Jump to content
artursadlos

Poradnik Freelancera - co i jak

Recommended Posts

Żartujesz z tymi 3000zł?

Widzisz, jak kupowalem kiedys stasjonarke, mialem budzet 20k ale okazalo sie, ze niczego ciekawego nie dostane, co by wsparlo mnie 5x bardziej niz maszyna za 3k wiec mam laptopa za 3k a reszte zainwestowalem w inne rzeczy. Anyway, do malych zleceń przez pierwsze lata komputer za 3k jest wystarczajacy, wydanie wiekszej kasy, to juz indywidualny wybor lub sprzet z dotacji UE.

 

że do lekarza, piekarza czy mechanika MUSISZ się udać

tu nie ma co negocjowac, bo u lekarza bylem ostatnio 12lat temu i uwazam, ze stracilem czas, a diete mam bezglutenowa wiec nie jem min. pszenicy. Ale rozumiem Twoj argument, problem w tym, ze znam piekarza i słyszałem od niego podobne narzekanie jak u Ciebie w poscie (z jego przykladu: dobrze maja tylko Ci co potrafia rbic pieczywo francuskie, bo jest popyt - czyli jak w naszej branzy nisze daja zarobek). Jasne, ze musisz pojsc w pewnym momencie do dentysty czy mechanika. Tak jak w pewnym momencie musisz miec wizytowke i musisz ja gdzies zamowic. Pojdziesz do dentysty na ktorego Cie stac i wizytowke zamowisz w miejscu na ktore Cie stac. To jest wciaz ten sam rynek, tylko trzeba okupowac odpowiednie pozycje.

Jezeli grafik jest w miejscu, w ktorym nie ma odpowiedniej liczby klientow, to niczym nie rozni sie od osob zakladajacych sklepiki w miejscach, ktorymi nikt nie chodzi. Brak researchu jest najczestsza przyczyna - lub slaby research. Ewentualnie nieumiejetnosc dostosowania sie do zmian.

 

że codziennie wychodzą nowe kwiatkiw dzienniku a kto prowadzi działalność ten wie jak zagmatwane i kiepskie mamy prawo

Jezeli choc raz pracowales z projektem od klienta, ktory mialo juz 30osob przed Toba i dodatkowo jest czescia czegos do czego nikt nie ma specyfikacji, to wiesz jak to jest tworzyc prawo. Tworzenie to nie jedyne zadanie prawnika - czesciej sie je stosuje.

 

ale nie w każdym jest taka ilość partaczy

Brak wymogow wyksztalcenia, certyfikacji itp. w naturalny sposób prowadzi do takiej sytuacji. Podobna sytuacja jest np. jak szukasz asystenta/asstentki czy gosposi domowej - zawod nie ma swoich standardow wiec obowiazuja zasady specyficne dla takich ekosystemow - ogromna liczba ludzi zajmujacych startowe pozycje i walczaca o przetrwanie niekoniecznie posiadajac kwalifikacje.

Nie jest to zaden problem jezeli ktos rozumie, ze podstawa jest wyroznienie sie (nawet matka natura to wie).

 

Śmiem twierdzić żę dobry grafik i dobry prawnik czy lekarz - potrzeba tyle samo czasu.

Ale smiesz twierdzic, bo co? Konczyles jakiekolwiek szkoly prawnicze lub medyczne? Jak mozesz porownac wiedze kogos, kto ma w toku edukacji 60 egzaminow i okolo 90zaliczen decydujacych czy w ogole moze rozwazac rozpoczecie kariery (po czym kolejne lata przyuczania) z profesja grafika, ktora ma wymagania wejscia bliskie zeru?

Zawsze beda wybitne jednostki ale to nie ma znaczenia, bo one nie maja takich problemow jakie opisujesz, gdyz sa na orbicie klientow, placacych za ich - kluczowe dla nich - kwalifikacje.

 

żart? Czy robisz takie projekty ? ;)

Warto czasem kwestionowac wlasny punkt widzenia. Ostatnio ogladalem na YT BlenderGuru o kompozycji. Godzinny film, ktory wyjasnial niemal wszystko czego dobry grafik potrzebuje przy pracy z obrazem - od strony kompozycji.

90minut wiedzy, ktorej przed laty musialem szukac w roznych miejscach albo zdecydowac sie placic za szkole.

U animatora - pracuje i rekrutuje czasem animatorow - ludzie na kosmicznych stawkach nie potrafia operowac timingiem poprawnie. Ale maja prace jak animatorzy, wiec ucza sie na platnych praktykach. Taki sposob edukowania jest nie do porownania z profesja lekarza.

 

Posiadasz taki portal?

Nie, ale lata pracowalem jako sprzedawca i wiem, ze mozna sprzedac kupe i diament w tej samej cenie. Zdaje sobie sprawe, ze ludzie narzekajacy na cene nie rozumieja koncepcji pieniadza.

 

Polecasz jakąś książkę, blog, kanał Youtube?

Robet Kyiosaki - Bogaty ojciec, biedny ojciec to w zasadzie podstawa patrzenia na pieniadze. Na YT z nowszych jest spoko koles Yaspreed Singh - Minority mindset. Reszta bedzie w sugerowanych. Genialne podejscie do koncepcji pieniedzy ma samouk z Secret Entourage. Do sprzedazy i myslenia jak sprzedawca przyda sie rzucic okiem jak dzialaja piramidy typu MLM (multi level marketing) szczgolnie mindset jakiego uczas szeregowych sprzedawcow w tym zasada '5%' w statystyce - nawet jak masz gowniany produkt 5% ludzi mysli odmiennie, musisz tylko ich znalexc w tym 1% wrecz czeka na Ciebie.

 

Rozumiem, ze sa kwestie ktore nas frustruja, bo otoczenie ma na nas ogromny wplyw. Ale warto korzystac z wiedzy innych jak ksztaltowac swoje otoczenie, by eliminowac negatywny a wspierac pozytywny.

Jak bedziesz przebijac sie przez sygerowane jest sporo materialow o bogatych, gdzie dowiesz sie, ze dieta, sprawnosc fizyczna i naprawde ciezka praca + inwestowanie w edukacje jest na poziomie jaki na poczatku wydaje sie niemozliwy do osiagniecia przez normalnego czlowieka - wtedy przydadza sie lekcje z zarzadzania czasem.

Edited by olaf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kariera, ktora ma trwac 40-50lat to zbyt zlozony proces, by naiwnie wierzyć, że wystarczy ladnie malowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

*gnacik, trochę Ciebie nie rozumiem,jesteś freelancerem prowadzącym działalność gospodarczą, czyli wystawiasz faktury. jak chcesz przejść na umowę o dzieło to musisz zmienić rodzaj wykonywanej działalności i wykreślić pkd podlegający pod robienie wizek i wtedy okazjonalnie robisz wizki na umowe o dzieło jak poza działalnością gospodarczą. bardziej mnie zastanawia sprawa : przecież bedąc przedsiębiorcą(freelancerem) robiącym wizki , wykonujesz dzieła i podpisujesz umowy o dzieło ale w ramach prowadzonej działalności i co mnie zastanawia to czy potem w kosztach wpisujesz 50% od kwoty X z umowy o dzielo czy twoimi kosztem jest tylko to co było potrzebne do wykonania tego dzieła czyli wtedy zapłacisz większy podatek, bo będzie na pewno mniej kosztów. ale to pytanie chyba do Olafa

Share this post


Link to post
Share on other sites

cytat z tego ścierwa - corton

 

Profesjonalizm

Corton to miejsce, w którym uzyskasz profesjonalny projekt logo, wizytówki, strony www i innych materiałów graficznych.

 

Najwięksi w Polsce

Jako jedyni w Polsce zrzeszamy ponad 22 tysiące grafików profesjonalistów, gotowych pracować nad Twoim projektem.

 

Największy wybór

Wystarczy, że ogłosisz konkurs na Corton, a otrzymasz dziesiątki, a nawet setki projektów odpowiadających Twoim potrzebom.

 

Bezkonkurencyjna oferta

Niezależnie od tego ile propozycji dostaniesz, płacisz tylko za jeden projekt, który wybierzesz jako zwycięski.

 

Czy te hasła was nie w.....ją ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
cytat z tego ścierwa - corton

Ścierwa bo ktoś godzi się pracować za kwotę X a druga strona jest zadowolona z efektów pracy w tej kwocie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ścierwa bo ktoś godzi się pracować za kwotę X a druga strona jest zadowolona z efektów pracy w tej kwocie?

 

Le_chu, może dlatego że tworzy się taki klimat w którym niby jest ok że ludzie godzą się pracować za darmo na zasadzie konkursu a ktoś sobie wybiera komu raczy zapłacić. Ja też tak chcę, ogłoszę konkurs na projekt domu i niech mi 22 000 architektów zaprojektuje wg moich wytycznych, a ja sobie wybiorę najlepszy projekt :P Już to widzę. Oczywiście żyjemy w wolnym kraju i nie spodziewam się żeby jakiś mistrz projektowania czy poważny klient na ten portal zajrzeli, ale takie podejście (brak szacunku dla naszej pracy) wk....a tak czy inaczej i psuje atmosferę. Graficy już i tak na każdym kroku spotykają się z lekceważeniem. Dzięki takim postawom potem chcesz godziwej zapłaty a klient na to "paaaanie (przepraszam, "chłopie") na Cortonie za te 100 zł to mam 2000 wersji do wyboru".

 

Ważne jest jak klienci nas widzą i jak my sami się widzimy. Powiedz montażyście albo fotografowi weselnemu że będzie pracował obok innych jeleni na zasadzie konkursu, albo że nadgodziny są bezpłatne i nie płacisz za "popraweczki" a współpraca skończy się zanim się zacznie. Z jakiegoś powodu proponowanie takich warunków grafikom jest akceptowalne. Jakby nasza praca i czas nie miały wartości. Wiąże się to z podejściem do twórczych zawodów wogóle, ale też z naszym kolektywnym przyzwoleniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Profesjonalizm

Obiadon to miejsce, w którym uzyskasz profesjonalny obiad.

 

Najwięksi w Polsce

Jako jedyni w Polsce zrzeszamy ponad 22 tysiące kucharzy profesjonalistów, gotowych pracować nad Twoim obiadem.

 

Największy wybór

Wystarczy, że ogłosisz konkurs na Obiadon, a otrzymasz dziesiątki, a nawet setki obiadów odpowiadających Twoim potrzebom.

 

Bezkonkurencyjna oferta

Niezależnie od tego ile obiadów dostaniesz, płacisz tylko za jeden obiad, który wybierzesz jako zwycięski.

 

What's wrong with this picture? ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale takie podejście (brak szacunku dla naszej pracy) wk....a tak czy inaczej i psuje atmosferę.

Nie żebym był uszczypliwy ale co tak wybitnego tworzy 90% grafików by należał im się jakiś ponadprzeciętny szacunek? Co różni grafika od innego specjalisty robiącego rzetelnie i na czas by zasługiwał na jakieś nie wiem, uprzywilejowane traktowanie ze strony klienta? Żeby nie było, siebie samego spokojnie zaliczam do tych 90% i nie oczekuje od ludzi jakiegoś specjalnego traktowania tylko dlatego ze "robie w grafice".

 

"paaaanie (przepraszam, "chłopie") na Cortonie za te 100 zł to mam 2000 wersji do wyboru".

Ja na przykład takim klientom polecam korzystanie z Cortona jeśli ich budżet to 100zł. Petent zadowolony, ja nie tracę czasu na próby wyduszenia dodatkowych pieniędzy od osoby, która i tak ich nie ma. Nic na siłę, na rynku jest wielu klientów rozumiejących różnicę między logo wliczonym w cene wizytowki a tym za 1000zł.

 

Z jakiegoś powodu proponowanie takich warunków grafikom jest akceptowalne. Jakby nasza praca i czas nie miały wartości. Wiąże się to z podejściem do twórczych zawodów wogóle, ale też z naszym kolektywnym przyzwoleniem.

 

Wiąże się to z każdym wolnym zawodem i jest obecne praktycznie w każdym kraju. Na tym forum jest wielu dobrych i b.dobrych grafików, chyba żaden z nich nie narzeka na zarobki i klienów. Kolektywnego podejścia doszukiwałbym się bardziej w westchnieniach niektórych osób za regułami panującymi w "budżetówce", gdzie pan lekarz to ma dobrze bo to i tamto i nie ważne czy stoi czy leży zawsze troche pieniążków mu skapnie. Były chyba nawet pomysły zawiązania wesołego związku zawodowego grafików, ustalenia stawek minimalnych itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie żebym był uszczypliwy ale co tak wybitnego tworzy 90% grafików by należał im się jakiś ponadprzeciętny szacunek? Co różni grafika od innego specjalisty robiącego rzetelnie i na czas by zasługiwał na jakieś nie wiem, uprzywilejowane traktowanie ze strony klienta? Żeby nie było, siebie samego spokojnie zaliczam do tych 90% i nie oczekuje od ludzi jakiegoś specjalnego traktowania tylko dlatego ze "robie w grafice".

 

 

Mnie nie chodzi o ponadprzeciętny szacunek. Chodzi mi właśnie o doskonale przeciętny, elementarny szacunek, jakim cieszy się każdy pracownik / usługodawca w branżach "nie-kreatywnych" i większości okołokreatywnych. Tzn za pracę należy się płaca. Nie tylko dla tego kto najlepiej wykonał pracę, kogo praca najbardziej się podoba. Jeśli już zlecasz komuś wykonanie pracy, praca zostaje wykonana - płacisz. Dla mnie to oczywista sprawa.

 

 

Posługując się Twoim argumentem - co różni grafika od innego specjalisty, np szewca (albo kucharza - patrz mój post powyżej), żeby miał być gorzej od szewca traktowany? Zleć 100 szewcom zrobienie butów w ramach konkursu, zapłać jednemu - szaleństwo. Zleć 22 000 grafikom zrobienie logo, zapłać jednemu... i to już jest ok? Powiedz sprzedawcy albo recepcjonistce że teraz będzie codziennie zostawać po godzinach i przychodzić w weekendy za friko bo "jest dużo roboty". Średnio to widzę.

 

 

Ale dość, nie chcę się wdawać w spory ideologiczne. Nie chcę też demonizować ani klientów ani portalu - ma pewnie swoje miejsce gdzie spotkać się mogą klient z mikrobudżetem i grafik który sprawnie robi taśmówkę i nie ma wielkich wymagań albo chce sobie dorobić.

 

 

To co chciałem powiedzieć, to że moim zdaniem sama idea "konkursu" pracy jest totalnie nie fair i te, zachęcające z pewnością dla klientów, slogany twórców portalu o ekscytującej możliwości niepłacenia za wykonaną pracę setkom osób mogą budzić niesmak ludzi którzy z tego żyją. O ile więc sam bym nie użył słowa "ścierwo", rozumiem niechęć kolegi titana.

 

 

PEACE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodzi mi właśnie o doskonale przeciętny, elementarny szacunek, jakim cieszy się każdy pracownik / usługodawca w branżach "nie-kreatywnych" i większości okołokreatywnych. Tzn za pracę należy się płaca.

 

Jaka filozofia stoi za pracowaniem dla ludzi, którzy nie płacą i dlaczego przypisujesz to tylko grafikom? W każdej branży jest % ludzi dający robić się w konia klientom, może u grafików ten % jest większy ze względu na brak woli edukowania się o którym wspomniał olaf, ale poza tym wyjątkiem chętnie posłucham co motywuje ludzi by pracować z klientami niepłacącymi (kiedy na rynku są ci płacący).

 

Posługując się Twoim argumentem - co różni grafika od innego specjalisty, np szewca (albo kucharza - patrz mój post powyżej), żeby miał być gorzej od szewca traktowany? Zleć 100 szewcom zrobienie butów w ramach konkursu, zapłać jednemu - szaleństwo. Zleć 22 000 grafikom zrobienie logo, zapłać jednemu... i to już jest ok?

 

Mówisz o konkursach / przetargach / "piczach" w których ludzie startują dobrowolnie, jeśli oszacują że jest to dla nich w jakimś stopniu opłacalne. Normalnością jest uczestnictwo restauracji w przetargach pod cateringi gdzie trzeba wykonać jakiś zestaw dań za free i nikt nie ma o to przysłowiowego "bólu dupy". Poza konkursami jest całe spektum możliwości by sprzedawać ludziom swoje usługi a grafik w odróżnieniu od kucharza czy szewca ma ten przywilej, że jego rynkiem zbytu mogą być klienci z praktycznie całego świata.

 

Powiedz sprzedawcy albo recepcjonistce że teraz będzie codziennie zostawać po godzinach i przychodzić w weekendy za friko bo "jest dużo roboty". Średnio to widzę.

 

Masz na myśli że takie rzeczy jak nagminna praca po godzinach za free przytrafiają się tylko grafikom i podobnym? Jeśli tak to dużo się w Polsce zmieniło na plus przez ostatnich kilka lat.

 

moim zdaniem sama idea "konkursu" pracy jest totalnie nie fair i te, zachęcające z pewnością dla klientów, slogany twórców portalu o ekscytującej możliwości niepłacenia za wykonaną pracę setkom osób mogą budzić niesmak ludzi którzy z tego żyją.

 

Konkursy / przetargi są stare jak świat i zawsze funkcjonowały w ten sam sposób. Co mają powiedzieć architekci, gdzie opracowanie koncepcji konkursowej to od 10k pln w górę, a wygrywa tylko jedna oferta z 50ciu wysłanych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle, ze każdy kto widzi potrzebe zmian, powinien zaczac od osoby, ktorą moze i ktorą warto zmienic. Samego siebie.

 

Zleć 100 szewcom zrobienie butów

Nie zlecisz, bo w polsce zostal moze z tuzin dobrych szewcow. Mysle, ze nieumiejetnosc dostosowania sie do zmian i sztywne minimalne stawki cechowe graly jedna z rol.

Swoja droga, graficy narzekaja na klientow, ktorzy nie chca zamiawiac profesjonalnych logotypow, a sami chodza w butach za 6 dolarow (sprzedanych im pewnie nieco drozej), ktore sa xle skrojone, zle wykonczone i nie przetrwaja dlugo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaka filozofia stoi za pracowaniem dla ludzi, którzy nie płacą i dlaczego przypisujesz to tylko grafikom? W każdej branży jest % ludzi dający robić się w konia klientom, może u grafików ten % jest większy ze względu na brak woli edukowania się o którym wspomniał olaf, ale poza tym wyjątkiem chętnie posłucham co motywuje ludzi by pracować z klientami niepłacącymi (kiedy na rynku są ci płacący).

 

Le_chu, w tym fragmencie który cytujesz chodziło mi konkretnie o tą sytuację "konkursową" (praca za darmo dla tych którzy odpadną). Ale ogólnie nie do końca się rozumiemy. Mnie nie chodzi o to czy graficy się mniej czy bardziej dają robić w bambuko niż inni i dlaczego. Nie krytykuję ani nie oceniam tu grafików ani zawodu grafika. Chodzi mi o to że jest (w moim odczuciu) większa śmiałość w próbach robienia w bambuko ze strony klientów niż w przypadku innych zawodów i takie podejście "konkursowe" jest dla mnie tego wyrazem. Chodzi mi o mentalność spod znaku "będziesz miał do portfolio". Wszyscy się z tego śmiejemy ale to trochę śmiech przez łzy, bo często ludzie naprawdę mają takie podejście i to nie jest przyjemne. Wystarczy zajrzeć choćby do niedawno tu założonego wątku o metodach odzyskiwania pieniędzy od firmy która nie płaci. Przytaczane tlumaczenia firmy typu "zapomnieliśmy", albo "prezes był zajęty" świadczą o braku szacunku.

 

Konkursy / przetargi są stare jak świat i zawsze funkcjonowały w ten sam sposób. Co mają powiedzieć architekci, gdzie opracowanie koncepcji konkursowej to od 10k pln w górę, a wygrywa tylko jedna oferta z 50ciu wysłanych?

Mówisz o konkursach / przetargach / "piczach" w których ludzie startują dobrowolnie, jeśli oszacują że jest to dla nich w jakimś stopniu opłacalne. Normalnością jest uczestnictwo restauracji w przetargach pod cateringi gdzie trzeba wykonać jakiś zestaw dań za free i nikt nie ma o to przysłowiowego "bólu dupy".

 

Tutaj jest subtelna różnica. Co innego jak musisz zrobić talerz zupy za darmo żeby klient zdecydował czy weźmie 100 000 talerzy zupy, a co innego jak 100 osób robi po talerzu zupy według briefu klienta, a potem on ocenia która zupa najsmaczniejsza i płaci za ten 1 talerz, a potem zadowolony idzie do domu. Idź do kilku drukarni, wydrukuj w każdej ten sam projekt, zapłać tej która wydrukowała najlepiej a resztę zostaw z bezużytecznymi dla nich wydrukami. Nikt się na to nie zgodzi. Co innego jakbyś chciał milion egzemplarzy, ale nawet wtedy ja jako klient czułbym się zobowiązany zapłacić za próbki.

 

Masz na myśli że takie rzeczy jak nagminna praca po godzinach za free przytrafiają się tylko grafikom i podobnym? Jeśli tak to dużo się w Polsce zmieniło na plus przez ostatnich kilka lat.

 

Oczywiście że nie. Chodzi mi o postawę wobec problemu i podwójne standardy. Jeśli pracodawca nagminnie zmusza pracownika marketu do zostawania po godzinach za darmo to jest to... ? Wyzysk i każdy to przyzna. Jeśli to samo dotyczy grafika to jest to... wolna wola grafika, nienormowany czas pracy, wolny rynek, demokracja :P

 

Podsumowując, nie mam nic przeciwko samemu portalowi i podobnym, ludziom którzy z niego korzystają, itd. Ale, odnosząc się do pytania titana, moim zdaniem TON tej reklamówki Cortona jest godny ubolewania Podkreślanie że "otrzymasz dziesiątki, a nawet setki projektów, niezeleźnie od tego ile dostaniesz płacisz tylko za 1 (czyli ktoś te dziesiątki i setki robi za darmo)", itd, tysiące naszych grafików tylko czeka na to żeby radośnie pracować nad Twoim projektem (bez gwarancji że dostaną jakiekolwiek wynagrodzenie ze włożoną w to pracę). Zamieńcie sobie grafików na jakikolwiek inny zawód i zadajcie sobie pytanie czy to dobrze brzmi. (Tysiące krawcowych wykona dla Was garnitury wg waszego projektu. Niezależnie od tego ile uszyją płacicie tylko za zwycięski garnitur!) Jeśli tak uważacie to spoko, każdy ma prawo do własnego zdania. Ja życzyłbym sobie żeby nikt nie składał nam propozycji które wstydził by się złożyć np. fryzjerce.

 

Przychodzi na myśl ta reklama w której pani zachęca do inwestowania w Polsce mówiąc że młodzi Polacy są świetnie wykształceni, znają języki i nie trzeba im za dużo płacić. Niby prawda, niby zachęcające dla inwestorów, ale coś tu jest nie tak.

Edited by jamnique

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mysle, ze każdy kto widzi potrzebe zmian, powinien zaczac od osoby, ktorą moze i ktorą warto zmienic. Samego siebie.

 

Nie zlecisz, bo w polsce zostal moze z tuzin dobrych szewcow. Mysle, ze nieumiejetnosc dostosowania sie do zmian i sztywne minimalne stawki cechowe graly jedna z rol.

Swoja droga, graficy narzekaja na klientow, ktorzy nie chca zamiawiac profesjonalnych logotypow, a sami chodza w butach za 6 dolarow (sprzedanych im pewnie nieco drozej), ktore sa xle skrojone, zle wykonczone i nie przetrwaja dlugo.

 

Ze wszystkim się zgodzę, ale ja wcale nie narzekam na to że ludzie chcą kupować / robić te loga za 50 zł. Nie mam z tym najmniejszego problemu. Problem mam z tym że X ludzi poświęci swój czas na zrobienie tego loga i zostanie z niczym i przedstawia się to jako coś wspaniałego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problem mam z tym że X ludzi poświęci swój czas na zrobienie tego loga

 

zgadzam sie. Podobnie jest w startupach, gdzie mami sie dzieciaki wywiadami w 'rzyci na goraco' i teleranku, a oni pracuja jak glupi za darmo, czekajac kiedy beda drugim Stevem czy Elonem.

Niemniej uwazam, ze lepiej patrzec na siebie, zbudowac swoja kariere i przy kazdej okazji takiemu mlodemu dawac przyklad i rady co moze zrobic lepiej. Samo narzekanie jest niekonstruktywne. Ludziom, ktorzy nie maja pomyslu jak zarobic, tez nie pomoze.

 

Stad moj przyklad, ze lepiej zaczac zmieniac swiat od siebie. Czesc pojdzie za nami, a im bedzie wiecej ludzi dzielacych sie wiedza i doswiadczeniem, tym wiecej uda sie odciagnac od patologii samym przykladem.

 

zostanie z niczym i przedstawia się to jako coś wspaniałego

marketing to robienie miodu ze smoly

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tym samym popycie zostaje zwiekszona podaż. Pytanie jak i czy to się odbije na grafikach nie biorących udziału w tych konkursach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przy tym samym popycie zostaje zwiekszona podaż.

Nie wykluczone, ze kampania takich portali zwiekszy popyt i pomoze malym firmom przekonać się do pracy z grafikami, a w przyszłości zamawiać gdzie indziej lepszej jakości.

W ten sam sposob tanie dostepne restauracje pomogly wyedukowac klientele stolujaca sie w karczmach i zajazdach lub pubach - reszta jest historia.

 

Tak w ogole przypomnialem sobie. Z 10 lat temu znajomy rzucil prace w cholere, bo uczestniczyl w takim portalu - posiadajacym preselekcje. Oni zbierali klientow z roznymi budzetami i kase dostawal grafik, ktory wygral konkurs. Mowil, ze kasa jest prosta i latwa i nawet mnie namawial - ale sie nie zakwalifikowalem. Wiec takie portale dzialaja od ponad dekady, sa tacy ktorzy sobie chwalili (nie wiem jak jest teraz) i nawet wiekszosc tego nie zauwazyla (sam o nim zapomnialem, bo byl nieznany i inaczej niz przez polecenie sie nie dalo dostac).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

 

Hipotetycznie, nie prowadząc działalności gospodarczej, co byście zrobili gdyby klient chciał załatwić z wami sprawę zapłaty bez żadnej umowy?

Taki, którego już znacie, zapłaci, a projekt to nic nadzwyczajnego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja nigdy nie podpisywałem umów (chyba ze klient nalegal), jak konczylem to fakturowalem. Z nowymi klientami albo wiekszymi projektami - jak mialem koszta np. pracownicy - dzielilem projekt na czesci i fakturowalem etapami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głupio się zapytam, ale jeśli jest to np, projek ulotki, logo, bądź jakiś duperelek za parę stów to czemu to taki zły pomysł? Zwłaszcza nie prowadząc działalności?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy