Jump to content
adek

Operacja Bazyliszek - Legendy Allegro

Recommended Posts

Powiem tak... Bazyliszek przedstawia Smoka w zupełnie innym świetle.

Tanie "śmieszne" teksty, a przekleństwa na siłę. W Twardowskym wulgaryzmy jeszcze miały sens, ale tu... to coś w stylu "He he Mati, on powiedział ***** :D".

Gdyby Bardachy nie było to cały film niczego by nie stracił. Ot taki comedy sidekick.

Ruchy Bazyliszka są drętwe, jakby animacja była robiona na kolanie. Szczególnie to widać zaraz przed wyjściem z dziury.

Nie jestem ekspertem od renderingu i oświetlenia, ale czuję, że Norden będzie miał sporo materiału do "omówienia" :-)

 

Ale żeby słodko zakończyć - to gratulacje dla całej ekipy. Sporo CG tu mieliście i widać, że sporo pracy to kosztowało. Głos dziecka to doskonały wybór. Creepy!

Podoba mi się sekcja po napisach. Zostawia mały cliff hanger. Trochę taki Marvel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się że przekleństw troszku za dużo i nieco zbyt niskich lotów dowcip, ale jako całość chyba jednak najlepsza. Co do animacji bazyliszka to się nie zgadzam, spokojnie może iść w szranki z block busterami typu transformers. Ogólnie postać bazyliszka to najlepszy element całego filmu.

 

Ogólnie technicznie super, jedno jedyne ujęcie mi "nie siedzi" ale nie będę się czepiał :)

 

Gratulacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rybokalipsa!

 

Bardzo sie podobalo. tylko szkoda ze na sile te love story jest wcisniete. Pozatym chcialbym zwrocic uwage na to na co sie nie zwraca ogolnie uwagi, a mianowicie na udzwiekowienie - jest mega dobre - po prostu super sie tego slucha.

 

Model i render bazyliszka rowniez mega dobry.

 

Podobal mi sie humor. Ogolnie wsio na plus!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wizualnie jak zwykle na plus, jednak lekki niesmak pozostawia słaby scenariusz i czerstwy humor - film troszkę z kategorii triple suchar.

Po świetnym Twardym forma ostro w dół, jednak sporo lepiej od koszmarnego Smoka.

Mimo wszystko szacuneczek za wytrwałość w budowaniu Pollywood.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę drętwa sama historia, w niektórych momentach coś mi nie pasowało z animacjami. Co do tekstów, zgadzam się z poprzednikami. Mimo wszystko bardzo fajnie pod względem technicznym (moim skromnym zdaniem zamiana w kamień tego gościa i samego bazyliszka są najlepsze).

 

gratulacje za całość!

 

PS - osael - Norden ma swój akcent w 10:18 :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka razy się zaśmiałem, kilka razy było czerstwo ale ogólnie na plus. Mi się akurat Lubaszenko podobał ale zgodzę się co do animacji samego bazyliszka - momentami bardzo kulała. Za to model i render super :) Gratuluje filmu i życzę powodzenia!

 

PS. Norden będzie miał używanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reżyseria - brak

Zdjęcia - mocno średnie

Scenariusz - brak

Wizualnie - bardzo dobrze

Udźwiękowienie - bardzo dobre

 

Jak całość to dla mnie najsłabsza produkcja z przedstawionych, tandeta jakich mało. Ciężko mi się to oglądało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kapitalny design Bazyliszka. Młodzi aktorzy wypadli słabo, na ich tle Pan Lubaszenko zagrał po prostu świetnie. Po przeczytaniu pierwszego posta bałem że będzie za dużo tych przekleństw, ale gdy obejrzałem uważam że jest znośnie. Trochę razi montaż na pewno lepiej jak w "Ogniem i mieczem" gdzie tam, film był poskładany z poszczególnych recytacji scenariusza. Tutaj jest bardziej płynny. Co do technicznych niedoróbek poczekam na komentarz @nordena, on wyłapie ;)

 

P.S. Plus za diabła Piszczałkę w "after credits"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najambitniejszy pod względem reżyserskim jak do tej pory short, co z jednej strony powinno się docenić, ale z drugiej - nie jest to wytłumaczeniem na jego szereg słabości. Bardzo kiepsko prowadzeni aktorzy, którzy w większości przynajmniej się starali, za wyjątkiem bohaterki, co staje się zresztą regułą całej tej "legendarnej" serii. Sama historia jest, a jakby jej nie było, nie mam wrażenia, żeby film opowiadał o Bazyliszku, on jest de facto o niczym, brak tu jakiegoś rozwinięcia, jakiejś konkretnej historii, czegoś, co nadawało by wszystkiemu jakiś skutek i przyczynę. Efekty czasami wyglądają dobrze, czasami bardzo źle, pod tym względem jest moim zdaniem nierówno, dotyczy to również animacji, która momentami prezentuje się... dziwnie. Film jednak moim zdaniem dobijają dialogi, ilekroć już zbliżałem się do etapu "kupowania" fabuły, pojawiał się zgrzyt, który budził moje zażenowanie, który skutecznie przypominał mi, do jakiego widza adresowana jest ta produkcja. Nawet nie chodzi o przekleństwa, ale ogólny oddźwięk, taką nowomowę wyjętą żywcem z "coolerskich" reklam sieci komórkowych. Słabe, efekciarskie, w dodatku potwornie puste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zastanawia czemu fanklub Behemotha zostawił wszystkie swoje zabawki i zszedł do dziury nawet bez jednego lustra. Oraz czemu główny bohater nie zamienił się w kamień przy pierwszym spotkaniu z bazyliszkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

faktycznie bazyliszek animowany naprawdę bardzo słabo. Reszta nie równa w góre ale jest strawna jako projekt reklamowy. Troche za dretwe na pełen metraż - mam na myśli dialogi i reżyserię. Dialogi koszmarne w sumie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Film jednak moim zdaniem dobijają dialogi, ilekroć już zbliżałem się do etapu "kupowania" fabuły, pojawiał się zgrzyt, który budził moje zażenowanie, który skutecznie przypominał mi, do jakiego widza adresowana jest ta produkcja. Nawet nie chodzi o przekleństwa, ale ogólny oddźwięk, taką nowomowę wyjętą żywcem z "coolerskich" reklam sieci komórkowych. Słabe, efekciarskie, w dodatku potwornie puste.

 

Heh, coś jak wujek, któremu po kilku kielichach wydaje się, że ma dobry kontakt z młodzieżą.

 

7e5df59558215a4d3df10cb8583faf44.jpg

 

Scenariusz jest bardzo słaby, dialogi cierpią również z powodu kompletnego niezrozumienia czym jest kawał, czy dowcip, i każde zdanie próbuje być śmieszne, co niestety wypada dość żenująco, a puenty brak. Elementy sci-fi wciśnięte kompletnie na siłę. Za to gag z lustrem fajny.

Technicznie nadal nie wygląda to tak jak powinno. I nie chodzi nawet o same efekty, a o światło, compositing i grading. Design Bazyliszka kupuję, wszystkie zbliżenia na niego również wyglądają bardzo dobrze. Podsumowując, jak na polską reklamę - spoko, jak na polski film też ujdzie, ale w konfrontacji ze światowymi produkcjami całość wypada raczej blado. Generalnie mam mieszane uczucia.

 

Natomiast ta reklama z hipopotamami, którą PI niedawno zrobiło - świetna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powstrzymam się od komentarza. Czekam na @nordena, to będzie istne święto dla niego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i tak się u nas robi VFX, na odpierdol, byle szybciej skończyć i żeby dla góry więcej siana zostało. A artyści zapierdalają za piątaka nadgodziny z kroplówką przy biurku. Później wychodzi kaszana.

 

A karuzela lizania się po jajach dalej się kręci.

 

Szkoda tylko osób, które tam pracują. Bo na pewno część z nich jest mega utalentowana.

Edited by xypnise

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprzednie filmy mi się nie podobały, ale ten już całkiem spoko. Żarty już bardziej sytuacyjne to na plus. Akcja też fajna, ale moim zdaniem za mało akcji w stosunku do reszty.

Ogólnie to lubię jak film zaczyna się od trzęsienia ziemi, a napięcie potem rośnie :)

Szczególnie myślę, że w krótkim metrażu tak powinno być, bo widz się szybciej zniechęca jak akcja się długo rozkręca.

Najlepiej jak akcja jest od początku do końca i się przeplata z dialogami. Taki trochę styl Abramsa, jak ludzie biegają i gadają ze sobą :P

Montaż też chyba coraz rzadziej cięty to też na plus. Lubię jak nie ma niepotrzebnych cięć.

Wstawki ze snem, wydaje mi się że są nie potrzebne.

Na blogu Piotra Wereśniaka jest napisane, że jak można coś wyciąć ze scenariusza bez uszczerbku na fabule, to należy to zrobić.

Chyba w tym przypadku tak jest.

 

Chyba największym problemem w tych filmach jest krótki czas realizacji. Scenariusz musi odstać swoje. Czasami wydaje się, że jest wszystko jak należy, ale człowiek powinien go 50 razy jeszcze przemyśleć. Przynajmniej tak mi się wydaje i ja tak robię. Ale przy tym zawsze widzę swoje błędy.

Ja mam odmienne zdanie niż Maciej Ślesicki - film to nie jest rzemiosło.

 

Wydaje mi się, że wszystko idzie w dobrą stronę i trzymam kciuki, za dalsze sukcesy :)

 

Zaznaczam, że wyrażam wyłącznie swoje zdanie, zawszę mogę się mylić i proszę mi potem nie wypominać, że to forum powinno być tylko dla wybranych elit pochodzących od starożytnej rasy za czasów panowania króla Atlasa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego bazyliszek nigdy nie otwiera dzioba? Moim zdaniem sporo na tym traci ekspresja jego mordy - nigdy nie ryczy, sapie. Taki jakiś nijaki przez to wyszedł. Animacja bazyliszka w większości przypadków jest sztywna, mało dynamiczna - w pojedynczych przypadkach nieco żwawiej się rusza, ale zwykle wydaje się nieco zaspany. Praca kamery zbyt statyczna, można było nieco ją wstrząsnąć czy coś. Ogólnie to bazyliszek wyszedł niezdarnie i mało tajemniczo.

Podobały mi się za to fx i niektóre ujęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby wywalić te drętwe dialogi toczące się przez całą serię, to całość z pewnością by zyskała. Wizualnie i dźwiękowo dla mnie całkiem ok. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podsumowując, jak na polską reklamę - spoko, jak na polski film też ujdzie, ale w konfrontacji ze światowymi produkcjami całość wypada raczej blado.

 

Wczoraj opublikowano światowy ranking uniwersytetów. Najlepszy polski jest na 319. miejscu. Cieszmy się, że w ogóle mamy uniwersytet i że w ogóle powstają tu jakieś filmy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Początek bardzo spoko. Fajnie budowany klimacik, ogląda się super... do momentu pojawienia się bazyliszka, później niestety film siada. Ostateczne rozprawienie się z bazyliszkiem, dla mnie jakoś nie wybrzmiało. Tak rach-ciach i po sprawie :) Ale ogólnie na plus, IMHO lepsze od smoka, ale słabsze od obu Twardowskich.

 

Gratsy dla całej ekipy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okropne.

Mam nadzieję że Tomkowi się taka wtopa już nie powtórzy. Może to jakaś nauczka ze trzeba spędzić więcej czasu na przygotowaniach, że dobrze wchodzić na plan z wizją.

 

Scenariusz: Szyty grubo, kulawy. Chyba ani jedna linijka nie wnosi do filmu. Mam odczucie że dużo lepiej się ogląda bez dźwięku (sprawdzałem) Film jest tak samo zrozumiały a suchary nie wytrącają. Motywacje Bogusia umowne i pretekstowe, Bardacha zbędny. Sen wciśnięty na siłę.

 

Montaż: Czyta się, fabuła jest przejrzysta ale to tyle plusów. Cięcia robione toporem. Może faktycznie nie było materiału do sklejania? nie wiem. Dlaczego Boguś patrzy się na Bazyla przy pierwszym jego pojawieniu i nie zmienia w kamień a jakiś koleś w skafandrze zmienia bo dostrzegł kreaturę kontem oka? Skoro chcemy pokazać piękną pannę w samochodzie to czemu nie dać detalu a nawet kilku? Można by tak wyliczać.

 

Aktorstwo: Straszne. Boguś ma zero ikry. Gdzie ten słowiański *****? Duka co ma powiedzieć a potem nagle jest policjantem, twardym gliną, pokazującym odznakę nikomu innemu tylko widzowi, przebijając 4 ścianę. Gdy przemieniany w kamień wyciąga lusterko na smoka robi to jak by przysypiał, z lekką nutką zdziwienia.

Dziewoja robi żadne wrażenie, kompletnie trudno zrozumieć czemu Boguś ma się za nią uganiać. Na takim tle trudno Lubaszence nie wypaść dobrze.

 

Zdjęcia: Przy takim potencjale zrobić tak średnie ujęcia to wręcz wyczyn.

 

Mi osobiście brakuje ogrania oczu bazyliszka. Nie było by fajnie zostawić je sobie na końcówkę? Taki element najbardziej tajemniczy, magiczny. Tu widzimy je na start, jeszcze w jaskini, pierwsze co to świecące ślepia.

Sam design kreatury w moim odczuciu średni, jest oki, nie porywa nie razi. Strasznie mnie drażni głos dziecka. Niepotrzebny, wytrącający, jakoś kompletnie nie pasuje.

 

Brakuje często integracji z otoczeniem, skoro kreatura wskakuje na samochód to fajnie gdyby przygniotło dach, nie? Koleś włazi do krateru (czy co to jest) jeszcze się skały żarzą a on się nawet nie spocił.

 

Ale żeby nie kończyć negatywnie to podobał mi się pomysł ataku lustrem w ramie.

Edited by biglebowsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

chyba to co napisałes Bigu pasuje mi do ujecia z bohaterem uderzajacym o ziemie. Zwykle tego sie nie robi, newet nie dlatego ze to wyglada super sztucznie - tak jest i tym razem - ale dlatego, ze nigdy nie wygramy z wyobraznia - widz moze sobie wyobrazic ze on ostro pierdykna z gory. To ujecie jest tak przasne jak dialogi. Nie pisze by mieszac z blotem ale by wskazac takie elementy bez ktorych pracuje sie nad obrazem z widzem, a nie zamiast niego. Przyklad Biga z oczami to dokladnie taki sam zabieg spalenia potencjalu wyborem rezysera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy