Jump to content
_Arti_

Świadome Sny

Recommended Posts

Możesz podać źródła czy to jest takie twoje widzimisię? Bo jeżeli tak to powinieneś dostać solidnego klapsa na gołe dupsko - to co robisz ze swoim życiem to jest tylko i wyłącznie twoja sprawa. Ale wygłaszając takie oświadczenia na forum publicznym które czytają młodzi ludzie, możesz im zaszkodzić.

 

Czytałem dużo pozycji, więc nie potrafię przytoczyć odpowiednich cytatów. Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen

 

Nie stwierdzono bezpośredniego wpływu. Celowo uzyskany świadomy sen nie różni się znacznie od naturalnie występującego spontanicznego uzyskania świadomości we śnie. Nie odnotowano przypadków chorób psychicznych, czy problemów zdrowotnych wywołanych świadomym snem. Osoby ze słabym sercem powinny jednak uważać na wywoływanie we śnie sytuacji, które mogą spowodować atak serca – wzmożonego wysiłku, czy niebezpiecznych sytuacji.

Jednak świadome sny mogą służyć do poprawy naszego (psychofizycznego) zdrowia, choćby na zasadzie autosugestii.

Przy wyborze techniki nauki świadomego śnienia warto pamiętać o tym, że częste pobudki nocne mogą powodować niewyspanie. Bezpieczne metody, czyli dziennik snów i testy rzeczywistości nie powodują takich efektów.

Próby świadomego śnienia mogą być niebezpieczeństwem dla osób chorujących na schizofrenię. Schizofrenik może pomylić sen z rzeczywistością – stwierdzić, że śni mimo tego że tak naprawdę wcale nie śni. To może doprowadzić do nieprzyjemnych i tragicznych w skutkach sytuacji. Warto dodać, że większość schizofreników wcale nie wie o swojej chorobie. Odradza się świadomego śnienia osobom, w których rodzinie wystąpiła schizofrenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiki to jest źródło równie wiarygodne co Strefa 11 albo Pani Jadzia ze szmatexu. Zakładam również że czytałeś pozycje które są pisane przez oszołomów z pułki pt. magiczne kryształy i ostrzenie żyletek w piramidach.

 

A teraz przejdźmy do cytatu z Wiki:

"Odradza się świadome śnienie osobom w których rodzinie wystąpiła schizofrenia".

No to jest bardzo ciekawe i dokładnie pokazuje kto pisze te bzdury na wiki, bo akurat schizofrenia w rodzinie to nie jest żaden marker ryzyka. Etiologia jest dość skomplikowana i mówi się o specyficznej kombinacji budowy układu nerwowego i czynników środowiskowych. Dlatego każdy (powiedzmy że do 30 roku życia) jest teoretycznie zagrożony schizofrenią. Ergo Odradza się świadome śnienie każdemu (według toku rozumowania autora).

 

"Schizofrenik może pomylić sen z rzeczywistością".

Nie wiem czemu akurat schizofrenicy są grupą ryzyka. Wszyscy ludzie w czasie snu nie zdają sobie z tego sprawy. Większość miewa epizody pozornego wybudzenia i działania pod wpływem snu, bądź też włączania realnych działań dokonywanych po wybudzeniu i ponownym zaśnięciu do ciągu marzeń sennych.

 

"Nie odnotowano przypadków chorób psychicznych, czy problemów zdrowotnych wywołanych świadomym snem."

Jasne. Znaczy jak ten biedny schizofrenik z nie zdiagnozowaną schizofrenią wyskoczy przez okno to nie jest odnotowany przypadek. Tylko że de facto jest. To że się go nie odnotuje (i zapewne większości zaburzeń które mogą być wywołane przez świadome sny) to nie jest dowód na ich nieszkodliwość. Świadomy sen występujący naturalnie jest uznawany za zaburzenie pracy mózgu i powoduje liczne problemu (min. z zapamiętywaniem, gospodarką hormonalną spowodowaną zaburzeniami w rytmie okołodobowym i czuwania). Indukując ten stan każdy naraża się na właśnie takie powikłania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świadome sny, no cóż swego czasu się "uczyłem", dość topornie mi to wychodziło, ale jednak. Parę razy ich doświadczyłem, naprawdę świetna sprawa. Co do samego wątku, zdania zawsze będą podzielone, tym bardziej wdając się w dyskusję na temat, który nie jest do końca jasny. Nie rozmawiamy tutaj o samochodzie, którego działanie jest w pełni znane i logiczne. Osobiście nic mi się po tym nie stało, poza tym mój znajomy ogólnie interesuje się rozwojem duchowym (czy jak on to tam sobie nazywa). Aury, ld, obee, tak dobrych parę lat. Nigdy nie narzekał na skutki uboczne. Myślę, że warto poćwiczyć i samemu zdecydować czy warto ryzykować (jeżeli jest w ogóle czym) dla takiego stanu.

 

Edit: Podobno najczęstszy cel nauki LD, to sex z Angeliną ;).

Edited by Manver

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Schizofrenik może pomylić sen z rzeczywistością".

No bo powinno być:

"Schizofrenik może pomylić rzeczywistość ze snem".

Czyli facet sobie idzie i myśli że to sen więc czemu by tak dla zabawy nie sprawdzić czy może zatrzymać ręką jakący samochód?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ktoś podaje, że świadome sny zbliżają do szatana... Wg. kościoła wszystko co robi się poza kościołem jest objawem szatańskiej działalności na owieczki pańskie. Cóż...

 

Przyznam się że nie czytałem całego wątku, ale czemu postać szatana od razu utożsamiacie z kościołem (w domyśle rzymskokatolickim)? Jego postać pojawia się też w wielu innych religiach i z "owieczkarstwem" nie musi mieć wiele wspólnego.

 

A to że OOBE, świadome sny i inne "zabawy" mogą ostro zaszkodzić, to nie tylko twierdzenie "kościołowe", ale inne religie (min. judaizm, islam) też są z jakichś powodów anty temu nastawione.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam, Zoroastryzm to jedna religia. Inne religie to Szamanizm, Animizm, kult przodków, politeistyczne wierzenia itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A to że OOBE, świadome sny i inne "zabawy" mogą ostro zaszkodzić, to nie tylko twierdzenie "kościołowe", ale inne religie (min. judaizm, islam) też są z jakichś powodów anty temu nastawione.

 

Akurat nastawienie kościołów jest oczywiste i wynika ze szkodliwości takich "zabaw", ale nie dla zdrowia tylko dla samych kościołów. Bo to są jednak doświadczenia poszerzające świadomość i będące platformą dla różnych heretyckich działań. Ale to akurat nie jest żaden argument. To że ja pewnego dnia stwierdzę że truskawki to trucizna i śmierć dla duszy nie znaczy że to jest prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam, Zoroastryzm to jedna religia. Inne religie to Szamanizm, Animizm, kult przodków, politeistyczne wierzenia itp.

 

taaak... zwłaszcza jak się porównuje treść Koranu i Nowego testamentu:

 

Al-Bakara 2;191

 

I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!

 

Ew. Mateusza 5,43-45

 

Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził». A Ja wam powiadam: miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

 

 

 

Hynol, ja tak samo jak niektore osoby z tego watku siedzialem w "klimacie" wychodzenia z ciala itp. Wprawdzie moja opinia na ten temat jest subiektywna, ale uwazam ze te rzeczy prowadza do zlego i ze jest nazwijmy to "jakas" ciemna sila, ktora z tym stoi. Niektorzy moga zajmowac sie tym lata i nic im nie zaszkodzi, podobnie jak z fajkami - pewni ludzie pala i umieraja w wieku 110 lat, ale nikt nie kwestionuje, ze papierosy niszcza organizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciemna siła? Wychodzenie z ciała? Ty le_chu o czarach tutaj mówisz a my o psychologii i neurologii. Zawsze jacyś czarusie podczepią się do racjonalnych zjawisk. Tak było z hipnozą, elektrycznością i tak jest z teorią kwantową podobnie jak i z naukami o żywieniu, grzybkami halucynogennymi i tematem w tym wątku.

Edited by dac77

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam, Zoroastryzm to jedna religia. Inne religie to Szamanizm, Animizm, kult przodków, politeistyczne wierzenia itp.

 

Tylko pogratulować... A lekarze i grabarze to jeden zawód jak kiedyś napisałeś. Ja dodam od siebie że twoje twierdzenia i "gówno prawda" to synonimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko pogratulować... A lekarze i grabarze to jeden zawód jak kiedyś napisałeś. Ja dodam od siebie że twoje twierdzenia i "gówno prawda" to synonimy.

 

Trzeba trochę poczytać o historii religii judeochrześcijańskich i ich źródle w naukach Zoroastra i kultach bliskowschodnich a nie zaperzać się. Szykanie związków i wspólnych mianowników jest elementem konstrukcji światopoglądu bez którego nie można by znaleźć żadnego porządku w otaczającym nas świecie a z tąd prosta droga do "szpitala" psychiatrycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby rozróżnić sen od rzeczywistości wystarczy wykonać Test Rzeczywistości. Np. Zatkać nos i próbować oddychać ( osobiście uważam to za super uczucie, raz uzyskałem drobne LD tą metodą - zatkany nos, a powietrze przez niego wpływa do płuc ) . Wiadomo - jaki efekt taki wynik. Nie sądzę by nawet w ostrych przypadkach schizofrenii człowiek mógł oddychać z zatkanym nosem i zamkniętą buzią.

 

Co do szkodliwości "tych" spraw. Ja mam swoje stanowisko. Uważam, że takie rzeczy jak aura, LD, OOBE czy ogólnie jeden wór - rozwój duchowy - są bardzo istotne dla natury człowieka. Gdzieś czytałem - już nawet nie pamiętam gdzie, i nie wiek kto tak mówił - ponoć homo-sapiens potrafił takie zdolności ( dawno temu ), ale je utracił na rzecz zagłębiania się w osadnictwo itp.

 

Ciekawy jest również rozwój duchowy metodą Jose'a Silvy. Są opisane przypadki gdy ludzie sami uleczali się z raka. Ile w tym prawdy - nie wiem, ale ta sama zasada co przy cudach: silna wiara na prawdę potrafi przenosić góry ( w tym przypadku niszczyć "nieuleczalne choroby ) - w niektórych przypadkach wiara w boga ( Boga ), a w innych autosugestia, afirmacja.

 

Te wszystkie "ezo-sprawy" wyszły spod ręki buddyzmu i jego odłamów. Ogólnie ze wschodu, gdzie w średniowieczu i starożytności ludzie skupiali się na sferze duchowej a nie materialnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Silva to raczej został zdyskredytowany jako leczący portfele i pierzący mózgi. Prosty mechanizm. Jeśli namówię setkę ciężko chorych na raka to pięciu z nich przeżyje i potwierdzi skuteczność metody, to jest cud, bo 95 nie zdąży nic powiedzieć, zwłaszcza że warunkiem uleczenia jest bezgraniczna wiara, a jak ktoś twierdzi że nie został uleczony to znaczy że nie wierzy. Paragraf 22.

Co do skupiania się na sferze duchowej to każde społeczeństwo niezależnie od czasu ma swój zespół wierzeń. Tyle że u nas zostały one rozmyte przez wiecie jaką religię, która przez jakiś czas spełniała swoją funkcję a potem uległa rozkładowi. Rozwój duchowy a fokus pokus to zupełnie inne sprawy. Ja nie wierzę w nic jako sceptyk i nihilista, a zwłaszcza nie wierzę w ducha czy jego wiarę nad materią, ale za to wierzę że jak się człowiek zaprze to dokona dużo. Tylko mi nie wychodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dygresja.

 

Pan Silva to raczej został zdyskredytowany jako leczący portfele i pierzący mózgi.

 

Właśnie miałem świadomy sen w którym ktoś leczył latające portfele i obkładał piórami ludzkie mózgi. :)

 

Pozdrawiam wszystkich pie*rzących po nocy nihilistów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to abstrahując od abstrahacji tematu :P

 

Co do Aury, to jest i to bardzo proste, żeby ją zobaczyć. Na jutubie jest półgodzinny kurs gdzieś. Widziałem a co tam Aura jakaś- taki dymek kolorowy:)

 

Co do snów to też kiedyś robiłem testy na tym, zastanawiałem się jak to jest zbudowane. Zauważyłem fajną zależność jak dowiedziałem się o stanie alfa- jest to stan który trwa kilka minut po obudzeniu, umysł jest wtedy bardzo podatny na bodźce i manipulację. Więc budziłem się rano koło 6, kiedyś na rtl7 był telemarket od rana. Szedłem se do drugiego pokoju odpalałem i zasypiałem dalej. Warto było, tak niesamowitych snów nigdy wcześniej nie miałem, niektóre co niesamowite były prorocze :)

No o.k. Możliwe, że przeładowanie podprogami i technikami manipulacji otwierało jakąś drogę do podświadomości. Nie wiem ekspertem nie jestem ale fajne to było :)

 

Zauważyłem też, że da się kontrolować sny i do nich wracać. Ostatnio jak mam jakiś koszmar (choć rzadko strasznie) budze się w i mówie se o nieeee! K&^%A! :) nie popsujesz mi dnia. I se wracam, masakruje tego wampira/zombie/diabła/belzebuba czy inne cholerstwo które mnie wkurzało.

Sposób jest dość prosty, wystarczy skupić się na tym co ostatnio się działo we śnie i skupić (sory za powtórki jest prawie 2 w nocy) się na punkcie nad płatem czołowym, po środku czaszki. Mniej więcej w okolicach 45 stopni pomiędzy czubkiem głowy, a brwiami, jak sie poczuje ucisk to o to chodzi.

no.

Co do tego nosa to se spróbuje, zobaczymy co za parę dni z tego wyjdzie.

Kurde jakiś wywód mi wyszedł ;)

Pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, mnie tam zdarzało się uświadomić sobie podczas snu w jakim stanie się znajduję i z reguły mogłem wtedy dowolnie kontrolować przebieg zdarzeń.

Żadnej magii czy wiedzy tajemnej w tym nie widzę. Trochę inaczej ma się sprawa OOBE, aury, duchów itd. Wiem że człowiek jest w stanie mieć doznania zmysłowe w wymienionych sferach - ale to czy te doznania pokrywają się z rzeczywistością ? Podobne stany doświadczają ludzie w czasie ciężkiej gorączki, zatruć, upojeń czy sytuacji pourazowych - i wtedy większość z nas jest raczej skłonna twierdzić że dana osoba jest pod wpływem substancji odurzających czy też ma pourazowe urojenia, niż że właśnie doświadcza obcowania ze światem równoległym. Jest to pewna nieścisłość i niekonsekwencja w myśleniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy