Jump to content
norden

Świąteczne rozmowy grafików

Recommended Posts

Ta, bo ekonomia i zdrowy rozsadek nie jest wymyslem nowego pokolenia i nasi dziadkowie mogliby nas wiecej nauczyc niz sie wydaje.

Dlatego pokolenia powinny sobie jakos pomagac, bo jeszcze dlugo na tym samym wozku pojedziemy. Jak mlodszych nauczymy jak siac i zbierac to ziemi nie wyjalowia i kazdy sie pozywi. To pewnie mysl z jakiejs sredniowiecznej ksiazki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
O ile zgadzam sie z caloksztaltem to tu piszesz bzdury, ja wiem ze w Polsce panuje mit o tym slynnym, niemieckim porzadeczku i poszanowaniu pracy ale polecam przeprowadzke na rok - dwa i weryfikacje tych wyobrazen (oraz zarobki / koszty zycia) z rzeczywistoscia.

 

Czesto robie dla paru firm z Niemiec i Austri .Jestem w stalym kontakcie z paroma polakami co siedza tam na stale . A czy oplaca sie tam byc na stale to juz inna sprawa .W kazdym badz

razie o tym nic wczesniej nie pisalem tylko o podejsciu niemcow do pracy. Oni owiele mniej pracuja niz u nas.

I nie powiedzial bym ze maja jakiegos duzego skila .Przyjezdni bija ich na glowe . Ale to moje spostrzerzenia .

Edited by jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kazdym badz

razie o tym nic wczesniej nie pisalem tylko o podejsciu niemcow do pracy. Oni owiele mniej pracuja niz u nas. I nie powiedzial bym ze maja jakiegos duzego skila .Przyjezdni bija ich na glowe . Ale to moje spostrzerzenia .

 

Z moich doswiadczen (tulam sie po roznych miejscach w Reichu trzeci rok) Niemcy pracuja mniej wydajnie przez co chyba "mniej" w sensie produkcyjnym, natomiast siedzenie po godzinach majace na celu zamaskowanie tej slabej wydajnosci bylo nagminne (ale to moze bardziej przypadlosc agencji reklamowych / brandingowych niz 3D). Co do skilla zgadzam sie w 100%, poza paroma wymiataczami w skali kraju, przecietny 3D generalist z Polski odsadza niemieckiego bardzo wyraznie (mimo ze grafike 3D mozna tam oficjalnie studiowac od wielu lat).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boris masz racje. Zadne rozmowy nie zaczaruja rzeczywistosci. Sam mam znajomych w podobnych sytuacjach bo zycie czasem bywa naprawde trudne. Wszystko co tu poruszamy to sytuacje gdy jest ssanie w branzy, a czlowiek idzie siedziec jako pol-freelancer. Takie krotkie chwile ktore wplywaja na zycie. Ale nie watpie ze to moze draznic.

Sam przejadlem kiedys nie jedna okazje dlatego aktywnie sie udzielam. Zmadrzalem i aktualnie zacisnalem pasa i odkladam 80% tego co zarabiam na przyszlosc. Norden troche dziecinnie ale jednak pokazal karty drugiego gracza i moze komus sie to przyda. Zaloze sie ze ktos tez zle rozegra partie i wyskoczy ze stawka 12k dla juniora i bedzie mail do nas wszystkich zal. Beda tez tacy, ktorych szef opiernicza i wyzej 1800na reke nie podskocza i krew ich zalewa na te fantazje.

Ale spokojnie, budujmy jeden segment po drugim, rozmawiajmy i uczmy sie. Sam wrzucam rozne smieci w swoim watku, byscie nie musieli probowac wszystkiego na swojej skorze. Lepsze srodowisko pomoze troche tez tym na najnizszych stawkach, bo wreszcie ktos wlaczy odkurzac i zacznie rekrutowac aktywnie po calej polsce nawet tych srednich, a wtedy zmniejszy sie konkurencja i latwiej bedzie znalezc robote za dodatkowe 500 na miesiac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ważne co ktoś pisze w internecie... można tu napisać wszystko.

Ważne jest co stoi za tym co pisze. W przypadku grafika jest to portfolio lub inne osiągnięcia potwierdzone linkami.

Czekam na film Nordena, który jednak go zrobił skoro został nagrodzony, to naprawdę jest duże osiągnięcie.

Podzielił się szczegółowo z usrami tego portalu uwagami z robienia tego filmu podpierając to mocną ikonografią.

Jest to ogromny plus, bo pomaga to młodym adeptom grafiki i filmu.... bezcenne i chwała mu za to.

Chciałbym teraz zobaczyć czy potrafił zastosować się do recept proponowanych innym w zakresie scenopisarstwa.

Wtedy jego słowa albo nabiorą siły, albo wszystko co powiedział straci moc....proste...!!!

Odnosi się do wszystkich, za tym co się mówi musi stać konkretna osoba zbudowana ze swoich osiągnięć.... a nie skamlący nikt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.Kazdy ma zupelnie inna sytuacje zyciowa ,Pracuje w roznych firmach ma roznego skila i mozliwosci mobilne. Kazdy wie chyba na ile go stac.

Zeby cwaniakowac trzeba miec WNW. byc gotowym nie tu to tam .

Mozna sie tez przyspawac do miejsca kredytem.Ale to pretensje mozna miec juz chyba tylko do samego siebie. Bez ryzyka chyba niewiele sie osiagnie.

Raz na wozie, 5 razy pod wozem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie ważne co ktoś pisze w internecie... można tu napisać wszystko.

Ważne jest co stoi za tym co pisze. W przypadku grafika jest to portfolio lub inne osiągnięcia potwierdzone linkami.

Czekam na film Nordena, który jednak go zrobił skoro został nagrodzony, to naprawdę jest duże osiągnięcie.

Podzielił się szczegółowo z usrami tego portalu uwagami z robienia tego filmu podpierając to mocną ikonografią.

Jest to ogromny plus, bo pomaga to młodym adeptom grafiki i filmu.... bezcenne i chwała mu za to.

Chciałbym teraz zobaczyć czy potrafił zastosować się do recept proponowanych innym w zakresie scenopisarstwa.

Wtedy jego słowa albo nabiorą siły, albo wszystko co powiedział straci moc....proste...!!!

Odnosi się do wszystkich, za tym co się mówi musi stać konkretna osoba zbudowana ze swoich osiągnięć.... a nie skamlący nikt.

 

Scenariusz do Empsillnes ma 5 lat a pomysl na film jakies 6-7lat... Wtedy mialem 20-21 lat. Wiec scenariusz ma dziure tu i tam : ) Dzisiaj nigdy bym nie napisal takiego czegos, takiego crapu... na pewno nie w taki sposob aczkolwiek jesli chodzi o glebie i interpretacje to mysle ze jest wow... tylko ze ma pewne bledy i jest troche miejscami naiwny. Np troszke za dlugi wstep i taki jeden element. Zreszta zobaczysz 12 stycznia okolo 9am. Z rana chce zamiescic video online. Wszyscy bedziecie mieli okazje mi wtedy dopie****** :) ale obserwujac juz jakis czas forum wiem ze i tak sie podzielicie 50/50 na tych ktorym film sie bedzie podobal i na tych krytykujacych.

 

Co do reszty dyskusji... Ja sie juz wyspawalem z tego co mialem do powiedzenia. Nie chce mi sie powtarzac fragmentow. Kto szuka ten znajdzie, a wierze ze bedzie jakis maly procent ludzi ktorzy chca w tej branzy robic i potraktuja niektore moje wypowiedzi serio i dla nich warto bylo pisac.

 

Byly tez zdania ze norden sobie sam kopie doly tymi wypowiedziami... Niestety dla krytykow, ale robilem jakis czas temu research na ten temat. Legenda jest taka ze miedzy firmami chodza ploty i ploteczki. Sprawdzilem to. Biorac pod uwage liczbe firm. Czas. Rotacje pracownikow. Liczbe powstajacych nowych firm a nawet to ze z komputera na komputer tracicie dane. Wrzucilem to wszystko w kilka prostych rownan i zasad ktorymi wiem ze spoleczenstwo sie kieruje. Wychodzi na to ze ciezko jest sobie przekreslic jakkolwiek kariere w taki sposob by juz nikt Cie nie chcial. Wrecz bym powiedzial: NIE DA SIE TEGO ZROBIC w Polsce a tym bardziej w Unii Europejskiej, poniewaz spoleczenstwo nie pamieta wiekszosci rzeczy po uplywie roku. Musialbym byc prezydentem jak nasz Andriej i naszczac na polska flage. Wtedy moze ktos by zapamietal :) ! Ale bedac sobie ot takim grafikiem gdzies tam izolacja dziala w dwie strony. Ciezko jest sie wypromowac ale z tego wynika tez to ze nikt nie pamieta niczego co robiles. Nawet w PI za 10 lat o ile Urzad Skarbowy im tam nie wjedzie czolgiem nie bedzie juz nikogo kto bedzie mnie pamietal. Sami zreszta napisali ze z osob ktore tam pracowaly za mojej kadecji niewielu juz zostalo. Podobnie jest np z forum max3d.pl i ostatnimi spostrzezeniami ze gdzies sie ludziki rozpierzchly na artstationy, facebooki itd.

 

Ostatnio probowalem przypomniec jak nazywala sie taka jedna z ktora sie umawialem jakis czas temu :D Zajelo mi 2 tygodnie by w koncu odnalezc to imie. Dlatego nie bojcie sie nigdy pisac czegokolwiek. Ja juz poeksperymentowalem w przeszlosci co trzeba zrobic by przegiac bagiete nawet pracujac w danym miejscu. Naprawde trzeba przegiac mocno bagiete by was zwolnili itd. Wrecz bym powiedzial ciezko jest sie dac zwolnic jezeli przynosisz zysk pracodawcy. Oni mysla tylko o pieniadzach te proste wiejskie kolki. Na niczym innym im nie zalezy a na pewno nei na Tobie.

 

pozdrawiam

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Norden.... to trzeba robić szybciej filmy....:)))... albo krótsze.

Wiem, Ty się ścigasz z poziomem produkcjami w których bierzesz udział pracując przy nich.

Tak się chyba nie da, twórcę niezależnego wszystko ogranicza, można poszukać dofinansowania, ale wtedy kończy się niezależność, pieniądze pójdą w gwizdek i to w szkodliwy dla filmu sposób. Oryginalny pomysł i konwencja wbrew zasadom kina komercyjnego to jedyna szansa według mnie. Tylko to jest tysiąckrotnie trudniejsze, niż kopiowanie kolejnych kopii i to błędne, bo zwykle bez dobrych aktorów i technologii.

Na festiwale napływają tysiące filmów z całego świata z różnych kultur... prawie wszystkie chcą naśladować Hollywood.

Rozmawiałem.... Jurorzy mają już dość przemocy, epatowania zboczeniami i dewiacjami, bo jak mają zachować zdrowie psychiczne po takim ataku.

Jak być nominowanym z 1800 filmów ze 105 krajów (56 jurorów z całego świata), a jak jest szansa żeby wygrać (na festiwal ZOOM w Jeleniej Górze wpłynęło w 2015 - 2800 filmów.... jeszcze je oglądają....:))))). W konkurencji z potężnymi zespołami pokaźnych studiów i szkół filmowych które sponsoruje podatnik.

Miałem w zeszłym roku przygodę świadczącą o powyższym. Mój film jako jedyny z nominowanych... na pokazach festiwalowych nie otrzymał braw..... bo w napisach końcowych były 2 nazwiska.... wszyscy czekali na następne.... a poszedł już następny film....:))). Zwykle napisy końcowe "niezależnych"przewijane są ... 20 do 30 sekund.

Dwa lata temu na tym samym festiwalu ze statuetką przy mikrofonie byłem dumny, że w Warszawie stoi jedyny chyba na świecie pomnik Niezależnego, bo stoi...!!!... w Parku nad Baletonem na kamiennym postumencie stoi..... NIEZALEŻNY...... kot Cyryl.... bo my ludzie jeszcze nie zasłużyliśmy na taki pomnik. Po mnie stanęła przy mikrofonie Pani Holland i powiedziała, że prawda o filmie niezależnym jest bliska temu co powiedział tu przed chwilą pan, który wygrał animację.

Proszę sobie darować uszczypliwości o lansowaniu... po prostu na swoim, a nie cudzym albo wymyślonym przykładzie pokazuję jak to wygląda. Otarłem się o ten świat, moje uwagi mogą komuś pomóc w dylemacie komercyjny czy niezależny. Prawda jest prosta każdy niezależny chce jak najszybciej zostać zależnym, bo tam są większe pieniądze, a bez pieniędzy nie da się być nawet niezależnym.....:)))).

Największą szkodą która dotyka takiego niezależnego jak Ty Norden czy ja jest to o czym piszesz. Produkcja trwa za długo po 2 - 3 latach kończymy już zupełnie inny film, bo w filmie niezależnym zaangażowanie równoważy niedostatki budżetu.... a zaangażowanie ma to do siebie, że stygnie z czasem no i całość traci całą siłę, bo kończy to już inny człowiek niż ten który zaczynał.... narosły doświadczenia. Do tego zmiany technologiczne w ciągu 3 lat to przepaść (na szczęście trochę zwolniły tempo).

 

Norden... co do pamięci społecznej czyli demokratycznej.... to spytaj się niejakiego Nezumi czy już zapomniał pewnego wrednego dziada.....:))))

Share this post


Link to post
Share on other sites

agdybybyl>//

Wydaje mi sie ze poznaje skads ten styl pisania : ) ciiiiiiiiiiiiii.........:)))))))

 

Kilka rzeczy:

- Mi chyba nie zalezy na tych nagrodach i wyroznieniach. Zrobilem juz runde festiwalowa i tak naprawde stracilem na to czas i pieniadze na zgloszenia. W przyszlosci bede wysylal tylko na nieliczne festiwale.

-Zgadzam sie z tym co mowisz jesli chodzi o filmy proste. Mam teraz na tapecie dwa scenariusze. Jeden pod szorta ktorego moge nakrecic sam ze soba w domu. Drugi to pomysl typu. Stoi dwoch kolesi i o czyms gadaja... mozliwy do nakrecenia w kilka godzin mysle, gora 2 dni.

- Mimo wszystko chce robic hi-quality szorty poniewaz to jest dodatkowa zaleta zwracajac rowniez uwage na "poprawny i ciekawy scenariusz". Tak wiec przyjmuje zasade... Rob duzy projekt nieustannie w tle a w tak zwanym miedzyczasie bede robil malutkie projekciki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filmy można robić i nawet nikomu nie pokazywać, ale jak już są.... to może, by komuś pokazać.

Filmu nie pokazanego....NIE MA....!!!!

Filmu krótkiego nikt nie kupi, bo zamiast go pokazać lepiej w tym czasie zarobić na reklamach.

Mistrz Baginsky bez kwitów z festiwali nawet etiud jęczmienno-chmielowych by nie robił.

Żeby kasę na film dało Ci np. Allegówno albo PISFuj czy cokolwiek innego, musisz mieć osiągnięcia... a gdzie je zdobyć... może znasz jakieś inne sposoby niż wysyłanie na festiwale. Nie trzeba wysyłać na festiwale płatne. Krajowe nadal prawie wszystkie są bezpłatne, a i światowych znajdzie się sporo, nie są one oczywiście z górnej półki.... mój Mistrz Baginsky bez kasy na promocję też, by z Katerdą daleko nie zajechał... ale on zawsze chciał robić popkulturę.... a takie kierunki się promuje.... pełną KULTURĘ robi się scyzorykiem dlatego jest przejrzysta i wielka w swoich ograniczeniach tworząc trwały oraz wartościowy przekaz...:)) ale tak było zawsze... pop przemija kultura zostaje....!!!

 

Też robię krótkie w czasie robienia długich.... dorosłem już do Twoich światowych trendów....:)))... ja człowiek z umarłego miasta meneli....!!!

Najważniejsze żeby robić.... a jak się zrobi nie wyobrażam sobie sytuacji żeby tego nie skonfrontować z innymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma to jak film z wszędobelskimi goodrayami i wyjeżdżającymi obrazami sławnych twórców ;). Ja tam wolę twoje stilki niż twoje fimy dziadek.

 

Edit.

Jakub kiedy bedzie mozna obejrzec twoja produkcje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sebazx6r

Filmy robię świadomie dla Jurorów na festiwalach.... wychodzi na to, że wiem co robię...:)))

Dla ciebie robię grafiki i widocznie też wiem co robię....:)))))))))

Ogólnie rzecz biorąc bardzo mnie cieszy, że znasz całokształt mojej twórczości....!!!

łatwiej się pracuje widząc zaangażowanego odbiorcę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Norden... co do pamięci społecznej czyli demokratycznej.... to spytaj się niejakiego Nezumi czy już zapomniał pewnego wrednego dziada.....:))))

Wrociles pod nowa ksywka i dalej wypisujesz to samo. Kiedys mnie bawilo przekomarzanie z Toba ale przestalo. W wolnym czasie wole sobie poczytac albo obejrzec jakis fajny wywiad z ostatniego ZBrush Summit. Z tymi co to mozna sie od nich czegos nauczyc. Na branie udzialu w twoich publicznych zmaganiach z problemem poczucia wlasnej wartosci nie mam juz ochoty. Pomoc ci nie pomoge a twoja tworczosc zerowo mnie obchodzi. Powodzenia jednak.

----------------------------------------

norden - tak przy okazji, bo wczesniej sie z Toba nie zgadzalem co do PI a nawet troche kpilem. Nie moge oczywiscie potwierdzic niczego, ale pozniej napisales mase rzeczy z ktorymi sie zgadzam. Nie wiem co tam miedzy wami zaszlo, ale po obejrzeniu tych nowych kont zakladanych tylko po to zeby Ci dogadac zaczynam miec wrazenie, ze mozesz miec nieco wiecej racji niz poczatkowo myslalem. Tym bardziej znajac polskie realia w firmach. W kazdym razie czekam na twoj filmek. Powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sebazx6r>// 12 stycznia rano kolo 9 czyli w (twoj wtorek) jak zajrzysz na max3d to znajdziesz watek... Raczej nie przespie bo u mnie bedzie polnoc kiedy zaczne postowac.

 

Nezumi>// Zazwyczaj prawda nie lezy zbyt daleko. W wiekszosci przypadkow wystarczy tylko odrobine poszukac na wlasna reke. Nikt nie musi sie ze mna zgadzac, ale polecam poszukac na wlasna reke.

pozdrawiam

 

Z dziadkiem mialem okazje ostatnio zamienic pare wiadomosci. To wbrew pozorom facet z bardzo stabilnym swiatopogladem i konkretna idea stojaca za jego tworczoscia. Faktycznie odbiega to od standardow a tym bardziej od komercji. Gdyby wszystko bylo takie samo wtedy dopiero by bylo nudno. A np dziadkowego Jasia i Malgosie polecam. Kluczem do wszystkiego jest mysle to ze wiekszosc z nas wciaz musi zarobic na zycie bardziej standardowym podejsciem do grafiki.

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ale poczucie odrębnego "ja" jest belką w oku opisaną w starej książce. wszyscyśmy jednym, 0=∞. wspięliście się na szczyty własnych ego, teraz wystarczy zrobić jeszcze jeden krok by puścić ten szmelc i zadziałać wspólnie, a nie na własną rękę która zgnije za 44 lata Y0

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku wybralem dociagniecie do konca projektu porad prawnych, bo pewnie jak wielu innych - slabo dzialam w kolektywie - wiedze tez potrzebe organicznej pracy wiec mysle, ze lepiej zrobic cos drobnego nawet niekoniecznie udanego niz porywac sie na ryzykowna wspolna inicjatywe. Ale co by nie mowic wszystko zawsze musi zaczac pojedyncza osoba. W kazdym razem doswiadczenie tak podpowiada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

eeppeepe pepepepe epep epepepep pepepe pepepepe. wszyscy są tacy sami a każdy jest inny. W kazdym razem doswiadczenie tak podpowiada. W moim przypadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W moim przypadku wybralem dociagniecie do konca projektu porad prawnych

 

Kiedy i gdzie będzie można to zobaczyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chceci mowia, ze juz w styczniu, rozsadek sugeruje ze dopiero na koniec lutego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Projekty w kolektywie nie wychodza chyba ze masz brata blizniaka albo nie meczyles siostry za bardzo w dziecinstwie. Jest zdecydowanie wieksza szansa ze kolektyw sie rozleci... Niestety ale dziala tylko hajc. Moze byc niewielki za malutkie robotki ale jednak... Musi byc.

Juz probowalem kiedys zobaczyc jak kolektyw pyknie. Problem jest taki ze nawet przy krotkim szorcie czasem trzeba sie niezle naza*****. Jezeli masz np 160 ujec w ktorych trzeba wymazac markery z greenscreenu to nawet jak 4 osoby by to robily 1 na dzien zajmie ponad miesiac pracy dzien w dzien kazdego wieczoru. Gdy nikt ci za to nie placi szansa na to ze kilka osob zepnie sie by kolektywnie zrobic film w czyjejs rezyserii jest dosyc malutka ; ) a ja mowie tylko o wymazaniu markerow... Trzeba tez zrobic track i layout oraz dodatkowe roto i kompozycje... Dlatego albo robicie totalnie na wlasna reke i zajmie to 2 lata, albo placicie pieniazki za rzeczy ktore wiecie ze nie zostana spierdzielone a zrobione. Mozna tez probowac kickstarterow itd ale to na inny temat... Ja sam jeszcze nie probowalem wiec nie wiem. Wiem na pewno ze sam projekt na kickstarterze ot tak sobie nie zadziala to musi miec spolecznosc wokol projektu. Wtedy jest szansa ze sie uda.

 

Inna opcja to robic takie filmy ktore beda bawic z dialogowym scenariuszem, ale nie beda mialy praktycznie zadnej postprodukcji poza colour grade. Da sie tak pisac tylk otrzeba chciec i zapomniec o tym ze cokolwiek mozna poprawic w komputerze lub myslec o jakis fantastycznych tlach : } Mozna tez robic filmy w stylu... Film o czolgistach wewnatrz czolgu... albo film o kolesiu w skrzyni pod ziemia, albo film o gosciu w budce telefonicznej, film o ludziach w lazience.... Film o parce ktora przed weekendem utknela w windzie i zaczynaja siebie nienawidzic etc... bla bla balgvls bla

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Norden, dlaczego 12. stycznia? Liczysz na jakiś odzew, planujesz jakąś promocję? Coś cię wiąże z tą datą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
@Norden, dlaczego 12. stycznia? Liczysz na jakiś odzew, planujesz jakąś promocję? Coś cię wiąże z tą datą?

 

-W poniedzialek wszyscy sa zmeczeni i nikomu nic sie nei chce. We wtorek zawsze jest skok ogladalnosci wszystkiego i sprzedazy dlatego 12 stycznia pasuje. Tydzien dopiero sie zaczyna.

- To drugi tydzien w nowym roku wiec wszyscy powracali z wakacji i siedza nudzac sie w pracy.

- Pogoda do dupy na dworze wiec wieczorem siedza online i przegladaja wykopy, reedity itd. Nie chce sie palic, pic i cpac na dworze... a by do knajpy pojsc to trzeba przejsc przez mroz...Poza tym wszyscy zachlali w Swieta wiec watroby potrzebuja regeneracji : )

- Starwarsy juz byly wiec ludzi wracaja do ogladania innych rzeczy. Poza tym okazaly sie straszna kupa...

- Wtorek to dzien odlegly od piatku ale nie jest poniedzialkiem : ) W piatek i weekend wszystko zdycha.

- Nic nie dzieje w tym czasie. Zadnych Swiat. Zadnych premier Avatarow czy innych science fiction. https://en.wikipedia.org/wiki/2016_in_video_gaming

 

Tylko jakis crap sie pojawi w kinach 12 stycznia.

http://www.movieinsider.com/movies/january/2016

 

Dzieki tej dacie dostaniesz w rezultacie 30-40% wiecej wyswietlen niz gdybys wypuscil film online w piatek.

Edited by norden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Slowo o efektywnosci crunchy potraktujmy cialo ludzkie jako maszyne, zadaniem tej maszyny jest rozwiazanie pewnego problemu(czym w zasadzie jest grafika, nie ma znaczenia to ze problemem jest stworzenie realistycznej postaci) tak, wiec korzystamy tutaj z najbardziej zasobozernej "czesci" czlowieka to jest jego mozg, jego zadaniem w tym wypadku jest uzycie mocy obliczeniowej ktorej posiada na pewnym poziomie efektywnosci przez pewien czas. Im wyzszy poziom efektywnosci tym wiecej energii to wymaga, organizm ogolem odpowiedzialny za gospodarke energetyczna nie moze doposcic aby zadna czesc zostala zaniedbana, bo przeciez glupio by bylo jakby nam w trakcie pracy glowa obumarla stopa(nie? ;) ) ogolem organizm dysponuje dwoma zasobami enrgetycznymi nazwijmy je chwilo wolnymi i zmagazynowanymi, wolne sa dostepne od razu, a zmagazynowane wymagaja czasu na wydobycie. Dobrze, to wrocmy do naszego mozgu potrzebuje on duzej porcji energii przez dlugi czas, zasoby wolne zostaly wykorzystane, energie trzeba rafinowac, zdarzaja sie przerwy w dostawach ogolnie sytuacja jak w tegoroczne lato albo za czasow PRL ;) praca mozgu staje coraz mniej efektywna my czujemy roztargnienie to bardzo uproszczona wersja tego co sie dzieje przy crunchu. Zeby nie bylo zdarzalo mi sie czasem zostac dluzej pracy kilka razy dlatego ze mnie o to poproszono(a przynajmniej tak mi sie wydaje :P ) a kilka razy dlatego ze sam chcialem cos skonczyc. Rozumiem, ze czasem zdarzaja sie sytuacje wyjatkowe i to czasem jestem w stanie zrozumiec, ale gdy jest to norma to znaczy ze cos tu jest spieprzone.

 

Btw. paradoskalnie wiecej czasu wolnego moze zwiekszac efektywnosc bardziej niz crunch, kiedy ma sie duzo czasu cos trzeba z nim robic, jakos sie rozwijac a kazda forma wiedzy moze sie przydac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy