Jump to content

3ds max 2012. Biblia - już w przedsprzedaży 15% taniej


Recommended Posts

@Lukx - jeśli chodzi o mnie to tutoriale są pomocne, ale w książkach z ćwiczeniami na DVD nie pobiją. W książce wiedza jest bardziej zwięzła.

Choć może jestem produktem starej daty bo jak zaczynałem to internet był luksusem bogatych i ludzi mieszkających w miastach (jestem ze wsi ;P ) a moja wiedza została zbudowana na podstawie książek i helpa od MAXa :)

 

Pozdr.

Link to post
Share on other sites

w tutorialach pokazują jak zrobić konkretną scenę, a biblia wyjaśnia na czym polega każda funkcja programu. Przynajmniej ja tak mam że czasami zmieniam jakieś parametry, bo tak jest w tutku, a nawet nie wiem co się zmieni, no a w książce jest to opisane.

Link to post
Share on other sites

Tej pozycji nie kupię, ale mam w domu z 10 książek dotyczących grafiki, stokroć bardziej wolę coś sprawdzić sobie od ręki kartkując strony, niż surfując po sieci. Ale fakt faktem ekonomicznie to niezbyt korzystne.

Link to post
Share on other sites

No ja tez zaczynalem na ksiazkach ale to bylo do czasu jak opanowalem angielski do stopnia gdzie przeczytanie helpa dawalo to samo :) RTFM :) Przeciez te ksiazki to zerzniecie wszystkiego z helpa i tyle.

Link to post
Share on other sites

Kupiłem kiedyś 2010 biblię i szczerze mówiąc, to więcej nie kupię, bo z jednej strony jest baza danych Autodesk w której można wszystko znaleźć - pod kątem teorii, a jeśli chodzi o praktykę, to też wszystko jest w postaci tutoriali. Dziwię się panu Murdock'owi, że chce mu się jeszcze pisać takie cegły.

Podsumowując - wydałem prawie 200 zł, a sięgnąłem do tej książki parę razy, bo wygodniej było po prostu poszperać w internecie.

Link to post
Share on other sites

@Lukx: IMO tutoriale są akurat nic nie warte i nie ma co o nich nawet wspominać (ja jestem wręcz zdania, że tutoriale robią masę złego i zamiast uczyć ogłupiają). Dużo lepszym źródłem jest dokumentacja czy właśnie książki. Ja lubię papier i jeśli mogę wolę kupić książkę (nawet jeśli muszę ściągać ją ze stanów, bo w europie nie są niektóre dostępne, a wiem, że za pół roku autor ma zamiar opublikować książkę online - bo będzie to niewygodne i gorsze w czytaniu, ze względu na charakter tekstu na stronie internetowej (ja wolę poskładany dobrze tekst w jakimś programie DTP/w LaTeX... a takie PDF/MOBI kosztują tyle co papierowe, więc często i tak wybieram papier)). Są też osoby, które nie znają angielskiego (i mimo iż uważam, że jeśli ktoś nie opanował angielskiego w zakresie czytania dokumentacji nie powinien siadać do komputera tylko do nauki angielskiego, to jest mimo wszystko target, który chcą zagospodarować polscy wydawcy).

 

PS. aby było wszystko jasne: Nie zachęcam nikogo do kupienia akurat tej pozycji, bo nie wiem o tej pozycji praktycznie nic. Mówię ogólnie o sensie wydań papierowych, a nie szczególnie o sensowności danej pozycji.

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy