Odpowiedzi dodane przez EthicallyChallenged
-
-
imho o niebo lepiej. Jedyna rzesz, jaką bym jeszcze zmienił, to pozbyłbym się optycznie tej ostrej krawędzi która została między drogą a trawą, oraz, jeśli jest taka możliwość, zwęził kadr. Sugestia:

-
o, właśnie o takie zmiany mi chodziło jeśli chodzi o różnorodność. Dziękujemy, ejaju! Pomińmy to, że z szosy zrobił się bruk, a droga wiedzie prościutko w toń jeziora, może to Pan Samochodzik wyjechał na brzeg? Przyklaskuję Twojemu instynktowi zrobienia tego ręcznie, przy pomocy jakichś assetów typu polyhaven czy coś nie powinno zająć dużo czasu
-
14 godzin temu, Nezumi napisał: Bo tak kupic tylko po to by zabic bez sensu..? Musi sie cos za tym kryc, jakas okazja do zarobienia.
często jest to krok mający na celu podtrzymanie status quo. Jest duża firma która ma stabilną pozycję na rynku. Kasa płynie do skarbca, akcje rosną, inwestorzy zadowoleni. Na horyzoncie pojawia się młoda, głodna firemka z nowatorskim pomysłem, który zagraża dużej firmie, wprwoadzając element haosu, możliwość konkurencji. Duża firma myśli:
obsypuje złotem właścicieli, wykupuje małą firemkę z pomysłem, właścicielom może nawet wciska jakiś kit jak to niby rozwiną pomysł, następnie ukatrupia pomysł, status quo przywrócone, biznes się kręci.
Są szury, którzy mówią, że dlatego nie ma leku na raka, mimo wielu przełomów o których nikt nie słyszał...
-
Piękna sprawa, dałoby rade uchylić rąbka tajemnicy i pokazać kilka ujęć mez materiałów i z siatką?
Z krytyki to otoczenie trochę odstaje jakościowo, przydałoby się trochę zróżnicowania w trawie (jej długość, kolor i gęstość) i w jezdni (kolor, powierzchnia, chropowatość itp) i jakieś bardziej płynne przejścia między trawą, jezdnią i skałami w tle.
-
Gratuluję konsekwencji i dyscypliny, szacun i podziw. Dodatkowo podziw za analogowe media, animacja zyskuje na tym duzo "prawdziwości" w dzisiejszych czasach i wygląda świetnie. Nie dziwię się, że nie planujesz powtarzać wyczynu, ale tego dokonania nikt Ci nie odbierze i udowodniłeś sobie, do czego jesteś zdolny. Po festiwalach planujesz opublikować całość gdzieś na necie?
-
-
6 minut temu, michalo napisał: nie sprawi to nic dopóki i tak będą kupować takie gry.
to zależy czy faktycznie będzie można to wyłączyć, tak jak obiecują. Jeśli tak, to większość graczy wybierze wyłączenie zamiast zakup dodatkowego GPU do slopifikacji XD. Jeśli ludzie będą kupować gry, a następnie wyłączać w nich tę super technologię, to może się pokapują że nie pykło, chociaż z drugiej strony zdolność korpracji do brnięcia w ten ślepy zaułek jest imponująca.
-
O proszę, nawet nie wiedziałem, że Marathon jest od Bungee. Nigdy nie mogłem się przekonać do ich gier od strony wizualnej, już od pierwszego Halo poprzez Destiny coś mnie od nich odpychało (z wyjątkiem przepięknych conceptartów do Halo autorstwa Mullins'a i do Destiny autorstwa Jaime Jones'a). Zawsze mieli coś sterylno-robotowo-plastikowego w swoich wizjach co mi nie podchodziło, ciekawe zjawisko, bo pewnie art directorzy w firmie się zmieniali z biegiem lat? Nie chce mi się sprawdzać XD
Grał ktoś w nowego Resident Evil? Wygląda bardzo kusząco, wczoraj o mało co nie kupiłem, ale zamiast tego wpadł mi w oko remake RE3 obniżony o 90% no i Darkwood czeka, jak również ogrywam na PC Dying Light bo mam przedni ubaw, równolegle przechodząc po raz nie wiem który GTAV bo mam nową kartę a wypuścili wersję enhanced z lepszą grafiką.
Kurde człowiek nie ma na nic czasu a tu już koniec zimy, gamingowy sezon dobiegł końca i już się chce z domu wyjść jak słonko świeci i ptaszki ćwierkają D:
-
-
13 godzin temu, kengi napisał: Jak ktoś coś kiedyś kupił cuś na FlippedNormals to warto sobie ściągnąć, bo zamykają marketplace
dzięki za cynk! Na szczęście okazało się, że ściągnąłem od razu po zakupie, bo teraz już stronka się nie ładuje. Szkoda, ciekawe co teraz chłopaki będą robić, czy wrócą do chomąta w przemyśle, czy może do budowlanki?
11 godzin temu, kengi napisał: Obejrzyj sobie lewaka, bo dobrze prawi
dla równowagi można też posłuchać prawaka, który mówi to samo XD
Ten podział na prawo-lewo, powstały podczas Rewolucji Francuskiej jest mega przestarzały. Nie pasuje do większości aktualnych wydażeń i konfliktów interseów, zamula prawdziwy obraz sytuacji. Ostatnio na dzień kobiet byłem w mieście i przechodziłem obok manify feministo-transo-lewaków, zatrzymałem sie posłuchać i często sobie w trakcie tego słuchania myślałem "o, baba gada w ten sam deseń co neofaszyści na twitterze, jakbym skopiował treść i wkleił w tweet'a autora ZyklonBNiggerDestroyer1488, to byłoby nie do odróżnienia". Oczywiście tylko w niektórych kwestiach, ale jednak...
-
18 minut temu, adek napisał: Skąd się wzięły te memty? Własnie z tego wideo. Bo przegapiłem i widzę, że faktycznie ludzie to wrzucają, ale to nawiązanie po prostu do tego co nvidia pokazała czy coś jeszcze przegapiłem?
Ludzie zapewne drą łacha na potęgę, bo nie podoba im się kierunek obrany przez Nvidię i AAA gaming w ogóle. Zgaduję, że nie uśmiecha im się przyszłość, w której kupują 2 x GPU z serii 5000, żeby mieć gry które wyglądają jak przepuszczone przez filtr AI Slopu. A reakcja jak zwykle przesadzona, na zapas i z domieszką instnktu stada i dynamiki tłumu.
-
Godzinę temu, kengi napisał: Akurat bzdura, bo bluesky był wewnętrznym projektem twitera i wydzielonym osobno jeszcze przed muskiem. Generalnie to jest implementacja zdecentralizowanego protokołu AT, trochę jak mastodon (protokół AP), ale inaczej bardziej w korpo style. Oczywiście krzyki podczas "nazyfikacji" iksa zostały wykorzystane, by zdobyć trochę użytkowników. Tak samo było na mastodonie (ale tam chyba się nie udało, bo nikt tego nie ogarnia, za trudne dla mas).
Fakt, chyba trochę przeinaczyłem, ale pamiętam, że zaczęło sie robić głośno o Bluesky właśnie w takim kontekście, jako miejsce odpoczynku od zalewu chudów na twitterze. Chociaż może mam wspomnienia obiektywnie błędne, bo takie platformy mogą prezentować zupełnie przeciwny obraz sytuacji dwóm różnym userom wskutek filtrowania przez algo. Ale tak ogólnie zdaje mi się, że ludzie powoli dają sobie spokój z "wymianą poglądów" i raczej jest tendencja do stopniowej migracji do jednej czy drugiej bańki poglądów i unikania mieszania się na jednej platformie. Fortyfikacja i obrzucanie się błotem, a wewnątrz baniek równocześnie utwierdzanie się w przekonaniach oraz farmienie wkurwu. Prawaki farmią swój wkurw na lewaków a lewaki vice versa i tak się gotują każdy w swojej bańce, najwyraźniej w przygotowaniu do kinetycznej wojny. Te inne platformy na innych protokołach tez wydają się skupiać określony tryb użytkowników, np nostr jak go rozważałem był pełen bitcoinowców którzy tylko gadali o bitcoinie, bo próg wejścia był dość wysoki, za wysoki dla przeciętnego użytkownika twitter'a. Analogicznie bluesky wydaje się przyciągać określony typ user'a. Nie mówię, że wszystkie niebieskowłose transy opuściły X na korzyść BS, ale wystarczy, żeby ze 100% czasu na X zrobiło się 70% na Bluesky a 30% na X, żeby nastąpiła wyraźna zmiana w atmosferze.
Wszystko to wydaje się teraz mieć drugorzędne znaczenie, bo na twitterze 99% zarówno hailujących nazioli broniących białej rasy, jak i transpłciowych antybiałych komunistów to tak naprawdę konta z siedzibą w Izraelu, Indiach lub Bangladeszu farmiące wkurw i podszywające się pod białasów XD.
-
16 godzin temu, Kalberos napisał: a czyli to jest to miejsce dla platkow sniegu. Nie no ja podziekuje, wystarczy mi instagram i artstation:D to juz i tak za duzo na takiego dziadka jak ja
Założono platformę jako reakcję na zmiany, kiedy twitter stał się siedliskiem "ultraprawicowych ekstremistów", gdy minimalnie poluzowano cenzurę i niektórzy nie mogli wytrzymać, że ktoś mówi coś, co im się nie podoba i wynieśli się na bluesky w formie protestu.
Z innych drobnych wieści, nie wiem, czy jeszcze kogokolwiek ta postać dzisiaj obchodzi, ale Banksy został ponownie zdoxxowany:
-
nom, tak jak w AI wątku pisaliśmy, realizm się przejadł, ludziom się zaczyna kojarzyć z całym zestawem: Unreal Engine, wysokie wymagania sprzętowe, kiepski i nudny gameplay, fabuła z kazaniami albo nudna. Szukają czegoś lepszego gdzie indziej.
-
1 minutę temu, Nezumi napisał: Kurna jak jeszcze nie grales to zrob sobie przysluge i zagraj. Rewelka giera. Powaznie mowie.
zacząłem w to grać, zajebisty nastrój, ale mnie nie wciągnęło na tyle, żeby skończyć. Będzie drugie podejście niedługo.
-
13 minut temu, kengi napisał: Przypomnijcie mi tylko, od kiedy mieliśmy liczyć te 5 lat, kiedy to zobaczymy co to nie ejaj? 2022 czy od wczoraj?
parę lat temu wymyśliłem równanie na to, ale nie mogę się dokopać gdzie i kiedy to było :(
Co do realizmu, to kiedyś miałem tak, że im więcej, tym lepiej, gdy chodziło o gry, w których mogłem robić rzeczy, które chciałbym robić irl ale nie mogę (GTA, MGS). Wtedy im realniej to wyglądało i sie zachowywało, tym lepiej. W miarę postępującego uchujowienia gier, coraz częściej wolę coś porobić irl, nawet, gdy to coś jest o wiele mniej epickie, niż to, co w grach, ale przynajmniej nie jest na siłę naszpikowane "różnorodnością" i innym ładunkiem propagandowym. DLSS sprawiający, że pojawiają się w grze reptyliańskie maszkary mrugające w poprzek, jak ten typ którego zauważyłeś i wkleiłeś jeszcze dodaje kolejną gałązkę na grzbiet tego bidnego wielbłąda.
-
Ej no kurde jak patrzę na te graficzne przełomy, to cos czuje w moich starych kościach, że na starość coś we mnie pęknie i wkręcę się w mocno nierealistyczne i silne stylistycznie gry z mocną wizją artystyczną, a jak będę chciał relizmu to po prostu wyjde na dwór dotknąć trawy. Nie mówię, że od razu wjadę w Mario bing bing wahoo nintendo switch, ale zamiast tego Resident Evil DLSS zagram sobie w Darkwood czy coś...
-
Prześliczny obraz, jak zwykle. Bez tekstu też bardzo fajnie wygląda, wiadomo, że ludzie traktujący kompozycję jak naukę ścisłą mogą gadać, że niewyważone, że za dużo po rawej a za mało na lewej, ale moim zdaniem jest super. Typografia to królicza nora w którą można się zapędzić, ale potrafi być to bardzo fascynujące i satysfakcjonujące, a mózg dostaje skrzydeł próbując czegoś z kompletnie innej bajki, radziłbym jednak spróbować. Najwyżej wrócisz do tej czy innej gotowej czcionki.
Jeśli chodzi o sam obraz to przyczepiłbym się tylko do jednej rzeczy, do tej łzy, która rzuca cień i wygląda jakby była cylindrem lezącym na policzku, przez co kojarzy mi się z robaczym pasożytem który żyje z rzekach i wychodzi lub wchodzi (nie pamiętam) okiem. Zamiast tego cienia i cylindryczności zrobiłbym to przez linię na policzku, która odbija kolory i walor otoczenia, coś w ten deseń:
-
Napisano ·
Edytowane przez EthicallyChallenged
17 minut temu, kengi napisał: Haha ton wypowiedzi Kotaku brzmi dokładnie tak, jak opisywałem w wątku o serialu Fallout XD
-
Niewątpliwie jest tak, jak piszecie. Reakcja na kompletnie odjechane odklejki będzie równiez odjechana i odklejona.
My, kompletnie wyważeni, wyrozumiali i racjonalni widzowie, nie jesteśmy gotowi na siłę tej reakcji. Będziemy kwilić "opamiętajcie się, chudy, już wystarczy!". A chudy na to: "dopiero się rozkręcamy". Jeśli w ogóle dostaniesz swojego geja w filmie, to będzie to wyglądać mniej więcej tak:
Boomerzy, GenXy i millenialsi będą narzekać, że kiedyś to było, że Aliens, że Milczenie Owiec - na próżno! Generacja Zyklon nie będzie miała litości, będą dalej piętnować, trollować i kpić. Dopiero następne pokolenia to odwrócą.
Ale nie należy zapominać, że nie będzie się to działo bez powodu.Ta reakcja nie wzięła się znikąd. Mamy za sobą długie dekady marszu przez instytucje medialne, w grach od samego ich zarania, w filmie od lat 60 a nawet wcześniej, a pprzez ostatnie 10 lat zapędy wiadomo kogo osiągneły tak absurdalne poziomy, że nie ma co się dziwić na reakcję w drugą stronę.
Pamiętajmy też o tym, odnosząc się do tego, że nie widzicie tych zapędów tu czy tam, że dobra trucizna na szczury ma to do siebie, że szcur nie zdaje sobie sprawy, że jest otruwany. Szcurowi to smakuje jak ambrozja, szczur ma jesć aż mu się uszy trzęsą i jeszcze zwołac kolegów. A w najgorszym wypadku jeść, bo smakuje całkiem nieźle - bo dobra trucizna jest w 99% smaczna i zdrowa. To ten 15 w którym znajduje sie aktywny składnik jest trujący. Jest ukryty, szczur nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia, odczuwa tylko przyjemność, satysfakcję i sytość. Kiedy dopadają go paroksyzmy bólu i umiera, nie jest nawet w stanie połączyć tych odczuć z tym, co wcześniej jadł.
Ale co do serialu Fallout i mojego ogromnego bólu dupy, to chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że nie bierze się on z łółkizmów i tanich trików ideologicznych, lecz z jego estetyki i braku poszanowania dla materiału źródłowego. Większość moich pretensji powinienem kierować do Bethesdy, bo jak już pisałem, problem zaczął się przy trzeciej części gry, ale serialowi musi się oberwać, bo nie musieli wzorować się na tych keipskich grach, mogli oprzeć swą wizję na genialnej jedynce, ale nie chcieli więc zasłużyli na moje narzekanie na maxiku.
Gra była brutalna i surowa. Zwyciężał silniejszy, sprytniejszy, lepiej uzbrojony, a przegrywał słaby, nawet wtedy, gdy tak się składało, że słaby był protagonistą. Wtedy umierał, lub, gdy miał szczęście, salwował się ucieczką. Walka toczyła się od wysokie stawki i widmo porażki zawsze wisiało nad grającym. A wzystko to polane sosem pełnego niepokoju artyzmu w oprawie dźwiękowej i otoczce wizuaalnej. Porównajcie to z walkami z serialu - to kpina. Walka na śmierc i życie jest przedstawiona jako zabawa - uśmiechy, żarciki i jarmarczna muzyka. To tylko jeden element, o innych już brak mi czasu i chęci się rozpisywać...

-
-
Wieści z kategorii postęp - wydawnictwo o tematyce growej pozwalniało ludzi z redakcji i usiłuje jechać na renomie zamieszczając zamiast recenzi puste wysrywy i podpisując je zmyślonymi nazwiskami zmyślonych pismaków z profilówkami wygenerowanymi przez chat GPT nie mając nawet egzemplarza gry do zrecenzowania XD
-
2 minuty temu, kengi napisał: to ma wersje na linuxa? czy jakieś wino?
właśnie to jest dla mnie największą przeszkodą, ale szykują wersję natywną na linucha, jak to zląduje to na bank się na to rzucę, na razie zainstalowałem na windowsie którego mam na osobnym SDD
-
23 godziny temu, Nezumi napisał: Dzis skonczylem drugi sezon. Gorzej wchodzil niz pierwszy. Nie widze tam jakichs "rytualow upokorzenia", ktore kojarza mi sie z woke-dziwactwami i girl bossami. Ta dziewczyna przeciez co chwile jest w tarapatach i daleko jej do bycia girl-bossem. Co chwile ghoul ratujej jej tylek.
A tez warto wspomniec, ze przeciez oryginalna giera robiona byla miedzy innymi przez geja Tima Caina ktory sie zalil na homofobie w Interplayu (i odszedl przed skonczeniem dwojki) a w gierce mogles wybrac granie kobieta, dopakowac sie i upokorzyc wszystko co sie rusza na pustyni :D
Bo ja jestem mega wyczulony na te rzeczy, na takie zagrywki. Kiedyś czytałem bardzo fajne i obrazowe ukazanie sytuacji, w których firmy biorą jakieś stare i dobre IP i jadą z nim, "dostosowując je do nowoczesnej widowni" - wiecie, stare dobre modus operandi, które wyśmiewał Southpark w tym skeczu
Firma bierze jakieś ukochane przez fanów universum, znane i lubiane postacie, i pisze dla nich scenariusze, które nie pasują do dotychczasowych historii tych postaci, nie pasuje do zbudowanej wizji świata, ale pasują do "nowoczesnej agendy". Jest to zachowanie, które można zaobserwowac u dzieci. Wyobraźcie sobie chłopca, który ma jakieś swoje zabawki - kowboja jak z Toy Story, He-Man'a, figurkę Solid Snake'a, samochód z Mad Max'a. A teraz wyobraźcie sobie, że chłopiec pokłócił się o coś z siostrą i jest ona na niego niesamowicie wkurwiona. Żeby zrobić mu na złość, bierze jego zabawki, którymi on na codzień bawi się w wojnę, tajną misję lub postapokaliptyczne pościgi, pakuje He-Mana, Snejka i kowboja do samochodu i jadą na piknik, siadają na kocyku, piją herbatkę, i rozmawiają o tym, jak tak naprawde nie lubią wojny i pościgów, ale wolą pikniki. Dziewczynka wcale nie lubi sie bawić He-Manem ani Snejkiem, woli lalkami, ale bardzo, bardzo ma ochotę zrobić chłopcu na złość. To jest ten stan umysłu takich ludzi jak Lauren Schmidt Hissrich czy ludzi robiących serial Fallout.
Wzięli IP które opierało się o mroczną, brutalną fantazję zagłady z elementami dobrze stonowanego i bardzo subtelnie aplikowanego czarnego humoru, kompletnie nie zrozumieli elementów retrofuturyzmu i uczynili z całości cos na kształt parku rozrywki w otoczce wizualnej zgapionej z gry. Lwia część tej koszmarnej metamorfozy była dokonana przez Bethesdę gdy zrobili Fallout 3, ale ten serial pociągnął to jeszcze dalej w otchłanie żenady i cringe'u.
Nie twierdzę oczywiście, że zrobili to specjalnie po to, żeby zrobić na złość mi i podobnym mnie fanom pierwszej i drugiej gry z serii, podejrzewam, że to również przez nieudolność, ale mimo wszystko, zamierzony czy nie, ten serial to dla mnie rytuał upokorzenia na 100%.




Corvette C1 inspirowana kilkoma rocznikami
w Galeria
Napisano