Napisano 20 Czerwiec 200816 l Kupiłem ostatnio laptopa z martycą 17.1 typu glare (wolałbym zywkłą, ale w sumie ta była ok). No własnie - była, bo o ile wszystko działało bez zarzutu to dzisiaj zauważyłem, że miejscami filtr (chyba) zaczyna odchodzić i robią się małe bąbelki. Niby nic ale przy bardzo jasnych kolorach widać jednak pewne kolorowe przebarwienia, po za tym to zrobiło się po jakimś tygodniu i boję się, że będzie dalej... I co z tym fantem zrobić? Dać do reklamacji, czy może poczekać co będzie dalej? A może jest jakiś magiczny myk, żeby np potraktować ekran czymś co mogłoby naciągnąć całą tą powierzchnię? Przez chwilę myślałem, że po prostu zapomniałem zdjąć foli zabezpieczającej, ale po co niby ktoś miałby dawać dwie warstwy? Przepraszam, zły dział (no chyba, że nie....), upszejmnie proszę o przeniesienie
Napisano 21 Czerwiec 200816 l Autor Prawdopodobnie na tym się skończy, tylko, że trochę dziwne, że coś takiego w ogóle się stało.
Napisano 21 Czerwiec 200816 l nom chyba wada fabryczna :/ ja mam glare już 2 lata i nic się jej do tej pory nie działo :]
Napisano 26 Czerwiec 200816 l Autor Hehe, no nieźle - okazało się, że to jednak jakiś brud był. Tylko nie mam pojęcia co to było, nie przypominam sobie, żebym nasmarkał na monitor, a nawet jeśli to bez problemu dałoby się to szczyścić, a to była jakaś niemalże skorupa, koleś w serwisie trochę się namęczył, żeby to szczyścić:D
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto