Jump to content

Kalais

Members
  • Content Count

    267
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

21 Excellent

About Kalais

  • Rank
    Member

City (optional)

  • Miasto
    wwa
  1. Zawsze za mną chodziło prowadzenie jakiejś stronki o filmach, czy bloga. Ale nie jakiejś kobyły typu filmweb. I tak powstało co warto obejrzeć. Jeden klik i losuje się film wart polecenia ;) http://www.cowartoobejrzec.pl/ Aktualizowane codziennie, sporo mi filmów zostało do dodania, jak i cały czas nowe oglądam :)
  2. Fajnie się zapowiada, niezły klimacik
  3. bardzo fajne rzeczy tu masz :) gratuluje
  4. Hah, cóż za błyskotliwy humor rodem z podstawówki, pewnie stoi za nim tęgi intelekt! ;) P.S. Chcesz cukierka chłopczyku?
  5. Ale dawno nie zaglądałem na maxa... Widzę, że nadal prężnie działa, konkrecik :) W nocy machnąłem mafijną prackę. Trochę inne podejście do tematu, ale pewnie też znacie tą mafię :) Linki: Kalais Blog Praca:
  6. fakt, troche mi sie odskoczylo od tematu, ale juz tak mam, ze zawsze mi krazy 21489032 watkow po glowie i nie lapmy sie juz tak za slowa z tym "gora i dol", mam nadzieje ze zrozumiales o co mi chodzi... co do tych predyspozycji, mi chodzilo o predyspozycje wrodzone i dziedziczne. to co mrozik26 nazywasz "reka Boga" tez pewnie pod to podchodzi. Geny, geny i jeszcze raz geny. Pewne rzeczy juz mam zdefiniowane, gdy sie rodzimy, np. predyspozycje do bycia dobrym sportowcem. Ale to tylko predyspozycje, nie same umiejetnosci. Nikt nie rodzi sie z umiejetnosciami. I to czy zostaniemy tym sportowcem zalezy od tego czy bedziemy sie dobrze odzywiac, cwiczyc itd itp. To tak w wieeeeeeeeeeeeeelkim skrocie. :) To kim jestesmy, w czym jestesmy dobrzy jest mixem genow i tego co robilismy, cwiczylismy w naszym zyciu. Geny i przezycia/sytuacje, to nas ksztaltuje.
  7. :O czemu uwazasz, ze to zmarnowany czas? bo mogles uczyc sie tego sam i studiowac/robic cos innego? nie no, to wydaje sie jasne, ze cienie, swiatlo i bryly jakos tam musza przypominac co znamy z rzeczywistosci, ale moga byc dosc symbolicznie oddane, i nie przesadzajmy, bo chyba w moich pracach widac, gdzie jest dol, a gdzie gora i gdzie co sie znajduje, instrukcji mam nadzieje nie potrzeba :) a tak zupelnie przy okazji, jestem pewien ze z 90% ludnosci naszego kraju (pewnie innych tez) potrzebuje takiej "instrukcji obslugi" do wiekszosci obrazow jakie powstaly, poniewaz trzeba miec spora wiedze na temat Biblii, mitologii greckiej, czy historii, czy czasem nawet zycia autora zeby w ogule skumac o co chodzi w 90% obrazow tworzonych do powiedzmy XIXw. No ale tez nie wszystkich oczywiscie bedzie interesowac ogladanie obrazow i nie musza sie na tym znac. Tu tez pojawia sie pytania do kogo kierujemy nasza tworczosc. Ale generalnie sie nad tym nie zastanawiam. Ilustracje robie tak jak mam na to ochote. Robiac strone, ulotke czy plakat zawsze mysle o grupie docelowej, kto bedzie to ogladal i jak to ma wygladac, zeby bylo dobre i czytelne. Przy ilustracjach ide na zywiol. I jasne ze chce dazyc do perfekcji, i daleko mi do niej, i ze duuuuzo godzin malowania mnie czeka :) tylko ze tez jest kwestia tego, ze takie postrzeganie perfekcji bedzie mocno subiektywne, i dla Ciebie (emmilius) punkt osiagniecia jej pewnie bedzie w zupelnie innym miejscu niz dla mnie. no calkiem spoko, niektore prace bardzo fajne, inne mniej... heh, ale to juz zupelnie inna bajka mi sie wydaje, ze ludzie rodza sie z pewnymi predyspozycjami, i to co pozniej robia w zyciu decyduje o tym czy te predyspozycje sie rozwina czy nie. i to sie odnosi do wszystkich dziedzin. ktos kto mial mniejsze predyspozycje, ale duzo cwiczy, moze w koncu przegonic lenia z duzymi predyspozycjami... oczywiscie ciezko to jakos zmierzyc, bo postrzeganie tego czy ktos jest dobry czy zly w malowaniu to sprawa dosc subiektywna... chyba ze bedziemy porownywac kto bardziej fotorelistycznie oddal martwa... ;/ dzieki :) yup, napisali :) pozdrawiam
  8. o hehe, widze sporo nowych postow, przejrze linki i przeczytam dokladnie wieczorkiem, bo srednio z czasem teraz stoje :( dzieki za zainteresowanie :) pozdrawiam
  9. oops, pojawily sie nowe posty jak odpisywalem :) spoko, nie zywie urazy :D i to rozumiem jak najbardziej :) no tak, ale z tego wynika ze dla Ciebie realizm jest wazny, dla mnie - nie :) lubie popatrzec czasem na dobry matt painting czy ogolnie jakies realistyczne/hiperrealistycze obrazy, ale zupelnie mnie nie ciagnie do tworzenia czegos takiego chyba, ze Cie zle zrozumialem, i chodzi Ci o to, ze jak ktos nie umie realistycznie malowac, tym bardziej inne rzeczy nie beda dobre... co nie zmienia faktu, ze juz w zasadzie sie przemoglem, i rysuje "z reala" czasem :P pozdrawiam!
  10. hehe, akurat mojej rodzinie zupelnie sie nie podoba co robie, a wiekszosc znajomych tez nie przepada za moim malunkami :D oczywiscie zdarzaja sie tacy, ktorym sie to podoba, ale to mniejszosc... :P tej z ASP tez nie place, przynajmniej nie bezposrednio, mam to w ramach zajec na uczelni... wyklada, jest tez "uznana artystka", maluje obrazy, zaprojektowala pare ciekawych wnetrz itd to bylo moje pierwsze pytanie do niej - "czy mam sie meczyc z tymi martwymi maturami itd, bo to szalenie dla mnie nudne", powiedziala ze nie, ze jesli rzeczywiscie mnie to tak meczy... ale zapytana o to samo ze 3 miesiace pozniej, powiedziala, ze na pewno by mi nie zaszkodzilo, ze rzeczywsicie moze powinienem sie pomeczyc, i stad te olowkowe mazania :) - dzieki za wypowiedz :) musze sie zastanowic :) hehehe, nie taki juz mlody, powiedzmy ze pozno sie zdecydowalem i zorientowalem co chce robic, i co mnie cieszy. Patrze zawsze z podziwem na tych ludzi co maja 15-18 lat, i juz wiedza co beda robic, cwicza, ksztalca sie. Ja w tym wieku, i jeszcze troche pozniej ;) prowadzilem, powiedzmy, mocno hedonistyczny tryb zycia. A pozniej probowalem wielu wielu rzeczy, kilka uczelni, kilka kierunkow, opuscilem polandie na chwile itd itp.. heh, sie rozpisalem :S hahahah mhm, z wiekiem sie zgadzam, mysle ze bardziej przezywane/przezyte emocje/doswiadczenia i rozne obserwacje maja wplyw na kreatywnosc a co do podstaw, coz , na pewno (chyba :) ) nie zaszkodza, na poczatku myslalem, ze po prostu bede sie uczyl malujac ilustracje, ze bede robil na nich postepy, beda jednoczesnie cwiczeniem warsztatu... ale to chyba tak nie dziala, niestety :( dzieki wszystkim za zainteresowanie i wypowiedzi, pozdrawiam!
  11. yup, widziala, i chyba jej sie bardziej podobaja niz mi :S Glownie mi zwracala uwage na to, ze w tych starszych pracach potrafile wiecej detalu wlozyc do niewaznych rzeczy, niz do tego co najwazniejsze, ze niektore elementy wygladaja na nieskonczone, i czemu sie tak dzieje, i tlumaczyla jak wyeksponowac te najwazniejsze elementy ilustracji, zeby sie ja dobrze "czytalo". Kompozycyjnie i kolorystycznie twierdzi, ze bardzo dobrze sobie radze... przy pracy 10, przykladna para, powiedziala ze nie ma sie do czego przyczepic, i ze widac spore postepy, bo a propos innych zawsze miala duzo do powiedzenia :) generalnie to troche nie wiem co o tym myslec :) bo jej zdaniem to wlasnie bardzo fajnie, ze to jest takie nierealistyczne, i ksztalty sa niedopowiedziane, i ze nie powienienem za wszelka cena dazyc do jakiegos realizmu w tym co robie... ja osobiscie jednak wole chyba troche to "urealnic", chociaz na pewno idealna perspektywa, rowne ksztalty i hiperrealizm zdecydowanie NIE sa tym co chce robic, i nigdy tego nie bedzie w moich pracach... ale ogolnie chcialbym zeby bylo bardziej "czuc bryle" jak to sie mowi :)
  12. kurcze, niezle sie zapowiada, fajne patenty i widac ze czlowiek z prawdziwa zajawka matt painting fajna rzecz pozdrawiam i trzymam kciuki za ukonczenie projektu!
  13. hehe, siemka :) to dobre rady, i sie do nich stosuje :) czarnego ogolnie nigdy nie uzywalem, ani bialego P.S. latajace rybki mi chodza po glowie, zeby farbami zrobic nowa wersje :P ==================== Witam po dlugiej przerwie, 3 miesiace w ogule nie malowalem, i teraz znowu do tego wrocilem od jakiegos czasu sobie systematycznie maluje. Raz w tygodniu mialem zajecia z pania z asp, gdzie rysowalem olowkiem "z reala" jakies martwe natury, portrety i laski, i konsultowalem moje tabletowe prace. Nawet farbami mi sie zdarzylo namalowac ilustracje, ale zajebista zabawa :) Coraz czesciej mysle, ze powinienem wybrac inne studia znowu :P ale co tam, do 3 razy sztuka :D Jestem ciekaw, czy wg Was widac jakies postepy, i jak ogolnie Wam sie to widzi :) P.S. wszystkie prace sa malowane w minimum 3500px na szerokosc wiec sporo detalu ginie w tych wersjach co tu daje P.S.2 juz tez zrozumialem, ze musze duzo cwiczyc malowania "z reala", bo naprawde to pomaga pozniej w malowaniu z glowy :P jak znajde chwile czasu to skocze do znajomego i "zdigitalizuje" moje olowkowe i farbowe twory. 9. xmas 2008 to w zasadzie speed painting, za pozno sie ogarnalem ze musze to namalowac, nie podoba mi sie, ale wrzucam bo takie troche inne niz to co lubie :) 10. Przykladna para Darek i Ania to typowa para. Darek wygląda trochę jak gangster, ogolony i waga ponad normę, solarium nie jest mu obce. Jeżdzi samochodem marki BMW. Rzadko się uśmiecha, chyba że musi. Pracuje u taty w firmie produkującej plastikowe nakrętki do syfonów pod umywalką. Jest kierownikiem i może sobie pokrzyczec na pracowników, kiedy tylko ma ochotę poczuc się naprawdę ważną osobą. Ma dom (który zbudował za pieniądze taty), a w nim najnowocześniejsze kino domowe. To co posiada czyni go tym kim jest. Trzymając pilota i zmieniając program z motoryzacyjnego na mecz piłki nożnej czuje, że panuje nad swoim losem. Ania lubi silnych, zaradnych, władczych i zdecydowanych mężczyzn. Lubi też dobrze wyglądac - byc modnie ubrana, opalona na solarium, używac drogich kosmetyków, chodzic do dobrych salonów piękności. Centra Handlowe to jej drugi dom. Lubi też, gdy się ją wozi, sama nie lubi prowadzic. Darek jej to wszystko zapewnia, dlatego go kocha. 11. Halloweenowe ekscesy Halloween to takie trochę tandentne święto wg mnie. A kościół to też taka, hmmm, dziwna trochę instytucja. Obie rzeczy jakoś mi się razem skojarzyły swoim przyciąganiem "wiernych" w podobny sposób. A najbiedniejsze w tym wszystkim są przedstawicielki MA (Moherowa Armia), które nie za bardzo wiedzą o co chodzi, ale i tak lecą tam niczym muchy do kupy. No i jak przystało na armię - mają skłonności do agresywnych zachowań. Chyba nie muszę tłumaczyć symboliki z kultury i popkultury. Dynia - halloween, kielich - wyraz pobożności, widły - szatan, zło itd. Na dole są mohery, z których nie do końca graficznie jestem zadowolony, ale mam nadzieję że widać co to :D 12. Pozegnanie Pożegnanie, po prostu... Te 3 ostatnie, malowane dosc dlugo, z przerwami, wiec nie wiem ile dokladnie roboczogodzin ;)
  14. hehe czy ja mowilem, ze nie chce rad :P chetnie wyslucham , umm, przeczytam :P walcze ze soba, zeby porysowac troche tych nudnych cwiczen, moze kiedys wygram ;) dzieki za comment :)
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy