Jump to content
Nimrod

Ostatnio obejrzane filmy, polecane filmy

Recommended Posts

The Hunger Games - 6.5/10 poczatek bardzo mi sie podobal, koncowka juz mniej.... mialem wrazenie ze "to co widzimy nie jest tym czym sie wydaje" - bo zreszta tak nam pokazal rezyser a tu na koniec, lipa, wszystko takie proste i standardowe, szkoda.... ale da sie obejrzec :)

 

 

SPOILER: w filmie umiera 12 letnia dziewczynka! damn! amerykanski film, niby komercha a tu zabijaja dziecko na moich oczach! nice :) chociaz o wiele bardziej sie przejolem smiercia pieska w I AM LEGEND, no ale to juz inna bajka KONIEC SPOILERA

 

Dyktator (Cohen-a) - 7.5/10 bardzo fajny, jak ci sie spodobal Borat to ten tez ci przypadnie do gustu... wydawalo mi sie za na koncu powtorzy mowe z orginalnego "Dyktatora" z Chaplinem, no ale nie powtorzyl, szkoda....

Edited by rozpruwacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

kozioo widzę ze pewne "przegięcia" rażą nie tylko mnie xD.

 

Co do filmów po obejrzeniu Prometeusza postanowiłem nie iść do kina przez dłuższy czas (jakoś ten "wielki" film nie zrobił na mnie żadnego wrażenia). Siedzę sobie na sali, "pacze" na film i w momencie gdy blond laseczka wchodzi do sali z dziadkiem na wózku inwalidzkim już wiem że to jej ojciec... no chyba nie o to chodzi w oglądaniu filmów :/

 

Ostatnio zacząłem natomiast oglądać "starocie" typu:

Thing,

Ring,

Wiedzmin,

Koszmar z ulicy wiązów,

itp.

 

Może są to starocie, ale jakoś jak się to ogląda to film człowieka "wciąga" i nie zawsze wiadomo jak się to wszystko skończy (a chyba o to właśnie chodzi) :).

 

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ronin, lol, - ja tez starocie odkurzam - ostatnio "Forbidden Planet" - nawet fajny ale pamietalem jeszcze z dziecinstwa niestety

Share this post


Link to post
Share on other sites
kozioo widzę ze pewne "przegięcia" rażą nie tylko mnie xD.

[...]

Ostatnio zacząłem natomiast oglądać "starocie" typu:[...]

Wiedzmin

 

TEGO Wiedźmina?!:eek:

Share this post


Link to post
Share on other sites

mrys

tego (cały film) i tamtego (serial).

 

 

Naprawdę ostatni wizyty w kinie dość konkretnie mnie zniechęciły do odwiedzania kina i oglądania "nowych" filmów.

Wszystkie te nowe filmy to tak na mój gust akcja "zróbmy coś szybko z zaje_istymi efektami a treść olejmy".

Fabuła zawsze ta sama:

ludzie kontra obcy: bijatyka: rozpacz bo ktoś tam ginie: ludzie wygrywają obcy giną (zawsze na koniec zostaje jakieś jajo itp).

dobro kontra zło: walka: rozpacz bo ktoś tam ginie: dobro wygrywa, zło dostaje w du** (czasem zostaje coś złego w jakimś kanale itp).

 

No ileż można ? ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

a w komediach zarty wylacznie o cyckach i penisach, a glownym bohaterem zazwyczaj jest idiota lub ewentualnie kilka idiotów, nuda... obejrzałeś jeden film z hollywoodu to tak jakbyś obejrzał je wszystkie ;]

Dlatego też szukam w starociach, dokumentach, serialach, anime itp. zawsze można trafić na coś ciekawszego niż te kalki z fabryki snów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee, upraszczacie. Odkąd pamietam mówi się tak o Hollywoodzkim kinie a mimo to się to ogląda i pojawiają się fajne filmy. Ja dla oddechu sięgam po seriale. A propos. Ostatnio absolutnie kapitalny "Luther" . Ponure jak pogoda w listopadzie, ale naprawdę daje radę, zwłaszcza drugi, króciutki sezon. I tak - serial jest o walce dobra ze złem :-)

 

t.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baggins: Ale Luther to nie amerykańskie kino. Produkcja brytyjska (BBC) i faktycznie świetny serial. Trzeba przyznać, że BBC potrafi zrobić dobre produkcje, naprawdę czuć, że inne.

 

Z BBC oczywiście polecam również Sherlocka (http://www.bbc.co.uk/programmes/b00t4pgh) (genialny!). To niby serial, niby nie serial. Odcinki długości filmu i naprawdę każdą cześć ogląda się jak osobny film. W Sherlocku strasznie mi się podobają zdjęcia, kamery.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Baggins: Ale Luther to nie amerykańskie kino. Produkcja brytyjska (BBC) i faktycznie świetny serial. Trzeba przyznać, że BBC potrafi zrobić dobre produkcje, naprawdę czuć, że inne.

 

Z BBC oczywiście polecam również Sherlocka (http://www.bbc.co.uk/programmes/b00t4pgh) (genialny!). To niby serial, niby nie serial. Odcinki długości filmu i naprawdę każdą cześć ogląda się jak osobny film. W Sherlocku strasznie mi się podobają zdjęcia, kamery.

 

Oj tak, sherlock bardzo fajnie zrobiony, i wogole fajny :) szkoda ze tak malo odcinkow, no i niektore takie trochę...naciągane:) Pozatym super:)

Breaking Bad kolejny sezon juz jest...

Share this post


Link to post
Share on other sites
mrys

tego (cały film) i tamtego (serial).

 

 

Naprawdę ostatni wizyty w kinie dość konkretnie mnie zniechęciły do odwiedzania kina i oglądania "nowych" filmów.

Wszystkie te nowe filmy to tak na mój gust akcja "zróbmy coś szybko z zaje_istymi efektami a treść olejmy".

Fabuła zawsze ta sama:

ludzie kontra obcy: bijatyka: rozpacz bo ktoś tam ginie: ludzie wygrywają obcy giną (zawsze na koniec zostaje jakieś jajo itp).

dobro kontra zło: walka: rozpacz bo ktoś tam ginie: dobro wygrywa, zło dostaje w du** (czasem zostaje coś złego w jakimś kanale itp).

 

No ileż można ? ;p

 

W tego Wieźmina i tak ci nie uwierzę :) W porównaniu z nim mizeria współczesnego kina to same arcydzieła. Serio pytam, bo fabuła Wiedźmina też da się streścić w identyczny sposób.

 

A jeżeli oczekujesz filmów zaskakujących zobacz Oponę ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o Hollywood to mnie bardzo miło wczoraj wieczorem zaskoczył film Kickass. Śmieszny miejscami i czasami zaskakuje przegiętymi scenami wywołującymi lekko zszokowany rechot :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
fabuła Wiedźmina też da się streścić w identyczny sposób.

Ty czytałeś w ogóle wiedźmina :-/ ? Przecież to jest książka w której nie ma dobrych zakończeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ty czytałeś w ogóle wiedźmina :-/ ? Przecież to jest książka w której nie ma dobrych zakończeń.

 

No i? Zapomniane jajo w kanałach czy w piwnicy to też nie jest dobre zakończenie. Poza tym co ma książka do filmu Widźmin? Z tego ostatniego nawet scenarzysta kazał usunąć swoje nazwisko. Sam Wiedźmin-książka (cykl) też zanadto oryginalny nie był - to, że autor sięgnął do polskich/słowiańskich podań, wierzeń, bajań odróżnia go oczywiście od standardowej fantasy ale w gruncie rzeczy nadal da się streścić w kilku słowach, My tu jednak nie piszemy o książce a o filmie, a w tym zmasakrowano każdy element.

 

Poza tym KAŻDĄ fabułę da się sprowadzić do dwóch zdań. To po pierwsze. A po drugie większość tu piszących zafiksowała się na Hollywoodzie i nie widzi, że poza nim tez istnieje kino i to często bardzo dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No masz rację jeżeli chodzi o film. Zwracam honor. Natomiast takie streszczenie wiedźmina to tak jakby powiedzieć że LOTR jest o dwóch facecikach idących do wulkanu. Chociaż nie wiem dlaczego odmawiasz wiedźmakowi oryginalności, ale to pewnie moje fanboystwo;)

 

Z ostatnim stwierdzeniem się zgadzam, ale moim zdaniem nie można też o to ludzi obwiniać. Filmy spoza Hollywoodu lecą w kinach studyjnych, które spokojnie można znaleźć w większych miastach ale nie wszędzie w Polsce. Ja osobiście nie chodzę do nich zbyt często i nadrabiam straty z małym opóźnieniem w canal+ lub z dvd. To chyba najprostszy sposób żeby być w miarę na bieżąco z kinem. Za to nie mogę przeboleć powszechnego gadania na amerykanów że produkują tylko sieczkę z efektami. Ich kino niezależne (bo w sumie tylko u nich prawdziwe niezależne funkcjonuje) przewyższa kilkukrotnie ilością produkcję europejską i jest fajną odskocznią od spolaryzowanego rynku kin (gdzie albo hollywood albo polskie superprodukcje o prl-u).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie Władcy pierścieni w 100% zgadzam się z tym:

 

Ja tam idę oglądać starocie i poczytać książkę (wydatek taki sam a przyjemność na dłużej) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe o Wiedźminie musieliście mi przypomnieć... moje największe rozczarowanie... ciągle czekam aż jakiś "rezzyser" natchniony grą, który zagłębi się w historię czytając książki, zrobi wiedźmina godnego szacunku... oczywiście wszystkich mord aktorskich nie widziałem, ale z tych co widziałem to typowałbym Mikkelsena do roli Geralta, gościu w Valhalla Rising był tak ucharakteryzowany że już tam nadawałby się na Białego Wilka (+ zdrowe oko) ;)

 

Mnie też ciągnie ku staroci filmowych:

Indiana Jones - seria

Akira

Baraka - dokument

Jackie Brown

Straż Nocna + Dzienna (nowe stare ;))

Greystoke: Legenda Tarzana

 

Z nowszych to ostatnio łyknąłem:

Sherlock Holmes Gra Cieni - jedynka lepsiejsza, lepiej się bawiłem... ale była Noomi Rapace ;D

Moja Łódź Podwodna - inny ;)

Carnage

Sponsoring - nothing special, przereklamowany, zakończenie do bani

Wojownik - rewelacja

Rozdział 27

Mój Tydzień z Marilyn - znakomita rola główna i nic poza tym

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli chodzi o seriale: DEXTER - najlepszy szit jaki w zyciu ogladalem, na poczatku bylem like: "wtf is this? przecierz ten gostek zabija ludzi! jest zly! jak mozna o kims takim zrobic serial!?" ale pozniej juz zajarzylem o co chodzi, do dzis "nie lubie" glownej postaci, i nie uwazam ze to co robi jest dobre, ale jesli go kiedykolwiek zlapia, naprawde bede smutny...

No i sezon z Trinity.... po ostatnim odcinku chodzilem zdolowany chyba przez tydzien, dawno zaden film mnie tak nie zniszczyl :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

sezon z Trinity jest jednym z najlepszych (John Lithgow dal czadu) szkoda tylko ze pozniej sezony idą w dół, ostatni był naprawde kiepski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzałem Prometeusza i... podobał mi się! Myslę, że to kwestia podejścia i oczekiwań. Oczekiwałem rozrywki na 2 wolne godziny i nic więcej i to dostałem. Pal sześć scenariusz, rysy psychologiczne postaci i ogólnie to wszystko co się w filmie działo. To wszystko zostało mi zrekompensowane przez strone wizualną i wrażenia z niej płynące i film spełnił swoje zadanie - dobrze sie bawiłem przez te dwie godziny. Pod tym względem film przebił transformers 2. Tak jak mówię - kwestia oczekiwań :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie szczegolnie zastanawiaja dwie rzeczy w Prometeuszu:

 

SPOILER:

 

1. Na poczatku filmu naukowcy idacy w tunelach deptaja po swego rodzaju żywych, ruszajacych sie ddżownicach. Jednak zaden super komputer nie informuje o jakiejkolwiek formie zycia. Dopiero w pozniejszej czesci filmu owy radar nagle dziala.

 

2. W jakim celu pani uczona upiera sie by leciec na planete szarych, skoro wie, ze owa rasa planuje zaglade ziemian?:) Kamikaze do kwadratu?:) Przeciez zanim doleci do bazy, to juz osiem razy zestrzelą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zapewne skalibrowali na takie formy życia, z którymi da sie pogadać. Na dżdżownice szkoda czasu, tych wodnych węży też nie wykryto, więc coś jest na rzeczy. Dobry naukowiec to selektywny naukowiec ;]

 

2. Może chciała sprawdzić, czy faktycznie zestrzelą... Dobry naukowiec sprawdza każdą hipotezę ;]

 

Właśnie dzięki totalnym ignorowaniu wszelkich merytorycznych zagadnień udało mi sie wyjść z kina w dobrym humorze, fajnie wyglądało i dlatego mi się podobało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Chrupek3D

Obejrzałem "Monster" z Czarlizom... mega rola.

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Walking Dead- O_O w sumie tak moglbym okreslic pierwsze 2 sezony tego serialu. Nie jestem, a moze juz jestem fanem filmow o zombie, sam nie wiem ale ten serial naprawde wciagnal mnie bez reszty i obejrzalem 2 sezony bez zatrzymywania sie. Nie zwazajac na robote, na to ze pozno etc I nawet nie wiem czym argumentowac to ze ten serial o dosc oklepanym temacie jest CHOLERNIE dobry. Bo i jest tu oczywiscie duzo "miesa", swietne ujecia, dobre zdjecia i niezla gra aktorska. Ale to chyba fabula jest tak skonstruowana, ze nie mozesz sie oprzec by obejrzec kolejny odcinek. Z poczatku nie wiedzialem czego sie po tym serialu spodziewac bo temat o Zombie to raczej dosc specyficzny temat, ktory sie albo lubi albo nie. Nie przypominam sobie zbyt wielu dobrych filmow o Zombie, no moze poza 28 dni pozniej i paru "switow zywych trupow" Romero'a, ale TWD jest naprawde fajnie pociagnietym fabularnie serialem i niecierpliwie czekam na 3ci sezon ;) Polecam

 

28 Tygodni Pozniej-no to jak juz obejrzalem TWD to zaczalem dalej szperac w temacie i zdecydowalem sie obejrzec kontynuacje 28 Dni Pozniej. Jak wyszlo? Swietnie, i naprawde szkoda ze jest on dosc krotki-moze nie jak na ogolnie przyjete standardy ale kilka watkow zostalo potraktowane troche po macoszemu i to bardzo rzuca sie w oczy. Generalnie WOW bo podobnie jak 1 jest dosc brutalny dla ludzkosci nie pozostawiajac cienia watpliwosci, ze gdy przyszloby nam stanac w obliczu takiej "zarazy" nie mielibysmy szans... + za swietna muzyke

 

Czarnobyl, Reaktor Strachu- nie nie i jeszcze raz nie, wg mnie zmarnowany potencjal na dobre kino. Wyszlo tylko ok, do piwka wieczorem moze byc ;)

 

Prometeusz (seanse 3D)- Jako, ze jestem ogromnym fanem Aliena na ten film czekalem z utesknieniem, wrecz zly ze u nas taka obsuwa czasowa wzgledem innych krajow. No ale doczekalem sie, obejrzalem z 2-3 teasery, czytalem co jakis czas informacje przedpremierowe ktore podsycaly atmosfere i dawaly wrazenie na cudowne, przelomowe jak na owe czasy kino sci-fi z powrotem do korzeni. Staralem sie jednak podejsc do tego filmu z dystansem i zimna glowa. Ok po pierwszym seansie Prometeusza wyszedlem z kina dosc zawiedziony, baa by nie poweidziec ze wkurzony na to ze "znowu" jest to kolejny film, na ktory w glebi serca liczylem choc staralem sie tego nie robic zostal zmarnowany. A to wszystko na nic, na nic cudowne ujecia, doskonale efekty i kilka innych rzeczy. Jednak z uplywem czasu, z kazdym kolejnym dniem zaczalem odbierac ten film coraz pozytywniej. Spedzilem troche czasu czytajac fora i doczytujac sie przemyslen i domyslow roznych ludzi i to jak oni odbierali ta "podziurawiona" fabule i stwierdzilem, ze pojde jeszcze raz. Rzadko mi sie zdarza isc 2x na ten sam film, z malymi wyjatkami ot (Avatar). Ale Prometeusz ma w sobie cos co sprawilo, ze chcialem go obejrzec jeszcze raz. Po drugim seansie spodobal mi sie jeszcze bardziej i mimo ze odbiega on w wielu kwestiach od kina idealnego, od Alienowego wzorca to oceniam go dosc pozytywnie. Absolutnie genialna rola Fassbendera, wspomniane zdjecia i swietne wykonanie, a to wzsystko wrzucone do kotla z fabula ktora miejscami jest tak durna ze ciezko sie pogodzic z tym ze ten film wyszedl spod reki Scotta. Coz, ja ten film i tak bardzo lubie i potrafie przymknac oko na kilka idiotycznych rzeczy, absurdalnych wrecz zachowan glownych bohaterow i dalej sadzic ze to kino ktore mi sie podoba. Mam tylko szczera nadzieje, ze dwojka bedzie duzo lepsza i watek fabularny bedzie rzetelniej przemyslany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brave - widzialem w czoraj w oryginalnej wesji jezykowej. Polecam ogladnac jednak nie zachwycilo mnie tak jak Up czy Ratatoule. Jesli chodzi o techniczna strone to oczywiscie mistrzostwo swiata ale scenariusz raczej przecietny i mimo ze usmialem sie niezle to po pixarze spodziewalem sie czegos lepszego/nowego/glebszego (Brother bear?). Mimo wszytko warto bylo wyda te kilka euro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy