Jump to content

Zmiany w podatkach - Umowy o dzieło


Recommended Posts

Dla części z nas, pracujących na umowy o dzieło, szykują się zmiany. Zostanie wprowadzony limit kosztów uzyskania przychodu do około 42 tys. zł rocznie. Pracowity freelancer przekroczy przez rok 85tys.528 zł i w tym momencie "łapie się" na drugi próg podatkowy i do tego wyczerpie limit kosztów uzyskania przychodu. Zamiast 9.5% podatku zapłaci... 32% :-(

Jeszcze parę groszy zabierze nam rząd z ulgi internetowej i przy jednym dziecku z prorodzinnej...

 

Pytanie co zrobić. Przerzucić koszty na klientów, założyć firmę i wybrać podatek liniowy a może jeszcze inaczej...

Link to post
Share on other sites

pracowity freelancer i tak po przekroczeniu 1progu płacił 15% czyli tylko 4% mniej niż zwykły kowalski.

Koszta i tak zostają przerzucone na klientów, bo muszą odprowadzić zaliczkę na podatek. Zapłacą więcej.

Link to post
Share on other sites

CzAk1:

Np. tutaj: http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/tworcy-w-2013-r--odlicza-od-dochodu-mniej,27719,1

 

ola-f:

Czemu 15%?

 

Jest haczyk: Klienci odprowadzą podatek tak jak do tej pory. Podasz im koszt zlecenia netto. Oni doliczą do tego podatek uwzględniając, że połowa to koszty uzyskania przychodu. Nie wiedzą czy przekroczyłeś próg. O tym fakcie dowiemy się na koniec roku w zeznaniu PIT (oczywiście można sobie tego pilnować w ciągu roku) Przykład:

Zakładając, że za jakąś robótkę wziąłeś 1000zł netto. Podpisujesz umowę na kwotę brutto (1100zł), klient odprowadza podatek i Ty dostajesz na rękę 1000zł i wszytko ok. Pod koniec roku klient przychodzi z identycznym zleceniem i znów wziąłeś 1000zł netto.

Oczywiście zaliczki na podatek ta sama jak poprzednio, ale okazuje się że przekroczyłeś pierwszy próg podatkowy. Wtedy z 1100zł musisz zapłacić nie 9% a 32%. Z 1000zł który dostałeś na rękę musisz jeszcze oddać na podatek 252zł. :-(

Link to post
Share on other sites

No jest wyjście, założyć firmę. Ale to też naszym "mondrym" Panom w garniturach się nie podoba, bo samozatrudnienie i w ogóle. Też się za to zabiorą, a wtedy witaj szara strefo i życie bez podatków :)

 

Tak się nakombinują skąd wydoić kasę, że może w końcu im na dietki zabraknie.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
Czemu 15%?

drugi próg obecnie to chyba 30% ale nadal dotyczy go 50% kosztów więc wychodzi 15%. Pisze o obecnej sytuacji.

Ale spoko pracowity freelancer powinien przenieść działalność za granicę do kraju z wysokim zerowym progiem w mocnej walucie.

Link to post
Share on other sites
Tak się nakombinują skąd wydoić kasę, że może w końcu im na dietki zabraknie.

 

predzej zabraknie na opieke zdrowotna i emerytury dla obywateli niz na diety :(

 

a jeszcze nie tak dawno myslalem o powrocie do PL i pracy jako freelancer...

Link to post
Share on other sites

Gadałem z klientami, którzy przenieśli działalność do UK, mój ojciec też miał działalność w UK (samozatrudnienie popularne na wyspach). Sam się zastanawiam między uk a niemcami do których o strzał z Tygrysa. Myślałem, by za jakiś miesiąc zrobić poradnik z QA dla branżowców, bo dokładnie wypytuję kogo się da na własne potrzeby ale muszę mieć więcej czasu i pozałatwiane sprawy zawodowe.

Link to post
Share on other sites

Wpiszcie w google "działalość UK" albo poszukajcie na forach "emigranckich" jest sporo informacji. Na pewno w Angli ichni ZUS jest tak urządzony że dużo dużo łatwiej prowadzić działalność, bo jest niższy i stopniowany w zależności od dochodów i jest wiele innych udogodnień. To jest zwłaszcza dobre dla tych którzy zaczynają działalność, albo nie prowadzą jej na jakąś wielką skalę, np mają jednoosobową firmę. Ja się też zastanawiam nad takim rozwiązaniem, ale są małe przeszkody, np w Polsce jest obowiązek zawierania umów po polsku, ale co potem z przedkładaniem tych polskich papierów w brytyjskich urzędach. Ale myślę że wszystko się da jakoś przeskoczyć.

 

Zazdroszaczę tym któzy mieszkają w UK, bo nie muszą płacić podatków w Polsce. Ani grosz waszej pracy nie idzie na krawaty Tuska, to musi być wspaniałe uczucie.

Edited by Mulholland
Link to post
Share on other sites

ja pracuje i mieszkam w Belgii..... i sorki chlopaki, ale jesli chodzi o wysokosc podatkow w Polsce to nie ma chyba az co tak sie zamartwiac?

Jak czytam tutaj oprocentowanie, to pojawia mi sie usmiech na twarzy, bo jest smiesznie.... niski!

U nas podatek dochodowy zaczyna sie od 35% (plus od 4do8% dodatkowego, miejskiego) i leci az po 50%.

Firmy placa troszke mniej, ale tez wiecej niz w Polsce. No i zatrudnienie pracownika jest bardzo drogie, zatrudniasz goscia, on dostaje na reke 1500€, a ciebie kosztuje on w totalu ok 3000€ :).... nie wspominajac o swiadczeniach itp.

Jest tutaj nawet wielu polakow, ktorzy pracujac tutaj, zakladaja firme w Polsce, by wlasnie placic mniej podatkow, lol.

No ale za to mamy autostrady, moja ulica w miescie jest sprzatana dwa razy dziennie, wczoraj bylem na darmowym koncercie Filharmonii na rynku, a zasilek dla bezrobotnych wynosi okolo 1100€, czyli nie narzekam :)

Link to post
Share on other sites

mhm ale płacisz podatki od zarobków a nie od wystawionych jedynie faktur z których Ci zapłacą lub nie. Masz 6800euro kwoty wolnej od podatku, odliczasz od dochodu remont mieszkania, raty kredytu mieszkaniowego, usługi takie jak sprzątanie mieszkania, koszty wychowawcze, a koszt pracownika jest porównywalny. Dodatkowo z tych podatków masz godną emeryturę.

 

To że ktoś zakłada firme w polsce by płacić mniej nie oznacza, że dobrze robi, bo jak ma płacić mniej to lepiej założyć firmę w innym państwie. Nie oznacza to także, że nie należy szukać najlepszej alternatywy dla siebie i swojej przyszłości. Podstawowe rzeczy które tworzą szare strefy to płacenie za faktura, a nie otrzymaną kasę i świadomość, że odkładasz na koszmarnie niską emeryturę. I nie mowie o sytuacji, gdy przedsiębiorca deklaruje najniższą stawkę tylko system emerytalny jako taki.

Link to post
Share on other sites

to, ze ktos zaklada firme w Polsce wcale nie oznacza ze dobrze robi, moim zdaniem, wrecz zle, no ale to nie moja sprawa.

Jesli masz wlasna firme to placisz podatki wlasnie za wystawione faktury, czy sa zaplacone czy nie. nie wspominajac o tym ze VAT musisz co 3miesiace wplacac, czy go dostales czy nie:) no chyba ze lubisz procenty....

cala reszta sie zgadza, ja nie narzekam :)

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy