Jump to content
norden

Świąteczne rozmowy grafików

Recommended Posts

Tak jak wyzej. Koles zainwestowal w przeszukanie rynku, ja mam na mysli ludzi dostepnych dla kazdego. To jak z tym przykladem o krawcu i drozszych garniturach w galerii handlowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widze ze Norden niezle punktujesz ale mysle ze na nic to sie zda . Graficy ogolnie maja delikatnie mowiac mentalnosc nastolatkow.

Jaraja sie ze pracuja przy jakims wypasionym projekcie i "wypasionej" firmie i mysla ze jak zarobia 5k na reke na smiecowce to juz jest ok.

Tylko tak dla porownania byle burak na budowie w Wawce jako pomocnik zarobi 5k .

Ostanio jak sprzedalem pewnemu mlodemu programiscie ile zarabiaja przecietnie graficy w jednej z najwiekszych firm gamedev to poprostu nie chcial uwierzyc . I skwitowal to jednym dosc niecenzuralnym okresleniem tej branzy.

Ja osobiscie dawno postawilem krzyzyk na grafikowaniu. Ciekaw jestem tylko jak pokolenie tzw. wymiataczy bedzie kwiczec jak beda mieli

50+ i beda wymieniani na swierzy narybek. Z obserwacji widze ze zawod ten mocno wypala . Nikt nie jest ze stali. Widzialem juz grafikow

w wieku 50-60 co kiedys zaczynali i na poczatku wymiatali . Dzis niestety wogule nie daja rade. Trzymani sa tylko albo z szacunku albo z litosci. Smutna ale jakze prawdziwa rzecz .

Edited by jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaraja sie ze pracuja przy jakims wypasionym projekcie i "wypasionej" firmie i mysla ze jak zarobia 5k na reke na smiecowce to juz jest ok.

Duzo latwiej podrywa sie dziewczyny na "robilem smoka w Grze o Tron" niz "kompiluje jadra Linuxa w Intelu".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Laski wiedza, ze programisci zarabiaja lepiej, wiec sugeruje sie nie zakladac. Szczegolnie ze 'animuje smoki' nie brzmi jak killerska kwestia na imprezie na podryw ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko zależy od tego do jakiego działu chcesz wejść. Mała reklama (PiPost) to jak każda inna firma postprodukcyjna w PL. Umawiasz się na podstawę (dość niską) i dostajesz procent od projektów. Jak wyprujesz sobie flaki to 10k netto nie jest nieosiągalne (True story). Sęk w tym że trzeba sobie wypruć flaki i nie narzekać że mało artystycznie, ale dopóki człowiek młody to czemu nie.

W H2O czyli "reklama duża" nie wiem jak jest, ale tam atmosfera wydaje się naprawdę dość ludzka ale też entry level jest wyższy.

Co do Hali - tego "właściwego Platiża", czyli tego gdzie powstają takie projekty jak Twardowsky, Smok, Cinematiki itp (nie Ambition i Hiszpanka, tego działu już nie ma) to kiedy ja się zatrudniałem to było na zasadzie: możemy Ci dać tyle, za 3 miesiące tyle, bieżesz czy nie. Początkowe "tyle" to było 2/3 stawki którą miałem już nagraną "na mieście" i musiałem się srogo złamać psychicznie bo myślałem sobie że już jestem taki dobry i należy mi się, ale szybko dobiłem do poprzednio założonej kwoty, później ją przeskoczyłem ale dlaczego tak naprawdę mnie się to opłacało to powiem później.

Generalnie obecnie czasy się zmieniły ale wydaje mnie się że nadal obowiązuje zasada że jeśli nie przychodzisz z jakiegoś ILM'u albo Pixara to na starcie jest słabo, jeśli się sprawdzisz to jest lepiej a może być naprawdę dobrze (jeśli chodzi o $$). Niestety jeśli ktoś startuje do PI to musi się liczyć z jedną rzeczą - niezależnie od tego jaki byłeś dobry w poprzedniej Polskiej firmie - tu jest inny świat. To są najbardziej skomplikowane projekty w Polsce i na nikim nie robią wrażenia reklamówki z innych firm Polskich.

I tu jest sedno sprawy, dlaczego do PI warto iść - to jest genialna odskocznia na świat. Można liznąć już smaku takiego prawdziwego pipeline'u, Shotgun to standard, ścisła specjalizacja pracowników a jednocześnie ciśnienie takie że głowa pęka.

Kiedy wychodzisz z Platiża to tak jakbyś wracał z wojny albo wychodził z więzienia - jesteś twardy, jesteś silny i szybki (no, trochę d.pa boli ale trudno ;) ). W Kanadzie to już by się chyba dało stworzyć Klub Byłego Pracownika PI (pozdrowienia dla Kamila, Maćka, Staszka, Adama, Alberta, Bartka, Daniela i wszystkich innych) :)

Wydaje mi się że obecnie trochę się zmieniło w kwestii organizacji pracy i warunków socjalnych, bo już naprawdę ciężko jest wyciągać z Platige'a kolejnych pracowników, a generalnie 2015 to był rok Wielkich Odejść. Mam nadzieję że to jest trwały trend w samej firmie (zmiany na lepsze, nie odejścia).

Reasumując - w PI nie ma lekko, ale to jest najlepsze co może Was moi drodzy spotkać w Polsce, a przynajmniej najlepsza firma vfx w której pracowałem (dzięki Bogu teraz robię w grach).

 

 

No widze ze brak dostepu do swiatla dziennego plus intensywne pranie mozgow robi swoje .

Na waszym miejscu pilbym tylko wlasne butelkowane napoje bo na bank wam cos tam dosypuja.

 

- - - Połączono posty - - -

 

Duzo latwiej podrywa sie dziewczyny na "robilem smoka w Grze o Tron" niz "kompiluje jadra Linuxa w Intelu".

 

 

lechu ale prawdziwemu grafikowi nie staje wiec po co mu laski ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No widze ze brak dostepu do swiatla dziennego plus intensywne pranie mozgow robi swoje .

Na waszym miejscu pilbym tylko wlasne butelkowane napoje bo na bank wam cos tam dosypuja.

- - - Połączono posty - - -

lechu ale prawdziwemu grafikowi nie staje wiec po co mu laski ;)

 

a możesz z łaski swojej rozwinąć nieco swoją wypowiedź?

Share this post


Link to post
Share on other sites

lechu ale prawdziwemu grafikowi nie staje wiec po co mu laski ;)

 

Żeby się podpierał skoro nie może ustać na nogach po całym dniu pracy duh ;)

To dlatego porzuciłeś grafikowanie ? :)

 

A co do tej dumy z bycia grafikiem w platizu zżeby laski wyrywać to "coś w tym jes, ładnych parę lat temu kolega podesłał mi linka do strony randkowej i tam na starcie tekst jestem grafikiem w platizu najlepszej polskiej firmie :) poza tym używanie tam tego samego loginu co tu na forum to nie najlepszy pomysł był :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kroopson a co Ci moge napisac . Ze praca powinna wygladac normalnie masz fach idziesz do pracy robisz swoje i kasujesz za to dobra kase.

A Ty opowiadasz jakbys chodzil na jakas wojnie , sprawdzaniu sie ,stresie ze leb peka i takich roznych bzdetach z ktorymi sie nie

sposob dyskutowac. Dla normalnego czlowieka totalnie odjechane rzeczy.

 

- - - Połączono posty - - -

 

Imperator cos tam jeszcze grafikuje ale kombinuje zeby mniej grafikowac ;) Widze ze lata plyna a ludzie sie nie zmieniaja .

Edited by jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kroopson a co Ci moge napisac . Ze praca powinna wygladac normalnie masz fach idziesz do pracy robisz swoje i kasujesz za to dobra kase.

A Ty opowiadasz jakbys chodzil o jakiejs wojnie , sprawdzaniu sie ,stresie ze leb peka i takich roznych bzdetach z ktorymi sie nie

sposob dyskutowac. Dla normalnego czlowieka totalnie odjechane rzeczy.

 

- - - Połączono posty - - -

 

Imperator cos tam jeszcze grafikuje ale kombinuje zeby mniej grafikowac ;) Widze ze lata plyna a ludzie sie nie zmieniaja .

A o maklerach gieldowych slyszales? Taka grupa zawodowa, wysoki poziom stresu, wysokie zarobki. Pracownicy na platformach wiertniczych, 3 m-ce na morzu widzisz tylko kilku ludzi, niebezpieczna praca. A górnicy? Trzeba mieć niepokolei w głowie żeby za parę groszy ryzykować życiem każdego dnia i jechać kilometr pod ziemię. Skąd Ci się uroiło takie przekonanie że praca dla "normalnych ludzi" to od 8 do 16 za dużą kasę. Ofkors, bywają i tacy ale to jednostki. Wg Ciebie strażak też jest nienormalny bo jedzie walczyć z pożarem? Oczywiście praca w vfx to nie górnictwo, ale też zawód i też ma swoją specyfikę.

Jak na FMX padło pytanie do kolesia z Weta o to jak zrobili efekty do Iron Mana 3 tak szybko to odpowiedź zaczął od "First of all, we don't have families".

Programiści też mają crunch time od czasu do czasu, a jeśli nie chcesz czytać o tym jak naprawdę wygląda praca w studiu vfx w Polsce to znajdź forum dla tych co pracują spokojnie za dużą kasę, bo jeśli na calym świecie to tak wygląda, to nie licz że w Polsce się zmieni. Zwłaszcza pod wpływem jęczenia grupy "chciałem pograficzyć ale okazuje się że to ciężka praca".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eh odpowiem tak jak sam siebie nie szanujesz to nikt cie nie bedzie szanowal .

A wlasnie ile dla ciebie sa wysokie zarobki? 10 k brutto na smieciowce ? Ile za taka kase jestes w stanie godzin siedziec miesiecznie przez ile lat ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio w ktorejs gazecie - nie wiem ktorej, bo przeczytalem na flipboardzie - byl fajny artykul, by dwa razy sie zastanowic czy warto pracowac w znanej firmie. Nie jest tak oczywiste ze Twoja kariera i skill bedzie najlepiej pasowal do duzej znanej firmy. A wspominam, bo mam sporo znajomych grafikow zarabiajacych w pracy 8-16 za 5k plus jakies boki jak rodzinka nie potrzebuje jego czasu.

 

Bo wlasnie pytanie, po co isc na wojne, po co crunchowac w end-game firmie. Posiwecacie sie gdzies, bo czeka Was lepsza kariera? Ludzie na wallstreet powiedza ze tak, gornicy - emerytura syta w bardzo mlodym wieku. Ale po co grafik marnuje zycie w najlepszej firmie do jakej moze trafic? Przeciez to juz sufit branzy. Gdzie pojdzie? Moze tylko nizej. A gdzie pjdzie w wieku 50 czy 60? Bedzie crunchowal by wnukom kupic prezent z okazji zdanej matury? Zapierd&£jac piszecie swoja przyszlosc. Jak droga prowadzi do lepszej kasy i lepszego zycia, to czemu nie. Praca grafika w duzej firmie za male pieniadze prowadzi w dupe ciemna. Jezeli masz 30lat i dasz z siebie wszystko to jakie masz szanse ze przez nastepne 40lat nikt nie bedzie chcial bys dal z siebie wiecej?

Kreujecie samych siebie za 20lat. Zaiwedzionych, ze zniszczonym szacunkiem do siebie - bo nie dajecie rady konkurowac, bez szans na zatrudnienie w tej samej branzy, bez emerytury. Jak pojdziecie do parku to sobie pogadacie z gorkiem na emeryturze i maklerem z wall street i tylko pracownik platform zrozumie Wasz los.

Share this post


Link to post
Share on other sites

crunchowanie jest totalnie zdupy , bezsensu i nieskuteczne. Z niejednego pieca chleb jadlem i widzialem ze im dluzej sie siedzi tym bardziej sie nic nie robi.A ci ktorzy wysiaduja tak dlugo tylko sciemniaja i robia zludne wraznie ze sa the best.Tak jestesmy skonstuowani. Umysl jest przeciazony .W normalnych firmach sie odchodzi od tego . Crunch to zlo i glupota . W niemczech np jak zostajesz po pracy to uznawany jestes za zlego pracownika . No powiedzmy jeszcze moge zrozumiec crunchowanie jak sie jest na swoim ale tyranie na kogos eh..

Edited by jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dlaczego? Ciezko grafikow 3d do roboty znalezc to chyba najlepszy moment by sie wspolnie wspierac i albo szukac lepszych okazji albo zmienic branze. Poza tym tak chyba powinny wygladac rozmowy grafikow, zadne opluwanie siebie nawzajem a rozmowa o tym co warto,czego nie, dokad zmierzamy i poznac punkt widzenia innych. Z branzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale Wy wszyscy madrzy jestescie, mam wrazenie, ze jakby Was postawic przed Obama to byscie mu w twarz napluli. Zlitujcie sie i nie piszcie juz tych glupot jacy to Wy odwazni i wielcy jestescie przed swoimi szefami, bo mi sie rzygac chce. Dyktujecie w firmach warunki placowe, a szef Wam kawe robi... no rzesz k.. wa. Jeden wariat z kanady piepszy trzy po trzy, a Wy sie wkrecacie. Tak, chodzmy wszyscy do Platige i dyktujmy im warunki 10-20-30 tysi na reke, a szefom walmy prosto w twarz co nas boli i dlaczego tak malo zarabiamy. Niech ktos rozsadny skonczy wreszcie ten popiepszony watek megalomanow i krow glosno ryczacych.

Rozryczalo sie towarzystwo, a w rzeczywistosci jak myszki pod miotelka, albo za czyimis plecami sie chowaja... znam takich odwarznych cala kupe.

 

tym postem tylko potwierdziłeś że posty i uwagi które się tu wylewają trafiąją w sedno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po co, po co? Bo to lubimy :) nikt nas siłą nie trzyma. Ja wiem że mógłbym być programistą w jakiejś firmie stricte software'owej ale byłbym nieszczęśliwy bo kocham programować pipeline animacyjny :) a co do warunków finansowo socjalnych to nic nikomu do tego jak sam planuję swoją przyszłość. Wara od tego, lewaki ;)

 

PS. Spuścić chyba trochę pary musicie Panowie

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie no nic mi dotego ale wiesz rzucales pojeciem wielka kasa wiec tak tylko spytalem. Ogarnieci wiedza co i jak :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, już nie wiem gdzie to siano upychać. W PI to przynajmniej sejf był za stanowiskiem wydawania paszy modelarzom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak mi wzrok wysiądzie to wezmę kobietę pod pachę, uderzę do lasu i zacznę rąbać drewno na opał, tam mnie życie kieruje. o wnuki zadbają dzieciaki, a ja sam przyjmę własną matkę kiedy będzie konać. życie w mieście tak Was kręci, że 10k na miesiąc to mało? zeżrecie te pieniądze jak pszczoły przestaną zapylać jadalne rośliny? nikt Was nie zmusza do czołgania się w niewoli. weźcie sprawy w swoje ręce - bo jak póki co - widzę tu bandę krnąbrnych dzieci oderwanych od cyca i twierdzących, że ich doświadczenie życia jest jedynym słusznym wykładnikiem istnienia całego wszechświata. sorry za brutalność

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim sie zestarzejesz lasy beda ogrodzone jak w niemczech.

10k to ani duzo ani malo. Jakbym mial kontrakt na 10lat to by mi te 10k starczylo. Ale trzeba inwestowac samemu w rozwoj, zdrowie, przyszlosc. Skoro mozna zarabiac wiecej to normalne ze warto. Rolnik przeciez nie schodzi z kombajnu po zebraniu 1/6 pola bo "mnie i starej starczy, a dzieciaki i tak na studiach to jesc nie beda". Jakbys takiego chlopa nazwal? Moze debilem? Chyba jak wyroslo to trzeba kosic nie? Nie ma to nic wspolnego z mozgiem przezartym miejskimi fanaberiami, bo kazdy madry tak by zrobil. A ze niektorych przeraza czy oniesmiela, spoko, pytanie czemu negowac? Skad nienawisc do ludzi pomagajacych sobie nawzajem? Wyrosla okazja to albo na kombajn, bo moze niedlugo przyjsc zima, albo uciekac do innej profesji, to stawki tu jeszcze wzrosna.

 

EDIT:

Norden z tego co rozumiem nakreslil taka kwote (12k) bo wie, że przy tej kwocie nie oplaca sie firmie z polski ściągać pracowników, czyli wciaz moze polski grafik byc konkurencyjny cenowo. Przy malej ilości specjalistów na rynku polskim relatywnie łatwo zacząć podbijać stawki z dobrem dla wszystkich z branży, bo ludzie będą się szkolić więcej wiedząc ze można tyle zarobić, a to pozwoli im budować stabilniejsze kariery na lata.

Nie chodzi tu o PI czy kogokolwiek, ale o Was. Co w tym zlego, ze ktos uswiadomil Wam, ze sufit jest nieco wyzej?

Edited by olaf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eh chcialbym miec 20 lat znowu :P Startuj i nawet sie nie ogladaj na nic . Idz nas jakies studia i uderzaj do duzych zachodnich firm. Nie daj sie namowic na zadne gamedev.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kurde, olaf - jedziesz mnie za negacje a jednocześnie nazywasz debilem. mnie chodzi wyłącznie o jedno - co wtedy, gdy miasta upadną? Ty inwestujesz w przyszłość obywatela, ja w przyszłość organizmu. pokaż że któryś ma rację a zatrudnię się u Ciebie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Absolutnie nie nazywam debilem Ciebie. Przepraszam jeżeli tak to zostało odebrane. Odpowiadając tyradą miałem na myśli osoby, które nawet się nie wypowiadają, a tylko czytają - chciałem pokazać absurd toku myślenia i zatrzymywania sie gdzies po drodze, na prostym przykladzie, ale nie chcialem nikogo - szczególnie Ciebie - tym urazić osobiście, to byla wypowiedź w eter.

Uwazam, ze nie ma tu jednej racji - obie postawy sa potrzebne do homeostazy, ale organizm moze nie dac rady jezeli jednostki będą słabe, dlatego promuje oportunizm, bo gdziekolwiek będziesz pracował, pracodawca będzie oportunista i freelancerzy i inni na śmieciowkach powinni troche z tej postawy czerpac. A dobrze jest przejaskrawić czasem. Jak powiem, ze da sie zarobić 30k (bo da sie), to młody zdolny znajdzie odwagę powiedzieć skromne 5k na początek. Ludzie ze stabilniejszymi karierami w dłuższej perspektywie są lepsza - zdrowsza - częścią organizmu, co jest korzystne takze dla pracodawcow (choc moze nie w krotkiej perspektywie - to jak z uprawa ziemi bez plodozmianu).

 

p.s. ale ja tez planuje na starość rąbać drwa, tylko gdzieś w brytyjskim hrabstwie w swoim lesie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

luz, no offence taken. w sumie dobrze, że ten wątek poszedł w tym kierunku widać jak poważna jest potrzeba dyskusji na temat zarobków i przyszłości w branży - młodzi zajawkowicze po latach pozakładali rodziny. może by wrócić do starych czasów i zorganizować zlot, pogadać face to face przy earl grey

Share this post


Link to post
Share on other sites
W niemczech np jak zostajesz po pracy to uznawany jestes za zlego pracownika.

 

O ile zgadzam sie z caloksztaltem to tu piszesz bzdury, ja wiem ze w Polsce panuje mit o tym slynnym, niemieckim porzadeczku i poszanowaniu pracy ale polecam przeprowadzke na rok - dwa i weryfikacje tych wyobrazen (oraz zarobki / koszty zycia) z rzeczywistoscia.

 

Olaf - fajne to porownanie do rolnika i orka ile wlezie jesli jest ku temu szansa. Ja bym moze dodal do tego rownania dwa rodzaje rolnikow - tego ktory jednak skads jednak ma pole i tego, ktory pracuje "na czyims".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy