Jump to content

Ostatnio obejrzane filmy, polecane filmy


Recommended Posts

  • Replies 7.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

tak mniej wiecej wyglada fidbak teamowy idacy do gory:

wiem ze pewnie odrobinke stare 🙂 ale naprawde wciagnalem calosc nosem i moge polecic 🙂    

Posted Images

Kong - JAKIE TO BYŁO ZŁEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!! Niech mi ktoś odda za bilet. Nie chce mi się rozpisywać o wszystkim co było w tym filmie totalną padaką. Straszliwie nie polecam.

 

Kong...tragedia, nawet jeszcze nie ogladnalem całego ale jezu, co za slabizna

King Kong petera jacksona to był jednak swietny film

 

Ja ja wczorja o 2 wnocy zacząłem i mi się podobał. Momemntami miałem wrażenie WTF ale ogólnie calkiem przyjemny. A do filmu nie podszedłem z jakimis wielkimi aspiracjami :).

Link to post
Share on other sites

Równiez polecam ;).

 

Hidden Figures taki film o historii Nasa i rownosci ras ;).... Kto by pomyslal :). Polecam.

 

 

"Jutro będziemy szczęśliwi" i oryginalny tytul "Demain tout commence" . Bardzo dobre kino. Szczególnie jak się można utożsamić z glownym bohaterem bedac ojcem

 

[h=1][/h]

Edited by Sebazx6r
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

KONG - zwykle dno osiąga dopiero część trzecia, ale tym razem część trzecia będzie musiała sięgnąć po duży szpadel, by dotrzymać kroku upadkowi serii.

GITS, ten nowy, fabularny. bardzo się bałem, jak to wyjdzie, szczególnie fabularnie. Udało się sprytnie i bez naciągania połączyć wątki części pierwszej i drugiej. Jeśli były też wątki z serialu - to ja nie zauważyłem, bo nie znam serialu.

Tak czy siak warto obejrzeć. Nie jest to arcydzieło jak oryginalna manga, ale film jest dobry.

Link to post
Share on other sites

obejrzalem KONGA

minusy

scenariusz pełen dziur i brak logiki

plusy

efekty, klimat, dobra nawalanka naparzanka, Kong jest badassem

 

jednym słowem dobrze sie bawilem na filmie

Link to post
Share on other sites

No to ten... przeżyłem maraton, a Covenant był czwarty i ostatni, więc pewnie nie jestem do końca miarodajny, ale... W moim odczuciu takie se. Gorsze od Prometeusza. Główna heroina jakoś nie porywa. W sumie to cały czas płacze.

Trochę jakby za dużo "epickich" scen akcji, ta z koparką przywodzi na myśl Skyfall.

 

Poza tym jest bardzo brutalnie i naprawdę strasznie. Podobnie jak w Prometeuszu nie znamy 3/4 postaci i w sumie nie obchodzą nas wcale, na szczęście dość szybko spada ich liczba :P

 

Podsumowując:

 

Minusy: Straszny gore, za dużo za dużych scen akcji, słaba główna bohaterka,

Plusy: Wizualnie wszystko, muzyka, dźwięk, strasznie, Michael Fassbender

 

Na pewno do obejrzenia i to najlepiej więcej niż raz, bo zakładam, że jest jakieś drugie dno, ale cudów się nie spodziewajcie :)

Link to post
Share on other sites

Niestety "Przymierze" to średniej jakoś s-f połączone z pseudofilozofią i masakrą. Szkoda bo kiedyś "Obcy" to było coś zaskakującego i niepokojącego, a teraz zapowiada się na serię w której przy dwunastej części scenarzyści będą naprawdę ciężko pracować żeby czymkolwiek jeszcze widza zaskoczyć. Mnie negatywnie zaskoczyły postaci, podobnie z resztą jak w "Prometeuszu". Poważna ekspedycja zachowuje się jak banda naiwnych nastolatków która bezrefleksyjnie wszystkiego dotyka, wszędzie się rozłazi i podejmuje raptowne i irracjonalne decyzje. Szkoda.

Edited by walmord
Link to post
Share on other sites

Żeby nie było - "Przymierze" to nie jest zły film, są tam sceny wzbudzające emocje, trzymające w napięciu, sceny akcji są wybornie podane. Ale "Obcy" to kiedyś były filmy z klasy premium że tak powiem, i z treści i z formy stały się klasykami, kanonem kina s-f. A od jakiegoś czasu nastąpiło zejście o jedną albo dwie półki niżej, i "Przymierze" jest świetnym filmem w tej nowej niższej kategorii bajeczek z potworami z kosmosu, które często są puszczane na TV4 po 23:00. I to wszystko NIESTETY.

Link to post
Share on other sites

"Contagion" - Szukałem czegoś lekkiego na wieczór do wina a to co dostałem zmiotło mnie z nóg. CO ZA FILM!!! Bardzo polecam jeśli lubicie dobre, inteligentne thrillery. Po prostu ciarki przechodzą na myśl że to się może wydarzyć naprawdę.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
oglądam "Twin Peaks" David Lynch nadal w formie, chociaż nie wiadomo o co chodzi to świetnie się to ogląda, prawdziwy powiew świeżości

 

To jest przecudowne, a im więcej oglądasz tym bardziej się wkręcasz i nie możesz przestać, Lynch jest nie do podrobienia!

Link to post
Share on other sites

Całą zabawa z Twin Peaks polega na tym że tam nie ma żadnego sensu :) Jeżeli go szukasz to się zawiedziesz jeżeli wyłączysz to myślenie że musi być jakiś sens, to może zaczniesz się dobrze bawić.

Link to post
Share on other sites

ogladales juz 8 odcinek 3 sezonu?

jedno wielkie WTF

wydaje mi sie ze jest w tym sens, tylko ze jest to jedna wielka i zawiła łamigłówka

są filmy i seriale w których można przewidziec zakończenie po pierwszych 10min w wypadku Lyncha chyba nawet najtęższe umysły świata nie są w stanie przewidzieć co będzie za kilka minut hehe

Link to post
Share on other sites

Z tym sensem w Twin Peaks to jest tak, że oczywiście on tam jest, jednak on wcale nie jest jakoś specjalnie zawiły, podobnie jak w innych filmach Lyncha bazą jest zazwyczaj jakaś prosta fabuła, która zostaje obudowana tymi jego niesamowitościami. Gdyby sobie streścić akcję z pierwszych 7 odcinków, to w tradycyjnie realizowanym serialu kryminalnym starczyło by tego może na 2. A tutaj docieramy do odcinka 8 który jest prawdziwą perełką i czytam że zyskał status punktu zwrotnego - ci wątpiący utwierdzają się w przekonaniu że to syf i porzucają oglądanie tego sezonu, a ci wierni przekonują że wszyto zmierza we właściwa stronę :)

 

Poszukiwanie sensu w Twin Peaks zmienia się tez chyba z wiekiem. Kiedy oglądałem to po raz pierwszy, na przełomie podstawówki i liceum, to odbierałem to strasznie na serio, jako coś pełnego tajemnic i jakiejś mistyki że aż mózg się w głowie gotował. Kiedy zrobiłem sobie przypomnienie tego materiału kilka tygodni temu, to odebrałem to już zupełnie inaczej, jako rodzaj fantastycznej intertekstualnej gry z widzem, w której Lynch bawi motywami a to z psycho-horroru, a to z tandetnej komedii a to z romansidła, a to z kryminału i skleja to wszystko swoimi fantasmagoriami, co w efekcie daje znakomitą zabawę. Jak już myślisz że złapałeś wątek kryminalny, to on się urywa i zaczyna sci-fi, jak już się wczujesz w sci-fi to nagle to się przeradza w komedię, ale jak ci się zrobi za wesoło z komedią to zaraz dostajesz horror. I tak w kółko, byle się kręciło, nie musisz do końca wiedzieć o co chodzi, ważne żeby się oglądało dla samego chyba oglądania. Ot taka kpina z telewizji jako takiej i jej produktowi zwanemu serial.

Link to post
Share on other sites

Chyba z Lynchem jest jak - co Nezumi slusznie zauwazyl - ze sztuka nowoczesna. Otwarte na interpretacje tak naprawde wiecej nam mowi o nas samych. O ile ktos podda sie introspekcji po interpretacji.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy