Jump to content

Legends of Poland - nowy projekt od Platige Image !


Recommended Posts

Nie no Norden - dla mnie to oczywiste, że to komedia SF.

 

Nie pamietam zebym chociaz raz sie zasmial z powodu czegokolwiek ogladajac to. Z jakiegos dowcipu czy nie wiem... Nie wydaje mi sie by eksplozja i strzelanie z karabinu maszynowego do starszego czlowieka na sluzbie mnie rozsmieszylo... Nie pamietam by rozsmieszylo mnie porazenie do nieprzytomnosci ladnej dziewczyny ktora upadla uderzajac o beton... Nie pamietam by rozsmieszyl mnie placz nastoletniego licealisty. Nie pamietam by rozsmieszylo mnie rozdeptanie robota ciezkim butem ktory wyglada jak maly szczeniak. Nie pamietam by rozsmieszyl mnie placz licealisty lezacego w pokoju. Nie pamietam by rozsmieszylo mnie oblizywanie noza, zestrzelenie mysliwca, chwytanie kobiety za szyje, potrzasanie nia i traktowanie jej jak jakas dziwke z liberyjskiego slumsu.... mozna analizowac dalej. Malo komedii widze jednak w tym filmie... Nie zasmialem sie ani razu.

 

Ten film jest brutalny. Nikt sie nie zmienia. Kazdy pozostaje dokladnie taka sama osoba jaka byl na poczatku.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Mialem nie pisac...ale wczoraj mnie glowa bolala. Dzisiaj jednak juz jestem w stanie myslec wiec dodam jeszcze do krytyki filmu cos co mysle ma duze znaczenie w ocenie tego "dziela":

 

-W filmie jest cos wazniejszego wspolczesnie niz fabula i bohater. Kazdy scenarzysta ktory rozpoczyna prace musi podjac jedna najistotniejsza decyzje. Mianowicie... Musi okreslic do jakiego gatunku nalezy jego praca oraz jaki ton film powinien posiadac.

Dzisiaj laczy sie zazwyczaj kilka gatunkow jest to jednak najtrudniejsza rzecz na swiecie do zrobienia poniewaz elementy zaczynaja sie ze soba klocic. Mamy wiec: Sci fi komedie, Dramat fantasy etc etc. Kino jednogatunkowe to przeszlosc.

Obejrzycie jeszcze raz smoka i sprobujcie powiedziec jakiego rodzaju jest to film?

Science fiction? Nie...

Dramat? Nie...

Romans? Nie...

Mi to wyglada na mix Fantasy, Science Fiction, Reality...cos. Mysle ze da sie znalezc w tym przynajmniej z 5-6 roznych elementow nalezacych do roznych gatunkow.

Napisanie poprawnie konstrukcji ktora bedzie laczyla ze soba tych kilka gatunkow (5-6) jest tak karkolomnym zadaniem ze prawdopodobnie moze z 10 osob na tej planecie byloby w stanie tego dokonac bezbolesnie. Dlatego dziwie sie ze PI poszlo w tym kierunku poniewaz jest to samobojstwo juz od pierwszego zdania ktore pojawilo sie w czyjejs glowie.

 

Co do tonu filmu... Zaczynacie katastroficznym wejsciem po czym przechodzicie do romansu po czym przechodzicie do science fiction i militarnego odczuwania sceny z jakims operowym zawodzeniem w tle. Po czym mamy tragedie bohatera i roboty jak z pixar potem mamy cos co wyglada jak wiejska zabawa w palacyku... Ton tego szorta jest nierowny i kazdy kto go oglada bedzie czul ze cos nie pasuje.

Jezeli bedziecie robili "romans po czym dekapitacje czyjejs glowy a nastepnie narracje osoby czytajacej pamietnik" watpie byscie byli w stanie trafic do jakiegokolwiek widza : }

 

 

Ludziki z PI nie biora nic na klate widze czytajac komentarze powyzej. Totalny opor do nauki i rewizji wlasnej wiedzy bez podawania argumentow. Zbyt wiele reklam i glowy wam zaczely wietrzec. No nic... Bedziemy musieli poczekac na nastepnego Polanskiego, Wajde w innym miejscu niz PI. Pozdrawiam.

 

Ty tak serio?

Link to post
Share on other sites
nie no bez jaj, scen ciężkich fx-owych jest bodajże 5

 

VFXy to na szczęście nie tylko ogień, dym… W tym filmie moim absolutnym faworytem jest sekwencja z robocikami, podglądając z boku praktycznie nie zauważyłem kiedy przeskoczyli z kompleksowych konceptów do modeli, animacji… render-compo. Mega sprawnie im to poszło. Sześcionogi królik aż się prosi aby go wydrukować i postawić na biurku. W filmie w ogóle jest sporo miejsc gdzie musieli się poważnie pomierzyć z materia i zasłużyli na gratulacje (niektóre miejsca mogą zaskoczyć), ale to już ktoś z ekipy po Twardowskim na pewno zaprezentuje.

 

Norden- nieco chillu :/, jeszcze pamiętam gitowe prace jakie robiłeś w pi, emigracja chyba nie służy… zaczynam się poważnie obawiać o twoje zdrowie. :(

Link to post
Share on other sites

Big i inni, historia sie lubi powtarzac, a w historii juz wiele osob dowiodlo ze mozna wyprzedzic czasy, stac sie awangarda nowego. Nie wiem czy tak jest w przypadku smoka i Tomka, ale wezmy na przyklad Kopernika czy Galileusza, czyz gdyby za ich czasow byly fora internetowe, watek o obrotach cial niebieskich nie wygladalby podobnie? Polecam chwile zastanowienia, nie mniej w tym wypadku nie musi byc podobnie.

 

EDIT

Tworca Sztuki Spadania ma moj kredyt zaufania, na pewno wiedzial co robi.

Link to post
Share on other sites

ujecie ze szkieletorem okupiliśmy 2 godzinnym aresztowaniem przez policje , okazało sie ze w pobliżu jest ambasada Ukrainy i poinformowano policje ze lata nad nią dron .

mieliśmy szczęście bo 5 minut później bylo by już po zachodzie słońca .

 

jesli chodzi o 5 ciężkich , zgadzam sie , ale problem robi sie w tedy gdy masz ich 150 , a niemal wszystkie sa na ruchu kamery .

traking, roto, layout scen , matte, animacja , sim, rendering, compo. przy takiej ilości pomyłka tydzień , równa sie przewalony dedline i budżet .

 

i caly czas mówimy o jednym filmie a prace toczyły sie równolegle nad oboma.

K.

Link to post
Share on other sites

jesli chodzi o 5 ciężkich , zgadzam sie , ale problem robi sie w tedy gdy masz ich 150 , a niemal wszystkie sa na ruchu kamery .

traking, roto, layout scen , matte, animacja , sim, rendering, compo. przy takiej ilości pomyłka tydzień , równa sie przewalony dedline i budżet .

 

i caly czas mówimy o jednym filmie a prace toczyły sie równolegle nad oboma.

K.

 

czyli po prostu brak rąk do pracy, ale z drugiej strony zawsze mi się to kojarzy z dowcipem skoro kobieta urodzi dziecko w 9 miesięcy, to 9 kobiet powinno urodzić dziecko w miesiąc.. :)

Link to post
Share on other sites

Norden- nieco chillu :/, jeszcze pamiętam gitowe prace jakie robiłeś w pi, emigracja chyba nie służy… zaczynam się poważnie obawiać o twoje zdrowie. :(

 

Dlaczego nie służy, zdaje się że Norden swój kunszt rozwija cały czas, właśnie dzięki pobycie daleko od bazy. Zejdźmy wreszcie z personalnych przytyków. Miał tu parę trafnych spostrzeżeń, chociaż były one w sferze wyobrażeniowej (jak mogłoby/powinno być), a nie praktycznej. Ja osobiście czekam więc na wznowienie prac nad jego obecnym filmem. Z popisu teoretycznego można wnioskować, że w końcu powstanie coś wybitnego i pozbawionego błędów (przynajmniej podręcznikowych). Kibicuję.

Link to post
Share on other sites
Nie zabijajcie polskich legend takimi gniotami!! Przecież scenariusz tego filmu to obraza dla ludzi myślących. No chyba, ze to jest kierowane dla gimazjalistów, którzy łykną latające statki, wybuchy i akcje jak z bajki "Laboratorium Dextera" Ten statek z przyszłości nad Krakowem strzelający do hejnalisty :D właściwie już po tym chciałem wyłączyć ale na moje nieszczęście, męczyłem się tym filmem, jeszcze następne 13min. Szkoda było pracy, czasu i pieniędzy.

 

Przykro pisać, ale mam bardzo podobne odczucie - wygląda to przeciętnie zarówno pod względem FXów jak i całej historyjki. Legendy polskie nasuwają zdecydowanie inne, lepsze, bogatsze dla wyobraźni skojarzenia, więc "przywłaszczanie" sobie ich w tytule jest marketingowo zabiegiem dość ryzykownym i zuchwałym, tak samo jak i opis filmu, który (musi) tłumaczy(ć) całą treść. Ostatnio takie rozczarowanie przeżyłem jak wybrałem się do MS2 w mojej rodzimej Łodzi - sztuka nowoczesna tak odklejona od sufitu, że nie spełnia swojej funkcji - tzn. głownie jest kierowana do artysty, który ją wykonał.

Link to post
Share on other sites
ujecie ze szkieletorem okupiliśmy 2 godzinnym aresztowaniem przez policje , okazało sie ze w pobliżu jest ambasada Ukrainy i poinformowano policje ze lata nad nią dron .

mieliśmy szczęście bo 5 minut później bylo by już po zachodzie słońca .

 

jesli chodzi o 5 ciężkich , zgadzam sie , ale problem robi sie w tedy gdy masz ich 150 , a niemal wszystkie sa na ruchu kamery .

traking, roto, layout scen , matte, animacja , sim, rendering, compo. przy takiej ilości pomyłka tydzień , równa sie przewalony dedline i budżet .

 

i caly czas mówimy o jednym filmie a prace toczyły sie równolegle nad oboma.

K.

 

 

nie no generalnie że to zostało sklejone w takim czasie a nie innym to jest szacun. przynajmniej odemnie. Tutaj bardzie inni racej zarzucają same detale typu kolejność w dialogach. czy logikę wydarzeń i zamysł. od technicznej strony jak na budrzet i czas to no poza tą eksplozją z pierwszego ujęcia to jest git. no i niefart ze skalą dymu.

 

dziwny się zrobił ten temat nie wiem w sumie why jakieś taki rozłam i tak skrajne poglądy

Link to post
Share on other sites

we współczesnej produkcji filmowej , wszystko musi byc zgrane w czasie , ilość ludzi potrzebnych do wykonania zadań, moc przeliczeniowa, przepustowość siec nie może cie zaskoczyć , wszystko trzeba wiedzieć i przewidywać na miesiąc do przodu , po prostu później nie masz szans na reakcje.

 

wszelkie prace kosztorysowe, planowanie wykonaliśmy dużo wcześniej. potem pozostało kontrolowanie i reakcja na wydarzenia ( wydaje sie proste ale...)

.

przy filmach pracowało/ pracuje 100 artystow (okolo) nie liczac shotu, aktorów i osbob z planu zdjęciowego , to będzie kolejna 100 zapewne.

Link to post
Share on other sites

Biglebowsky - Osobiście miałem kilka celów.

1. Chciałem sprawdzić czy to się w ogóle w Polsce uda. Próba zrobienia "miękkiego" kina SF , takiego pod widza-średniaka. Jeśli mnie pamięć nie myli to nic nie było od "Kingsajzu". I tutaj wszyscy się skupiacie na filmie, ale samo doprowadzenie do takiej produkcji, przekonywanie ludzi, że warto, development historii z producentami itp - to jest temat na oddzielną opowieść i pochłania 80% czasu każdego pracującego reżysera. ( Zaraz ktoś tu napisze, że ta próba się nie udała i film jest bee, ale to znowu będzie rozmowa o gustach. Film jest i "zażarł", więc pozostanę przy zdaniu, że jednak coś wyszło )

 

2. Test czy jeszcze potrafię "wyczuć" widownię młodszą ode mnie o 20-30 lat . Wchodzę w bardzo ciekawy okres w życiu i nie chciałbym nagle, kiedy się wszystko rozkręca wylądować w sytuacji, w której już tej widowni w ogóle nie czuję. Ja się zgodzę nawet, że ten film jest zrobiony na overkillu, i pewnie dało się to zrobić skromniejszymi środkami, ale chodziło trochę o stress test.

 

3. Ogarnięcie czysto logistyczno-technicznie dosyć złożonego developmentu, preprodukcji i planu zdjęciowego. Z analizy po zdjęciach wyszło nam, że zabrakło w sumie jednego dnia, żeby zapiąć materiał w 100 % , ale to też jest dobra lekcja - bo brak wystarczającej liczby dni zdjęciowych to dzisiaj standard .

 

4. Zrobić milion odsłon i narobić szumu. Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe lokalnym shortem, który ma jakąkolwiek fabułę . Wiem, że bardzo wielu ludzi tutaj nie uważa czegoś takiego cel warty uwagi, i ja to podejście szanuję, ale filmowiec moim zdaniem nie istnieje bez swojej widowni - ta widownia ma reagować . Film nie tylko osiągnął cyferki, ale też wywołuje totalnie skrajne emocje i dyskusje.

 

5. Najważniejszego celu nie wyjawię, bo jeszcze nie wiem czy zostanie osiągnięty. :-D

 

czołem

t.

 

PS. Osobiście też najbardziej lubię scene z robocikami. No i oczy robocicy - ale oczy to mój fetysz :-)

 

PS2. Jutro cały dzień w samolocie, więc możecie walić jak w bęben. Będę cicho.

Edited by Baggins
Link to post
Share on other sites

no nic Tomek poleciał pitchować pewnie. Zabrał Smoka, jestem ciekaw reakcji i życzę powodzenia!

 

Absolutnie nie sugeruje, że jesteś debilem, po prostu nie rozumiem wielu rzeczy i ciśne ciągle za odpowiedzą, ale już odpuszczam, bo za dużo czasu zabiera. To jak podrywanie średnio atrakcyjnej dziewczyny - trzeba znać granice, bo się przeinwestuje czas :P

 

a cichosze słyszałem wcześniej gdzies i za to - tak jak od innych - duzy plus.

Link to post
Share on other sites

No i cele Bagginsa chyba wyjaśniają problem. Szkoda, że wśród nich nie znalazło się zrobienie ciekawego filmu.

 

Pkt. 1-3 to organizacja produkcji, która nie podlega dyskusji, a 2-4 raczej bardziej marketing marek Bagiński i PI niż jakość filmu. Trzeba było "Smoka" wypuścić anonimowo i wtedy zobaczylibyśmy czy nabija odsłon i czy widownia 10+ go kupuje.

 

Mam wrażenie, że obie strony abstrahują od układu odniesienia a tak to my się nie dogadamy, że zacytuję klasyków.

Link to post
Share on other sites

Ja cisnę mój kamyczek do dyskusji i powiem, że cieszę się, iż obraz ten powstał za pieniądze prywatnego dobrodzieja, a nie pieniądze PISF, czy innego Ministerstwa Kultury, ewentualnie jakiegoś muzeum. Dobrodziej miał gest. Co prawda, nie wiem, co obraz ma reklamować, ale nie ma to znaczenia.

O filmie powiedziane jest, w zasadzie, wszystko. Oprócz tego, czego autorzy nie chcą powiedzieć.

I na koniec nawiążę do słów kolegi Borysa, abyśmy nie traktowali PI, jako dobra narodowego i mesjasza, który stąpając po wodzie będzie prowadził ku światłości naszą kinematografię. Za to, Smok i jego legenda jest naszym dobrem, jednakże uważam, że źle go potraktowano w tym utworze.

 

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Chyba istotny tu jest też kontekst czasowy w jakim pojawił się ten obraz. Dopiero co gruchnęła wiadomość o reżyserii Wieśka i pojawia się ten short, który w co najmniej kilku punktach dla wielu rzutuje na to jaki może być sam Wiesiek. Ale skoro takie były założenia programowe - target: gimby. Autor miałby spory problem dopiero gdyby jednak tym gimbom tak opisana historia nie przypasiła.

 

Dyskusja jednak na ten temat wydaje mi się trochę dziwna, bo to jakby trochę debatować o tym dlaczego kaczka nie jest krową, skoro z założenia miała być kaczką to mieć teraz do niej pretensje że mleka nie daje. :D Gimby widocznie nie potrzebują tego mleka do szczęścia. (czyt. to nie jest widownia, która oczekuje podręcznikowej pracy kamery, itd) :P

 

Myślę po prostu, że gimby nie oceniają tego filmu jako zapowiedzi tego jaki będzie sam Wiesiek, a co wielu tu na maxie ma jednak na uwadze. Dla młodego człowieka bardziej liczy się tu i teraz, starszy obserwuje zjawiska z dłuższej perspektywy czasowej.

 

Dla mnie osobiście to i tak jest X razy lepsze od tego

;)
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy