Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 882
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jak tutaj pięknie teraz 😄 mam nadzieje że pojawi się jakaś apka dla Maxa   Hejka, dawno tu nic nie wrzucałem, ale jako że dziś tutaj zawitałem do was, to wrzucę jakieś staroci, które i tak

Hejka ludzie, tym razem mała wrzutka - procreatowe bazgrolki i dwa ostatnie spidy

Hej ludzie, będzie mały off-top  zauważyłem ze coraz więcej znajomych ma problem z nadgarstkiem albo cieśnią. Dbajcie o zdrowie, ćwiczcie, proste rozciąganie to już coś. Ja niestety z własnej winy i p

Posted Images

Matura to pic, nie boj sie tego az tak. ( chodz ja zalapalem sie na brak matmy hueh hueh ;] )

 

A tak serio, to dam ci teraz jedna rade, i jesli sie do niej zastosujesz to po pewnym czasie otworzysz oczy i mi podziekujesz. Odstaw z grubsza tablet i wez do reki olowek/dlugopis co kolwiek ci pasuje. Rysuj, wiecej rysuj.

Ja sam zaczynalem od dupy strony ( tablet )i dopiero po latach zrozumialem, jaki to byl blad.

 

Plama mozesz wiele zakryc, a Photoshop pozwala na fejkowanie wszystkiego. Kiedy przyjdzie Ci zrobic jakas fakture recznie, dopiero wtedy pojmiesz jak to tak naprawde dziala, podobnie jest z bryla. Tak wiec przestaw proporcje 80 % olowka/wegla/dlugopisu i 20% prac tabletowych.

 

Pamietaj jednak, badz cierpliwym, nie odrazu Rzym zbudowano.

Link to post
Share on other sites

Dzieki ICE ołowek to moj brat codziennie cos nim rysuje to nie tak ze tylko na tablecie sie bawie .Najbardziej lubie rysowac cienkopisami bo musze myslec nad kazda kreska ktora stawiam bo jej juz nie wygumuje jedyne co moge to tak jak Da Vinci kreske obok kreski kłaść . Matury nie bedzie matmy nie zaliczylem mam problemy z nauka brak koncetracji non stop mysle o rysunkach nowe pomysly sie pojawiaja jestem juz od tego uzalezniony .

 

Lisu tak to chyba jakis progres jest tak dla fanu i relaksu zrobilem ten rys co kiedys .

 

P.S. Polecam jesli ktos lubi anime ogladac lub czytac mange własnie ten tytuł "Phanthom requim to Phanthom "

 

 

a tutaj mały eksperyment szkoda ze nie wiem jak sie robi te gify bo bym zrobił

 

knight_speed_paint___little_experiment_by_kalberoos-d61lvvl.png

Edited by Kalberos
Link to post
Share on other sites

Kalberos nie chciałbym cie demotywować, ale w twoim 4letnim zestawieniu "przed i po" nie widzę progresu. Przeglądnąłem sobie twoja tekę i kilkukrotnie padały tu rożne porady co i jak powinieneś robić, na czym się skupić, z czym poczekać. Jak widzę co zamieszczasz potem w swojej teczce to odnoszę wrażenie, jakbyś nie wyłapywał co kto pisze, sork. To może spróbuje tak: chcesz domki stawiać, a młotka porządnie w łapie utrzymać nie umiesz :) Chłopie no weź się trochę ogarnij. Wyznacz sobie jakieś małe cele, rzeczy do zrobienia i zrób to porządnie. Jak zaczną ci hulać te małe rzeczy, to się weźmiesz za bardziej skomplikowane.

Zdaj sobie spokojnie ta maturę a potem za ołówek się bierz :) powodzenia

Link to post
Share on other sites

Matury nie będzie - matma... a to ze tracę czas to wiem .Cel hmm rysuje bo to kocham jedyna rozrywka dla mnie , coś co mnie uspokaja pozwala sie odciąć od szarej rzeczywistości coś co mnie cieszy i pozwala walczyć dalej bo mógłbym się poddać i pierdzieląc ty złapać za łopatę i robić na budowie bo z tego jest pieniądz a tak to rysuje dla przyjemności .Pozdro i dzięki za krytykę postaram się odnaleźć w tym już i tak unikam kapturów :P

Link to post
Share on other sites

Co jest złego w zarabianiu pieniędzy kopiąc doły i rysowaniu? Bo nie widzę związku.

A matura z matmy..no Panie- jeśli rzeczywiście się uczyłeś to nie wiem jak mogłeś jej nie zdać. Z całym szacunkiem, ale przy minimum chęci można ją spokojnie napisać na te 30%.

Link to post
Share on other sites

Ravirr nie powiedziałem że to złe jest ale ja cała zimę tak zapierdzielałem (brak czasu na naukę ) i wiem ze to nie na mój krzywy kręgosłup. Staram się teraz dostać do firmy co zakładają baterie słoneczne może się uda ale wiem ze wtedy będzie mniej czasu na rysowanie . CO do matmy to mam z nią złe wspomnienia...no cóż wychodzi na to że jestem totalnym matołem i żyje się dalej i trzeba będzie studiować tą łopatologie albo coś innego :D

 

resh bo zapomniałem zapytać... jakie cele miałeś na myśli? bo tak nad tym rozmyślałem.

Od czego najlepiej zacząć ?

Edited by Kalberos
Link to post
Share on other sites

o man..no nie załamuj mnie. Jak mam ci to prościej napisać :) Jak jakie cele? To ty powinieneś wiedzieć co chcesz robić. Skąd ja mam wiedzieć czym ty się chcesz zajmować. Czy kręci cie komiks, ilustarcje, czy wolisz się skupić bardziej na dizajnie, wkręcić się w game dev, chcesz robić wyskakujące reklamy, a może znaleźć się w Narodowej galerii?? Na razie to kręcisz się w kółko. Porywasz się na ilustracje, a masz problemy z podstawami. I tyle. Tu nie ma nad czym rozmyślać. Sam sobie powinieneś te pytania zadawać i znać odpowiedzi. Im wcześniej to zrobisz tym lepiej dla ciebie. Jak masz jakiegoś swojego ulubionego mastera to dokop się do jego wczesnej twórczości. Pozaglądaj w stare teki osób z tego forum, których obecne prace ci się podobają. Weź tydzień nie dotykaj tabletu, kup sobie 2b i porób jakiś gesture drawing. Szybkie proste szkice. Oczywiście nie musisz tego robić.

Link to post
Share on other sites

Spoko man :D to o takie cele ci chodziło ja myślałem ze cele ćwiczenia anatomia i te sprawy .Master to Omen , Rapoza , Mulins :D spoko już wiem o co wam chodzi . Ołówkami rysuje cały czas ,czekam na pogodę żeby można było wyjść w plener

Link to post
Share on other sites

tak jeszcze przy okazji, możesz sobie to przeczytać ( o ile już tego nie zrobiłeś wcześniej). Mój ulubiony fragment

 

MC: What advice do you wish someone had told you when you were just starting out as an illustrator?

 

DR: Its funny to think about that because I'm not entirely sure I would like to give myself advice. I believe that failure is a huge part of the process.

 

Zdrowia życzę i idę spać na pryczę.

Link to post
Share on other sites

no ja wiem ze oni nie biegają ale ja biegam a ich prace najbardziej mi się podobają i to nie znaczy ze muszę robić wszystko to co oni ,bo chyba nie o to chodzi w tym wszystkim?? że tak brzydko powiem "małpować" od nich . Wiem jednak że sprawia mi to frajdę mogę się wyciszyć i uspokoić bo niestety jestem nerwowym i wybuchowym człowiekiem z zryta psycha przez pewne sytuacje lecz jednak jak siadam i rysuje to tak jakbym był na innej planecie gdzie jestem wolny i swobodny . Pozdro dzięki za ten link przetłumaczę sobie .Dobranoc :D

 

 

 

 

Lisu :" bez sensu, ćwiczysz nie to co powinieneś"

 

uczymy się na błędach prawda ... problem polega na tym że nie potrafię się skupić na jednym i gonie za innym ale staram się to zmienić

 

 

Jeszcze taki artykuł dorwałem

Edited by Kalberos
Link to post
Share on other sites
Mój ulubiony fragment

MC: What advice do you wish someone had told you when you were just starting out as an illustrator?

DR: Its funny to think about that because I'm not entirely sure I would like to give myself advice. I believe that failure is a huge part of the process.

Fajnie tyle że jeden kręci się w kółko 3 miesiące i idzie dalej a inny całą wieczność. Np. Kalberos kręci się od 4 lat a zakładam że bardzo chciałby to zmienić. Fail jest ok, ale ważne jest analizowanie co poszo nie tak. Milion faili nic nie zmieni bez kumacji.

Link to post
Share on other sites

Kalberos jesli Dave Rapoza to Twoj idol to poczytaj w tych jego wywiadach i posluchaj w livestreamach jaki mial etos pracy jak zaczynal, gdy sie uczyl, zanim osiagnal sukces. On znal roznice miedzy nauka a produkowaniem ilustracji, cwiczyl na martwych naturach, na odlewach gipsowych, no po prostu koncentrowal sie na nauce a nie na produkcji. A Ty jestes jak bokser co wychodzi codziennie na ring na nowa walke, potem zbiera zeby z podlogi i mowi ze uczy sie na bledach, a sztangi, skakanka i worek treningowy zbieraja kurz. (walka na ringu=tworzenie ilustracji/skakanka,sztanga,worek=martwe natury, studia z fotek, nauka kompozycji i.t.p z naciskiem na nauke, nie na obrazek)

Link to post
Share on other sites

Dlatego po wzorce trzeba siegnac glebiej niz Omen czy Rapoza, znacznie glebiej ;)

 

Napisze ci Kilka nazwisk, ktore moze cie zainspiruja.

 

Dean Cornwell

Nikolai Fechin ( glownie malarstwo )

Charles Dana Gibson

J.C Leyendecker

Iain McCaig

Mead Schaeffer

N.C Wyeth

John H. Vanderpoel

 

Takich panow z calego swiata mozna by wypisac cala mase, ale ci "na poczatek" powinni wystarczyc.

Tacy Panowie, jak Mullins czy J.J garsciami czerpali z tych wiekszych nazwisk z przeszlosci, sproboj, nie zawadzi.

Link to post
Share on other sites

Ja tylko do ICE'a dodam, ze wielu z tych panow uczyli sie w atelierach gdzie wygladalo to mniej wiecej tak (oczywiscie nie identycznie ale dla przykladu):

1 rok - kopie obrazow robione weglem i grafitem, do nauki kompozycji, koordynacji oka- reki, wyczucia w stopniowaniu waloru itp

1 rok - praca z natury w weglu/farbie ale monochromatycznie, glownie odlewy gipsowe i proste martwe natury

1 rok, wprowadzenie do koloru, paca z zywym modelem, martwe natury, plenery

 

A potem im pozwalano jak byli grzeczni tworzyc wlasne kompozycje. Dlatego byli oni w stanie wymiatac tak jak wymiatali. A Ty (i nie tylko Ty, ja tez tak mialem bardzo dlugo) chcesz robic od razu obrazki, bez jakichkolwiek fundamentow. Masz 2 drogi:

1. Bierzesz sie za podstawy i po paru latach robisz super obrazki

2. Robisz kijowe obrazki przez pare lat, po paru latach albo sie poddajesz albo jakies dramatyczne wydarzenie Cie oswieca i przechodzisz do punktu 1.

 

Ktora droga zajmie mniej czasu to juz chyba nie musze pisac. Oczywiscie moze sie okazac ze sie mylilem, w takim przypadku Cie przeprosze za kilka lat.

Link to post
Share on other sites

Ciekawa dyskusja się tu toczy. Właściwie w swojej przerwie od forum (a czasem i innych środowisk) doszedłem do podobnych wniosków jak EC. Z tym że, porównałem to sobie do jeżdżeniem na zawody. ;)

Tutaj pomocne linki:

http://ctrlpaint.com/videos/ctrlpaint-unplugged-road-map

learning-mapm_zps456589a7.jpg

 

Oprócz zasuwania, a może nawet i bardziej ważne niż zasuwanie jest sposób w jaki to robisz, tak aby Twój wysiłek był wykorzystany w efektywny sposób. (Jakość tego co robisz zależy w dużym stopniu od sposobu myślenia, rysowanie, malowanie itp to także dojrzałość co do decyzji podejmowanych przez Ciebie jako artystę).

Jeżeli umysł nie pozwala Ci się skoncentrować, trzeba by zacząć od relaksu i wg własnych doświadczeń bym polecał medytacji.

I przyswajanie wiedzy, która czytana i tak ułoży się w logiczną całość (najczęściej podczas snu). ;)

Podziwiam że z takim zapałem ludzie chcą Ci tak pomóc, to akurat bardzo fajny gest z ich strony.

Od Ciebie już zależy na ile skorzystasz z rad, bo pewnie nie chodzi o to żeby Ci cokolwiek narzucać, ale po prostu zmienić proporcje ćwiczeń i rysowania kompletnych ilustracji. Żeby jednak na tym etapie było np. 80% ćwiczeń a 20% czasu poświęconego na własne pomysły.

Życzę powodzenia i pozdrawiam.

Edited by Swiezy
Link to post
Share on other sites

 

przebieg tygodnia według Rapozy jak już cie tak bardzo inspiruje :P

 

to niesamowite jak można było tyyyle ćwiczyć anatomię a następnie tak się na niej wykładać...

Link to post
Share on other sites

I przyswajanie wiedzy, która czytana i tak ułoży się w logiczną całość (najczęściej podczas snu). ;)

Tutaj tylko jeszcze dorzuce z wlasnego doswiadczenia, ze wylacznie wiedza implementowana w praktyce ulozy sie w logiczna calosc, samo czytanie malo da, samo rysowanie troche wiecej, ale polaczenie obu dziala najlepiej.

Link to post
Share on other sites

Odpisze na razie lisu :P bo jest piękna pogoda i zabieram dupsko swoje na pole . Lisu 2 lata rysowalem anime oczywiscie bez podstaw i z głowy czasami coś tam sobie nagrałem na kasetę wideo (mowa o Dragon Ball Z ) i kładąc się na podłodze rysowałem scenki walki . Następne dwa lata to tak :

1 rok - zapisałem się na warsztaty tam poznawałem podstawy, kupiłem sobie książki anatomia postaci itd itp praca na warsztatach pokazała mi ile straciłem czasu na mandze, Zaproponowali mi wystawy i podczas wernisażu ktoś chciał kupić szkic (Twarz starego człowieka, węgiel na papierze do wódki format 100 x 70 )za dobra kwotę tylko ze ja nie potrafiłem tego sprzedać. Włożyłem serce emocje do tego .

2 - Dopiero ten ostatni rok zacząłem ćwiczyć systematyczniej nie tylko co jakiś czas bazgrać mam szkicownik wszędzie ze sobą i rysuje zawsze coś albo z głowy i coraz częściej z obserwacji, ćwiczę Hamptona od niedawna.

 

Później przeczytam resztę to odpisze ale i tak widać od razu ze to same przydatne rzeczy :D

Edited by Kalberos
Link to post
Share on other sites

Kalberosie, wzbudzasz sympatię i wiele tu osób chce Ci pomóc, wierzymy bowiem, że możesz być naszym eksportowym wymiataczem. Zazdroszczę Ci, że w zasadzie wszystko przed tobą i możesz jeszcze w bardzo różnoraki sposób poprowadzić swoje dalsze losy. Oczywiście że nie wszystko zależy od Ciebie, ale możesz pomóc losowi by dał Ci szansę. Potwierdzam absolutnie, to co tu piszą, rysunek to jest absolutnie ojciec i matka wszystkich sztuk wizualnych, od czasów renesansu napisano o tym całe tomy, fakt że tzw. sztuka współczesna o tym zapomniała to temat na inną dyskusję. W wieku 18, 20 lat rysowałem piekielnie dużo i przyznaję, do tej pory jadę na tamtych schematach, jak dotąd nie musiałem studiować łopatologii. W moim przypadku kariera słabo się potoczyła bo w kluczowych momentach, szansach, akurat zabrakło znajomości tabletu, no cóż czasy mnie wyprzedziły, ja nawet nie wiedziałem co to są refki. czyli wtedy kiedy wyobraźnia działała najlepiej nie posiadłem techniki, która by pozwalała w krótkim czasie pokazać, hmm, sprzedać swoich patentów. Jako tylko analogowy rysownik,( to się mam nadzieję zmienia ), jesteś na dole hierarchii i dostajesz całe tony badziewnego papieru do przerobienia, Siedzisz w ciemnym miejscu bez kompa i pracujesz na akord w mało efektownej(w sensie słabo opłacanej) preprodukcji. Dlatego ideałem jest mieć jedno i drugie, czyli podstawy rysunkowe, które są tak naprawdę dla Ciebie, oraz technikę, która pozwoli na takie ubranie tego co masz w głowie, że nie martwisz się o wikt i opielunek. Piszę to jako dziad borowy(35), który spartolił swoje kluczowe szanse i żyje z maksymalnego chauturzenia, ale ciągle w ramach ilustracji opartej na odpracowanych latach szkicowania i studiowania.

IMO, około 3 lata ćwiczeń z natury i jesteś killerem, bo technikę już masz niezłą, a matura to pikuś :)))

Edited by KaliditusZaliditey
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy