Jump to content

Recommended Posts

dziadek3D - nie myślałeś kiedyś, żeby wraz z pracą zamieszczać choćby mały przekaz i "co autor miał na myśli?" Jasne, że interpretacje w pewnych ramach każdy będzie miał nieco inną, ale nie powtarzajmy szkolnych błędów, kiedy to belferka ze swojego 100 - letniego zeszyciku wpajała dzieciom jedyną słuszną interpretację, bo przecież ona i cała reszta stada głupio-mądrych wiedziała lepiej co autor chciał przekazać w swoim dziele. Masz niepowtarzalną szansę zmienić tą gównianą tendencję i sam wypowiedzieć się na temat własnych prac(!).

 

Pozdr

Link to post
Share on other sites

@Selena... niczego więcej nie może być, czystość formalna przede wszystkim ... a jak dołożyłaś sobie tam coś... to wspaniale....!!!..:))

@GRiPi.... nie będzie większej... za dużo szukania....:)))

@Touch... zrobiłem wszystko co w mojej mocy.... dodałem tytuł... to bardzo wiele mówi... chociaż jest mocno wieloznaczne...

Link to post
Share on other sites

Touch, inna sprawa, że czasem utwory zaczynają żyć swoim własnym życiem i czasem autor nie jest w stanie się tak wypowiedzieć. Bo robił coś na wyczucie, a niektórych odczuć nie możesz wyrazić klarownie słowami - właśnie dlatego trzeba je "powiedzieć" rysunkiem.

Jakoś nie poważam specjalnie tych malarzy, którzy dużo gadają o tym, co malują zamiast malować coś, co cię zastanowi bez gadania.

 

dziadek3D, Uważam, że praca ciekawa, bo czuć w niej klimat (niepokoju? nostalgii? tajemnicy?). No i Twojego czarnowidztwa :).

Link to post
Share on other sites

"Co autor miał na myśli" to pierwsza rzecz, jakiej nas oduczyli w liceum. A potem jeszcze bardziej na studiach. Nie wiem co się dzisiaj robi w szkołach, ale chyba nikt nie stwierdził nagle, że powinno być dokładnie odwrotnie? :) Patrzeć, myśleć, czuć dyskomfort, interpretować symbole, a nie czekać na prostą rozprawkę z kawą na ławę w wykonaniu autora, nie po to się męczył, nespa? :)

 

Edit: aczkolwiek faktycznie, troszkę szkoda, że nie było ciut większych w archiwum.

Link to post
Share on other sites

Dr Judym - chodziło bardziej o to, że w Polsce od lat gada się w szkołach głównie o tym samym, proza, wiersze ludzi, którzy już nie żyją, a wartości, o których pisali często nijak się mają, bądź trudno je odnieść do teraźniejszości w jakiej żyjemy. Tutaj masz okazję konfrontacji z autorem, więc dlaczego by nie zadać pytania? Skąd inspiracja, skąd temat, co chciał autor przekazać? Nie chodzi bynajmniej o podanie na tacy, a o konfrontację tego co widzi i czuje odbiorca z tym co przekazuje autor:)

 

Pozdr

Link to post
Share on other sites

Touch... to co pokazałem w obrazach to wynik tego co gdzieś kiedyś zobaczyłem, przeczytałem, gdzie były symbole literackie i poetyckie które żyją wiecznie, nie ma na nie wpływu czas ani pozorne inne coraz nowe myślenie... ono zmienia się bardzo wolno i korzystanie z tych złotych okruchów literatury i obrazowania ogólnie pojętego to najpiękniejsza przygoda, a jednocześnie chęć uczestniczenia i doświadczania tej siły cywilizacyjnych wartości... to jest dla mnie bardzo ważne bo daje poczucie stabilizacji... !!!

Link to post
Share on other sites

Touch weźmy choćby Horacego pisał te ponad 2k lat temu a nikt mi nie udowodni, że to co pisał kiedyś, nie sprawdza się dziś ;) Pytanie co do 1. obrazka co oznacza drabina? Bo po pewnym czasie ona najbardziej rzucała się w oczy.

Link to post
Share on other sites

....lubię używać symboli prostych albowiem są najbardziej wieloznaczne.... nie mam za ich pomocą niczego wyjaśniać tylko stworzyć okazję do użycia ich przez oglądającego.... sam nie mam jednego słusznego rozwiązania dla przedstawionej sytuacji ma być tak uniwersalna abym sam po upływie czasu i nabyciu nowych doświadczeń i wiedzy mógł tam znowu znaleźć jakieś nowe wartości... przy żonglowaniu symbolami prostymi jest to możliwe...

... i to się tyczy drabiny także...:)))

Edited by dziadek3D
Link to post
Share on other sites

Chyba warto zauważyć, że same symbole już są gotowe - stworzone z biegiem czasu. Kolejnym etapem może być konstruowanie własnych symboli. Wtedy interpretacja siłą rzeczy nie będzie musiała oznaczać sklejania znaczeń z aktualnego zbioru. Jeśli jest tutaj inaczej - przepraszam, możliwe, że nie dorosłem jeszcze i widzę tylko przeszłością (dziwnie brzmi, ale nie, nie pomyliłem się tutaj w doborze słów).

Taka mała sugestia, mam nadzieję, że wnosząca nieujemną wartość.

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy