Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 290
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

To, ze nie mozna bezmyslnie kopiowac jeszcze nie oznacza ze nalezy wylaczyc oczy i skupic sie tylko na teoretycznych schematach :P A to jest chyba twoj najwiekszy problem - ze nie traktujesz teorii koloru, nauki o swietle jako wskazowek na co zwrocic uwage przy obserwacji tylko jako gotowy schemat - przepis na ciasto. Tzn. jesli raz namalowales hipotetyczna kulke lub pileczke z bardzo konkretnego materialu w bardzo konkretnej sytuacji swiatlocieniowej to teraz na sile bedziesz pakowal ta sytuacje wszedzie gdzie sie da - nawet jesli obiektywnie rzecz ujmujac w naturze jest inaczej badz na obrazie powinno byc inaczej. EC ci pokazal w konkretnej sytuacji (metalowy noz, pojedynczy obiekt) swiatlo 100% i 0%, maksymalna rozpietosc walorowa to teraz na sile ja pakujesz wszedzie - w cebuli, ktora jest zupelnie innym materialem niz metal i w sytuacji, gdy masz kilka obiektow (a wiec musisz je jakos poroznicowac, nadac im hierarchie waznosci, wiec one nawet nie powinny miec takiej samej, maksymalnej rozpietosci skali walorowej). Innymi slowy zrobiles metalowa cebule, ogorek (wszystkie sie strasznie swieca) a nie zaobserwowales jak zachowuja sie poszczegolne warzywa w swietle. Nie zwrociles uwagi na ich cechy - faktura, struktura, sposob w jaki odbijaja i absorbuja swiatlo, nasycenie, temperatura (cebula nie jest tak kolorowym warzywem jak namalowales), nie pomyslales o hierarchii waznosci. Samo swiatlo tez jest dziwne - malowales to w studiu foto z reflektorami czy w kuchni przy swietle dziennym? Bo jesli w swietle dziennym to jest ono rozproszone (nie ma jednego zrodla swiatla) i nie takie agresywne jak na twoim obrazie. Ogolnie masz problemy z mysleniem o obrazie jak o calosci - widac to chociazby w portrecie - Rembrandt celowo dal mniejszy kontrast na ubraniu niz na twarzy po to, by widz zwrocil uwage na twarz, wiec nie jest to zwiazane z wiekiem obrazu. U ciebie wszystko "daje po oczach" - jest namalowane z taka sama moca - kontrast (czapka sie swieci tak samo jak twarz a przeciez ubrania sie tak nie swieca, wiele tkanin jest matowych), nasycenie (zobacz jak przez u ciebie ta czerwono-zielono bluza wychodzi do przodu zamiast sie polozyc z tylu, za kolnierzem plaszcza). Wykonujac dana prace staraj sie robic dobrze na kazdym etapie. Nie rob tak, ze np. olewasz konstrukcje bo cwiczysz kolor. Lepiej jest zrealizowac 3-4 "cwiczenia" na jednej pracy - najpierw dobra konstrukcja, pozniej dobry kolor itd. Nie wiem czy nie lepiej bys uczyl sie na tradycyjnych mediach (farby, olowek) - digital jest swietny jako narzedzie do pracy ale do nauki dla poczatkujacych bywa zgubny (ah te wszystkie suwaczki i gotowe brushe ^^). W mediach tradycyjnych nie masz suwaczka "swiatlo 100%" ani brushy de Ro - wszystko robisz poprzez nieustanna obserwacje - swojej pracy-sytuacji z natury i myslenie (co jest nie tak i jak to poprawic) - a to wyrabia i oko i reke. Nie wiem tez czy nie lepiej by bylo bys odlozyl malowanie z wyobrazni i skupil sie tylko na naturze - jesli nie umiesz dobrze natury, to rysowanie z wyobrazni wiele ci nie pomoze.

Link to post
Share on other sites

Dzięki Verdi za tak obzszerną instrukcje. Faktycznie błądze w ciemnościach obijając się o sciany. Wiedziałęm,że jest coś nie tak z tą martwą i nie tylko nią. Rysunki z wyobraźni mam poprzestać?Ok. Może jedynie linearne, jak już.

Mogłeś mi zrobic jakiegoś overa(teraz wygląda jakbym żebrał;p). mowie o tej martwej. NIe no żartję.

Wiem,że dodaje jak rysuję, ale myślałem ,że o to chodzi. Jakbym tak nie myślał to bym tak nie robił. Teraz, mam nadzieję, uswiadomiłeś mi bardziej o co chodzi. Faktycznie to co robię jest mało elastyczne.

Wiem,że to co napisałęs to nie jest jedyny problem.

Mimo wszystko, wciąż uważam,że ten obraz rembra jest "wyblakły"może ma wiekszy kontrast na twarzy, ale mimo to nie przekonuje mnie on.

Pewnie nie mam racji, ale mówie jak jest. To świadczy tylko o tym,że faktycznie nie znam podstaw, niestety.

Jak już wspomniałem ,będę robił malowanie z natury. Ale oprócz tego chcę też analizować kompozycje znacznie lepszych od siebie itd.

Mam nadzieję,że ten plan nie jest idiotyczny;p. Jeśli jest to proszę o naprowadzenie na odpowiednią droge. Jeśli jest coś jeszcze czego nie napisał Verdi.

Jestem otwarty jak zwykle. Nim więcej takich komantarzy tym lepiej. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nie poszły na marne.

Link to post
Share on other sites

Na kompozycje i ustawianie obiektów czas przyjdzie , skup się na tych elementarnych podstawach : Konstrukcja , walor , forma - bryła , kształt , faktura powierzchni , odbicie światła. Do puki nie zrozumiesz sensu znaczenia tych podstaw to będziesz się potykać o własne nogi , wiem to po sobie ;/ straciłem zbyt dużo czasu żeby się o tym przekonać. Nie popełniaj tego samego błędu , wiem że to mozolna rzemieślnicza praca ale innej drogi na skróty nie ma i nigdy nie będzie.

 

 

Verdi dobrze prawi pisząc żebyś odłożył tablet nie ma nic lepszego na naukę waloru i bryły jak rysowanie zwyczajnym ołówkiem i farbami.

Korzystaj z różnych mediów i baw się tym dobrze bo to jest najważniejsze . EC nie bez powodu pisał ci że potrzebna jest wytrwałość i cierpliwość którą się buduje latami. Naucz się zaczynać i nie myśl o tym ile cię czeka bo to psychicznie nie pomoże. I nie musisz wszystkiego pokazywać na forum bo ten co wszystko pokazuje to tak na prawdę mało robi ;) To jest twój warsztat nikogo innego.

 

 

Z rzeczy które ci mogę jeszcze doradzić : pierwszy krok to rysunek konstrukcyjny - postaraj się go zrobić tak dokładnie jak to tylko możliwe. Wyrysuj w nim dosłownie wszytko , samymi liniami tylko delikatnie . To będzie szkielet twojej pracy jak będzie zdeformowany to pacjent się rozsypie. Traktuj to tak jak wycinkę , wycinasz liniami informacje - kształty. Konstrukcja posłuży ci jako nawigacja , mapa dzięki której się nie zgubisz malując obiekt. Powolutku stopniowo rzeźbisz światłem i cieniem tak aby wyszła doskonała forma i kształt aż w końcu rysunek konstrukcyjny zostanie zakryty a forma będzie widoczna.

 

W Photoshopie najlepiej rysunek konstrukcyjny zostawić sobie na osobnej warstwie , następnie zagruntować szkic kolorem bazowym na nowej warstwie multiply tak żeby szkic był cały czas widoczny i potem rzeźbisz na nowej warstwie formę widząc cały czas szkicu.

Link to post
Share on other sites

Dzięki SamaeL89.

Co do końcowej wypowiedzi, to Ec już mi objaśnił jak za pomoća multply działać. Ale mimo to i tak nie lubie zaczynać od linii.

Może robie sobie krzywdę ,ale mówię, nie lubię. Faktcznie powinienem odpocząć zupełnie od tabletu.

Nie wszystko co robię wystawiam na forum ;).

Szczerze powiedziawszy jest mi wstyd,że słyszę rzeczy i musze nauczyć się zupełnych podstaw;p. Ale cóż dume trzeba schować do kieszeni.

Wiem,że ważna jest cierpiwośc. Nie oczekuję,że zdobędę wiedze w kilka miesięcy. Chociaż nie mam nic przeciwko;)

Link to post
Share on other sites

Żaden wstyd .

Ja błądziłem parę lat aż w końcu doszło do mnie że muszę wrócić do podstaw :P

A jak pomyślę że gdybym przez ten czas sumiennie trenował podstawy a nie kulawe obrazki to dzisiaj bym wymiatał.

Aż się płakać chcę :C

 

 

Ale ty tego błędu już nie popełnisz ;)

 

 

Wiem,że ważna jest cierpiwośc. Nie oczekuję,że zdobędę wiedze w kilka miesięcy. Chociaż nie mam nic przeciwko;)

 

Wiedzę i Praktykę :)

Ja bym duszę oddał żeby w kilka miesięcy wymiatać :D

 

 

Obczaj sobie tą stronkę jeszcze mi dużo pomogła z początku : http://www.ctrlpaint.com/library

Link to post
Share on other sites

Nie ma drogi na skroty. Niestety - nauka rysunku/malarstwa do poziomu uzytecznosci komercyjnej trwa mniej wiecej tyle, co studia (przy codziennej, kilkugodzinnej pracy). Tego nie da sie przeskoczyc w zaden sposob, bo takie sa po prostu ograniczenia naszej fizycznosci. Moje sugestie:

 

1. Zacznij od mediow tradycyjnych: olowek (jak zadne inne narzedzie uczy roznicowania linii) i farby (akryle, oleje). Przesiadke na digital dobrze zrobic wtedy, gdy ma sie podstawy.

 

2. Pracuj z natura - martwa natura i studium modela, pozniej mozesz dorzucic pejzaze. Malowac powinno sie przy swietle dziennym, z rysunkiem wszystko jedno. Staraj sie robic rzetelne prace na 100% swoich umiejetnosci zaczynajac od dobrej konstrukcji do full detalu. Jedna taka praca jest warta wiecej niz 20 byle jak namazanych speedpaintow.

 

3. Pozniej mozesz studiowac kompozycje, psychofizjologie widzenia itd. Ale to pozniej. Polecam przeczytac troche ksiazedk na ten temat.

 

4. Nauczyc sie najpierw powinienes zasad budowania obrazu - jak zrobic przestrzen, jak hierarchie itd.

 

5. Jedyne co mozesz zrobic, by przyspieszyc swoj progress to zapisac sie na dobry kurs rysunku i malarstwa. Dobry nauczyciel jest na wage zlota ale o takiego niestety trudno. Niemniej przygotuj sie na rok, dwa lata grindowania samych podstaw - rzetelne studiowanie natury. Niemniej majac podstawy opanowane, bez problemu nauczysz sie calej reszty.

Link to post
Share on other sites
3. Pozniej mozesz studiowac kompozycje, psychofizjologie widzenia itd. Ale to pozniej. Polecam przeczytac troche ksiazedk na ten temat.

 

 

Ja będę wdzięczny za informacje o dobrej książce na temat psychofizjologi widzenia i linki z przykładami :)

Link to post
Share on other sites

Dzięki Verdi.

Wiem,że nie ma drogi na skróty. Ale są pewnie bardziej efektywne

Będe realizował ten punkt 2 aż do skutku. Wiem,że dobry nauczyciel jest na wagę złota, ale gdzie takiego znaleść?

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Robię różnego rodzaju ćwiczenia ołówkiem. Nie będe tutaj wrzucał tych prac. Raczej w dziale warsztat - martwa natura.

Teczka pewnie pójdzie troche na dno;p. Wróce jak będe godzien, heh, z nowymi pracami.

Co do malowania, to kupiłem sobie kieszonkowe koło barw na ebayu. fajna rzecz:D

 

TRNlnbv.jpg[/img]

AsA8wH0.jpg[/img]

Link to post
Share on other sites

Rysując ołówkiem niech linie definiują kształty nie kreśl ich w chaotyczny sposób, tylko definiując kształty.

Prowadź linie w konkretnym kierunku.

Edited by SentieL
Link to post
Share on other sites

ja to bym używała mocniejszych ołówków. Przynajmniej w początkowej fazie rysowania. Tak, żebyś kilkoma ruchami bryłę złapał. Teraz to troszeczkę po omacku cieniujesz i w sumie to bryły tutaj nie ma :)

Link to post
Share on other sites

myślę że to wynika z tego że nie wiesz na co zwracać uwagę, nie myślisz prostymi bryłami, tylko próbujesz od razu narysowac złożone krzywe z których składa się głowa, czy cokolwiek innego, musisz nauczyć się upraszczać

 

a to przykład tego o czym mówię, generalnie poszukaj pod hasłem planes of the face, head,

poszukaj też: Charles Bargue drawing method, powinieneś znaleźć zdjęcia jak upraszczać skomplikowane obiekty jeśli chodzi o światłocień

*EDIT* zdjęcie z paczki którą kiedys udostępnił Coyote, jeśli ktoś nie ma a chce to udostępnie i jeszcze dorzuce inne rzeczy które przechowuje na dysku, anatomia i rysunki, może komuś się przyda.

uV0SZMp.jpg

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy