Jump to content
peter_f

Legends of Poland - nowy projekt od Platige Image !

Recommended Posts

Podobno dzisiejszym targetem blockbusterów jest 13-letni amerykański murzyn, półanalfabeta, tak więc do kin trafia taka właśnie papka którą jest on w stanie przyswoić.

 

Film mnie się nie podobał, ale chyba nie do mojej grupy wiekowej był skierowany, także tutaj nie mam pretensji ;)

Nie rozumiem tylko czego niektórzy oczekują, że Tomek przyzna się do błędu i będzie prosił forumowych tuzów o wybaczenie ?? :)

Która matka przyzna że jej dziecko ma jakieś wady !? ;)

Wyluzujcie, wyjdzie wszystkim na zdrowie.

 

Dziecko zazwyczaj ma wady bo matka jest zla : } Ja nie chce zeby on sie pryznawal do bledu. Szczerze mowiac mam to bardzo bardzo wiecie gdzie. Istnieje jednak szansa ze fala takich komentarzy sprawi ze cos trafi do tych zabetonowanych przepalonych ziolem glow i moze moze bedziemy mieli fajnego Wiedzmina. Dlatego jade po nich teraz jak kombajn po polu, bo wciaz istnieje cien szansy ze ktorys tam sie w koncu puknie w leb i zrobia dobrego Wiedzmina. Czego im serdecznei zycze ale zyczenia to nie wszystko. Trzeba zapie****.

 

Chociaz musze powiedziec ze juz raz myslalem ze ludzie sie zmieniaja. Ale nie. Wrocilem raz do pewnej firmy po 4-5 latach kiedy mnie tam nie bylo. I nie musze poweidziec ze sie nie zmianiaja. Tak wiec majac na uwadze moje doswiadczenia. Watpie ze bedziemy stamtad mieli dobry pelny metraz.

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchajcie - dla mnie ta dyskusja, wbrew pozorom jest mega wartościowa. Z wieloma rzeczami się nie zgadzam, ale w niczym nie odbiera to wartości samej dyskusji. Więc pozwolę sobie za opinie i krytykę podziękować, zwłaszcza tam gdzie była wyrażona z podstawową kulturą. Za nieco ponad tydzień kolejny filmik dla internetowej gawiedzi, ale potem może już poważniejsze tematy i spotkają się tu może z lepszym przyjęciem.

 

jacenty - mi się Mad Max akurat bardzo podobał, i patrząc na rozmaite przed oskarowe werdykty, wygląda na to, że zwinie parę nominacji w kategoriach, których byśmy się nie spodziewali po takim filmie. Co do Terminatora - cóż, dużo gorzej - ale ja to oceniłem tak: :http://kulturaliberalna.pl/2015/07/07/tomasz-baginski-archetyp-niepokorny-terminator-genisys/

 

t.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomek, zauważam tylko że Jonze, gdy ma się zaangażować całkowicie to wybiera produkcje trudniejsze i myślę że nie jest to przypadek. Zresztą nie deprecjonuję JackAssa, doceniam, nie raz rozbawił mnie do łez.

W zasadzie to wybierając takie porównanie sam pokazujesz film jako głupszy niż w zamierzeniu miał być. Sądzę że Smok mierzy wyżej niż to sprzedajesz. Ma czysto filmową, choć nie idealną konstrukcję, załamka chłopaka nie jest pokazana jako Southparkowy żart, romans nie przeradza się w pastisz (albo tego nie wyczułem) wydaje się że całość ma potencjał do budowania szerszej palety emocji. W moim odczuciu celowałeś raczej w Iron Mana niż Souht Park czy nawet Transformersy. Iron Man nijak nie jest ambitny ale jako widz współodczówam z postaciami, coś mnie tam ponosi i jestem w stanie przełknąć różne durnoty. Ze smokiem tak nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak komuś może się nowy Mad Max nie podobać. To zdecydowanie jeden z najlepszych filmów akcji ostatnich paru dekad. Mam wątpliwości czy go oglądałeś...Natomiast pod Terminatorem podpisuję się obiema rękami i ogólnie taki Mad Max to jednak wyjątek wśród filmów akcji. Niestety za dużo jest filmów akcji w stylu Michaela Baya - czyli tak jak ktoś napisał, target 13 letni murzyn, który jest analfabetą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Haha, tak czytam, ale ten smoczy film przy całej kwiecistości języka akolitów nie jest w stanie obronić się przed krytyką, bo jest tak durnowaty, że aż kłuje, ale być może skierowany jest w przedział wiekowy od pampersa do smarka i tam pasuje. Rozumiem twórców; pan każe, sługa musi... divide et impera, aaa to nie tutaj. Dość krytyki, powiem co mi się podoba; końcowe napisy:). Temat rzeczywiście rozrósł się niebożebnie, a to tylko kilkanaście minut filmu, a nie każda minuta to musi być najlepsze pięć sekund w życiu, więc nie ma co przesadzać. Luzik.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem jak komuś może się nowy Mad Max nie podobać...

Moja dziewczyna podsumowała ten film tak" To jak oglądać film o Maćku z Klanu, główny bohater jest głupi " :) Są bardzo dobre efekty, jest akcja, fajnie wykreowany świat i mimo, że bardzo lubiłem stare mad maxy to ten najnowszy taki średni, ani fabuła nie jest specjalnie rozbudowana ani postać "Maćka z klanu" jakoś nie porywa, ot kolejny hollywoodzki blockbuster dla mało wymagającego widza.

I smok dobrze pasuje do tej gromadki filmów jako zlepek dobrych pomysłów które razem jakoś nie zagrały :)

"O filmie w filmie w ramach filmu" :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat Max nie miał być główną postacią, a Furiosa i to na niej bardziej skupił się reżyser. W kolejnych częściach (tak, mają być kolejne!) zapewne bardziej skupi się na postaci Maxa. Co do fabuły to była po prostu prosta i nie uważam, by w filmie akcji prosta fabuła była aż tak dużą wadą. Jak sama nazwa wskazuje - ma być "akcja", a pod tym względem Mad Max jest filmem wybitnym. 90% nawet tych najbardziej niesamowitych scen to pokazy kaskaderskie, proponuję sobie obejrzeć making ofa. Ja osobiście nie pamiętam bym w ostatniej dekadzie widział lepsze sceny akcji niż w Mad Maxie, a to właśnie sceny akcji powinny być wyznacznikiem "filmu akcji". Wizualnie ten film powala na kolana, jeden z piękniejszych wizualnie filmów. Nie ma tutaj nasranych VFX tak jak w Transformersach, gdzie po prostu dzieje się za dużo i widz nie ma na czym oka zawiesić. Film to coś znacznie więcej niż fabuła i śmieszy mnie jak ktoś mówi, że film jest średni, bo fabuła była prosta (tym bardziej, że idzie na film akcji!).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziecko zazwyczaj ma wady bo matka jest zla : } Ja nie chce zeby on sie pryznawal do bledu. Szczerze mowiac mam to bardzo bardzo wiecie gdzie. Istnieje jednak szansa ze fala takich komentarzy sprawi ze cos trafi do tych zabetonowanych przepalonych ziolem glow i moze moze bedziemy mieli fajnego Wiedzmina. Dlatego jade po nich teraz jak kombajn po polu, bo wciaz istnieje cien szansy ze ktorys tam sie w koncu puknie w leb i zrobia dobrego Wiedzmina.

 

Na pewno mają jedną przewagę na starcie, Bagiński to nie Brodzki.

Po pierwsze ten drugi był totalnym dyletantem w momencie przystępowania do prac nad filmem, wiem bo brałem udział w czacie internetowym, mało wiedział dodatkowo sprawiał wrażenie buca. ;)

Już po tym temacie widać że Bagiński ma zupełnie inne podejście, i że to zupełnie inny typ człowieka, na pewno nie jest dyletantem i bucem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biglebowsky - Point taken. Sporo się nauczyłem przy okazji tych dwóch filmów . Dla mnie był to potężny skok , myślę, że podobnie dla zespołu, więc mam nadzieję, że przełoży się nowe rzeczy. Zobaczymy. Jeszcze tylko porządną bijatykę muszę odhaczyć z wyzwań czysto technicznych. :-D A propos - wczoraj obejrzałem "Creed" . Popis reżyserski i techniczny pierwszej klasy. Polecam.

 

Wątek napuchł*do 300 postów. Hoho. Będzie wspominany jeszcze za parę lat.

 

t.

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczegolnie ze napisałes to w swoim 900 poscie - przypadek ?? nie sądzę ;)

 

if(Baggins_post == 3x300){ = 900;}

posts 3x300=900=magic;

{cout

 

sorry nie moglem sie powstrzymać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
szczegolnie ze napisałes to w swoim 900 poscie - przypadek ?? nie sądzę ;)

 

if(Baggins_post == 3x300){ = 900;}

posts 3x300=900=magic;

{cout

 

sorry nie moglem sie powstrzymać ;)

 

Jeśli od Twojej liczby postów 2862 odejmiemy liczbę postów Baginsa, to otrzymujemy 1962 — rok w którym powstał animowany krótkometrażowy film „Bajka o smoku” Mirosława Kijowicza. Przypadek?? Nie sądzę... :):)

Share this post


Link to post
Share on other sites

imprecis całkowicie się zgadzam, że jest jest w tym filmie masa bardzo dobrych efektów dodanych ze smakiem i pełno akcji aż się wylewa z ekranu, ale jeśli nie zainteresuje cię główny bohater czy sama historia/cel to nie porwie cie co się z nim dzieje choćby nie wiem jakie rzeczy się działy na ekranie, czy będzie żył czy go odstrzelą. I Smok też trochę cierpi na tę przypadłość. I to może też świetnie grać na zasadzie negatywnych emocji jak postać Joffreya w Grze o tron, jakie uczucia towarzyszyły temu kiedy dostał choćby plaskacza :) A tutaj tego nie ma, tak jak rok temu masa ludzi się zachwycała filmem John Wick, najlepszy film akcji roku, też pełno akcji, maraton strzelania ale postać płaska a fabuła nawet nie stara się udawać, że istnieje ot "było mi smutno, zabili mi pieska i ukradli samochód zabiję teraz wszystko co się rusza" :) I wielu ludziom podoba się ten wysiłek intelektualny przy takich filmach, ja oglądałem go bez żadnych oczekiwań, właściwie były obniżone, coś prostego, lekka rozrywka i trochę dla Keanu a i tak się zawiodłem i miałem poczucie zmarnowanego czasu. A inny film akcji - pierwszy matrix, pomiędzy tymi filmami jest przepaść niedoopisania, można? można :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba juz wszystko zostało napisane w tym temacie, ale spróbuje dodać cos jeszcze od siebie.

Jak dla mnie najsłabszym elementem całego filmu jest scenariusz, który wygląda jakby był napisany na kolanie. Brak napięcia, zwrotów akcji, humor najniższego sortu (zamiast gry słów, pseudo-komediowe postacie a'la Jar-Jar z GW). Abstrahując już od typowych błędów, takich jak spalona wieża Kościoła Mariackiego w pierwszej scenie, która w dalszej części jest już w stanie "nienaruszonym".

 

Do tego rażą pewne irracjonalne zachowania. Np. w finałowej scen gdy w momencie nawiązania połączenia tel. przez Janka, "Robocica" się wyłącza. Na prawdę ciężkie do zaakceptowania w czasach gdy byle smartfon "ciągnie" naraz kilkanaście aplikacji, a amatorski dron po utracie kontaktu z bazą, realizuje swój własny program.

 

Ale weźmy pod uwagę tą scenę. "Dawaj, dawaj, dawaj..." to wszystko na co było stać scenarzystę? Przecież tam był znacznie większy potencjał. Nie lepiej było rozegrać to jakoś tak:

 

- Ruchy Robocicy są sterowane ze smartfona przez Janka (widać to na ekranie urządzenia),

- przylatuje Smok, przygadają się sobie, Robocica zmysłowo się przeciąga, robi jakieś uwodzicielskie miny,

- znów zbliżenie na Janka, na smartfonie zarys jej twarzy, widać że teraz wpływa na jej mimikę,

- kolejna scena Smok + Robocica, ale coś jest nie tak, Robo zaczyna się wykrzywiać, w końcu zamiera w bezruchu,

- Janek nerwowo jeździ palcami po ekranie ale nie ma żadnej reakcji urządzenia, w końcu wywala na ekranie duży napis - device ERROR,

- Janek stwierdza - cholerny Android znów się zawiesił (apropos Robocicy, ale każdy zrozumie drugie odniesienie),

- Robocica się uruchamia, w ostatnim momencie wskakuje do pojazdu Smoka i wchodzi do wnętrza - ale widać że jej dres przenikają lekkie iskry,

- na skutek szybkiego biegu Robocica przegrzała się, na ekranie smartfona pojawia sie napis overheat, a zarys Robocicy z "biegu" zamienia się w "bezruchu",

- Janek załamany stwierdza, to już koniec, wychodzi kilka kroków przed arkady Sukiennic,

- Smok, nawraca za Kościołem Mariackim, ustawia sie naprzeciwko Janka i trzymając go na muszce stwierdza z niemieckim tudzieź rosyjskim akcentem - Ja tu rządzę,

- nagle słychać dźwięk nadchodzącej wiadomości, Janek podnosi smartfon i czyta wiadomość device is damaged - dochodzi do wybuchu,

- resztę już znamy. Pojazdem Smoka wskutek wybuchu rzuca gdzieś na bok, tyle że Smok celowo leci do Wisły aby ugasić pożar (widok z kabiny, na dużym ekranie migający zarys Wisły). Niestety wskutek braku manewrowości, pojazd z trudem omija wieże Zegarową (przechylone ujecie z kabiny) i rozbija się w rzece.

 

I zamiast "dawaj, dawaj, dawaj" i telefonu do mamy, jest fajny zwrot akcji i do tego mocniejsze nawiązanie do legendy. Janek juz nie jest takim idealnym wymuskanym konstruktorem, owszem odniósł zwycięstwo ale pomogło mu w tym szczęście.

Poza tym mamy całkiem zgrabny żart sytuacyjny, gdzie jest szansa, że stwierdzenie "cholerny Android znów sie zawiesił" przeniknie do języka obiegowego, coś jak nie przymierzając "brawo Ty". Może nawet z odzewem - dobrze że nie wybuchł! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba juz wszystko zostało napisane w tym temacie, ale spróbuje dodać cos jeszcze od siebie.

Jak dla mnie najsłabszym elementem całego filmu jest scenariusz, który wygląda jakby był napisany na kolanie.

 

Marograf... Smutno mi to mowic ale jak spojrzysz na ich poprzednie filmy w sensie te z pieczatka naszego superstar mikro sceny polskiej animacji dojdziesz do nastepujacych wnioskow:

 

Skroty fabul:

Katedra - Wchodzi czlowiek do katedry i zamienia sie w slup.

 

Sztuka spadania - Fotografia martwego poprzez wydanie rozkazu zolnierza staje sie kolejna ramka filmu. (zaloze sie ze baginski oryginalnie na to nie wpadl, bo cos za fajne)

 

Kinematograf - Drewniany czlowiek jest smutny. Umiera mu drewniana zona. Jest jeszcze bardziej smutny.

 

Ambition (reklama) - Nauczyciel sabotuje prace ucznnicy niszczac ja po czym kaze jej zrobic to raz jeszcze. Leci kometa!!! Woooaaahhh!

 

Smok - Gimnazjalista z alternatywnej rzeczywistosci buduje terminatora TX w bloku i rusza na odbicie Krakowa z rak kosmity o mentalnosci dresa.

 

Majac na uwadze poprzednie dokonania Wiedzmin bedzie taki:

- Szeroki kadr na jakas lake. Wchodzi wiedzmin do budynku i jest smutny. Wszedl tam by zabic potwora jednak okazuje sie ze ktos przed nim juz go zabil. Jemu natomiast pozostaje sie zalac gorzala w trupa, spisac pamietnik i ruszyc w dalsza droge pelna smutku. :)

 

Chociaz wierze ze moja "fabula" to i tak jest cos co posiada strukture... Oni zapewne wymysla cos co jej miec nie bedzie! To takie nowoczesne nie miec struktury. To takie alternatywne/ nowatorskie / na czasie / reklamowe!!! Wystarczy wrzucic tam kilka retrospekcji, flashbackow i narracji zza kamery + ladne widoki na Ukrainie ktore pochlona 20% budzetu, bo trzeba dojechac, znalezc widoki, pare ujec z jazda na koniu ;} i jest! Bloodrayne 2 ! Film oczywiscie bedzie w pelni aseksualny a zadna postac w filmie nie bedzie miala zony lub meza tak jak gracze gry komputerowej. To mowie ja Jarzombek...i to nie jest nasze ostatnie slowo.

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

imprecis - ale John WIck akurat był całkiem fajny. Cały pomysł świata gdzie zbrodnia jest uregulowana "prawnie" był bardzo w porządku. Żadne tam głębokie kino oczywiście, ale w swoim gatunku bardzo strawny cukiereczek. A historia od pierwszej do ostatniej sceny była wsadzona w tak mocny nawias ironii, że ciężko było tego nawiasu nie zauważyć.

 

marograf - tą scenę można rozegrać na tysiąc sposobów. Telefon od matki w scenariuszu był w innym momencie, ale oryginalny pomysł na awarię nie działał, więc trzeba było zrobić przesunięcie w montażu. Tak jak wspominałem wcześniej : przy analizie na chłodno wyszło nam, że zabrakło jednego dnia zdjęciowego , żeby wszystko zapiąć na tip top. Odnotowane, zapamiętane do kolejnych prac. Komfort pracy to nie w tym zawodzie. Zdajesz sobie sprawę, że nawet z bardzo pobieżnej analizy tego co napisałeś wyszła Ci scena wyraźnie dłuższa, droższa , wymagająca więcej czasu na planie i w poście ? :-)

 

norden - pominąłeś Animowaną Historię Polski gdzie drewniane ludki giną tysiącami i też jest smutno :-) :-) , ale fabuła Wiedźmina jednak nie trafiona :-) :-) Jeszcze.

 

czołem

t.

Share this post


Link to post
Share on other sites

norden - pominąłeś Animowaną Historię Polski gdzie drewniane ludki giną tysiącami i też jest smutno :-) :-) , ale fabuła Wiedźmina jednak nie trafiona :-) :-) Jeszcze.

t.

 

Nie trafiona bo nie czytalem ksiazki. Ale gdybym przeczytal pewnie trafilbym na 100. Animowana historia

Polski to z kolei jakiegos rodzaju videoklip, sketch nie wiem jak to nazwac... To taki ultra krotki dokument. Faktycznie jest to film ale to tak jak malowac farba wykreslajac na plotnie od linijki. To jest napisane a nie namalowane ta historia Polski. Na tyle mechaniczne ze nie wiem czy sam robiac cos takiego bralbym to pod uwage jako cos dodajacego do experience do fabuly lub nawet fabularnego szorta. Ot podzieliliscie sie na teamy i kazdy zrobil swoj fragment przepisany wprost ze scenopisu...

 

Obserwujac raz na kilka miesiecy (mam taka liste pewnych kilkudziesieciu miejsc ktore czasem sprawdzam) u TB na imdb przez bodajze 3-4 lata figurowal jedynie Kinematograf... W pewnym momencie uleglo to zmianie i doszly te wszystkie inne filmy ktore teraz sie tam znajduja. Jezeli ktos dodaje nawet making offy i wymienia sie w kilku kategoriach na sile, bo jak robil katedre to przeciez nie opisywal siebie jako Animation department... to znaczy tylko i wylacznie ze chce dobrze wygladac. To daje pewne spojrzenie co sie tam dzieje w srodku. Wczesniej TB kladl lage na wszystko. Potem zrobil update imdb gdy zaczeli rozmawiac z ludzikami zza zagranicy. To jednak nie zmienia ogolnego podejscia i machania dlonia na rzeczy. Jak cisnienie opadnie dalej bedzie wykladanie lagi na wszystko jako iz charakteru sie nie zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fan Platige i Tomka.

 

Moje 5 zlotych. Smok chyba nie dla mnie był robiony. Ale ciesze sie ze dla Tomka bylo to przyjemne i owocne doswiadczenie.

Do szufladki i jazda z nastepnymi produkcjami. W koncu zapali.

 

Z luzniejszych produkcji, chcialbym kiedys zobaczyc wyniki wspolpracy Platige z tworcami Kapitana Bomby / Blok Ekipy.

 

PS. Ciesze ze cos sie dzieje w temacie sf. Moze wiecej pieniazkow zacznie splywac na podobne produkcje. Niestety nie ma przepisow na idealne produkcje (ale sa wskazowki). Zakladam ze trzeba zapierdalac az w koncu cos wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy