Jump to content
batonx

Ile wziąć za robotę? Na ile to wycenić? Zarobki grafika?

Recommended Posts

@polka dzięki, poleciało. Zgadzam się też z Tobą, że można poszukać i znaleźć ciekawych ludzi, trzeba tylko się otrząsnąć z "wygodnych" kontaktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serio myślicie ludziska że bicie dzieci może mieć jakiekolwiek pozytywne konsekwencje? Otóż to tak nie działa, polecam trochę poczytać jeśli ktoś jest zainteresowany, po Juula sięgnąć.

A bezstresowe wychowanie to już inna sprawa i osobny problem, temat rzeka. Z pewnością nie jest jednak rozwiązaniem bicie dziecka. Ja mam tylko wielką nadzieję, że nigdy mi się to nie wydarzy, choć czasem się cierpliwość traci.

Zasadniczo miałem o sobie lepsze zdanie, póki jeszcze nie byłem rodzicem, ale dzieci doskonale pokażą nam wszystkie nasze braki. To kolejny temat rzeka :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak nie myślę. Żeby używać siły na dziecku? To już taka chyba beznadzieja, porażka i pogrążenie siebie. Jak się kończą siły argumentów i zostaje argument siły ;)

 

A poważniej zgadzam się co do znajomości własnego siebie. Zanim nie miałem dzieci miałem lepsze zdanie co do swoich stalowych nerwów. Ale pierwsze pokłądy "szaleńczej nienawiści" odkryłem w sobie jak moja suczka, gdy była szczeniakiem, potrafiła mi spier**** dobrą godzinę zanim udało mi się ją zapiąć z powrotem na smycz - a byłem uparty żeby nauczyć ją wracania do mnie, żeby mogła biegać bez smyczy swobodnie (udało się ale to trwało :))

A dzieci - to już kolejny level *****ienia ;)

 

Ja staram się wychowywać bezstresowo - czyli samemu się nie stresować ;) i być jak skała. Upór, granica, cierpliwość - to działa na dzieciaki. Że wiedzą, że jesteś jak ściana, ale taka z gąbki jak w psychiatryku, - krzywdy ci nie zrobi ale nie ugnie się.

Dobrze to porównałem? Nie? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ściana w psychiatryku - genialne porównanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja tak nie myślę. Żeby używać siły na dziecku? To już taka chyba beznadzieja, porażka i pogrążenie siebie. Jak się kończą siły argumentów i zostaje argument siły ;)

 

Argumentów u mnie używała mama, czasem dawało to efekt czasem nie. Jak tata miał zabrać głos, było wiadomo, że to już nie przelewki :D Poza tym ja nie pisałem o jakimś regularnym laniu, żeby mieć siniaki, itp. Sam może dostałem raz czy dwa i była to bardziej demonstracja tego, co może się zdarzyć, jeśli się nie uspokoję/nie przestanę pyskować i doprowadzę ojca do ostateczności ;D. Również nie uważam, żeby bicie było najlepszym rozwiązaniem. Fajnie był też było, jakby czajnik z wrzątkiem nie parzył - a ja to raczej w takim kontekście rozpatruję, jako zwykły bodziec graniczny i tyle, nie zaś jedyna słuszna metoda na wychowanie. Aż mi się przypomniała piosenka Kazika - "Kochajcie dzieci swoje" :D

 

Upór, granica, cierpliwość - to działa na dzieciaki. Że wiedzą, że jesteś jak ściana, ale taka z gąbki jak w psychiatryku, - krzywdy ci nie zrobi ale nie ugnie się.

 

2AF56B4100000578-3179885-image-a-1_1438271261954.jpg

I co zrobi "ściana" w takim przypadku? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim konkretnym to ściana by runęła z wielkim hukiem, zgadnijcie na kogo :P ;) Jakby mi komputerek farbą pomazali!!!

 

Ale znając mnie, na taką dawkę dziwnego stresu jak na focie zareagował bym śmiechem. Skończyło by się kazaniem i najwyżej wspólnym zmywaniem.

Jak dzieciaki pomazały sobie ścianę u teścia długopisami, to śmiałem się z tego, ale ścierali wszyscy. Myślę, że tak lepiej zrozumieli, niż moja kochana żona się zagotowała jakby nie wiem co zrobili.

Umazany kibel i pralka kupą też - kazanie. Bez krzyku.

 

Generalnie w takich ekstremalnych bardzo sytuacjach ja mam zimną krew i reaguje raczej ze spokojem, zwłaszcza jak wiedzę śmierć w oczach dziecka, do którego dociera że zrobiło coś złego.

Jak jestem notorycznie wkurzany to wtedy się gotuję ale tak z zaskoczenia to już nie.

Czyli zwracanie po sto kroć razy uwagi typu - nie dłub w nosie/nie wkładaj tego do ust/zostaw psa/nie właź na meble/nie bijcie się/nie krzyczcie na siebie/śpij wreszcie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

cześć,

na ile wycenić wizualizację takiego grodu, czyli modelowanie domków, a potem pare wizek, chodzi o te fotki które są na tej stornie nie animacja:

https://www.puydufou.com/en/la-citadelle

 

ile mniej wiecej czasu, chodzi mi bardziej o takie wyceny i czas oczekiwania w firmach, bez spiny..

 

myślałem w ten sposób: 500zł za jeden domek - potrzeba z 10-15 różnych powiedzmy + 1 tys. za jedną wizkę.. to wychodzi jakies 10 tys. ale to trochę mało moim zdaniem..

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiele zależy od tego jak potwarzalne sa domki i jaki detal jest wymagany (+ interior jeżeli jest w opcji).

Same domki wygladają na proste i dosyć powtarzalne. Możesz wycenić wykonanie modelu do wizualizacji na 3tys euro, a następnie cena od wizki - im więcej tym tańsza każda kolejna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, mniej więcej podobnie liczyłem, bez wnętrz.. a jaki realizacji by sobie taka firma przyjęła, z miesiąc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej podzielić to na etapy, by klientowi dobrze się z Tobą pracowało. Np. Probki (jeden budynek) po 2tygodniach, po czym możecie omówić uwagi, kolejny raport tydzień później z zestawem budynków. Jeżeli będą uwagi to liczysz ile one zajmą i umawiacie sie np. na 4-5 tydzień na prezentacje całego setu.

Możesz później wrzucić bardzo proste bryły do sketchfaba, by klient sobie porobił zrzuty ekranu, kadrów, które chce i Ty tylko dostarczasz rendery, na co sobie liczysz też ok tygodnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy