Jump to content
Mortom

Klienci i ich monitory

Recommended Posts

Witam,

 

Mam takie pytanie odnośnie kolorów za wizkach.

Otóż pracuje w małej firmie (1 pracownik, ja) na stanwisku wizualizator-grafik :) i czesto gęsto mam problemy z klientami odnośnie kolorów na ścianach, sufitach itd. U mnie na monitorze (HP LP2275w) kolory sa jak najbardziej poprawne z katalogiem, zdjęciem itd., ale na monitorze klienta wyglądają... jak by tu sie wyrazić... biegunowo inaczej :) i tu dochodzę do mojego pytania:

 

Jak wy profesjonaliści z wielkiego świata radzicie sobie z takimi sytuacjami??

 

W jakim stopniu odwzorowujecie barwy podane wam przez klientów, projektantów itd.??

 

Czy mam męczyć dalej szefowa o kalibrator do monitora aby klienta przed wysyłaniem renderów skalibrować ich matryce... czy porostu az takiej wagi nie przekładacie do tego co widzi u siebie "nabywca renderów".

 

Bo gubię uzębienie na tłumaczeniu w kółko, że każdy monitor (w większości wypadków Laptopa) ma inne fabryczne ustawienie kolorów.

 

Błagam napiszcie coś bo tracę nadzieję i zęby :)

 

 

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś miałem taki przypadek któremu nie dało się to wbić, rozwiązałem to w ten sposób że zrobiłem małą planszę z danym kolorem w photoshopie i tak jak próbniki kolorów farb, kilkadziesiąt odcieni, wybrali ten odcień który wyglądał dobrze na ich "monitorze" i skorygowałem wizkę w photoshopie na warstwie. Liczyłem tylko na to że w drukarni już sobie sami poradzą... jakoś przeszło.

 

Fakt, czasem ciężko przetłumaczyć :)

 

Co innego gdy mam zrobić "taki sam kolor jak tu przy tych szarych płytkach w pomieszczeniu gdzie świeci światło naturalne ma być tam w tym korytarzu, tam z tymi halogenami i drewnianą podłogą" :) Wtedy to już amen, robie w PS na sam koniec przed oddaniem bo "przesunięcie krzesła" w takim wypadku by mnie zabiło :)

Edited by Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze jedno pytanie:

 

Marcin - Zawierając umowę masz w niej podpunkt o ewentualnych zmianach w rozbarwieniu kolorów na renderze ?

 

Czy "łopatą" upychasz to za każdym razem klientowi?

 

Bo 5 na 8 klientów mam takowe problemy z całkowitą różnicą koloru. Ostatnio dostałem maila że na klienta monitorze kolor zielony jest widziany beżowy... co jest dość diametralna różnica koloru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy takiej roznicy i az takiej powtarzalnosci problemu, zastanawilbym sie czy problem nie jest po twojej stronie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze rzeczywiscie warto zainwestowac w kalibrator?

Ja mialem pare problemow tego typu, zwykle dawalo sie wytlumaczyc ze na roznych monitorach roznie rzeczy wygladaja. Jeden klient powiedzial ze wizka mu sie zupelnie nie podoba, chwile pozniej zadzwonil i powiedzial ze po wydruku wyglada o wiele lepiej... ciezko trafic :)

Ale musze przyznac ze dosc zadko takie przypadki, zdecydowanie zadziej niz 5 na 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To jeszcze jedno pytanie:

 

Marcin - Zawierając umowę masz w niej podpunkt o ewentualnych zmianach w rozbarwieniu kolorów na renderze ?

 

Czy "łopatą" upychasz to za każdym razem klientowi?

 

Bo 5 na 8 klientów mam takowe problemy z całkowitą różnicą koloru. Ostatnio dostałem maila że na klienta monitorze kolor zielony jest widziany beżowy... co jest dość diametralna różnica koloru.

 

Ja pracuje bardzo niestandardowo, czasem jest to zlecenie z kompletem materiałów, innym razem praca na etapie projektowania i masa wyrenderowanych "podrysów" i wprowadzanych zmian a Biura projektowe dla których to robie zdają sobie sprawę z tego że obrazek trzeba jeszcze skalibrować do druku, to zwykle leży w ich kwestji z racji odległości.

 

Co do zapisu w umowie to nic takiego nie wprowadzam, może dla tego że umowy zwykle podpisuje w końcowym etapie lub po wykonanej pracy. Poza tym to miękki temat.

 

Zależy od charakterystyki zlecenia. Nie mogę przewidzieć jak będzie wyglądała praca przy nie do końca zaprojektowanym wnętrzu, gdzie wysyłam często etapy pracy, od gołych ścian, przykładowych kolorów, na szybko ustawionych mebli.

 

Należy jednak rozróżniać jedną zasadniczą rzecz, zmiany to nie poprawki. Poprawka to poprawka, często niedopatrzenie ze strony grafika lub zła interpretacja rysunku. To się nie wlicza do dodatkowych kosztów. Zmiana to już zmiana, coś czego nie było pierwotnie i trzeba to wprowadzić i za to już można kogoś podliczać (oczywiście w ramach rozsądku, jeśli zmiana koloru wykożystując maski zajmie Ci 10 min to głupio trochę doliczać 100zł, zwłaszcza że ten ktoś po drugiej stronie może się "znać" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od tego macie Pantone żeby się nikt nie czepiał kolorystyki. Najlepiej podać w zestawieniu wszystkie numery kolorów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kengi: "przy takiej roznicy i az takiej powtarzalnosci problemu, zastanawilbym sie czy problem nie jest po twojej stronie"

Wątpię. Ja też mam ten problem dosyć często, i zazwyczaj leży on po stronie laptopów, lub gorszych płaszczaków + patrzenie pod kątem. Często instruuję klientów, jak mają patrzeć na ekran, co jest śmieszne, ale prawdziwe... Powiem szczerze, że zazwyczaj ich potem zatyka i nie wiedzą co powiedzieć przez chwilę.

Zdarzają się i ludzie, którzy "wiedzą lepiej" i oczywiście ich ekrany wyświetlają wszystko "najlepiej"... Warto ich wtedy skierować (czasem zmusić) do zgłębienia wiedzy, dać jakieś linki do wiarygodnych źródeł z informacjami na ten temat itp.

Powiem jeszcze, że wizki to jeszcze nie jest straszna rzecz... Gorzej jest ze stronami internetowymi, gdzie grafika ze względu na optymalizację jest dosyć mocno kompresowana - wtedy to się cuda dzieją, a znowu grafik ważących X MB przecież nie wrzucisz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
dac77

Od tego macie Pantone żeby się nikt nie czepiał kolorystyki. Najlepiej podać w zestawieniu wszystkie numery kolorów.

 

No taką sztuczkę już próbowałem... odpowiedź dostawałem (nie zawsze), że nie po to zamawiają wizualizacje aby sobie wyobrażać kolory z wzornika :)

 

 

Grave

Często instruuję klientów, jak mają patrzeć na ekran, co jest śmieszne, ale prawdziwe... Powiem szczerze, że zazwyczaj ich potem zatyka i nie wiedzą co powiedzieć przez chwilę.

Zdarzają się i ludzie, którzy "wiedzą lepiej" i oczywiście ich ekrany wyświetlają wszystko "najlepiej"... Warto ich wtedy skierować (czasem zmusić) do zgłębienia wiedzy, dać jakieś linki do wiarygodnych źródeł z informacjami na ten temat itp.

 

Przykro przyznać ale na to nie wpadłem :) Dzięki! Wypróbuje na kolejnym kliencie z takim problemem.

 

 

Dzięki za rady z waszej strony, podbudowałem się, że nie tylko ja mam takie problemy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy