Jump to content

Recommended Posts

Miejscami trochę się ciągnie, ale ogólnie bardzo fajna animacja. Chociaż jak człowiek się zastanowi to poniekąd już teraz się robi tak, jak na tym filmie, więc pod tym kątem już miło nie jest. Tak czy siak zobaczyć warto.

Link to post
Share on other sites

Pogratulować ukończenia.

Ciekaw jestem w czym animowane.

Jak Chasdiel napisał: miejscami się dłuży. Można by spokojnie wywalić pewne rzeczy, pewne przyśpieszyć i skrócić całość. 10 minut to by było idealne. Animacja kuleje, ale cóż poradzić. Rysunki teł całkiem ładne, szczególnie te w mieszkaniu głównego bohatera.

Coś też nie szło się zdecydować, czy ma być po PL, czy po ANG?

 

Pozdro

Link to post
Share on other sites

Animka świetna, muzyka też. Temat .... jak temat :)

 

....się robi...??? zostało zrobione... jest i działa....!!!

Szkoda że nie działa to na "zaproszenia" tak jak w filmie, tylko wdrażane jest na siłę, a Ci co się opierają zostają ostro spacyfikowani.

 

If you want a vision of the future, imagine a boot stamping on a human face - forever.
Link to post
Share on other sites

To pomieszanie języków i zagwarantowanie angielskiego dla "wyższej" kasty to świetny pomysł moim zdaniem. W ogóle w filmie jest masa genialnych smaczków, niezłe teksty i dawno nie dałem się wciągnąć w w necie w animację ( a już szczególnie polską ) bez zmęczenia na kilkanaście minut. Tym razem się udało. To zdecydowanie na plus. Kawałek dobrego filmu. Dużo dobrego życzę w obiegu festiwalowym. Film zasługuje na szeroki odbiór.

 

Na minus jednak banalne i płaskie zakończenie. Film obiecuje więcej i po przeczytaniu komentarzy spodziewałem się więcej, a tu w sumie puenta na poziomie anarchistycznego fanzinu, która nie wytrzymuje jako podsumowanie tak ładnie i tak długo budowanego klimatu.

 

Ogólnie, jak na nasz ogródek to i tak wyjątkowy kawałek filmu.

salut

t.

Link to post
Share on other sites

...zakończenie zupełnie na miejscu.... ześlizgnięcie się z tematu ...bez fikołków i fajerwerków, pozostawiające odbiorcy na własne przemyślenia... to nie reklama nie ma powodować szczytowania i wytrysku z portfela....:)))

odbiorca od początku do końca nie musi być w obezwładniającej trzęsiawce... wolniejsze momenty tu krytykowane są właśnie po to żeby odnieść się do samego siebie nie opuszczając filmu...!!!... zapomniane działanie ale może wróci....:)))

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy