Jump to content

Recommended Posts

Ostatnia moja teczka pochodziła z 2010 roku więc postanowiłem założyć nową. Chciałem trochę ogarnąć i wrzucić tu parę ostatnich prac, które stworzyłem tylko dla siebie korzystając z wolnych chwil, których ostatnio niestety jest wyjątkowo mało, więc najczęściej znajdowały się gdzieś między 1 w nocy a 4 nad ranem ;]

Część jest dość stara ale też porozrzucana bo różnych miejscach więc dokonuję kompresji.

 

Zombie%20showoff.jpg

 

innnitspmae.jpg

 

steampunkshowoff.jpg

 

 

neuroshimadigart.jpg

 

helamaa.jpg

 

 

warsawmalev1.jpg

 

Detal:

37143042.jpg

 

39220112.jpg

Edited by GrzegorzPrzybys
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

No, to zaraz wszyscy będą słodzić. I słusznie w sumie.

Od siebie: Bardzo podoba mi się nr5 w kadrowaniu i grafice.

Bardzo zmieniłeś styl przez te ostatnie lata (bardzo lubiłem twoje malowanie, a graficzne podejście też jest pierwszorzędne) wciąż pozostaje to uczta dla oka. Gratuluję i zawsze z radością obejrzę więcej. :)

Link to post
Share on other sites

To nie zmiana stylu. Ostatnie zlecenia zmusiły mnie do pójścia bardziej w kierunku grafiki. Stwierdziłem, że skoro już "muszę" to pobawię się tą konwencją. W najbliższym czasie mam zamiar jednak wrócić głównie do malowania i to takiego dość ortodoksyjnego ;)

Malarstwo będzie dla mnie zawsze na pierwszym miejscu jeśli chodzi o przyjemność płynącą z tworzenia. Dzięki za miłe słowa!

Link to post
Share on other sites

Super to ostatnie !!!!

choć nie wiem czy do takigo graficznego stylu to rozmycie jest ekstra , ale pod czcione chyba .

Tak mi sie wydaje, milć mogę się.

 

generalnie gratulacje

dawaj malarstwo ortodoksyjne :D

Link to post
Share on other sites

pierwsze troche zniecheca bo pomyślałem "eh kolejny co idzie w zombie i nazistów", ale w sumie zlecenie to zlecenie. Ostatnia praca rewelacja, mnie osobiście zawsze bliższa bedzie grafika, monochromat czy bw, z racji ze nie potrzeba się skupiać na barwie ale na walorze i bryle. Świetna robota, czcionka mistrzostwo formą i kolorem (pasuje do pracy), projektował ktoś z PI czy ty sam?

Link to post
Share on other sites

Przybyś..o czym są twoje prace?! Szczególnie podoba mi się ta, gdzie kobieta rozwala z pistoletu głowę kolesiowi na motorze - coś nieprawdopodobnego!....jaka wyszukana tematyka! jaka niespotykana pomysłowośc! ...za każdym razem dopatruje się innych znaczeń, odkrywam nowe treści....a ten wielki robot??....nie mogę, ale super, ROBOT!!! jak ty na to wpadłeś, żeby narysowac robota? Tak patrzę na niego i myślę: "robot...., kurde no robot, że robot" Dziekuję ci przybyśku za te wszystkie emocje i walory intelektualne, które aż wypływają z twoich rysuneczków niczym mleko z wymion krowich.

Link to post
Share on other sites

mytwoch - dzięki. Ktoś mi kiedyś powiedział że o sukcesie i sławie, można mówić dopiero gdy człowiek dorobi się pierwszego hejtera. Więc połechtałeś moje ego rejestrując się dzisiaj żeby napisać tego posta:D Ale tak serio generalnie nie da się z Tobą nie zgodzić. Nie jestem artystą i nie przekazuję swoim pracami żadnych ważnych wartości ani myśli. Są ludzie, którzy twierdzą, że nawet wtedy twórca i tak przekazuję pewien ładunek emocji. A i tak kluczem jest odbiorca, który może to interpretować jak chce.

 

Mimo wszystko wolałbym jednak, żebyś nie zabawiał się moim nazwiskiem przekręcając go w różny, oczywiście zabawny sposób, do momentu w którym pozostajesz anonimowy. Pzdr!

Edited by GrzegorzPrzybys
Link to post
Share on other sites

Mnie się te prace bardzo podobają. Nie znam się na sztuce, lubię filmy z ogromną ilością efektów specjalnych, nie koniecznie doszukując się prawd życiowych, które niejednokrotnie w filmach są wymuszone, ale te prace do mnie przemawiają. Nie wiem czy dlatego, że sam tak bym nie namalował, czy dlatego, że widać ogrom pracy w nie włożonej, ale ja nie mam nic do zarzucenia i do każdej pracy mógłbym spokojnie opowiedzieć całą historię.

Link to post
Share on other sites

To ci ktoś źle powiedział Grzegorzu.Więc musisz miec baaardzo duże, wyłechtane, wypielęgnowane ego skoro piszesz o sławie i sukcesie oraz sądzisz, że specjalnie dla ciebie się zarejestrowałem (nawet jeśli to miał byc żart). Po pierwsze nie jestem twoim hejterem, po drugie nie jestem hejterem. Pozdrawiam:)

Link to post
Share on other sites

Grzesiek, prace bardzo mi się podobają, szczególnie jeździec, neuroshima i ostatnia z typografią. Jest moc i klimat. Czekam z niecierpliwością na wrzuty ze zleceń!

btw: Zombie naziści to moim zdaniem bardzo wdzięczny temat, jakkolwiek mogło by to brzmieć :]

 

@mytwoch: ironizując w swoich wypowiedziach sprawiasz jedynie, że pozbawiasz własnej wypowiedzi znamion konstruktywnej krytyki. Prywatną wiadomość napisz zamiast śmiecić.

Link to post
Share on other sites

Pony - nie to nie jest do Hardkoru 44. Taka tematyka mnie fascynuję w jakiś sposób i chciałem coś takiego zrobić. Byłem gorącym kibicem Hardkoru i szkoda, że póki co nic z tego konkretnego nie wynikło.

 

comander_barnik - projektował? masz na myśli typografię? Typografia został zrobiona przez mojego brata Marcina Przybysia. Natomiast ilustracja jest moja od pomysłu po realizację. Ta praca nie ma nic wspólnego z Platigem ani Hardkorem 44 ;)

Link to post
Share on other sites

mytwoch: nie sil się tak na intelektualizm, bo Ci żyłka pęknie. Z Twoich wypowiedzi wypływa prymitywizm emocjonalny, dla tego adekwatnie zacytuje Ci wujka Staszka mistrza ciętej riposty. cyt. "................."

 

Grzesiek: Jak mogłeś... zrobiłbyś coś wartościowego, a nie bazgrolisz strzelające panny i roboty, a na świecie głód i wojny. Świat oczekuje intelektualnego zbawienia, a Ty sie bawisz. Lepiej byś chleb upiekł, coby ktoś miał z niego pożytek ;p.

A tak na poważnie, to jest moc, mnie się podoba luz i brak spiny i misjonarstwa w Twoich pracach, świetnie bawisz się krechą i kompozycjami i mam wrażenie, że masz coraz większą swobodę w tym, co przekłada się na efekt i nic dziwnego, że coniektórym żal d.. ściska.

 

ps: typografia w ostatnim powala

Edited by WWWoj
Link to post
Share on other sites

Typografia ciekawa choć mnie drażni literka S przez lekkie załamanie zamiast uspójnić i zachować gładkość lini, W w proporcjach zdaje się za duże, za dużo światła w porównaniu z tym co dzieje się pośrodku wyrazu... ale jak juz wspomniałem, jest ciekawa i atrakcyjna no i + mega tło/obrazek, tworzy się bardzo dobra jakość, również się jaram zaprezentowanymi tutaj grafikami, naprawdę widać komiksowy potencjał...

 

Mytwoch: wg mnie to głównie pokaz umiejętności technicznych i znajomości grafiki, malarstwa, rysunku... temat schodzi tutaj na daleki plan, zauważ że autor nie wystawia się w galeriach i nie wymaga od widza doszukiwania się głębszego sensu czy odpowiedzi na sens bytu w bycie Heideggera... tutaj wystarczy ta płytkość tematu, ale za to forma ukazania tematu jest kozacka i to niezaprzeczalny fakt... pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
Przybyś..o czym są twoje prace?! Szczególnie podoba mi się ta, gdzie kobieta rozwala z pistoletu głowę kolesiowi na motorze - coś nieprawdopodobnego!....jaka wyszukana tematyka! jaka niespotykana pomysłowośc! ...za każdym razem dopatruje się innych znaczeń, odkrywam nowe treści....a ten wielki robot??....nie mogę, ale super, ROBOT!!! jak ty na to wpadłeś, żeby narysowac robota? Tak patrzę na niego i myślę: "robot...., kurde no robot, że robot" Dziekuję ci przybyśku za te wszystkie emocje i walory intelektualne, które aż wypływają z twoich rysuneczków niczym mleko z wymion krowich.

 

Ech...kiedys pewnie do pewnego malarza ktos podobny przybył mówiąc mu "Stary...namalowałeś Słoneczniki,!, sloneczniki kazdy widzial, wiec po cholere ktos rysuje sloneczniki?????????DAMN, ty nigdy sławny nie będziesz....Dziekuję ci Van za te wszystkie emocje i walory intelektualne, które aż wypływają z twoich rysuneczków niczym mleko z wymion krowich."

 

WWWoj - skad ta agresja ja sie pytam...skad...?!

Edited by CzAk1
Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za miłe słowa.

Mówię jeszcze raz, nie zważając na bana - nie czuję się artystą. Jeśli ktoś mnie tak nazwie to pogodzę się z tym. Moje pracę są robione bez intencji. Nie chce przekazać żadnej wartości. Przekazuję pewnie jakieś emocje, które we mnie siedzą ale jak widać, znajdują ujście w takich prymitywnych tematach.

I kolega mytwoch móglby zacząć nawet ciekawą dyskusję, bo jest sporo racji w tym co mówi. Gdyby tylko nie próbował wysilać się na sarkazm a napisał to po prostu, zwyczajnie.

Na pewno za to, staram się w swoich ilustracjach opowiedzieć jakąś historię. Jeśli jej nie da się odczytać to w takim razie została dla mnie jeszcze ta lekcja do odrobienia. Pzdr!

Link to post
Share on other sites

Oj byłeś blisko bana, daruje Ci dzięki użyciu słowa "czuć" zamiast "być".

 

Tylko co wszyscy w kółko _tylko_ o tych przekazach, uczuciach i innych, a co z walorem estetycznym, o nim to się zapomina. Biedny walor estetyczny :

 

Po za wspomnianą przeze mnie prezentacją, twoje prace mają atmosferę, story, a nawet akcję. Na co komu przesłanie, "biblie i inne korany" też mają przesłania, a wyrządziły tyle dobrego co złego :D Osobiście nie rozumiem tej całej śmiesznej gloryfikacji przesłania, moim zdaniem nie jest to miara sztuki.

Już nie mówiąc o tym, że w numerku 5 i ostatnim ktoś może znaleźć jakieś przesłanie.

 

Całe szczęście, że sztukę tworzą odbiorcy, a nie Artyści, bo by na świecie byli sami rzemieślnicy i fałszywi narcyzi |:- |

Link to post
Share on other sites

nie wiem czemu ale sztuka tworzona pod odbiorcę, kojarzy mi sie z rzemiosłem właśnie.

 

najważniejsze w tym co grzegorz napisał to jak dla mnie jest "Przekazuję pewnie jakieś emocje, które we mnie siedzą" i to też jest kwintesencją sztuki bo dzięki temu nawet najprostszy rysunek potrafi nieść niesamowity ładunek emocjonalny, to chyba robi różnicę

Link to post
Share on other sites

Jak tak to super, tyle chciałem wiedzieć sir. Co do definicji artysty to to pojecie ostatnimi czasy nie jest za dobrze kojarzone stąd (a szczególnie w branży CG szeroko pojętego) każdy unika go i mówi że się nim nie czuje. Yarosh doskonale ujął, każdy kto tworzy i czerpie z tego przyjemność wkłada w pracę część siebie i to co w nim siedzi - łatka artysty przychodzi sama gdy ktoś tylko twoje prace zobaczy i przypadną do gustu.

 

"Całe szczęście, że sztukę tworzą odbiorcy, a nie Artyści" gołąb skąd żeś wytrzasnął ten tekst, chociaż nie zawsze się sprawdza to brzmi cool

 

mytwoch - chyba wciaż za mało rzeczy na maxie widziałem

Link to post
Share on other sites

kaman czy tylko ja widzę kopułę meczetu w tle Londynu na obrazku z robotem? :D

 

bruneq: :/ kobita wyjechała

n-pigeon: czyli w sumie można by powiedziec, że to sztuka tworzy artystów, a nie odwrotnie :]

Link to post
Share on other sites

a ja tam wpisane mam w papiery, ze jestem artysta i przestałem się tym przejmować, a walory estetyczne są dla panienek. Wszakże twierdze , że dzołchy mają w genach wrażliwość na piękno i szczególnie na siłę nie trzeba ich uszczęśliwiać . One same wiedza kiedy jest git- taka mam osobistą teorię :).

Grzegorz widzę , że lubisz bawić się atrybutami jakie posiada PS, mam wrażenie , że nie silisz się , żeby było fajnie. Lubie patrzeć na twoje prace, ponieważ ja nie czuje tych artefaktów. Generalnie zdaję sobie sprawę z tego jak swobodnie poruszasz się w Psie, ja nie mam czasu na takie kształcenie się albo po prostu jestem ułomny i dlatego jestem taki prymitywny- tylko warstwy i pędzel- nie chce mi się.

Edited by Thx
Link to post
Share on other sites
a ja tam wpisane mam w papiery, ze jestem artysta i przestałem się tym przejmować, a walory estetyczne są dla panienek. Wszakże twierdze , że dzołchy mają w genach wrażliwość na piękno i szczególnie na siłę nie trzeba ich uszczęśliwiać . One same wiedza kiedy jest git- taka mam osobista teorie :).

Jak widze kobiety co sobie wyskubuja brwi po to tylko zeby je pozniej koslawo namalowac gdzies na czole, jak widze te panny co sobie tlenia wlosy robiac z nich jakies skoltunione cos - ni to wate ni to siano, jak widze te co to nakladaja tyle pudru ze ich twarz przypomina mi postaci z teatru Kabuki a do tego szmineczka przejada tak delikatnie ze ich usta zamieniaja sie w dwa krwiste steki to mam powazne watpliwosci co do twojej teorii. Z pewnoscia nie rozszerzalbym jej na caly rod kobiecy bez wyjatku bo w przypadku wielu z nich wrazliwosc na piekno dziala na podobnej zasadzie co wrazliwosc owadow na insektycydy.

Link to post
Share on other sites

Wydaję mi się, że mężczyźni i kobiety mają taką samą "wrażliwość na piękno" tylko facetom albo się nie chce albo nie chcą się do tego przyznać bo to jest "pedalskie". A to są rzeczy które trzeba w sobie tez rozwijać. A panom się najczęściej nie chce. Bo jak się okaże że jednak potrafią rozróżnić więcej niż 3 kolory i dobrać meble do zasłon to ta jego żona/dziewczyna/teściowa nigdy już więcej nie da mu spokoju. Kobietom natomiast jest wmawiane wręcz, że mają się na tym znać. Takie moje skromne zdanie.

 

Thx- trochę mnie dziwi to co piszesz bo moja wiedza o PSie jest dość marna. Dużo rzeczy jest wynikiem eksperymentowania a nie wiedzy na temat tego programu. Gdy pracuję w nim, np baardzo draźni mnie duża ilość warstw. Czuję wewnętrzny spokój gdy wszystko mam "na płasko" i mogę z tym obcować jak z kartką papieru czy płótnem a nie jakieś zależności między warstwami, filtry szmery bajery.

Link to post
Share on other sites

@WWWoj

Hahaha, zależy jak to rozumiesz :D Patrząc na to praktycznie, gdyby nie sztuka, artyści kopali by rowy, a po pracy grali by w Warcaby :D Można to też rozumieć metaforycznie xD

Edited by n-pigeon
Link to post
Share on other sites

o gustach się nie dyskutuje ale co powiesz o dwudziestoletnich cherlawych chłopcach lub tych samych otyłych, niechlujnych lub tych wysportowanych zacietrzewionych w jednej słusznej logice? Nezumi czy ty lubisz kobiety?

 

Grzegorz kobiety przynajmniej nie wstydzą się swojej wrażliwości.

 

Ty przynajmniej eksperymentujesz a czy to na warstwach czy nie to nie ważne.

Link to post
Share on other sites

Takie normy społeczne. Stereotypy ;]

 

Chociaż osobiście nie widzę niczego sprzecznego w byciu męskim i posiadaniu wrażliwości na piękno silnie rozwiniętej.

 

Zabawnym przykładem jest tutaj Simon Bisley. Niezaprzeczalnie wielki twórca, grafik, malarz. Ale nie sądzę, żeby ktoś chciał go zaczepiać w barze ;]

Link to post
Share on other sites

nie rozumiem co w tym złego, ze ktoś miałby go zaczepiać w barze. Mam w swojej historii takie:"Mnie tam zaczepiali w barze", nie widzę nic w tym zdrożnego, za więcej taki ktoś dostałby po buzi. To tak samo jak z namolnością do kobiet, za którą kiedy się ją przekroczy dostaje się kopa w zadek, proste. Szukanie animozji w niczym jest homoczymśtam

Link to post
Share on other sites

Przyznam Panowie, że kusi mnie ten wątek, ale nie chciałbym więcej spamować. Więc napiszę jedynie. Jeśli mężczyzna wstydzi się jaki jest, znaczy boi się zdania innych, to co z niego za mężczyzna. Mimo, że ramy mężczyzna, kobieta, są bardzo sztuczne, ponieważ kobieta też ma prawo być odważna, to jednak jest to uznawane za "męską" cechę. Zatem gdzie tu sens?

Edited by n-pigeon
Link to post
Share on other sites

a no sens moja droga jest w tym co napisałaś. W sierpniu będę obchodził dwanaście lat pożycia małżeńskiego. i czy warto? trzeba zapytać Anie, bo ja tam swoje wiem. Co nam , po spamujmy, mało tu mamy anarchii

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy