Jump to content

Ostatnio obejrzane filmy, polecane filmy


Recommended Posts

  • Replies 7.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

tak mniej wiecej wyglada fidbak teamowy idacy do gory:

wiem ze pewnie odrobinke stare 🙂 ale naprawde wciagnalem calosc nosem i moge polecic 🙂    

Posted Images

Ja oglądam ostatnia serie Spartacusa. Siekanka z morzem czerwonego koloru, przerobione nieraz efekty rodem z kreskowek. Ale po ciężkim dniu, to fajna odskocznia. Czekam na nastepna serie Gry o Tron, tez ogladalo mi się ciekawie. A jeśli chodzi o bardziej wymagające kino to ostatnio obejrzałem Ojca Chrzestnego, po przeczytaniu książki. Fascynacja moja trwa do tej pory, tak samo filmem jak i ksziazka!!!

Link to post
Share on other sites

W końcu obejrzałem "Zero Dark Thirty" . Trochę ludzi chwaliło, parę osób to krytykowało, ja się mocno nastawiałem jako fanboj Kathryn Bigelow i myślę, że łatwo było o rozczarowanie. Na szczęście dla mnie jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku. I to przegrało oskarowy wyścig z naciąganym jak stare pończochy "Argo" ? Ehh, polityka.

Link to post
Share on other sites
W końcu obejrzałem "Zero Dark Thirty" . Trochę ludzi chwaliło, parę osób to krytykowało, ja się mocno nastawiałem jako fanboj Kathryn Bigelow i myślę, że łatwo było o rozczarowanie. Na szczęście dla mnie jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku. I to przegrało oskarowy wyścig z naciąganym jak stare pończochy "Argo" ? Ehh, polityka.

 

Ja już tu pisałem o Zero Dark Thirty, też mi się podobał. A jeśli miałbym go porównać do Argo, to jednak Argo wypada u mnie lepiej :) ZDT jest zimnie jak lód :P Jest duże napięcie, przez cały film ale nie ma emocji, nie ma tam komu kibicować. W historię Argo byłem dużo bardziej zaangażowany, przejąłem się sytuacją bohaterów i im kibicowałem. Poza tym z tych wszystkich Oscarowych kandydatów to Argo był naprawdę idealnie skrojony pod statuetkę. Nie za długi, nie za kontrowersyjny... Affleck miał fajny pomysł jak opowiedzieć tą historię i wyszedł mu bardzo solidny film.

 

Jak już jesteśmy przy Oscarowych filmach, to ja sobie obejrzałem Django Unchained.

 

Tarantino utrzymał formę po wybitnych "Bękartach Wojny". Pierwsza godzinka to kino idealne. Wszystko fajnie wymieszane, dialogi z akcją, makabra z komedią. Potem film trochę siada ale w żadnym razie nie jest nudno. Znak firmowy Tarantino czyli legendarnie długa scena dialogowa a dopiero potem totalna jatka, w tym filmie też robi duże wrażenie ;) Aktorsko film też stoi bardzo mocno. Christoph Waltz gra kolejną wspaniałą rolę. Niewiele gorzej wypada DiCaprio. Jamie Foxx nie porywa ale nie jest zły. Przyczepię się tylko do muzyki. Brakowało mi w tym filmie tego typowego dla Tarantino zgrania muzyki z obrazem. Nie wszystkie utwory mi pasowały, było parę zgrzytów... ale perły też się trafiły

;) Ja daję 9/10, już za samą scenę z Ku Klux Klanem :P
Link to post
Share on other sites

michalz00 - U mnie odwrotnie. Zero Dark Thirty rąbnęło mnie konkretnie. Te ostatnie pół godziny mnie zniszczyło nawet nie napięciem co wymową. Właśnie tym, że "nie ma komu kibicować" . Byłem też na świeżo po książce "Potrójny Agent" ( reportaż opowiadający o jednym z epizodów polowania na UBL - http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3643,Potrojny-agent ) i to też zmieniło odbiór. Nadało twarze postaciom, które kojarzyłem z książki. W każdym razie dla mnie mega dobry film, niemal pozbawiony "tanich" zagrań.

 

Argo dla odmiany psuł mi zabawę prostymi, komiksowymi rozwiązaniami pod publiczkę. W którymś momencie nagromadziło się tego tyle, że cały klimat mi prysł i oglądałem już tylko po to żeby odfajkować oskarowego faworyta. Nie potrafiłem uwierzyć nie tyle w samą historię co w podkręcony pod koniec już do absurdu poziom dramatyzmu. Ale, żeby nie krytykować totalnie - film jest na tyle w porządku, że może się podobać przy właściwym nastawieniu.

 

salut

t.

Link to post
Share on other sites
W każdym razie dla mnie mega dobry film, niemal pozbawiony "tanich" zagrań.

 

Tutaj zgoda, film jest bardzo dobry. Na pewno jeden z lepszych filmów poprzedniego roku i jeden z najlepszych filmów wojennych ostatnich lat. I jeśli chodzi o techniczną stronę to Bigelow osiągnęła tutaj mistrzostwo. Bez dwóch zdań, jest to jej najlepiej zrobiony film. Faceci powinni się od niej uczyć jak robić filmy wojenne :p

Link to post
Share on other sites

Django Unchained - nie zawiodłem się - tylko podczas seansu jakieś 15 latki z tyłu gadały przez telefony... w konsekwencji, szukam filmu na blue-ray. Muzyka jest fajna, choć nie tak epicka jak do Pulp Fiction. No a fabuła, dla mnie to film o tym że przemoc jest usprawiedliwiona jeśli bronisz tego małego państewka które stworzyłwś wokół siebie, gdziekolwiek nie idziesz.

 

Zero Dark Thirty - po tym co czytam od Bagińskiego, mam wrażenie że oglądałem jakiś inny film, może tanią podróbę turecką albo kanadyjską o podobnym tytule... od samego początku filmu, czułem swąd propagandy, przebranej w film pod tytułem "rozgrzeszamy się i prosimy o pokutę" - tak wynikało z zapowiedzi które widziałem wcześniej. Okazało się że film wcale nie ma na celu moralizować czy dobrze jest zabijać, lub poruszać wątków dyplomatycznych i ekonomicznych... ma za zadanie pokazać bohaterstwo jakiejś pani, która jest dzielna oglądając tortury... która poświęca kilka lat życia żeby namierzyć araba który się ukrywa - pokazuje szczegóły pokerowej zagrywki - może to ten dom, a może nie ten dom, przecież stać nas na podjęcie ryzyka i rozwałkowanie wszystkich - na koniec tylko trzepot amerykańskiej flagi i gotowe.

Podsumowując - fabuła tego filmu mogłaby się znaleźć na pasku w telewizji newsowej ale po kiego grzyba robić z tego film akcji? Dla propagandy. Wszelka nagroda dla tego filmu to kolejny gwóźdź do trumny moralności.

 

Drogówka - zapowiadało się jak głęboka analiza problemu społecznego - skończyło się jak ksiądz Mateusz - doczekaliśmy czasu kiedy na zgniliźnie w organach władzy można zrobić pieniądze - produkując film akcji zamiast wyraźnie piętnować "oj oj oj, tak nie wolno". Czuję się oszukany, bo idąc na film miałem cichą nadzieję że zobaczę wszystkich ziomów skazywanych przed niezawisłym sądem - ale to byłby film sci-fi. :)

Link to post
Share on other sites

"Zero Dark Thirty" - nie widziałem, nie wybieram się, ale mam swoje zdanie. Historię piszą zwycięzcy. Zakłamany film zamiast zakłamanego podręcznika. Lepszego medium nie można było wybrać.

Link to post
Share on other sites

Kurde, ale przecież to właśnie nie jest zakłamany film. Torturowali? Tak, torturowali. Czy były to decyzje polityczne? Tak, były. Wszystko jest pokazane z perspektywy zwycięzcy? Tak, bo jak miałoby być inaczej? Może za XX lat naród afgański nakręci film obrazujący to z ich perspektywy. A może wcześniej zajmie się tym jakiś niszowy reżyser z "cywilizowanego" świata. Moim zdaniem Zero Dark Thirty to co najmniej dobry film, który pokazał (jakby nie patrzeć) kawał historii z początków XXI wieku. Historii, która nie jest kryształowo czysta.

Link to post
Share on other sites
Podsumowując - fabuła tego filmu mogłaby się znaleźć na pasku w telewizji newsowej ale po kiego grzyba robić z tego film akcji? Dla propagandy.

 

Fabuła tego filmu mi się bardziej kojarzyła z taką wstawką, czasami używaną w różnych stacjach newsowych, gdy pokazują jakieś wydarzenie z napisem "no comment" :P Ja ten film tak odebrałem, Bigelow nie komentuje sprawy, nie staje po żadnej ze stron tylko precyzyjnie relacjonuje wydarzenia. Propagandy też tam żadnej nie wyczułem. Na szczęście daleko temu filmowi do dzieł pokroju "Act of Valor" i innych Transformersów ;) Nie wiem o co chodzi też z tym atakiem, że niby film promuje tortury. Według mnie właśnie pokazano, że tortury prowadziły ich donikąd.

 

"Zero Dark Thirty" - nie widziałem, nie wybieram się, ale mam swoje zdanie.

 

Sorry, ale takiego podejścia to już w ogóle nie rozumiem :P

Link to post
Share on other sites

Osobiście uważam że wspomniany "dark zero.." jest słaby, oglądać go było mi ciężko - rozumiem też postawę "nie oglądam bo wiem że mnie nie interesuje" - ja tak traktuję ponad 50% filmów. Tym bardziej jeśli trailer utwierdza w przekonaniu że to film nie dla mnie.

michalz00 - autor wcale precyzyjnie nie relacjonuje, to nie jest obraz bez komentarza. Przecież oprócz ujęć film budują dialogi, sprytnie zaprojektowane. Ale rozumiem że to był twój odbiór. Film z pozoru nie posiada narracji z poza planu - bo jest sporo ciszy.

Poza tym radzę żebyś uzmysłowił sobie ze te materiały "bez komentarza" też są montowane, a dobry montażysta potrafi robić cuda z ludzką percepcją, jak iluzjonista.

Link to post
Share on other sites

Jaki tak na prawdę macie problem z Zero Dark Thirty? Chodzi o wywyższanie narodu - Amerykanów czy nawiązanie do/manipulacje dość świeżych "faktów" historycznych? Dobra napiszę ogólnie swoje zdanie, nie odnosząc sie do niczyjej wypowiedzi.

 

Twórcy takich filmów jak ZDT, Lista Schindlera, Upadek mają na swych barkach sporą odpowiedzialność, ponieważ od nich zależy jak dużo, przez odpowiednią narrację, dadzą widzowi miejsca, by sam, neutralnie, mógł zinterpretować, ocenić, zastanowić się nad tym co w filmie zobaczy. Mam spory problem z oglądaniem w takich filmach(komercyjnych) konkretnych wydarzeń bądź osób szerzej znanych z historii gdyż nie wiem jak bardzo jestem manipulowany. Na dodatek twórcy mogą zadecydować jak bardzo uczłowieczą danego bohatera historycznego jak np. Hitler, Osama, jakie emocje z nimi związane wywołają u odbiorcy czyli jednocześnie zmuszą widza do jakiegoś zdania o niej, jakiejś sympatii do tej osoby; bądź użyją wydarzenia historyczne dla rozrywki , by na przykład wytworzyć suspens [ np. w scenie w liście Schindlera, gdy żydzi wchodzą do komory i jest moment ciszy; oczekiwanie czy poleci gaz czy nadzieja że może jednak woda lub coś innego ]. Nie trawię tego.

Pewne wydarzenia są tak głęboko zakorzenione w historii, że zna je każdy, jednak setki różnych "zdań", teorii,manipulacji informacją jaką karmią nas media/internet itp i brak jednoznacznej prawdy sprawiają, że ludzie wciąż pozostają niezaspokojeni ( to amerykańce w końcu są dobrzy czy źli w tej historii?). Twórcy wykorzystują to nie pociągając się do odpowiedzialności wobec widowni i postaci historycznych oraz ich wizerunku który tworzą w swoich filmach. Odpowiedzialność to umożliwienie widzowi by pozostał niezależny, wolny od manipulacji i zapewnienie mu możliwości wytworzenia własnej opinii i skonfrontowanie historii z samym sobą. Niestety jest to traktowanie widza jako dojrzałego i "na serio" co w dzisiejszym świecie filmu i rozrywki w ogóle się nie sprawdza, dlatego jedyny (jak na razie) z tych co znam film ,którego twórca wziął widza "na serio" to niekomercyjny Night and Fog Alaina Resnaisa, którego narracja w stylu dokumentu, dała mi przestrzeń do namysłu i nie narzucała żadnych faktów.

 

W skrócie - również nie popieram wykorzystywania faktów historycznych w filmach komercyjnych. Na Zero dark thirty byłem dwa razy. Uważam jednak że podjęto tu jedną właściwą decyzję - na głównych bohaterów wybrano osoby, których nijak znamy z historii (czyli Chastain, jej team, agenci USA), znany wszystkim Osama jest ukryty, nie ma uśmiechniętego prezydenta USA itp.

Cóż, zawsze coś, przynajmniej w porównaniu do wcześniej wymienionych filmów czyli Listy Schindlera i Upadku.

 

Natomiast czysto filmowo, cóż, rewelka - technicznie perfekcyjny, świetnie wyważony thriller, utrzymanie napięcia przez dwie godziny bez niemal żadnej akcji by na koniec, na parę minut dać wszystkiemu upust to nie lada sztuka, ktoś napisał że film jest chłodny; a i owszem, jednak w tym akurat filmie uważam to za zaletę nie tylko dlatego że widz może się samemu choć trochę ustosunkować co do jej działań ale też pokazuje coraz gorsze położenie bohaterki, coraz więcej czasu upływa, coraz więcej tropów do prześledzenia, powodzenie misji wisi na włosku, a im dalej tym bardziej jest sama i zagubiona; no i sterylność emocjonalna kontrastuje z ostatnim ujęciem...kto widział ten wie.

 

Argo nie widziałem więc nie porównuje.

 

 

Lucek

 

pozdrawiam

 

 

Kto to wszystko przeczytał, przyznać się :)

Edited by etched headplate
Link to post
Share on other sites
"Zero Dark Thirty" (...) dla mnie jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku. I to przegrało oskarowy wyścig z naciąganym jak stare pończochy "Argo" ? Ehh, polityka.

 

Heh, dokładnie. Chyba się członkowie akademii podjarali, że Hollywood ma taką sprawczą moc. Mi się Argo podobało, niezły film, trzymający w napięciu. Tylko też mi przeszkadzało czasem sztuczne budowanie napięcia. A końcówka to już taki tani chwyt w stylu MacGyvera.

 

Zero Dark Thirty jest obiektywnie filmem lepszym (i subiektywnie też mi się bardziej podobał). Bez taniego efekciarstwa. Z lepszym aktorstwem. Np. Jessica Chastain była rewelacyjna. Tak na marginesie - to jest naprawdę genialna aktorka. Widziałem też z nią Drzewo życia (również świetna rola Brada Pitta) oraz Help. Dla mnie to jest niesamowite jak jedna osoba może stworzyć tak różne kreacje i w każdej być niesamowicie wiarygodna. Poziom, którego na próżno szukać w polskim kinie.

 

A podsumowując przegraną ZDT z Argo - tak to niestety bywa. Ja do dziś nie rozumiem na przykład jak Social Network mógł przegrać wyścig oscarowy z Jak zostać królem (średnim filmem, który można sobie obejrzeć w niedzielę do rosołu).

Link to post
Share on other sites
Bojkotuje samą idee powstania tego filmu ... treść mnie nie interesuje.... teraz jaśniej? :)

 

OK, tak też można ;) Ale po co sobie ograniczać horyzonty? Zawsze lepiej obejrzeć i mieć pewność, że to totalna manipulacja albo stwierdzić, że się robiło wiele hałasu o nic ;)

 

Poza tym radzę żebyś uzmysłowił sobie ze te materiały "bez komentarza" też są montowane, a dobry montażysta potrafi robić cuda z ludzką percepcją, jak iluzjonista.

 

Po to chodzę do kina :) Żeby dać się kompletnie zmanipulować tym zdolnym iluzjonistom ;) I w tym aspekcie właśnie ZDT mnie trochę rozczarował, bo jak pisałem parę stron temu, po seansie czułem głównie pustkę ;) Za mało mnie zmanipulowali :P

 

Ja do dziś nie rozumiem na przykład jak Social Network mógł przegrać wyścig oscarowy z Jak zostać królem (średnim filmem, który można sobie obejrzeć w niedzielę do rosołu).

 

Tak, to było straszne :) Ale w moim prywatnym rankingu chyba już nic nie przebije rozdania Oscarów za rok '98 gdy Zakochany Szekspir pokonał Szeregowca Ryana. Totalna katastrofa :P

Edited by michalz00
Link to post
Share on other sites

Kurcze, rzeczywiscie mam wrazenie ze widziałem inny film niż sly . ZDT dla mnie nie miał nic wspólnego z amerykańską propagandą. Czy tylko dla mnie to całe polowanie na UBL wyglądało absolutnie bezwzględnie, nieludzko i w gruncie rzeczy bardzo nieefektywnie ? Tylko dla mnie amerykanie w tym filmie są sportretowani jak dokładnie takie same bandziory jak ci na których polują? Wiecie , może te pare przeczytanych w temacie książek mi zmieniło punkt widzenia, ale dla mnie ZDT idealnie oddawał całą dwoistość moralną całej sytuacji. Dawno mie widziałem nic tak dającego do myślenia.

 

Spring Breakers - właśnie wróciłem z kina i muszę przetrawić. Czy to jest dobry film ? Mam mieszane uczucia, ale na bank warto zobaczyć i wyrobić swoje zdanie. Niezły materiał do dyskusji.

Link to post
Share on other sites

Tak, to było straszne :) Ale w moim prywatnym rankingu chyba już nic nie przebije rozdania Oscarów za rok '98 gdy Zakochany Szekspir pokonał Szeregowca Ryana. Totalna katastrofa :P

 

A może przebije to fakt że tegorocznego orła za najlepszą muzykę do filmu dostał Krzysztof Komeda? Żal mi Chopina że nie dostał za "Pianistę". Na szczęście ktoś nad tym jeszcze pracował, bo nie było by komu nagrody odebrać.

Link to post
Share on other sites

Tak, to było straszne :) Ale w moim prywatnym rankingu chyba już nic nie przebije rozdania Oscarów za rok '98 gdy Zakochany Szekspir pokonał Szeregowca Ryana. Totalna katastrofa :P

 

A może przebije to fakt że tegorocznego orła za najlepszą muzykę do filmu dostał Krzysztof Komeda? Żal mi Chopina że nie dostał za "Pianistę". Na szczęście ktoś nad tym jeszcze pracował, bo nie było by komu nagrody odebrać.

Link to post
Share on other sites

Spring Breakers - właśnie wróciłem z kina i muszę przetrawić. Czy to jest dobry film ? Mam mieszane uczucia, ale na bank warto zobaczyć i wyrobić swoje zdanie. Niezły materiał do dyskusji.

 

Podziwiam, że poszedłeś do kina na to :D

Oglądał ktoś Martwe Zło?

Link to post
Share on other sites

Spring Breakers - właśnie wróciłem z kina i muszę przetrawić. Czy to jest dobry film ? Mam mieszane uczucia, ale na bank warto zobaczyć i wyrobić swoje zdanie. Niezły materiał do dyskusji.

 

Podziwiam, że poszedłeś do kina na to :D

Oglądał ktoś Martwe Zło?

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy