Jump to content

Kopiowanie a prawa autorskie


mawo
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Na forum nie znalazłem, ludzi popytałem ale jednoznacznej odpowiedzi nie mam... Podam przykład : czy budując dany model kanapy firmy Com40, kopię orygniału i wykorzystując go celach zarobkowych, czyli komercyjnie musze mieć ich zgodę/autoryzację ?

Link to comment
Share on other sites

Tak...teoretycznie. Kanapę, którą chciałbyś skopiować musiał być wczesniej zaprojektowana. Autor projektu (jakiś tam designer) zrzekł się jej praw, bo stworzył ją dla danej firmy produkującej Mebelki. Prawa do niej wraz z zakupem projektu otrzymała ta właśnie firma...Tworzenie identycznego Mabelka...jest w jakiś sposów przywłaszczaniem cudzego projektu. Praca nie jest w pełni twoim wymysłem. Można jednak podać twórce danego mebelka. Ale to tylko moja dziwna, zakręcona teora. Poszukam jakichś informacji o prawach autorskich i może coś więcej napisze...albo skoryguje co już napisałem;)

Link to comment
Share on other sites

gdzieś w stosach akt jakie kiedyś było mi dane przejrzeć, drobnym druczkiem (wręcz 8) napisał jakiś wielce szanowny Herr. Professorr, że zmianie należy poddać więcej niż 30% obrazu i to w sposób znaczący (główne motywy, kolorystyka etc.) tyczyło się to malarstwa, ale takie rzeczy z powowdzeniem można wykorzystać np: w digital paintingu.

co do modeli, to postepuj podobnie: główne założenie projektu mebla pozostaw (chrom i jasna skóra), ale zmień kształ poduch, kąty rozstawu nóg, kolor obicia, długość, szerokość, wysokość.

postaraj się zeby mebel przypominał tamten (powiedzmy jako kolejną część kolekcji), ale nie był identyczny.

co prawda wątpię, żeby jakiś projektant ze szwecji przyczepił się do kogoś za wykorzystanie fotelu z IKEI, ale lepiej dmuchać na zimne :]

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

30% widoczne dla odbiorcy (w tym też dla designera od którego projekt ciągniesz). tak naprawdę to nie jest takie trudne:

masz czajnik:

 

1c0031.jpg

 

teraz tylko pobawimy się kształtem rączki i przesuniemy ją w dół, potem zmienimy kolor na chromic, inny kształ gwizdka, moż ejakiś ładny wzorek wokół czjnika, może gwizdek z kogutkiem albo biedronką i masz już wiecej niż 30% zmienione.

Link to comment
Share on other sites

ale jak w modelowaniu 3d mozna okreslic procentowo róznice :) przeciez jakby nie patrzec twoząc kopie takiej kanapy to ona jest zupelnie inna od oryginalu poniewaz jest wzorowana na zdjeciach referencyjnych, jest jakby czyms co ja twoze zupelnie od podstaw. W koncu nie wykorzystuje dokladnych danych, rysunkow technicznych projektanta itd.

 

Zastanawia mnie tez na jakich zasadach funkcjonuje np. taki serwis jak http://www.turbosquid.com ? Ci wszyscy uzytkownicy wykorzystuja w celach zarobkowych modele wzorowane w 100% na oryginalach i watpie ze maja na to zgode autorów.

Ale abstrachujac od tego to przeciez tworzac taki model z orygnialu i wykorzystujac go w taki czy inny sposob to przeciez przyczyniam sie do jego rozpowszechnienia, nie mowiac o tym ze sprzedajac prace z takim modelem nie sprzedaje ściśle tego produktu tylko jego wirtualny odpowiednik, ktorego w koncu autorem jestem ja. No jest problem :)

Link to comment
Share on other sites

mawo: okreslasz na podstawie renderu czyli płaskiego obrazu. poza tym naprawdę łatwo dotrzec czy koleś zerżnał projekt sofy czy robił swój projekt.

 

sprzedając model przyczyniasz się tylko do zarobku swojego (autor projektu nic na tym nie zyska). sprzdajesz zaś wizualizację modelu czyli jego zdjęcie/formę/image

 

wyobraź sobie, że projektujesz mieszkanie. potem pokazujesz gościowi rysunki wykonane weglem na kartonie. koleś ci płaci, ale sprzedaje wizkę vrayową dla pixel must die. jest to jawne pogwałcenie twoich praw autorskich.

tak samo ma się sprawa z sofą: na dobrą sprawę nie możesz sprzedać żadnej wizki, jesli wcześniej nie zapłącisz autorowi sofy za wykorzystanie jej wizerunku w swoim projekcie.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

jesli tak by na to patrzec to powinno sie powsadzac grafików którzy robią samochody czy ludzi

No jakaś racja w tym rzeczywiście jest, ale np. gdy tworzy się jakies filmy...to za wykozystanie Mercedesa i stworzenie jego cyfrowego odpowiednika trzeba zapłacić Wytwórni Mercedes...wykupic licencje na wykozystanie ich własności.

 

Zawiły problem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy