Jump to content

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jako, że jak niemal każdy cierpię na rozpoczynanie wielu rzeczy ale rzadko wszystko kończę przeskakując na coś nowego albo całkiem porzucając projekt zacząłem czytać Zrobione! Naucz się kończyć to, co

Obecnei kupilem sobie 4 ksiazki autorki Silvan De mari. I zacząłem "Ostatni Elf". Jak narazie dopiero 50str ale jest spoko.

Cykl "Wspomnienie o przeszłości Ziemi" Cixiun Liu, Na razie za mną "Problem trzech ciał" i "Ciemny las" i bardzo mi się podobały, szczególnie ta pierwsza. Dawno nie czytałem tak dobrej SF. Natomiast o

atknąłem się na to przypadkiem w sieci.. Ktoś może to czytał?

 

http://anotherbook.net.pl/ksiazki/os...erscienia.html

 

czytalem dawno temu, mi poszedlo.

 

Od siebie polecam Opowiadania z Meekhanskiego Pogranicza Roberta Wegnera, bardzo fajnie fantasy ktore trzyma sie kupy i nie ma skaczacych elfow i naburmuszonych krasnoludow :)

Link to post
Share on other sites
Mnie pozamiatało - już na "Arce odkupienia jestem"

 

Gdy pisałem tamte słowa, dopiero mnie wciągało, dalsza część książki i samo tłumaczenie rozłożyły mnie na łopatki ;]

Wydawało mi się, że czytałem dobre książki z tego gatunku, ale to wyprzedza wszystko o lata świetlne ;]

Arka jeszcze lepsza moim zdaniem od od przestrzeni, a kończę właśnie prefekta, ominąłem póki co migotliwą wstęgę bo jakiś taki ma inny klimat.

Nie da się moim zdaniem oderwać od tej lektury, jest obowiązkowa dla fanów sf.

Link to post
Share on other sites
Gdy pisałem tamte słowa, dopiero mnie wciągało, dalsza część książki i samo tłumaczenie rozłożyły mnie na łopatki ;]

Wydawało mi się, że czytałem dobre książki z tego gatunku, ale to wyprzedza wszystko o lata świetlne ;]

Arka jeszcze lepsza moim zdaniem od od przestrzeni, a kończę właśnie prefekta, ominąłem póki co migotliwą wstęgę bo jakiś taki ma inny klimat.

Nie da się moim zdaniem oderwać od tej lektury, jest obowiązkowa dla fanów sf.

 

Polecam Ci jednak wrócić się do Migotliwej wstęgi ponieważ to jest wszystko ze sobą powiązane. Na przykład postać pana H oraz to skąd się wzięła technologia tłumienia bezwładności. Nie wiem czy będę po tym w stanie wrócić do normalnego SF którego autor nie wydaje się mieć doktoratu z fizyki.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
Polecam Ci jednak wrócić się do Migotliwej wstęgi ponieważ to jest wszystko ze sobą powiązane. Na przykład postać pana H oraz to skąd się wzięła technologia tłumienia bezwładności. Nie wiem czy będę po tym w stanie wrócić do normalnego SF którego autor nie wydaje się mieć doktoratu z fizyki.

 

Wrócę na pewno, nie mógłbym tego sobie odpuścić. Ale jednak skończę najpierw Turkusowe dni ;)

W migotliwej jakoś kompletnie nie spodobała mi się zmiana stylu pisania, taka z punktu widzenia pierwszej osoby, sama akcja też rozkręcała się jakoś ślamazarnie. Ale może niepotrzebnie zabrałem się najpierw za Arke, która moim zdaniem jest najlepsza w serii

i nastąpiło bolesne zderzenie z trochę gorszą częścią.

A co do powrotu do 'zwykłych książek', mam te same obawy ;) Myślałem że Endery były dobre, ale to... mistrzostwo. Mam nadzieję że ktoś zrobi z tego kiedyś serię filmów. I że dostanie na to jakiś mega budżet.

Link to post
Share on other sites

J. Verne - w krainie bialych niedzwiedzi. spodziewalem sie czegos innego, ogolnie ciekawa pozycja dla odprezenia, nie zmusza do myslenia, pierwsze rozdzialy ciekawe glownie ze wzgledow historycznych, pozniej zaczyna sie juz troche fantasy, mialem wrazenie ze Verne od pewnego momentu pisal juz na kolanie co mu wlecialo do glowy aby tylko pociagnac historie dalej. wiedza na tematy zwiazane z fabula i miejscami przekazana rzetelnie i czytelnie, nawet nie wtajemniczeni w pewne fakty na temat omawianych miejsc powinni zrozumiec o czym mowa.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 3 months later...

Właśnie skończyłem najbardziej wyczekiwaną książkę tego roku czyli "Reamde" Neala Stephensona. No i musze przyznać, że jestem odrobine rozczarowany... Szkoda, że fajowy wątek z grą MMO T'Rain został przesunięty na drugi plan na rzecz biegania po lasach z karabinkami i takiej ogólnej sensacyjnej rozpierduchy... No i książka jest za długa. Jeszcze niedawno nie uwierzyłbym jakby ktoś to powiedział w stosunku do Stephensona ale jakby Reamde odchudzić o jakieś 200 stron to by tej pozycji wyszło na dobre... No ale to tylko narzekanie maniakalnego fana Stephensona ;) Jego najsłabsza książka i tak jest dużo lepsza od 99% pozycji na rynku ;)

Link to post
Share on other sites

Ja teraz czytam Diablo III Zakon. Jeśli ktoś grał w grę to będzie wiedział co się działo przed wydarzeniami z gry. np. gdy Lea jest małą dziewczynką. Książka mnie się podoba jak wszystkie pozostałe części Diablo (chociaż Czarna Droga była średnia).

 

Ostatnio przeczytałem Dragon Age The Stolen Throne. Nie grałem w grę więc trudno mi powiedzieć czy jest z nią w jakiś sposób powiązana, ale ciągle coś się dzieje w książce. Momentami nie mogłem się oderwać od niej :)

Link to post
Share on other sites

To może my powinniśmy chociaż wrzucić książki, które nie są fantasy i sf.

 

"Kronika szaleństwa" - Michael Greenberg. Ciekawe, odmienne dla mnie spojrzenie na chorobę psychiczną. Historia chorej córki i ojca próbującego zrozumieć każdy fragment choroby. Napisana bez smęcenia. Mam wrażenie, że przyda się "w razie czego".

Dramat, nie sf ;)

Link to post
Share on other sites
To może my powinniśmy chociaż wrzucić książki, które nie są fantasy i sf.

Codziennie czytam coś o programowaniu i to nawet nie książki tylko dokumentacje techniczną.

W ramach zainteresowania historią czytam "Stosunki polsko - żydowskie 1944-1947" by Marek Chodakiewicz. Można powiedzieć, że obecnie jest to książka z kategorii praktycznych.

Link to post
Share on other sites
możesz napisać na czym polega ta praktyczność? :)

 

Oczywiście napisałem to pół-żartem :), ale jeśli miałbym rozwinąć tą myśl, to chodzi o to, że Polacy w końcu powinni zacząć się bronić przed pewnymi absurdalnymi oskarżeniami i dbać o swój wizerunek zamiast się pokazowo samobiczować i przepraszać, że żyją albo udawać, że deszcz pada gdy ktoś na nich pluje. Dla mnie jest to sprawa praktyczna bo często obracam się w międzynarodowym towarzystwie, również zainteresowanym historią i zauważam, że ludzie świadomie czy nieświadomie posługują się nieprawdziwymi stereotypami na temat Polaków. (ba, Polacy z niewiedzy też się nimi posługują!) W szczególności zauważyłem, że na "zachodzie" tematyka stosunków polsko - żydowskich jest zniekształcana do granic możliwości na niekorzyść Polaków, a ja nie bardzo mam ochotę pogodzić się z rolą barbarzyńcy, którego głównym zajęciem jest urządzanie pogromów Żydom (którym w tej samej bajce przypada rola wiecznie niewinnych ofiar). A książka Chodakiewicza jest dobrze udokumentowana, zawiera informacje, które niejednego mogą zaskoczyć i pozwala się skutecznie bronić przed pewnymi oskarżeniami. Oczywiście, jeszcze raz zaznaczam, że byłem i najpewniej będę jeszcze imigrantem i generalnie obchodzi mnie, co się produkuje w zachodnich mediach na temat Polaków.

 

BTW fantastyki nie czytam bo uważam, że mamy tyle niewiarygodnych, spektakularnych wydarzeń historycznych, że nie ma potrzeby wymyślać nowych :)

Edited by Polacco
Link to post
Share on other sites

Dzięki za odp.

 

Interesujące, że dzisiaj zupełnie przypadkiem usłyszałem o tym samym temacie z dwóch różnych źródeł: Ty i Tok.fm. Pod linkiem jest artykuł o książce przedstawiającej ten sam temat przeznaczonej na rynek zagraniczny, która ponoć z treści jest taka jak nastawienie "zachodu", o którym piszesz.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy