowania do druku. Ale wpisz od razu w ofercie, ze korekty w składzie tekstu będą dodatkowo płatne, bo -pewnie wiesz- dostaniesz 60zmian do kazdej wersji językowej.

Link to post
Share on other sites

Witam forumowiczów.

Czytam ten wątek od 1,5h i mam pytanie. Skoro dla freelancera przyjac stawke 50zl/h, to wychodzi 8tys miesiecznie.

Jesli pracowac w firmie na etat, czytalem tu ktos podal stawke ok 4 tys. Czy bardziej oplaca sie pracowac na freelance niz na umowie?

Jesli zle poplynalem z dedukcja to przepraszam.

Link to post
Share on other sites
Witam forumowiczów.

Czytam ten wątek od 1,5h i mam pytanie. Skoro dla freelancera przyjac stawke 50zl/h, to wychodzi 8tys miesiecznie.

Jesli pracowac w firmie na etat, czytalem tu ktos podal stawke ok 4 tys. Czy bardziej oplaca sie pracowac na freelance niz na umowie?

Jesli zle poplynalem z dedukcja to przepraszam.

 

Jak lubisz uganiać się za zleceniami jedno za drugim to lepszy będzie freelance bo więcej zarobisz. Jeżeli jednak wolisz szukanie klientów oddać komuś innemu i tylko wykonywać grafikę to zatrudniasz się u kogoś w ten sposób robiąc transfer ryzyka braku projektów na pracowdawcę, ale tym samym mniej zarabiając.

Link to post
Share on other sites

8 tyś. pod warunkiem, że będziesz miał pracę przez cały miesiąc. Z tego powinieneś sobie opłacić ZUS (ok. 1 tyś.), odprowadzić podatek dochodowy, odłożyć na zakup lub amortyzację oprogramowania, trzeba czasem gdzieś dojechać itp.

Link to post
Share on other sites

Man zależy czego szukasz w życiu. Na freelance musisz się szybciej rozwijać, więcej edukować. Wieksza jest tez Twoja odpowiedzialność. Są korzyści ponieważ pracujesz na własną markę, ale musisz umieć też ten kapitał spieniężyć (przekuć markę na lepsze przychody). Jest to dużo cięższa praca i jeżeli masz do wyboru 100% na etacie albo 200% na freelance to wybierz etat.

Z drugiej strony jest to też kwestia filozofii życiowej i tego co dla Ciebie jest ważne. Jeżeli szukasz stabilizacji, to freelance zniszczy Ci psyche. Jeżeli szukasz wyzwań, niezależności i lubisz brać się z życiem za bary, etat zniszczy Ci psyche ;)

Link to post
Share on other sites
Jeżeli szukasz stabilizacji, to freelance zniszczy Ci psyche. Jeżeli szukasz wyzwań, niezależności i lubisz brać się z życiem za bary, etat zniszczy Ci psyche ;)

 

Pięknie powiedziane ;)

Link to post
Share on other sites

Freelancerzy niemal nigdy nie mają 100% ciągłości zleceń chyba że są mistrzami w swoich dziedzinach i mają ogromną bazę klientów (i kogoś kto będzie za nich sprawdzał maile- account menagera). Jednak jak ktoś ma taki poziom to zgarnia za godzinę roboty 500... dolców. ;)

Dodaj że samo szukanie zleceń czy papierologia pracy na odległość potrafi skonsumowąc ogromna ilość czasu a za to nikt nie płaci. Jak ktoś działa w pojedynkę i dopiero zaczyna albo ma mało szczęścia to może się okazać że przez połowę dnia roboczego będzie tylko szukał zleceń i słał maile.

 

Ja osobiście wolę etat bo cenie kontakt face-to-face i na widok umów, rachunków i pitów z którymi muszą sobie radzić freelancerzy dostaje ataku padaczki. Jak nie lubisz pracować z kimś biurko w biurko i wolisz sam zarządzać swoim czasem to docenisz robotę freelancera. Raczej tym się kieruj.

Link to post
Share on other sites
Jeżeli szukasz stabilizacji, to freelance zniszczy Ci psyche. Jeżeli szukasz wyzwań, niezależności i lubisz brać się z życiem za bary, etat zniszczy Ci psyche ;)

Żeby sytuacja nie była tak jednoznacznie nieoczywista wrzucę kontekst rodzinny do tego tematu.

Mam parę dzieci już (jeśli jeszcze nie masz, to też będziesz miał, na 90%) i cały ten huragan ekonomiczno, logistyczno, emocjonalny już po mnie przejechał kilka razy. Freelance i etat mają w tym kontekście swoje plusy i minusy.

 

 

Freelance to elastyczna robota - kiedy możesz, zwykle po nocach (jeśli jeszcze możesz), bo jakoś tak wychodzi, że zwykle pół dnia gonisz po jakimś urzędzie, kupujesz syropki albo przebijasz się godzinę przez miasto, żeby zobaczyć potomka jako wilka z lasu w przedstawieniu... Żaden etatowy, cierpliwy szef długo takich baletów nie uciągnie. A więc elastyczność freelancu staje się zbawieniem rodzica. ALE właśnie tej stabilności dochodów brakuje, a rodzina przejada ekspresowo każde ilości pieniędzy. Zarabiasz 4tys, mieszkasz solo albo z Panną to jesteś król - masz 2 dzieci - 4tysie pryskają w mig. A tu raz 8tys raz 2,5... Freelancu nie mylić z pracą w domu - to se ne da.

 

 

Etat, owszem daje stabilizację, ale poza równymi przelewami (szczęście, dobra firma) to się w tej branży raczej wymaga roboty do późna. I weź dzieci wychowuj - widzisz je 1-2 godziny dziennie - a pamiętajcie - żaden iPad tatusia nie zastąpi. Niby wszyscy to wiedzą, niby.

 

 

Ja wybrałem trochę bliżej domu i freelance- jakoś leci 3 lata. Więcej plusów dodatnich niż ujemnych.

Link to post
Share on other sites

3lata - no to ładnie. Ale mam nadzieje, że masz czas na rozwój. Ja sobie nie wyobrazam zakladania rodziny przy jednoczesnym rozwoju firmy, a jeszcze nie zarabiam tyle, by odpuścić nie martwiąc się o przyszłość.

Link to post
Share on other sites

Olaf - ja mam rodzine (dzis moj syn skonczyl 7 lat) a zarabiam pewnie ulamek tego co Ty. Jakos leci na freelance te nascie lat.

Jak tak bedziesz czekal to sie okaze ze rozwinales ta firme ZAMIAST rodziny. Czego Ci nie zycze. Znam faceta ktory tez tak czekal i rozwijal. Teraz ma fajna firme i jest samotnym pod piecdziesiatke. Przestan sie martwic nadmiernie o przyszlosc bo jutro Cie moze samochod potracic ;) A rodzina tez daje kopa i motywacje. Kilka tez znam takich businesswoman - kaski jak lodu ale nie wiedzialy kiedy przestac i teraz kupuja sobie jakiegos chihuahua ktorego przebieraja w kokardki bo na dzieci troche pozno. To czekanie i rozwoj to taka puapka troche. Rozwijac sie mozna w nieskonczonosc i czekac tez. Tylko ze nie zyjemy wiecznie i na pewne rzeczy moze byc za pozno.

Ze dwa lata temu pojawilo sie niewielkie zagrozenie ze moglbym miec raka - nic powaznego, ale sam fakt ze lekarze sugerowali by to cos przebadac sprawilo ze jechalem do domu jak we snie. Z dnia na dzien pojawila sie perspektywa ze moze mnie nie byc. Pieprzyc czekanie.

Link to post
Share on other sites

Jest też druga strona medalu. Pamiętaj też, że rodzina może stłumić twoje możliwości rozwoju. Musisz zbilansowac swoje życie. Znaczy, żebyś nie obwiniał rodziny i obowiązków z nimi związanych za brak rozwoju osobisto-zawodowego.

Mi jest czasem trudno to poukładać i powstają zgrzyty w domu bo ktoś czuje się np zaniedbany lub nie ma na nic czasu.

Ciężka sprawa co jest w życiu najważniejsze bo każdy spalony most może sprawić, że będziesz czuł w sobie pustkę.

Napewno rezygnacja z rodziny dla kariery to wielki błąd i czysta głupota.

Ale poświęcenie szczęścia osobistego dla innych tworzy zgorzchnialych emocjonalnie i mentalnie starców co też nie jest dobre bo to niszczy życie rodzinne i osobiste tak samo jak ciągła praca. Ale to już inna rozkmina.

 

Nie daj się włączyć do żałosnego wyścigu szczurów i wmówić sobie, że takie jest życie. Bez miłości nie ma sztuki a bez sztuki nie ma miłości.

Więc rób to co lubisz i daje ci szczęście a jak nie możesz to nie zapominaj o swoich marzeniach i dąż do nich.

 

Patrząc na starszych ludzi najwięcej szczęścia dają im dzieci i wnuki.

Sam z pasją patrzę jak rośnie mi córka (ma 11 miesięcy) i nie zamienił bym tego na nic na świecie. Choć ilość "etatów" jakie mam czasem jest ponad siły i to co kocham robić spada brutalnie na dno.

 

Rozwój osobisty, duchowy i rodzinny na końcu się liczy. Nie forsa, kariera i podobne rzeczy, w które każą nam wierzyć.

Ale rozprawka..;-)

Link to post
Share on other sites

Hej, dzieki za troskę. Pisząc o rozwoju miałem na myśli równie pochyłą statusu majątkowego, po której się staczamy jeżeli nie ma czasu/pieniedzy na podnoszenie kwalifikacji. Stawki nie są wieczne, a żyć z czegoś za 20lat trzeba. Nie stawiam tym zdaniem kariery na pierwszym miejscu ale chce tylko przypomnieć, że to nie czasy, gdy wraz z dyplomem i pierwszą pracą jesteśmy ustawieni do końca życia. Paradoksalnie węcej w tym troski o ew. rodzinę.

 

A o moją przyszłą rodzinę sie nie martwcie, dzięki Cosmopolitan mamy duzo niezależnych kobiet z karierą, ktore chętnie - i pilnie - zostałyby matkami. Mam też nadzieje, że rozeznanie w biznesie pozwoli im zdanie 'zapłace Ci jak się zamkniesz' traktować jako wstęp do negocjacji, a nie kłótni ;)

Link to post
Share on other sites
Witam ;)

Nie mogę sobie poradzić z tym jak wycenić taką pracę..

Musiałbym wycenić cenę:

- za model + wnętrze (przekrój, zastanawiam czym się to zrobić ale chyba najlepiej Scalpelem?)

- krótka animacja 30-40 sekund, obrót wokoło, otwierane drzwiczki, obracany silniczek, element w środku który się podnosi opuszcza.

Bardzo prosiłbym o pomoc w wycenie.

 

Kupiłeś MAXa i masz problem z wyceną swojej pracy? Czy może Twój problem wynika z tego, że nie kupiłeś? Korzystanie z nielegalnego oprogramowania to jest Kodeks Karny(!), nad tym bym się zastanawiał na Twoim miejscu.

Link to post
Share on other sites

Przestępstwa przeciwko mieniu

Art. 278.

§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

 

 

http://kodeks-karny.org/czesc-szczegolna/przestepstwa-przeciwko-mieniu

Link to post
Share on other sites

narwik, cytujesz post z przed dwóch miesięcy, w którym nie ma słowa o tym w jakim programie pytający pracuje, a ty od razu z zarzutem, że gość pracuje na nielegalnym 3ds maxie. Poza tym zobacz jaki jest tytuł tego wątku.

Link to post
Share on other sites
narwik, cytujesz post z przed dwóch miesięcy, w którym nie ma słowa o tym w jakim programie pytający pracuje...

Tak na serio serio pytasz do jakiego softu jest ScalpelMAX™? A jeśli ktoś pyta czym najlepiej zrobić przekrój prostopadłościanu, to znaczy że dopiero zaczyna zabawę w te klocki. A skoro dopiero zaczyna, to sam wiesz jak się takie rzeczy organizuje.

 

Cytuję post z przed dwóch miesięcy bo mnie znowu krew zalała jak zobaczyłem. W ogóle mam problem z tym wątkiem, na który tytuł zwracasz moją szczególną uwagę. Z jednej strony nie ma nic głupiego zorientować się wśród kolegów po fachu w temacie kasy. Ale z drugiej strony, krew mnie zalewa jak widzę ludzi korzystających bez żenady z softu za gruby hajc i robiący jakieś prace po 100zł sztuka.

 

Nie chcę zrzędzić jak stary dziad, ale naprawdę, jak założyłem działalność to kupiłem LW9 w promocji. A potem w promocji go upgradeowałem do v11. I wk.. mnie jak co rusz widzę dyskusje o wyższości maxa nad lw prowadzonymi przez ludzi, których ewidentnie nie stać ani na jedno ani na drugie. Mój kolega robi wykłady o tym jak miodny jest modo, nie jest co prawda jeszcze na tyle miodny żeby za niego zapłacić. Ale już na tyle dobry, żeby na nim od czasu do czasu coś zarobić.

 

I tak cała ta pisanina to jest strata czasu. Temat był wałkowany już tylokrotnie, że szkoda to znowu iterować. Zresztą, dla przypomnienia ktoś jeszcze raz to napisze za jakiś czas.

 

Natomiast co do art. 278KK. Oczywiście olaf, zależy jak dobrego masz adwokata. Ten art. i tak ma zastosowanie do tych, którzy z pracy na nielegalnym sofcie o znaczej wartości uczynili sobie stałe i główne źródło przychodu.

Freelancerów załatwia się natomiast cywilnie ugodami, lub grzywną płaconą przez rodziców.

Link to post
Share on other sites

Tak na serio to nie pytałem do jakiego softu jest scalpel, ale fakt, że nie znałem tego dodatku.

Widzisz, a ja kupiłem kiedyś w promocji 3dsmaxa i vraya, ale jakoś z tego powodu nie czuje, że muszę oskarżać kogoś o prace na 'pożyczonym' sofcie zwłaszcza gdy nie mam na to dowodów. Jeżeli wiesz że twój kolega dorabia na nielegalu, to może tym się zajmij jeżeli ci to przeszkadza zamiast rzucać jakieś bezpodstawne oskarżenia na forum.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Witam,

 

na ile wycenili bycie ... bieżącą obsługę graficzna hotelu 4 - 5 gwiazdek (grafika głównie DTP, WEB) ?

Chodzi o kompletna obsługę z zakresu grafiki, od banerów i folderów, po pakiety pobytowe i inne oferty (last minute, plakaty, itp), loga itp.

 

Chodzi o sytuację, w której działam np. jako zewnętrzna firma (powiedzmy 6-8 h pracy dziennie, tylko dla tej firmy) + dojazd raz w tyg.

 

Ile byście za coś takiego wołali miesięcznie (na rękę) ?

Tylko proszę, bez tekstów typu "pomyśl ile być chciał, dodaj, odejmij ....".

 

Pozdrawiam :)

Link to post
Share on other sites

to trudne. nawet doświadczone firmy (reklamowe) nie zawsze są zadowolone z ryczałtu, bo wiele zależy od klienta. Weź pod uwagę, że musiałbyś mieć tyle, by połowę tej pracy wykonał Twój nowy pracownik (to akurat standard ze zatrudnia się jak już się ma staą obsługę). Zatem to musi być kwota z której zorganizujesz etat. Oczywiście w sytuacji gdy faktycznie tej pracy będzie na min. 6h dziennie.

 

Stawka też zależy od umowy. Umowa jest konieczna, byś mógł zorganizować pracę swojej firmy. Kilka przykładów:

-terminy na wykonanie zlecenia. Trzeba średnio przyjąć, że masz np. 2dni od przyjęcia zlecenia na dostarczenie projektu oraz X dni na dostarczenie gotowego produktu (gdzie trzeba podzielić produkty na kategorie zależnie od komplikacji)

-ustalenie terminów przyjmowania zleceń/uwag - zwykle godzinowe, gdzie zastrzegasz sobie, że uwagi lub zlecenia przyjęte po danej godzinie traktuje się jak przyjęte nast. dnia - coś takiego musisz mieć, by zorganizować sobie pracę na każdy dzień.

-ustalenie trybu awaryjnego, gdzie klient ma większe prawa dot. terminów - np. moze ustalić, ze zlecenie wysłane o 16tej musi być dostarczone jutro. Wtedy należy ustalić, że maksymalna liczba takch zleceń w mcu. to powiedzmy dwa oraz nie mogą one dotyczyć prac z kategorii C-Z (czyli np. wymiany cen w menu, czy wkładka do menu mogą być na jutro, nowy folder lub plakat - nie)

-ustalenie stawki godzinowej za dodatkowe prace przy serwisie - w przypadkach gdy klient wyczerpał 'pilne' zlecenia lub ma ruchliwy miesiąc

-ustalenie liczby godzin miesięcznie przeznaczonych na obsługę - np. 100h - konieczne jest bieżące informowanie klienta (najlepiej w formie kosztorysu godzinowego) co było wykonane i ile zajęło

-ustalenie, że godziny liczy się od rozpoczęcia - czyli prace w zakresie 5-60minut liczy się przy pierwszej godzinie jako pelna godzina

-mozesz ew. zejść przy kolejnych godzinach danego zlecenia to rozliczenia 30min.

-dojazd raz w tyg należałoby wpisać do umowy. To moze być 1raz w tyg mozesz wpisać też: 'zależnie od potrzeb i wymogów komunikacji do 4razy w tygodniu'. Można dopisać cenę za kolejne dojazdy (ruchliwe tygodnie, albo montowanie czegoś na elewacji, w budynkach). Przy da też się jeżeli będziesz musiał przeprowadzić jakieś szkolenie pracowników np. z CMSa

-oczywiście podstawowa zasada - zaoszczędzone godziny nie przechodzą na nast. miesiąc - jeżeli klient będzie się burzył - wytłumacz, ze płaci także za gotowość - Ty tych godzin nie spieniężysz inaczej, bo są zarezerwowane dla niego więc przenoszenie godzin na nast. miesiąc to Twoja faktyczna strata.

 

Jeżeli mniej wiecej znasz oczekiwania klienta i elastyczność dot. tych punktów - wtedy mniej więcej wiesz ile mozesz napisać. Dla pracy 100h miesięcznie to nie moze być mniej niż 3k netto + dojazdy (gdzie też wychodzą godziny spotkan).

Kolejne godziny ponad tą stawkę - może być np. 50pln netto za kazda rozpoczętą godzinę.

Stawka za pilne zlecenia może się równać - godzinie z umowy x2 (w sytuacji gdy klient na ostatnią chwilę daje większość rzeczy).

 

Klient na pewno ma lepszą wiedzę jak szybko potrzebuje projektów od momentu zaistnienia potrzeby. Konieczna jest tu także pełna transparentność - klient musi wiedzieć na bieżąco (np. co tydzień) jak wygladały prace, za które płacy (zapisane jako kolumny w excelu) - często tracą rachubę i nie wiedzą ze tak wiele przewineło się w danym miesiącu - to normalne.

Należy też informowac klienta zanim wyczerpia się jego godziny aboamentowe, by wiedział, ze moze w danym mies przejść na płatnw godziny (co przy trybie pilnym oznaczałoby 100pln/h)

 

Słowo praktyki - nigdy nie widziałem sensu pracy z klientem płacącym poniżej 8-10k netto miesięcznie, ale znam firmy obsługujące np. hotele za 2-4k netto miesięcznie, ktore istnieję nadal na rynku i dobrze sobie radzą.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy