Jump to content
Bernardo

Czesc! Freelance czy dzialanosz?

Recommended Posts

Jezeli dobre zmiany przyniosa wiecej urzednikow, to przyczepia sie do kazdego, tego na etacie"" takze.

Z definicjami o ktorych wspomnialem bywa roznie. Wg prawa cywilnego kazda zorganizowana forma pracy to dzialalnosc, nawet jak ktos nie zakladal dzialalnosci moze byc pozwany i odpowiadac jako podmiot gospodarczy w kwestiach zrealizowanych umow. Jak ktos kupuje assety z bankow zdjec czy modeli, to dla mnie nie wykonuje wolnego zawodu w rozumieniu definicji z ustaw podatkowych, tylko prowadzi dzialalnosc.

Vat mysle nie jest problemem, bardzo jednak podnosi koszta prowadzenia dzialalnosci bez vatu przy dzialaniu w kraju, co widze teraz majac firme w uk, ktora nie jest platnikiem vat.

 

Obroty nie maja tu wiekszego znaczenia, idea rejestracji ma zupelnie inne podloze i wywodzi sie z koncepcji pewnosci obrotu gospodarczego. Chodzi o ochrone ew. Kontrahenta-klienta poprzez narzucanie szeregu obowiazkow na zorganizowany podmiot. Np. Jako firma nie mozesz twoerdzic, ze nie znasz przepisow prawa wymaganych przy realizacji projektu. To ulatwia obrot gospodarczy i jezeli ktos nie potrafi osiagnac tego wraz z przyzwoitymi obrotami nie powinien startowac, bo moze sie skonczyc zle takze dla niego. Koszta, to sprawa drugorzedna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz Olaf, przepisy przepisami ale sam dawno temu pracowałem na zasadzie co miesięcznej umowy o dzieło przez ponad 2 lata. Firma miał kontrole przeróżne i co? I nic. A z tymi zarobkami mi chodziło bardziej o ludzi którzy prowadzą sprzedaż straganową czy coś w tym stylu. To są groszowe zarobki przeważnie. Poza tym umówmy się, tacy ludzie nie prowadzą działalności z myślą o mega korporacji i zarobkach milionowych więc stwierdzenie, jeżeli ktoś nie potrafi osiągnąć...mija się z celem bo Ci ludzie po prostu nie mają wyboru a taką kasę fiskalną muszą kupić mimo wszystko. Chory system i tyle.

Także tego, zeszliśmy trochę z tematu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, doskonale rozumiem, ze male obroty potrafia byc kompletnie zabite przez regulacje. Wiesz system nie jest chory, premiuje ludzi madrych i jest trudny. Jestesmy mlodym kapitalistycznym panstwem wiec jeszcze nie potrafimy myslec o budowaniu dla drugiego pokolenia, bo sukces w pierwszym pokoleniu to raczej ewenement i caly wysilek nawet porazki, to bardziej wiedza ktora mozna przekazac kolejnemu pokoleniu, by ulatwic mu start.

Nie twierdze, ze jak komus sie nie wiedzie to nie jest madry - porazki to czesc nauki, ktora trzeba czasem zebrac, by uchronic czesciowo kolejne pokolenie. Madrosc to dopiero odpowiednie przekazanie wiedzy dalej i uczenie sie na bledach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Wiem kim jest freelancer :) Chodziło mi o to jak rozumiesz freelancera w definicji polskiego systemu finansowego bo to co podaje Wiki nie do końca odpowiada rzeczywistości panującej w naszym kraju. Wolne zawody są w Polce konkretnie zdefiniowane i "grafik" nie jest jednym z nich (a więc wymaga założenia jednoosobowej działalności gospodarczej jeśli stanowi główne źródło uzyskania przychodu).

 

Też mnie zastanawia, dlaczego taki delikwent, pracujący w studio na dzieło, ma na to generalnie wyyebane bo żaden urząd się nie do niego nie przyczepi, a do gościa który siedzi w domu, już tak. To samo, a nawet gorzej dla gościa, który siedzi w domu bo ponosi dodatkowe koszta.

Podpisywanie 2-3 umów miesięcznie dla róznych klientów to coś innego niż 2-3 umowy w roku zawierane na okresy 6 - 12 miesięcy z powiedzmy 2 firmami. W tym drugim przypadku dużo łatwiej wybronisz się z niezarejestrowania działalności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponoć Rosjanin trafił do Polski i nie znając polskiego założył spółkę z o.o.

teraz zamyka spółę i idzie do twójstartup . pl . Ciekawe ile mu dowalą oprócz tych 250 zł za bezsensowne "doradztwo" czy tam "porady prawne"

ale sama forma działania startupu jest ciekawa - działa na zasadzie fundacji. Nie wiem jak w Polsce system finansowy się do tego ma, ale gość robi wizki i w zasadzie to nieźle kombinuje w tym przypadku :)

 

O fundacjach i spółkach z o.o. jest w książce Kamila Cebulskiego o biznesie w kraju dziadów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sie zastanawiam jak sobie ten twojstartup.pl poradzi z zarzutem firmanctwa w przyszlosci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olaf o tym samym pomyślałem. Podkreślę że ten twójstartup.pl wystartował w 2012r.

 

Swoją drogą przypomina mi się tez portal useme; rzekomo sfinansowany ze środków UE.

Komisję rozdającą dotację bardzo łatwo jest oszukać aż do końca projektu unijnego w ramach PO KL 6.2.

Zrobi to nawet zwykły potencjalny przedsiębiorca, jeśli będzie wystarczająco inteligentny i będzie miał jaja jak melony. Nie uwierzysz, ale takie akcje są. I jakoś konsekwencji zero. Zresztą byłoby hipokryzją kogoś przyłapywać na tym bo w biurach dotacyjnych są przekręty goniące przekręty :) jedynie Urząd Wojewódzki czy inny organ rządowy musi mieć ostatecznie po projekcie wszystkie rozliczenia, daty, podpisy i od groma jeszcze bajerów by się wszystko "zgadzało".

 

Niemniej faktury są wystawiane jako fundacja twójstartup.

Olaf, pewnie znasz zasadę działania fundacji? Jak od strony prawnej fundacja może środki przekazać wykonującemu zlecenie w tego typu inkubatorze? Bo jeszcze nie czytałem, ale widzę, że będę musiał to zrobić.

 

Ale ogólnie patrząc na definicję firmanctwa sytuacja wygląda tak, że:

"Przestępstwo firmanctwa – przesłanki odpowiedzialności firmującego i firmanta

Jednym z typów przestępstw wymienionych w kodeksie karnym skarbowym jest firmanctwo. Przedmiotem niniejszego artykułu jest omówienie przesłanek odpowiedzialności karnej na podstawie art. 55 ww. ustawy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na problem odpowiedzialności firmującego.

 

Odpowiedzialności karnej podlega podatnik, który w celu zatajenia prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub rzeczywistych rozmiarów tej działalności posługuje się imieniem i nazwiskiem, nazwą lub firmą innego podmiotu i przez to naraża Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego na uszczuplenie podatku. Przepisy § 1 i 2 wymienionego artykułu określają firmanctwo, ze względu na wysokość podatku narażonego na uszczuplenie, a tym samym rodzaj zagrożenia karą, jako przestępstwo karno skarbowe. Przepis § 3 tego artykułu przewiduje przypadek firmanctwa kwalifikowanego jako wykroczenie skarbowe, gdy kwota podatku narażonego na uszczuplenie nie przekroczyła ustawowego progu, tj. pięciokrotnej wysokości najniższego miesięcznego wynagrodzenia w czasie popełnienia czynu zabronionego...... "

 

Czyli w zasadzie według powyższego cytatu innym podmiotem może być na dzień dobry fundacja, tego typu "inkubator" .

A odpowiedzialność karna może ciążyć na fundacji jak i podatniku wykonującym robotę. No bo dwie strony ze sobą musiałyby współdziałać w uszczupleniu Skarbu Państwa.

 

Mógł Rosjanin nie zamykać swojej spóły. Ale mówi się trudno. Jego odpowiedzialność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie wszystkie te instytucje do "pomocy" tu czy za granicą to tylko przekręt. Lepiej już płacić i płakać na legalu ;)

 

A propos kontroli skarbówki - są chyba bardzo rzadkie i wyrywkowe.. i chyba jest ich mniej niż parę lat temu. Nie słyszałem jeszcze o takiej kontroli u osoby fizycznej. A większość ludzi ma takie wpływy, z których trzeba się rozliczyć a są ukrywane - np, zlecenia lub chociaż kasa z wesela czy komunii/chrzcin, która wpływa na konto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet fotografów panowie biuraki kontrolują.

To że nie słyszałeś, nie znaczy, ze nie przytrafi się Tobie.

Mogą sprawdzić nawet, czy masz legalny soft.

 

olaf - wspominałeś że urzędnicy najwięcej to w spółki swoich łap wciskają? Czy mi się coś pokręciło?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fundacja moze go po prostu zatrudnic, jest wiele wyjsc ale sporo srednio legalnych w takim ukladzie. Ja sie zastanawiam jak rozporzadza srodkami taki czlowiek, jak kupuje sprzet i rozlicza koszta. Bedzie smiechowo jak na konto fundacji wejdzie kiedys komornik. Szkoda ludzi, ktorzy w to wejda, bo oczywiscie na nich sie to odbije.

 

- - - Połączono posty - - -

 

Ne, nie wsapominalem chyba o kontrolach. J ko osoba fozyczna spotkalem sie tylko z kontrolami krzyzowymi US przy weryfikowaniu faktur.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A propos kontroli skarbówki - są chyba bardzo rzadkie i wyrywkowe..

Jako zwykły obywatel nie robiący przekrętów masz 4 możliwości kontroli: donos, duże zwroty VATu / dochodowego, opóźnienia z płatnościami skarbowymi lub zakupy powyżej kilkuset tys. pln (nieruchomości itp.). Do tego coś generalnie podejrzanego np milionowe obroty po otwarciu firmy od zera w wieku 23 lat lub jak wspomniał olaf, kontrole krzyżowe i sprawdzenie Twojej firmy rykoszetem jeśli któryś z kontrahentów ma US na karku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli innymi słowy przedsiębiorca zagraniczny nie musi mieć polskiego US na karku, a polska firma rozlicza się z takim przedsiębiorcą i uważacie, że kontrola w tym przypadku będzie, jeśli spełnione zostaną jeszcze dodatkowe warunki:

-brak opóźnień

-brak dużych zwrotów vatu, dochodowego

-brak donosu

-brak zakupów powyżej kilkuset tys pln?

 

a przypuśćmy sobie że jest taki młody 18-latek który jeździ betką e46 za swoje własne pieniądze, a fotografuje drogim sprzętem.

gościu nie ma firmy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są powołani do ścigania takich osób. Ale poza przypadkami handlującymi na allegro, nie słyszałem o żadnych. Osobiście nie znam nikogo takiego, co miał jakieś nieprzyjemności - mechaników, cieśli, budowlańców, hydraulików robiących swój fach na boku dorabiając, a pracujących gdzieś tam na etacie.

 

Pewnie musi być ten donos od "kolegi po fachu" lub niezadwolonego klienta.

 

A co z tymi ulicznymi pseudo gangsterami? Brak roboty, a tutaj "fura, skóra i komura". Raczej wpadają za przestępstwa kryminalne a nie podatkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja sie zastanawiam jak sobie ten twojstartup.pl poradzi z zarzutem firmanctwa w przyszlosci.

 

Nie wiem jak twójstartup.pl, ale Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości przy uczelniach działają wg. ustawy o szkolnictwie wyższym i dzięki artykułowi 86 tej ustawy zarzut firmanctwa nie grozi osobie która prowadzi biznes za pomocą takiego inkubatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety dalej jest niejasne, co z inkubatorami przedsiębiorczości wyłączonymi poza status akademickich...

Może na zasadzie takiej, że i studenci się inkubują jak i zwykli ludzie i potem łatwiej zmydlić oczy w kwestii firmanctwa, ale... ale donos na wykonawcę korzystającego z inkubatora już czarno na białym wykaże, że to firmanctwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy