Jump to content

Recommended Posts

Cześć! Jestem tu nowa :) Fajny pomysł z tymi teczkami więc też chcę... :D Wrzucam kilka najnowszych prac... Mam nadzieję że się spodobają :) Jeszcze za bardzo nie znam zasad tego forum więc chętnie posłucham jeśli coś robię nie tak :p W ogóle to jak miło pisać po polsku dla odmiany... :D

 

Komentarze i krytyka mile widziane! :)

 

domekwiedzmy.jpg

nacg.jpg

darkpath.jpg

wieamagaaa.jpg

Edited by jameli
nowe rysunki 2012
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Witam, spotkalismy sie juz na digarcie ;) Szkoda ze zadnych akwareli nie wrzucilas, z tych ostatnich pracek zdecydowanie najfajniejsza jest ta pierwsza, kojarzy mi sie ze smerfami :D Zaskakujaco dobrze wyszlo polaczenie elementow fotografii z takim "animowanym" stylem :)

Link to comment
Share on other sites

Witam na Forum ;)

Dobre wejście. Ładne prace. Zwłaszcza ta pierwsza...

Mają w sobie coś z technik tradycyjnych...Nie sa przesadnie "cyfrowe" i to jest w tych prackach dość fajne ;)

 

Pozdro.

CzAki

Link to comment
Share on other sites

Urbanboogie: aaaaaa więc to kolega u którego na wstępie ośmieszyłam się nieznajomością sportowych samochodów :D nie chciałam wrzucać żadnych starych prac a akwarele to mam tylko z zamierzchłych czasów... :p jak namaluję coś nowego a namaluję bo mam wakacje, to wrzucę :> ale chyba nie mogą być takie widoczki tylko bardziej conceptowe czy ilustracje??

 

Dzięki Selfu i CzAk1! Cieszę się że się mój "wiedźmowy domek" podoba :D

 

Hehehehe chatka Gargamela xD jeju całkiem zdziadziałam bo nie pamiętam już jak to wygląda Oo Dzięki za komentarz! :)

Link to comment
Share on other sites

Skoro się tamte w miarę podobały to ośmielam sie dać coś nowego :p

Stary dwór wzorowany na barokowym palazzo in fortezza w Podhorcach. Mogłabym tam mieszkać :D Mam nadzieję że się spodoba ;)

fxgfgdg.jpg

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem ładujesz do wszystkich swoich prac za dużo czarnego. Jest on wszechobecny - nawet na pierwszym obrazku - przez co jest bardziej przyciężkawy niż mógłby być. Myśle że gdybyś zrezygnowała z czarnego/kolorów dążących do czerni i zastąpiła je zimnymi to prace by wiele zyskały i były naprawde ładne.

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

hmmmm w tym mój problem że wydaje mi się, że jeśli nie użyję bardzo ciemnych (prawie czarnych) kolorów, to wyjdzie kiepski kontrast... nie wiem jak zrobić noc bez granatowego, który jest prawie czarny... jeszcze się muszę wiele nauczyć :p dzięki za komentarz :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za poświęcenie czasu na oświecenie mnie :p hmmm po tej mojej czerni to faktycznie wygląda jasno, lekko i pogodnie... mój przy Twoim wygląda ponuro. Wiem że to tylko overpaint i kapuję o co Ci chodzi :) Następnym razem obiecuję nie użyć wcale czerni i zobaczymy co z tego wyjdzie...

Edited by jameli
Link to comment
Share on other sites

Ta kwestia z czernią któryś raz już wypływa na forum. Bardzo pouczające, jednak pewna rzecz mi - jako osobnikowi słabo zaznajomionemu z arkanami sztuk plastycznych - nie daje spokoju. Skoro jest tak jak się pisze o czerni lub barwach przechodzących w czerń, cóż zatem powiedzieć oglądając płótna Caravaggia, Rembrandta czy innych malarzy okresu gdy panowało chiaroscuro ? Jak ocenić tzw "czarne obrazy" Goyi ? Prawda że nie mówimy tutaj o doskonałej czerni, ale można znależć bardzo ciemne barwy, w połączeniu z jasnymi. Skoro takie efekty światłocieniowe były stosowane wtedy, to dlaczego obecnie miałyby być złe ? Czyżbyśmy w obecnych czasach przegonili w rzemiośle dawnych mistrzów malarstwa ? Fakt, można by rzec, że dawni mistrzowie nie mieli możliwości odrobić lekcji jaką o kolorze dał sztuce impresjonizm, ale - tak po prostu odrzucić to wszystko ? Brak by mi było odwagi...

Tyle już było "-izmów" że aż strach mówić. Wiele wywracało do góry nogami to co robili poprzednicy. Wywracało, by po pewnym czasem samemu zostać wywróconym i wyrzuconym na śmienik histori. A historia uczy pokory.

Link to comment
Share on other sites

SB... nikt nie mówi, ze czerń jest zła i należy z niej całkowicie zrezygnować. Kwestią jest tylko to co chce się uzyskać...

Caravaggio to wyjątkowy przypadek, u którego stosowanie czerni było wpisane w wyuczony/wrodzony lub przemyślany styl malowania gdzie stosował tą technikę raczej rozważnie by coś w swej pracy uzyskać i, u którego wywiero to piętno na poziom i przekaz jego obrazów.

Podobnie w przypadku np. Gigera (bardziej współczesny przykład). Raczej nie jestm w stanie wyobrazić sobie jego dzieł bez czerni i kolorów ciemnych, ciężkich i zimnych. Nie da się ;)

Równie ciężko jest sobie wyobrazić by Botticelli malując Narodziny Wenus uzyskał podobny efekt lekkiego i smukłego ciała głównej bohaterki obrazu...szarpiąc jej po ryju różem z domieszką czerni. Oczywiście na obrazie są bardzo ciemnie gdzieniegdzie plamy...jednak i tutaj myślę, że było to zaplanowane działanie autora dzięki, któremu uzyskał świetny kontrast...

 

Tu nie chodzi o to czy stosować czarny i jak go stosować...tylko kiedy i gdzie.

 

A teraz zerknijmy na obraz jameli. Jeśli chciała uzyskać efekt pewnego sielankowego, pięknego, zielonego...fantastycznego i bajkowego domku na łące...to lepiej gdy trawka połyskuje jasno zielonymi plamkami odbijanego słońca...a jeśli chciała stworzyć mroczny obraz chatki wiedźmy...to lepiej wogóle pójść w inną paletę...zimnych barw, szarości...i właśnie czerni (lub kolorów w nią wpadających)

 

Takie moje zdanie

Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie - chyba nic specjalnie nie musze dodawać po Czaku.

Nie chodzi o to że "nie używamy czarnego bo jest Be" - używa się go rzadko, z rozwagą i w odpowiednim kontekście. Rembrandt w portretach np stosował można powiedzieć dość studyjne oświetlenie, często zupełnie nienaturalne. To samo się tyczy jakiś widoków- większość z nich jest oderwana od rzeczywistośći, bardziej zależało mu na uzyskaniu atmosfery niż realizmu. Robił to tak mistrzowsko że trudno się mierzyć - ale z drugiej strony też nie wychodził bym z założenia że Ci wszyscy "starzy mistrzowie" nie popełniali błędów, a ich obrazy nie mogłyby być lepsze gdy nie to że przeoczali pewne niuanse.

Nie wiem jaki klimat chciała uzyskać na tym obrazku jameli - wiem że nie uzyskała ani sielanki przez to że wszystko jest ciemne i brudno-czarne. Ani też nie uzyskała nastroju grozy choćby przez zestawienie tych brudnych coprawda ale rozstrzelonych kolorków.

 

PS: Sorry że sie tak wyżywam na Tobie jameli - bo generalnie to mi sie spodobała plastycznośc niektórych z tych prac i to jak radzisz sobie z formą i przestrzenią nienajgorzej.

Link to comment
Share on other sites

o matko jaka się tu dyskusja wywiązała xD ale lepsze to niż cisza jak makiem zasiał ^^ i nic się nie stało Grzegorz nie czuję się jakoś stłamszona i zmieszana z błotem :p Dzięki SB i CzAKu za tak dogłębne wyjaśnienie tematu :p Nie mam już wątpliwości o co chodzi z czernią... ;) cieszę się że się moje prace na tyle spodobały żeby o nich dyskutować :D

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawe Twoje envirki. Chciałbym zobaczyć więcej postaci. Odnośnie czarnego mocno uprzednio poruszonego, nie jestem jeszcze aż tak mocno wprawiony żeby zauważyć kiedy go nadużywasz ale moje wrażenie jest po prostu takie że preferujesz raczej mroczny styl - mam rację?. To pewnie tylko kwestia czasu kiedy "wyczujesz" czarny a raczej jego pochodne żeby smakowicie wyglądało. Najbardziej mi się podoba zamek w świetle księżyca.

Link to comment
Share on other sites

no dobrze :D skoro chcecie zobaczyć postaci to proszę- może się czegoś nauczę :)

Estella - bohaterka "Wielkich nadziei" Dickensa

estella.jpg

I Kali (chyba nie muszę wyjaśniać kto to) Mój przyjaciel powiedział tylko, że takie rzeczy to wieszają Rumuni na lodówkach więc może tu się dowiem czegoś konstruktywnego xD

kali2g.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za komentarz Rotcore - na avatarze to ja przykro mi że mam smętną twarz :p a co do emocji to wiem postaram się coś z tym zrobić ;)

Obiecałam zrobić coś bez użycia czarnego... Starałam się nawet do niego nie zbliżać, ale nie wiem jak wyszło :p Mam wrażenie że za słaby kontrast, ale nie umiem sama ocenić i mam nadzieję, że coś doradzicie... Takie mazane parę godzin:

dungla3.jpg

Link to comment
Share on other sites

hej..co do postaci (pierwszej zwlaszcza) to wydaje mi sie ze stosujesz zbyt malo kolorow...glownie o skorze mowie..ciemniejsze barwy wygladaja jak przybrudzone jasniejsze etc..jedynie gdzieniegdzie podmalowujesz lekko jakims kolorem w okolicach pomaranczowego co juz dobrze robi...moze poszalej bardziej z rozami, fioletami itd..i we wlosach brakuje kontrastow i ciemniejszych miejsc..nawet jesli sa blond..

ostatnia praca ma przyjemne kolory bardzo..moze troche tylko zbyt statyczna jest

 

a propos jeszcze odcieni skory to polecam tutorial lindy berqkvist

 

http://www.furiae.com/popup.php?text=skintutorial

 

i tu zreszta inne jeszcze sa mysle ze tez dosc przydatne

 

http://www.furiae.com/index.php?view=gallery

Link to comment
Share on other sites

Mysle ze bardzo wiele moglyby zyskac Twoje prace gdybys oprocz czerni zrezygnowala jeszcze z czystej bieli przy rozjasnianiu :) obrazki nie beda sie wtedy wydawaly takie wyblakle, jak w przypadku tego ostatniego albo tego pod yennefer. Jesli chodzi o kolory to wg mnie chyba najlepiej Kali wyszla. Nie boj sie bawic ustawieniami kontrastu, jasnosci i kolorow, bo mozna dzieki temu jeszcze sporo wyciagnac z kazdej pracy. Warto sobie tez zrobic pare studiow, nawet ze zdjec, na przelamanie :) To tyle jesli chodzi o moje uwagi, ale nie traktuj ich jak prawde ostateczna :) Po za tym fajnie moim zdaniem :) i ta pani od Dickensa to chyba powinna byc taka smetna.

Link to comment
Share on other sites

Estella mnie się podoba. Sądząc po stroju i geście moim zdaniem mina pasuje, nawet kadr/kompozycja pokazuję ją lekko od dołu nadając dostojności i powagi postaci. Z kolorkiem racja pokombinuj. Ja czasem używam refki tylko właśnie dla kolorów i kontrastów a resztę(rysy twarzy) z głowy.

P.S.Wydaje mi się że jej lewy dyndas(kolczyk) powinien być bardziej cofnięty bo robi wrażenie jakby na policzku wisiał.

Link to comment
Share on other sites

Maciek - Dzięki za tutoriale... świetne są :) co do kolorów to ciągle się uczę jak widać... jakoś łatwiej mi zaszaleć w enviro niż w skórze ^^ ale przy następnej postaci na pewno wykorzystam nowo zdobytą wiedzę :)

Urbanboogie - tak pani od Dickensa powinna być smętna :p a co do tego białego to jak już nie używam czarnego to ostatnia moja deska ratunku co do kontrastu :p Ale OK postaram się... ;) dzięki ;)

Emmilius- hmmm może i masz rację z tym kolczykiem... ja do kolorów refek nie używam bo wtedy mnie kusi żeby pipetą ściągać :p wtedy się nic nie nauczę... dzięki za komentarz :)

Link to comment
Share on other sites

Za dużo czerni.

Dodatkowo popracuj trochę nad światłem - szczególnie to jest widoczne w tych słonecznych obrazkach.

Dajmy na to rozbiorę tą wieżę:)

- kolor lokalny dachu jest jakimś brązem, powierzchnia skierowana jest w górę, więc na pewno nie powinno być tam czarnego. Nawet cienie przyjmują dużo światła na dachach.

- ambient jest niebieski - widzę że na krawędziach dałaś niebieskości, ale to tak nie działa - ambient nie rozkłada się na krawędziach tylko.

- ten pierwszy obrazek nie ma w ogóle bieli - a skoro masz tam słońce, to jest trochę za bardzo zgaszony. Zrób tak: daj nową warstwę na overlayu, ustaw pędzel mięki okrągły - powiedzmy rozmiar taki żeby żrednica była równa wyskości obrazka - i walnij raz na 100% opacity/flow tam gdzie masz domek.

I może troszkę na trawkę.

To bardzo prosty sposób kontrolowania ekspozycji/kompozycji.

To samo z innymi obrazkami możesz.

To taki sposób tworzenia tzw. focus point za pomocą silniejszych kontrastów światła.

 

Np. z tą panną - ten ognik w jej ręce rzuca światło na tą kolumnę - tak biorąc to intuicyjnie - okolice ręki i tors powinny być w miarę lepiej oświetlone.

Patrz tu

http://www.1st-art-gallery.com/thumbnail/191631/2/A-Lady-Holding-A-Candle.jpg

Chodzi o to że światło jest słabsze wraz z odległością.

Sprawdż sobie np obrazy Georges de la Tour.

Edited by gutekfiutek
Link to comment
Share on other sites

Grzesiek - Dzięki :) Cieszę się, że jest jakiś postęp bo to najważniejsze dla mnie... Co to ziębienia cienia w przypadku tego obrazka, to chciałam, żeby było czuć, że w takich miejscach, to nawet w cieniu jest upał. Stąd takie ciepłe kolory. Co do brudu w cieniach i kontrastów, to jeszcze się nauczę :p

 

RaVirr - Cieszę się, że się podoba... Płaskości nie zauważyłam mea culpa, ale i tak nie wiem jak miałabym zrobić np tą latarnię bardziej przestrzenną...

 

gutekfiutek - o czerni to już wiem i staram się nie używać :p po tym co powiedziałeś o wieży, to faktycznie zauważyłam parę błędów... Dzięki wielkie bo takie rzreczy można zauważyć dopiero jak ktoś wytknie ;) Uczę się więc taka konstruktywna jest bardzo cenna... a co do bieli to dopiero co zabroniono mi jej używać więc nie mieszaj mi w głowie xD Masz rację co do Yennefer (panna z ognikiem) - wymyśliłam sobie skomplikowane oświetlenie i nie do końca wyszło jak chciałam... A Georges de la Tour to raczej mistrz do podziania póki co, bo brakuje mi jeszcze paru lat żeby się takich rzeczy nauczyć... :)

 

Dzięki wam wszystkim za pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

Gapa jestem, zajrzałem tylko na 1szą stronę:)

To jeszcze o tej pannie na 3ciej stronie - na szybko sobie maznąłem (nie najlepiej wyszło, chba za mocną saturację dałem ale to zeby pokazać tylko przykład):

panna.jpg

 

W portrecie ważny jest "focus point" - podobnie jak napisałem w poprzednim poście

Innmi słowami - nie musisz jednakowej uwagi poświęcać wszystkiemu - i pomaga kompozycyjnie.

W mojej wersji przyciemniłem rogi obrazka, rozjaśniłem twarz.

Rembrandt maloał tym sposobem - rzucał jakby snop światła na twarz, reszta była w cieniu.

http://www.artrenewal.org/asp/database/image.asp?id=13226

To jest zresztą bardzo często spotykane w portretach.

czasami nawet focus point obejmuje np. kawałek czoła i policzek, które są np. jaśniej namalowane.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/36/William-Adolphe_Bouguereau_%281825-1905%29_-_Self-Portrait_Presented_To_M._Sage_%281886%29.jpg

 

 

Co do skóry: często skóra w cieniu jest malowana cieplejszymi kolorami - zresztą wiele obiektów jest cieplejszych "od dołu" - z powodu zwykle cieplejszego swiatła odbitego od podłoża.

Więc poczerwieniłem ciemniejsze obszary skóry.

Dodatkowo, skóra ma tzw. subsurface scattering - świato przechodzi pod skórą - i w strefie pólcienia - granicy swiatła i cienia masz cieplejszy kolor - bo naczynia krwionośne "rozświetlają" skórę. Popatrz jak światło przechodzi przez otwartą dłoń.

Tak samo w tych miejscach pod pachami i między tymi tam, buforami.

Malowanie tego brązami powoduje że skóra się wydaje zimna i nienaturalna.

Spróbuj robić takie rzeczy (np. zmarszczki itp) ciepłym kolorem.

 

Dodatkowo jak masz uszy, policzki albo nos czy nawet dłonie - to są obszary bardziej ukrwione - i możesz je różami potraktować.

 

Kiedy skóra jest pod kątem do patrzącego, można zrobić ją chłodniejszą, zwykle "odbija" się w niej otoczenie - i można przyjąć że powierzchnie skierowane "do kamery" są cieplejsze.

 

I co do tej bieli i czerni:

Po pierwsze, nie masz pełnej rangi "walorowej" - otwórz obrazek (spłaszczony) w fotoszopie, daj ctrl+L i zobacz ze masz sporo miejsca po bokach wykresu.

Ja mam podobny problem ze swoimi obrazkami - i czasami kopiuję sobie obrazek, wklejam jako osobną warstwę, daję dużego blura, autolevelsy, desaturuję lekko i daję blending mode warstwy na overlay.

I wtedy można zobaczyć jak dużo brakuje.

 

Dalej - to nie tak ze nie można używać czerni i bieli - sęk w tym żeby nie używać ich do cieniowania.

Spróbuj na przykład namalować pomidora za pomocą białego, czarnego i czerwieni - wyjdzie ohydnie:P

Więc nalezy namalować bez czerni i bieli - ale można biel zachować do końcowego refleksu świetlnego na tym pomidorze.

Tak samo w portretach - popatrz sobie - na większości będzie punkt - refleks na nosie czy pod okiem na tej samej zasadzie.

 

Jak mnie uczyli malować - to fakt, nie mogłem uzywać czerni/bieli, ale mogłem błękitu pruskiego i żółci neapolitańskiej - toto prawie białe jest.:P

 

I w tej uliczce - aż się to prosi o mocniejszą perspektywę powietrzną.:)

I jaśniejsze dalsze plany.

I znowu - nie masz żadnych "przejaranych" obszarów, a w scenie słonecznej powinny być jakieś bardzo jasne obszary. I dodatkowo - nisko nad horyzontem w słoneczny dzień niebo jest prawie białe (ciemny błękit jest w zenicie - i potem gradient coraz jaśniejszy aż do horyzontu)

 

Ktoś napisał że cienie za ciepłe - to według mnie powinno działać tak:

Na zacieniona ściana dostaje światło odbite od oświetlonej - więc powinna być cieplejsza. Ale z kolei dodatkowo dostaje niebieski ambient, więc niby wszystko się zgadza bo fiolety wychodzą.

Ale:

Jak masz ciepłe na ciepłym (grrr....:) to nie ma kontrastu.

Jak masz zimne obok ciepłego - to te zimne kolory jeszcze bardziej "ocieplają" ciepłe - i wzajemnie. Więc to kwestia wyboru.

Ale chyba niebieskawe cienie i jasne ciepłe światło mówią "jestem bardzo słonecznym dniem":) na obrazkach,

 

Dobrze ci idzie, powodzenia (mam nadzieję że wielkich herezji teoretycznych nie powypisywałem:D)

 

G.

Edited by gutekfiutek
Link to comment
Share on other sites

oczopląsu prawie dostałam tyle tego tekstu :p nie wypisywałeś herezji dzięki wielkie! :p podpatrzyłam akty na Twoim blogu i muszę powiedzieć że są wyjechane w kosmos serio...

napisałeś mi strasznie dużo pomocnych rzeczy i muszę teraz przetrawić to wszystko zanim będzie widać efekty :p

Link to comment
Share on other sites

Świeżo skończone dzisiaj po wielodniowej męce... Kompozycję męczyłam, bo mi się nie podobała. Ciekawa jestem jak z kolorami i kontrastem i byłabym wdzięczna za rady, jak zawsze... :) Podobno jest blade... ale ja tam nie wiem :p

bagnaaaaa.jpg

Link to comment
Share on other sites

Przyznam się że zapuściłem żurawia tu i ówdzie, i - generalnie - twoje akwarelki wgniotły mnie troszkę w ziemię.:P

Ech, człowiek się jednak jeszcze pouczyć musi:)

To jest dziwne, bo - prawdę mówiąc - nie ma w ogóle porównania w tym co robisz cyfrowo a analogowymi pracami. Akwarelki są świetne, rysunki też.

Wiec zastanawiam się jak to się dzieje ze ty tego nie powtarzasz z tabletem?

Może to kwestia jakiegoś beznadziejnego tabletu? Może kwestia większej spontaniczności/mniejszej ilości czasu spędzanego nad akwarelką?

Moze po prostu nie używasz refek jak malujesz w fotoszopie?

Moze zły monitor masz?

Bo teoretycznie to powinnaś czesać mega fajne pracki w PS, sądząc z tego co potrafisz na papierze.

 

A w tej pracce to tak:

Ja wiem ze pewnie wiesz, ale tak dla pewności:http://www.cambridgeincolour.com/tutorials/levels.htm

Tak jak w poprzednich - nie wykorzystujesz całej "skali" nie ma ani bardzo jasnych ani bardzo ciemnych kolorów - dlatego wydaje się blada.

Możesz w jakiej rozdzielczości malujesz? Bo twoje prace wydają się cokolwiek rozmyte (może to kwestia kompresji jpga?). Po użyciu unsharp mask pracka będzie o niebo lepiej wyglądała.

Jakoś nie używasz prawie w ogóle kolorów lokalnych - nawet w nocy drewno jest lekko brązowawe (mniej więcej:). Zdaje się tam gdzie jest więcej światła lepiej widać kolory.

Dodatkowo cieplejsze kolory bliżej kamery pozwoliłyby ci łatwiej odseparować bliższe plany od dalszych.

Skoro to bagna - mgła powinna znacznie to ułatwiać.

Myślę ze powinnaś pomysleć co się w tej scenie dzieje (może to zresztą kwestia refek)

Woda np. u ciebie fosforyzuje.

http://www.greenvilledailyphoto.com/wp-content/uploads/2006/09/20060928_swamp_rabbit_900x600.jpg

Woda w nocy - o ile nie odbija światła - jest bardzo ciemna.

Malując jasną - utrudniasz sobie sprawę z refleksami, które nie są wyraziste (no bo to refleksy mówią że obiekt jest mokry czy gładki.

Dalej: bagno, więc (rozumując) wszystko jest mokre - powinno być mnóstwo refleksów na deskach, kałużach, drzewach itp. Części rzeczy nie usisz robić światłocieniem - możesz po prostu namalować jak odbijają światło - a oko już sobie resztę dowyobrazi.

Chmury - troszkę komplikują sytuację na górze:) W tym sensie że masz tam całą kupę sylwetek/kształtów - ciemne chmury nakładają się na ciemne drzewa, które z kolei nakładają się na jasne chmury - moze prościej by było w takiej sytuacji (ponieważ to nie jest baardzo ważny obszar na tym obrazku) zrobić jedną dużą jaśniejszą (i "gładszą") chmurę, na której tle by się drzewka łanie zarysowały?

I teraz kompozycja:

Nie ma tam tzw. eye magnet, tzn. obiektu który by był najważniejszy w kompozycji.

Droga w dal może być takim obiektem, ale tu jakoś umyka, mój wzrok nie wie co robić w tym miejscu. Może daj tamjasna mgłę albo coś?

Kładka w środku na dole - prawie prawie - ucieka z kadru. Takie obiekty burzą kompozyję

http://gurneyjourney.blogspot.com/2009/05/tangencies.html

I dalej z kompozycją - nie prowadzi ten obrazek wzroku jakoś.

Tu przykład jak mój wzrok idzie.

kompg.jpg

 

Te "blokady" to drzewa na które natyka się wzrok (zaczynając w teorii od lewego górnego rogu), i które "zatrzymują oko, wzrok musi się przebijać przez obrazek. Ten drugi obraek to przykładowa droga jaką wzrok powinien odbyć, mozesz prowadzić wzrok umieszczając obiekty tak żeby sę po nich "ślizgał" do focus pointu. To się chyba golden spiral nazywa:P

Ten dworek wcześniejszy był o niebo lepszy pod tym względem.

Dodatkowo wzrok nie powinien uciekać z obrazka. Tutek:

http://www.wetcanvas.com/Articles2/135/120/

 

G

Edit:

Acha! i jeszcze więcej koloru używaj, bo trasznie monochromatycznie robisz.

Nawet jak chcesz mieć niebieską pracę, to plamki pomarańczu tu i ówdzie (pochodnie) nie zaszkodzą.

Edited by gutekfiutek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

mam dupny tablet i jeszcze gorszy monitor (wacom bamboo fun a5 a maluję na Acerze z vistą xD koszmar) mea culpa :p przynajmniej tradycyjne się podobają cieszę się :p a refek używam czasami :D

 

dzięki za wywód :p postaram się to przetrawić i jakoś wykorzystać... i nie myślę żeby to było tak, że jak umiem tradycyjnie to i tutaj :p Muszę się wiele nauczyć... w akwarelce to większość wychodzi zupełnie niechcący, jak się woda chlapnie tu i ówdzie... To mi przypomina bardziej malowanie olejami, którymi nigdy w życiu nie malowałam -_-

 

dobra jadę kupić papier i ołówki i zacznę rysować tym czym mi wychodzi xD

Link to comment
Share on other sites

mam dupny tablet i jeszcze gorszy monitor (wacom bamboo fun a5 a maluję na Acerze z vistą xD koszmar)

 

Ale masz fajnie, ja mam bamboo a6, pracuję na komputerze z 2004 roku (jednordzeniowy z taktowaniem 1500 mhz i 756 mb pamięci), a w dodatku maluję na GIMPie, bo nie chcę piracić PSa. Jak mam brush większy niż powiedzmy wielkość 2 zł to robi się fajny lag na ekranie i przy szybkim pociągnięciu na małym spacingu dużym brushem można patrzeć jak idzie smuga na ekranie (opóźnienie czasem kilkusekundowe). Niedawno przeszedłem na linuxa, bo doczytałem że GIMP działa na nich trochę szybciej - tymczasem mam zgoła przeciwne wrażenie :) Nie wspominając o tym, że sam program może doprowadzić do szewskiej pasji nawet kogoś kto pracuje na nim ponad 2 lata, tak jak ja. :)

Mam nadzieję, że jest to jakoś pocieszające :)

Co do mediów tradycyjnych i cyfrowych już się wypowiedziałem w wątku Omena, ale dodam jeszcze że pewnie to działa w drugą stronę i Omen mógłby nie wiedzieć za bardzo co zrobić z pędzlem, sztalugą i farbami :) Niemniej jednak podejżewam, że ma to głęboko w nosie :]

Link to comment
Share on other sites

Jameli - to nie tak że musisz wszystko na papierze. Zrób szkic, moze pomaluj go trochę (bo chyba lepiej czujesz kolory na papierze), i ewentualnie zeskanuj i podmaluj.

Kupa ludzi tak rbi - obejrzyj koncepty do fable2 a przykład.

 

Zresztą "analogowe klimaty" mogą się dobrze "sprzedać" wizualnie.

Link to comment
Share on other sites

SBT77 - dzięki za pocieszenie, ale to że innym gorzej wcale mi humoru nie poprawia :p wolę się zebrać wreszcie i odłożyć na coś lepszego... a u mnie w CS3 z tym dużym pędzlem jest tak samo :p dlatego zaczynam malować na małej rozdzielczości i dopiero jak już mam podmalówkę zmieniam na większą...

 

Gutek myślałam nad tym, ale najpierw chciałabym z grubsza fotoszopa opanować zanim zacznę kombinować... I chcę znowu zacząć więcej rysować i malować akwarelą ;) Papier i ołówki już kupiłam więc... :D

Link to comment
Share on other sites

pewnie że nie jest blade, ale chyba przesadziłeś z nasyceniem lewej części twarzy, kolorki świetne od razu walisz kolorami ? czy wpierw b&w ~? to że mazałeś z wyobraźni (oprócz rąk xD) chyba nie wyszło na dobre, przyjrzyj się barkom, klatce piersiowej, szyi ... takie mam dziwne wrażenie że coś nie tak, ...ogólnie to chciałbym tak sprawnie się kolorkami posługiwać xD

Link to comment
Share on other sites

od razu kolorami :) nigdy nie malowałam najpierw b&w bo wydaje mi się że wtedy na początek idę na łatwiznę a potem wychodzi zbyt przypadkowo... tak się więcej uczę :) wiem że są braki w anatomii... zasłonięcie włosami nic nie dało jak widzę xD chcę poćwiczyć rysowanie z żywego modela, to wtedy może będzie lepiej... a kolorków to ja się uczę i pierwszy raz nie jest blado więc spokojnie z tym "sprawnie" ;p

Link to comment
Share on other sites

Ankh Morpork - miasto z książek Pratchetta jeśli ktoś nie czytał i nie wie ;) Taki pomysł mi chodził po głowie na wybuch w gildii alchemików. Nie wiem czy widać to bez wytłumaczenia że to akurat ich gildia :p W tle pałac patrycjusza, ale nie wymyśliłam co konkretnie po prawo i lewo ;) Nie miało nawiązywać do żadnego konkretnego stylu architektonicznego, a raczej chciałam uzyskać taki ogólny bajzel bo mam dość stylów po 2 latach ich studiowania :p Wybuch wspomagałam zdjęciami, ale nie wiem czy wyszedł w miarę realistycznie... Byłabym wdzięczna za jakieś rady w tej kwestii, ale i jakieś ogólne co do pracy też mile widziane. Chyba blade znowu wyszło, ale jak już mówiłam muszę sobie kupić lepszy monitor :/ Dzięki za oglądanie! Pozdro

ankhmorpork.jpg

Link to comment
Share on other sites

Co do wybuchu to może wyglądałby lepiej gdybyś kłęby dymu/kurzu zrobiła nieco przezroczyste, w niektórych miejscach mniej, w innych bardziej. Można to zrobic pokazując trochę rzeczy za dymem (na przykład okna i ścianę) z odpowienio mniejszymi detalami, nasyceniem koloru itp. Nie mówię, że Twój wybuch jest zły, tylko taka cicha sugestia.

Link to comment
Share on other sites

Hejka:)

Maryla fajna, w końcu poszalałaś z kolorami:D

A co do tego Ankh, to jak zwykle gutek będzie marudził:)

te łuki na dole zlewają się z postaciami na pierwszym planie - mi się wydawało nawet ze to takie duże czapki są:P Więc możesz rozjaśnić te łuki (powinny i tak trochę światła odbitego dostać), albo przyciemnić pierwszy plan.

 

Ta eksplozja będzie "brutalniejsza" jak ją bardziej skontrastujesz

http://www.kersting-ind.de/uploads/RTEmagicC_explosion1.jpg.jpg

Tutaj popatrz jak bardzo kontrastowa może być expl. (nawet biorąc pod uwagę pył.

Dodatkowo, duże odłamki lecą po łuku, a nie po lini prostej:)

Trajektoria po łuku da im większą "masę", ieksplozja sie będzie wydawała mocniejsza.

Co do tych przezroczystości to nie jestem pewien... jak tak patrzę na te wszystkie eksplosje w sieci, to zwykle one sa dosyć zwarte, przynajmniej w pierwszych fazach - pył i dym pojawiają sie pod koniec.

I jeszcze pochylenie kadru/ rozciągniecie w boki by się przydało coby nadać trochę dynamizmu;)

I wciecie pierwszego piętra budynku po prawej - coby zrobić takie "zawirowanie : wokół explozji.z

Ech... Discworld2 się przypomina...;P

Mam nadzieję że cię nie wkurza ze tak się zawsze pastwię przeokropnie:)

Acha, moze wystarczy że skalibrujesz monitor? Są darmowe programiki do kalibracji.

 

ankh.jpg

Link to comment
Share on other sites

EC - co do prześwitów to myślę tak jak Gutek, bo kiedy szukałam referencji z wybuchami, to były tam raczej grube kłęby dymu przez które nie było nic widać...

 

Gutek nie martw się o mnie - z cukru nie jestem to się nie rozpuszczę od krytyki :p A po to tu właśnie jestem bo miałam dość pustych rewelacji na digarcie ;) Więc spokojnie pisz co Ci pomocnego na myśl przyjdzie... ;) Co do Twoich przeróbek, to nie podoba mi się ten przechylony horyzont - bardziej pasuje mi do jakiegoś sci fi niż architektury... Ale dzięki za rady co do wybuchu :) duże czapki xD buahahahahahaha

 

A jak ktoś z Was umie mi pomóc z kalibracją to ja bardzo chętnie, bo sama nie umiem :( W stacjonarnym tak, ale w laptopie.... :/ Acer z Vistą da się w ogóle jakoś po ludzku skalibrować? Czy tylko porzucić nadzieję i ciułać na coś lepszego?

 

Zdesperowana Jameli :p

Edited by jameli
Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję że cię nie wkurza ze tak się zawsze pastwię przeokropnie:)

 

Kurcze, jakbym miał gwarancję, że ktoś będzie pisał takie wypracowania w mojej teczce to sam bym założył :D

Ale to najpierw trzeba by takie fajne prace robić, żeby było się nad czym "pastwić" :)

Edit: a otwarłem se, a co :P

Edited by SBT77
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share




×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy