Jump to content

Michael Jackson


Recommended Posts

Luki Luki -> jestem miły ;) do czasu. A mój post to żaden atak na Ciebie, to wręcz komplement (i tu jest zero sarkazmu) Więc akurat tu specjalnie dla Ciebie - peace and love!

 

Poza tym, trzeba było zagadać. Napilibyśmy się wódki i by wszelkie problemy poszły w niepamięć.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

jestem miły

 

Buahahahahaha, zarcik sie trzyma jak widze :D

 

A co do Michaela, no byl sobie koles, przewinal sie kilka razy w zyciu w TV, wiec utkwil w pamieci (zapewne bardziej niz ofiary wypadku autokaru z ...gdzies tam...), w koncu krol popu ktory jakby nie bylo swoje po sobie pozostawil, co do tego jaki byl chyba nikt nie powinien oceniac, w koncu wszystko co o nim wiemy, wiemy z TV... co do porownani z papiezem to chyba bez sensu :/ dwie inne dziedziny, to co ich laczy to to ze duzo osob o nch slyszalo...

Link to post
Share on other sites

Napiszę to po raz kolejny, jestem otwarty na dyskusję o M.J. Tak samo jak większość ludzi z tego powodu naszły mnie dziś refleksje, i wspomnienia, ale gdzieś jest w tym wszystkim przesada. Trzeba potrafić zachować zdrowy rozsądek i umiar. Owszem dla mnie dziwne jest że wielu ludzi potrafi się zachowywać tak samo w przypadku śmierci muzyka oraz papierza.

Co dla Ciebie jest tu nie jasne? To chyba oczywiste, że takie porównanie jest nie na miejscu. Porównujesz, wielkiego człowieka, do muzyka, którego życiorys (mimo iż oparty na plotkach, bo prawdy nigdy nie poznamy) to przykład jeden z gorszych z możliwych jak prowadzić życie. To dwie skrajne wartości na skali. Tu nie ma czego tłumaczyć.

Zamieszanie, to robią osoby, które nie potrafią uszanować tego, że ktoś ma inne zdanie w odróżnieniu od ogółu. Napisałem jeden post, w którym napisałem że nie podoba mi się masowa histeria a wielu z Was nie potrafi tego przełknąć. Więc nie wiem kto jest bardziej osadzony w swoich poglądach. Zresztą pomijając jedno moje przesadzone słowo, to nie ja tu robiłem syf. Stworzyła się zwykła burda, ale ja jej nie zacząłem. Mam swoje zdanie na temat takich rzeczy i je napisałem. To jest miejsce publiczne a nie prywatne, nikt nikogo za każdym razem po głowie nie będzie głaskał i zgadzał się z opinią. Po za tym nie bardzo rozumiem atak na moją osobą. W czym Ci tak przeszkadza że nie zgadzam się z opinią większości?

Mam rozumieć że będziecie wałkowali temat aż powiem że macie racje?

To chyba nie w tym leży sedno tematu.

Po za tym to chyba wątek o M.J a nie o mnie czy o kimkolwiek innym, więc proponuję dystansu do siebie i do innych. Nikomu nie jest potrzebna taka atmosfera, którą sam zresztą podsycasz.

Edited by Kedzior
Link to post
Share on other sites
To chyba oczywiste, że takie porównanie jest nie na miejscu. Porównujesz, wielkiego człowieka, do muzyka, którego życiorys (mimo iż oparty na plotkach, bo prawdy nigdy nie poznamy) to przykład jeden z gorszych z możliwych jak prowadzić życie. To dwie skrajne wartości na skali. Tu nie ma czego tłumaczyć.

 

No fajnie, ale tu chodziło raczej o kult niż osobowość.

Link to post
Share on other sites

Kendzior -> jesteś śmieszny w tym co mówisz. Z jednej strony mówisz, żeby poznać definicję fanatyzmu, a z drugiej piszesz "które nie potrafią uszanować tego, że ktoś ma inne zdanie".

 

Śmierć papieża po mnie spłynęła jak po kaczce, śmiercią Michaela Jacksona przejąłem się bardziej. Po Tobie widocznie nie bo się oburzyłeś wielce jak ktoś rzucił porównanie do króla muziki pop.

 

Gdyby teraz Trent Reznor umarł to bym się przejął na prawdę mocno.

 

Spoko, masz swoje zdanie. Uszanuj więc fakt, że inni mają swoje zdanie i wcale to nie oznacza, że ich zdanie zakrawa o fanatyzm.

 

I tak, Ty byłeś jednym z dyrygentów burdy. Najłatwiej jest zwalić winę na innych ( i nie, nie ja ją podsyciłem, ja tylko Ciebie wyśmiałem; co bardzo lubię swoją drogą ;) )

Link to post
Share on other sites
Mnie osobiście szlak trafia nie dlatego, że ci wszyscy ludzie palą świeczki i tym podobne, ale dlatego, że jeszcze wczoraj większość z nich miała tego człowieka głęboko gdzieś, nie mówię wszyscy, ale ogromna większość. Z pod ziemi, jak grzyby po deszczu wyrośli rycerze, poeci, tworzą się pielgrzymki, wszyscy się modlą. Gdzie oni byli wcześniej?

 

Zamieszanie, to robią osoby, które nie potrafią uszanować tego, że ktoś ma inne zdanie w odróżnieniu od ogółu.

 

No k... jak by to powiedział Bogusław Linda ;)

Link to post
Share on other sites

Leru, fanatyzm to nie zdrowe podejście, tak w skrócie. Owszem, zdrowo przesadzone określenie, emocje wzięły górę, zresztą uważam że jestem po części winny, napisałem że jak kogoś uraziłem to przepraszam, jednak czułem się sprowokowany. Wyraziłem swoją dezaprobatę dla zachowania Dav-a, bo od niego się zaczęło i tyle na temat. Jednak zostałem sprowadzony na ziemie i odciągany od swojego zdania w tak samo śmieszny sposób. Potrafię przyznać się do błędu, jednak dyskusja dalej zrobiła się kompletnie nie smaczna w moją stronę poleciały słowa równie dosadne. Tyle ode mnie.

 

Marcin , w czym znowu widzisz problem? Wkurza mnie ta masowa histeria. Co Cie tak gryzie?

A jak jest? Nie podoba się wielu moja opinia i robi się syf. Sam tu zamieszania nie robię, czynnie sam się do tego dołączasz.

 

EDIT: Po za tym Marcin, przeczytaj post po poście, nie jestem tu sam, który nie rozumie tej masowej histeri.

Czy mam Ci wszystko cytować czy w końcu raz porządnie przeczytasz temat?

Edited by Kedzior
Link to post
Share on other sites

Luuuudzie, obstawcie juz ten temat. Każdy napisał co mu na wątrobie leży;) Ja wiem, że zaraz bedzie 12000 postów "ale my tylko wyrażamy swoje opinie" ta... na szabelki;-)

Link to post
Share on other sites

Odszedł wielki artysta i mnie osobiście gówno obchodzi czy ktoś sobie zrobi świeczkę w opisie czy ściągnie dyskografie MJ z torrenta której nigdy nie słychał. Fajnie że ludzie jeszcze nie zobojętnieli na tyle że mają w dupie odejście gościa który inspirował pół świata. Wiele z was nie pamięta ale podobnie świat reagował na śmierć Frediego, Cobaina a wcześniej Lennona, Elvisa, Morrisona. Co w tym dziwnego ? zawsze można się zastanawiać co mogli by jeszcze dać ludzkości. Zawsze pozostaje smutek że już tego nie dadzą. Jackson miał ruszyć z nową trasą, pracował nad nową płytą. Nie ogarnia was nawet zwykła ciekawość ? (to są pytania retoryczne jak ktoś wyżej pisał nie każdy ma odpowiednie IQ więc lepiej dmuchać na zimne)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Marcin , w czym znowu widzisz problem? Wkurza mnie ta masowa histeria. Co Cie tak gryzie?

A jak jest? Nie podoba się wielu moja opinia i robi się syf. Sam tu zamieszania nie robię, czynnie sam się do tego dołączasz.

 

Problem widzę w tym że raz piszesz że tego nie rozumiesz a raz że Cię to wkurza :) Wkurza Cię bo nie rozumiesz?

 

Po prostu mam wrażenie jak byś nie potrafił się określić lub bał się powiedzieć głośno.

 

Sam zamieszania nie robisz? ffs, przecież mój post nawet nie tyczył się Ciebie bezpośrednio i co raz każesz mi czytać ten temat od początku, nie tylko nie rozumiesz tego zjawiska ale i osób które tu do Ciebie się odnoszą :)

 

Poza tym jeszcze raz, tłumacze Co mam na myśli:

 

Pisałeś że nie rozumiesz tego masowego kultu który się nagle obudził. Czego tu nie rozumieć? Śmierć wielu osób które wniosły coś do życia innych zawsze będzie wzbudzać emocje, nawet jeśli duża większość tej osoby nie znała na tyle aby nazwać się fanem lub naśladowcą. Jeśli twierdzisz że nie zakazujesz nikomu trzymania tego żalu w sobie to o co walczysz? Lepiej byś się poczuł gdyby nakazali lament tylko oddanym, zarejestrowanym w fanclubie fanon MJ?

 

Szlag, wkurza mnie - Co tu mam tłumaczyć? Jeśli tak Ci zależy żeby oddzielić tych prawdziwych fanów od tych cząstkowych to już twój problem. To że nie rozumiesz tego że masa opłakuje ikonę muzyki podbnie w stopniu jak papieża to naprawdę, nie mamy o czym rozmawiać :) Nikomu nie możesz wskazać osoby godnej naśladowania lub czci.

Edited by Marcin
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Marcin no jak widać jestem mocno poddenerwowany tym wszystkim, może moja reakcja była za ostra. Nie będę sie wycofywał ze swoich słów, bo co uważam to uważam, kwestia tylko tonu mojej wypowiedzi, a wiesz pisząc o zamieszaniu miałem na myśli że nie robie go sam ;) tak uściślając, przecież sam się ze sobą w pyskówki się nie w dałem, ale już mniejsza o to. Peace!

 

Ps. chciałem zauważyć, że ktoś tu regularnie moderuje wątek, posty znikają i "się edytują" i to edytują w sposób radykalny, zmieniając przekaz. Teraz jak czytam to od początku to wygląda to jakbym kłócił się sam ze sobą o byle co. Ktoś jak to za tydzień przeczyta to już w ogólę weźmie mnie za idiotę.

Link to post
Share on other sites

hoho taka dyskusja się tutaj toczy, ale to przecież forum artystów - ludzi wrażliwych czułych i nieobojętnych. Ludzi potrafiących pokazać obrazem to czego inni tomami ksiąg nie potrafią :) Pozdrawiam wszystkich.

 

RIP Jak każda śmierć i ta też jest warta chwili milczenia...

Link to post
Share on other sites

ludzie opanujcie się.

'Gorliwym kłótliwcom' proponuje zakończyć spór na PM, bo do niczego to tu nie doprowadzi

I wyrazić szacunek artyście, poprzez po prostu zamknięcie się.

pozdrawiam i mam nadzieję, że mam do czynienia z rozumnymi ludźmi.

Link to post
Share on other sites
ludzie opanujcie się.

'Gorliwym kłótliwcom' proponuje zakończyć spór na PM, bo do niczego to tu nie doprowadzi

I wyrazić szacunek artyście, poprzez po prostu zamknięcie się.

pozdrawiam i mam nadzieję, że mam do czynienia z rozumnymi ludźmi.

 

Lubie tego gościa...serio!;]

 

choć za nim nie przepadałem to jednak umarł król popu... jego muzyka choć stara to fajna ;)

 

Kolejna mądra wypowiedź...

 

A reszta jest gupia ;) O!

Link to post
Share on other sites

Ja tylko wyrażam ubolewanie nad tym że na śmierci wielkiego tancerza i mistrza pantomimy (i bardzo tragicznej postaci prywatnie - polecam poczytać) niedługo ktoś zrobi niesamowitą kasę. Książki, Dvd i inne pierdółki niedługo staną w empikach. Przyznam że jak zobaczyłem na internecie to myślałem że to żart.

Link to post
Share on other sites

ja jakoś specjalnie nie przywiązywałem uwagi do niego - ot trochę inny piosenkarz z dość wieloma chyba aferami na koncie. Jechałem wtedy samochodem i ok. północy w rmfce powiedzieli, że karetka zabrała go do szpitala. Za jakiś czas mówili, że sa pierwsze informacje o jego śmierci - troszkę dziwnie się zrobiło... Niecodziennie odchodzi ktoś sławny. Mimo tego, ze nie słuchałem jego muzyki ponadto co w radiu, to uważam że jednak umarł ktoś wielki :(

Link to post
Share on other sites

Abstrahując od całej tej bezsensownej dyskusji czy ktoś coś może robić czy nie, to jest świetny moment na skupowanie akcji firmy posiadającej prawa do utworów Jackson'a. :)

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy