Jump to content
artursadlos

Poradnik Freelancera - co i jak

Recommended Posts

hej! Wracam z tematem zakupu internetu. W play mają ciekawą ofertę - gdzie za 99zł netto dają 3 karty sim do telefonu + 1 kartę sim do internetu. Transfer 50GB wspólny dla 4 kart.

3 karty użyję, (net, telefon, table) a 4 mógłbym oddać rodzinie.

 

Jak sądzicie, czy w jednoosobowej firmie wrzucenie w koszty takiej oferty zawierającej 4 karty przejdzie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupienie 4telefonow to trudna rzecz do wytlumczenia ale taki pakiet kart jest spoko, bo ma wiele zastosowan wiec mi by ksiegowy tego nie zwrocil.

Tak naprawde mozesz nawet doladowania brac na fakture, oferty dla firm to czesto tylko nazwy produktow i kilka udogodnien w zarzadzaniu kontami nic ponadto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę wyjaśnić, że kupiłem bo mi się opłacało, używam 3 kart a 4 leży nieużywana? Czy raczej będą cisnęli na procentowe rozliczenie tylko 75% kosztów? (kwota jest jedna wspólna na fakturze).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hghehe ciezko powiedziec, dlatego sie przenioslem z biznesem do kraju gdzie moge umowe kupna spisac na serwetce i wrzucic w koszta bez problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólne z wycenami jest pewna trudność. Może powinno powstać jakieś narzędzie (coś jak przewodnik, który swego czasu publikowało 2+3d dla wzornictwa) z wycenami prac graficznych? Np

- DTP folderu 1x A4

- design publikacji strony A4 / ulotki itp.

- sesja zdjęciowa produktu skłądająca się z 5 zdjęć

- Logotyp

- Logotyp + księga znaku

- wizualizacja 3d produktu o różnym stopniu skomplikowania

- wizualizacja architektoniczna.

itp.

 

Wiem, że jest wiele zmiennych jak region, miasto, rozdzielczości i inne specyfikacje itp, ale pewne rzeczy można założyć.

 

Warto by było też zestawić ze sobą przykłady złego i dobrego projektowania. Chodzi o to aby promować profesjonalne rezultaty i adekwatne wyceny. Pokazać dobre i złe standardy poprzez przykłady (edukować klienta) i adekwatną wycenę stosowną do pracochłonności i kosztu narzędzi.

 

Mam pewien problem gdy wyceniam prace i potem klient wyskakuje z kontr-ofertą świetną cenowo, ale o tak dramatycznie złym poziomie jakości, że czuję jakbym miał piasek pod powiekami oglądając te wypociny. To tak jakby zapytać: weź mi podaj cenę samochodu. No i jeden podaje Lexus NX, a drugi Talbot Samba. Głupi klient porówna samochód = samochód...

 

PS. Ceńcie swoją pracę. Aby wykonywać ją dobrze uczyliście się nie krócej niż lekarz, a on potrafi skasować 150zł za 20m wizyty.

 

Co sądzicie?

Zamieszczę post w innym popularnym wątku aby dotrzeć do szerszej rzeszy odbiorców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W watku o dzialalnosci za granica wyluszczylem wszystko mysle, gdzies niedawno zakladany byl wiec znajdziesz.

 

Ja sie po raz kolejny nie zgodze z takim podejsciem. Ale to wynika pewnie z tego, ze jestem bardziej byznesmanem niz grafikiem. Z marketingowego punktu widzenia to nie ma sensu co mowisz. Zwyczajnie proponujesz jeden typ produktu na rynek, na ktorym zapotrzebowanie jest na inny. A w zasadzie oba, tylko ten budzetowy to inny marketing, inna obsluga klienta i inne potrzeby klienta.

To tak jakbys probowal w kinie zamiast popcornu wprowadzic sushi. Cierpicie czesto, bo niestety ciagle zapomina sie mlodym ludziom przypominac, ze to co robia to produk i musi miec wartosc dla odbiorcy, czyli spelniac jego oczekiwania. Jezeli robisz cos z czego jestes zadowolony, ale nie jestes profilem typowego klienta, wykonujesz prace ktorej nikt z klientow nie doceni lub doceni niewielu.

Krytykowanie podejscia klienta do Twojej pracy to jak krytykowanie klientow, ze kupuja idac do pracy drozdzowki a nie Twoj ekologiczńy czosnek, ktory jest zdrowszy lepszy i w ogole. Kompletne niezrozumienie swojego miejsca w lancuchu uslug.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda pewnie leży gdzieś po środku. Używając metafory, klient często nie rozumie że:

- jedząc drożdżówki - robi sobie krzywdę

- nie można porównywać produktu EKO i drożdżówki tą samą miarą.

- ile pewne rzeczy zajmują czasu

- wreszcie czym jest drożdżówka a czym ekologiczny czosnek :D (folder to folder, naprawdę?!)

 

Pewna standaryzacja usług byłaby może przydatnym drogowskazem aby nie psuć rynku oferując 500zł za skład 20 stronicowego folderu.

Licząc podatki, narzędzia, może się zarobi jakieś grosze na takiej transakcji.

 

Możesz podać namiar na ten wątek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem praca graficzna to usługa a nie produkt i w takim kontekście powinno dokonywać się wyceny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze i tak, ale w kontekscie tego co napisalem to nie ma zadnego znacżenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie,

pamiętam, że gdzieś już pojawiło się to pytanie na forum, ale nie mogę znaleźć.

 

Załóżmy, że wymodelowałem kilka telefonów/samochodów razem z logiem/nazwą producenta i chcę je wystawić na sprzedaż np. na Turbosquidze.

Czy trzeba mieć jakieś zezwolenie, żeby móc sprzedawać takie rzeczy ze znakami towarowymi (przykładowo, sprzedaż modelu telefonu z napisem Sony)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olaf, na turbosquid jest pełno aut ktore mają emblematy marek, skąd w takim razie mają zezwolenie na to zeby sprzedawać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie maja. Po prostu marki nie egzekwuja tego, bo pewnie nie wiedza nawet o istnieniu takiego portalu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na fotobankach czy sklepach z modelami jest pełno zdjęć/modeli z logo znanych marek ale wykorzystanie ich przez kupującego jest zawsze ograniczone do zastosowania redakcyjnego (editorial). Czyli ilustrującego np. artykuł. Sam miałem niedawno problem z kupnem zdjęcia/modelu z Polskim Fiatem 105p do kalendarza. Zdjęcia/modele są ale wykorzystać ich komercyjnie nie można. No i żaden kalendarz nie mógł powstać bo zdjęcia/modelu nie kupiłem. Nie ma takiej możliwości.

Więc zdjęcie/model możesz zrobić i sprzedać ale dla kupującego jest prawie bezużyteczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale to nie istnieje od wczoraj, co jest już wiele lat, ludzie sprzedają i kupują, i powstają coraz to nowe portale tego typu. i nic się nie dzieje odnośnie zakazów itp. więc jak to....?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zależny od skali eksploatacji tak wykorzystanego zdjęcia/modelu z logiem. Teoretycznie nie można korzystać, ale przy pierdołach nikt nie ściga bo jest to nieopłacalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nom, nam sie tylko wydaje ze to jest tak powszechne, ale to niszowa nisza niszy dla normalnego czlowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dym może być dopiero wtedy jak użyjesz zrypanego modelu z logiem producenta do produkcji teledysku który obejrzy 100mln ludzi. Dopiero wtedy ktoś zauważy i spyta skąd to masz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie dlaczego ktokolwiek mialby sie poslugiwac znakiem handlowym innej firmy? Po to wlasnie sie je zastrzega.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A powiem wam że np. na turbosquid są już oficjalne licencje forda, także te znane marki się tym jednak interesują.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest e=mc^2

witam,

mam takie pytanko: jak rozliczac klientow spoza Unii Europejskiej?

czy jako prywatna osoba moge wystawic fakture albo rachunek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy