Jump to content

purple

Members
  • Content Count

    1,407
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

purple last won the day on September 30 2007

purple had the most liked content!

Community Reputation

68 Excellent

About purple

  • Rank
    Member
  • Birthday 04/20/1987

City (optional)

  • Miasto
    100lica
  1. sierrafan?:) Miło witać:) To jakiś OZS?
  2. chłopie-marnujesz się w tym wydawnictwie XD szok te Twoje prace-w szczególności,że przesledziłam Twój progres (w tym świadku nie trudno sie natknąć na coś Twojego poza maxem ;)) i...no stary-szalejesz;) masz styl i image- zobaczyłabym jednak czasem coś z twórczości poza wydawniczej ;)
  3. studio do bani XD ale sam samochód veeery nice. mam jeszcze jakieś dziwne wrażenie,że musze długo nastawiać wzrok,żeby dojrzeć kontury i ostrość,przez to rozmyte studio , pastelową szarość na drzwiach (cień) i kontrast rozmytego cienia pod autem z przodu,z tym ostrym cieniem dalej,auto też wydaje się być chwilami za mało ostre.
  4. eeetam tuningowana-cieńszy profil laków do palenia gumy i biały marker -to wsio;) a może ktos by się kiedyś podjął wizualki wraz z silnikiem co? można by mu tun jakiś zrobić,dwa gaźniki wstawić,dolot,wydech przelotowy,kolektor barani, wkładkę filtru, do tego niski zawias,kubełki rajdowe,klatka,rajdowa kierowcnica,chlapacze,zegary,aluśki,hamulce tarczowe,etc...-to by była dopiero wizualka tuningowanego malczana;) -tylko render by musiał być od góry,od dołu,od środka i z otwarta maską ;P a wracając do tego egzemplarzu-może by mu jakieś studio w stylu PRL zrobić? :)
  5. hej-ale w ogóle ten kot,to do kota ni cholery nie podobny XD może taki był zamiar,nie wiem,ale wyglada raczej jak zielony buldog,któremu obcięto fafoły i generalnie pyszczek... rozumiem,że miał pewnie mieć coś ze złego psa-ale zauważ jedną rzecz- jak się tworzy złego (groźnie wyglądającego) koleżkę,to jakoś tak zawsze podkresla się,a często ironizuje,wyolbrzymia jego własne cechy-cechy męskie: mięśnie tak rozrośnięte,że karku brak, pomroczność jasna z gęby bije, łapa jak 10rąk normalnego człeka,generalnie typ którego nikt by nie chciał w nocy za rogiem spotkać (ewentualnie kościsty typek,ale wtedy zazwyczaj jest masakrycznie brzydki na gębie,zgoszkniały,albo mega mroczny,ale zawsze mega brzydki :D- kościstych też się boimy,bo wyglądają zawsze jak jacyś narwani szaleńcy...) zła postać kobieca (zła groźna-niebezpieczna), to zazwyczaj też mega wyciągnięte zeńskie cechy -wielki cyc,piękna,symetryczna,seksowna a do tego drapiezna i zła buźka,kształtny tyłek,etc...ewentualnie delikatnie nasycona czymś męskim,ale tylko tak,że jeszcze bardziej podkreśla to jej kobieca siłę. *tudzież wariantw budowie kościstej-i tez się boimy tej wariatki,bo to tak samo jak u kościana męskiego-wiadomo ze głównie działa intrygą i nie wiadomo co jej we łbie siedzi ;) tak samo będzie z psem,kotem,szczurem,etc...te groźne będa wieksze,agresywniejsze a kazda ich cecha zewnętrzna będzie wyglądała,jak by służyla do zabijania/robienia krzywdy- kot moze mieć ostre jak brzytwa wąsy, złośliwy,zły i mroczny uśmieszek, ucho jedno,nastroszone (zmysły,czuć,że nasłuchuje wroga,żeby mu się do gardła rzucić,etc...),kły naostrzone,futerko najeżone, pazur wyciagniety, z gęby może cieknąć wściekła ślina,etc... a ten kot,jest po prostu psem buldogiem i to bez gęby- nie czuje w nim cat-power...
  6. Kabaret Młodych Panów-Nowe i jedyne słuszne spojrzenie na jakże rozwijającą nową Polską pieśń przewodnią-"Będę Brał Cię..."
  7. jeśli już,to "zmieszałAś" ;P o corradku zapomnij;) jakościowo to to samo co golf,tylko mniej części...corrady,ze względu na wagę kupuje się w silnikach sportowych-jak G60 (jeśli ma się zestawy napracze do kompresora;)) i VR6-jeśli się dobrze zna ten oryginalny silnik. co do golfa IV-cena jest mocno wywindowana,bo auto popularne,za tą cenę dostajesz baaardzo podstawowe wyposażenie,a w silnikach benzynowych nikłą jakość technologiczną- VW postawił na wysokoprężniaki,widać jak na patelni upakowane benzyniaki dla większej palety silnikowej-niestety tylko w wysokoprężnych silnikach unikamy na starcie takich problemów jak padanie modułów cewek zapłonowych,czy potrzebę wymiany sondy lambda,dającej błędne sygnały i powoli dewastującej tym katalizatory i przegrzewającej często silnik... Za to VW silniki ZS pracują bez zażutów-ale po co mieć Golfową budę,skoro podobne moce i dokładnie te same jednostki,można dostać w budzie,wyposazeniu,estetyce,elegancji i solidności Audi w Audi A3? ;P płyta podłogowa Golfa,te same jednostki+ wiele innych wyśmienitych jednostek zapożyczonych od koncernów tworzących dla tego segmentu. Do tego napęd Audiowski-czyli niezawodne i bardzo wysokie technologiczne AWD-Quattro ;) wnętrze 1000razy bardziej wysmakowane,a wszystko za IDENTYCZNĄ cenę co IV (w wersji ok.rok,dwa starszej...)
  8. odlot :D i faktycznie stare jak broda Dziadka mroza :Dale i tak zawsze świetne :p a z takich tego typu inwencji,co do spraw życia codziennego... OPIS SMARTA Z ALLEGRO : Smart: mała, żółta poczwraka z poczciwymi oczkami. Jest w Polsce od 2000 roku. 8 długich lat. Wydaje się jednak, że minęło ich ze 40. W Smarcie w ciągu tego czasu zepsuło się wszystko. Niektóre rzeczy nawet po kilka razy. Jeśli istniało jakiekolwiek, najmniejsze prawdopodobieństwo, że jakaś rzecz wysiądzie: wysiadała. Jeśli nie istaniało takie prwdopodobieństwo: wysiadała również. Cóż, ma to swoje dobre strony: poznałem chyba wszystkie SmartCenter w Polsce. Zaprzyjaźniłem się z serwisantami. Nie popadłem w alkoholizm, ponieważ nie miałem kasy na gorzałkę. Nauczyłem się cierpliwości. A moje zdolności techniczne osiągnęły taki poziom, że McGuyver przy mnie to mały pikuś. Jako, żw w smarcie wszystko padło, wszystko też wymieniłem (bądź naprawiłem). Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że autko jest sprawne. Otórz nie jest. Zapala albo nie zapala. Jedzie albo nie jedzie. Zmienia biegi, albo ich nie zmienia. Wycieka z niego olej, chociaż go nie ubywa. Klimatyzacja jest sprawna ale nie chłodzi. Silnik pracuje jak szwajcarski zegarek albo jak kosiarka do trawy. Czasami przez tydzień działa idealnie. Potem zapala co 3 raz. Potem co 20. Potem nie chce sam zmieniać biegów. Kiedy jadę z tym do serwisu: chodzi jak złoto. Żadnych błędów. Pewnego dnia urwał mi się silnik. Tak po prostu, jak w nędznej, czeskiej komedii. Innym razem dało się włączyć tylko wsteczny bieg. Nie zraziłem się tym i przejechałem 30 km na wstecznym. Niepotrzebnie: rekord Ginessa to 150 km... Żeby zmienic kierunek nawiewu (wentylatora), trzeba wyjąć akumulator. Robię to w 2 minuty... Jest tych smaczków jeszcze sporo. Tych najgorszych nie wymienię, ponieważ ogłoszenie mogą czytać dzieci.... Smart przejechał już niemal 110 tys km. Koszt napraw przekroczył kilkukrotnie jego wartość (początkową, nie obecną....). Płaciłem jednak z zaciśniętymi zębami. Jestem przeca Polakiem, zawziętym, upartym typem. Byłem.... Po przeanalizowaniu wszelkich możliwych przyczyn tego stanu rzeczy, doszedłem do wniosku, że mają one podłoże metafizyczne. Ktoś rzucił na niego klątwę, bądź też wyposażył w złośliwą osobowość. Byc może mamy tu do czynienia z każdym z w/w zdarzeń. Na egzorcyzmy jednak się nie zdecydowałem. Egzorcyści nie wystawiąja faktury VAT. Dlaczego miałbyś kupić to autko ? Jest ku temu ważny powód. Otórz ma ono wartość ogromną. Wyobraź sobie, że dajesz go w prezencie znienawidzonej osobie....W bałych rękawiczkach, z uśmiechem na twarzy....Po co wydawać kasę na mało finezyjne i oklepane w kryminalnych serialach metody.... Albo zostawiasz go dla siebie. Ale o tym już pisałem. Zawsze możesz go spalić. Słyszałeś, żeby ktoś spalił sowjego smarta ? Masz okazję być tym pierwszym. Poczytne tabloidy na 100% zrobiły by z Ciebie bohatera. I ofiarę... Nie wiem, czy piszę z sensem, ale mam nerwowe tiki i trochę mi to przeszkadza w obiektywnej ocenie sytuacji....W dodatku głosy, które zazwyczaj słyszę ostatnio recytują mi na zmianę cytaty z paragrafu 21 i chińską instrukcję obsługi maszynki do wybielania zębów (skąd wiem, że chodzi o instrukcję skoro nie znam chińskiego?).... Do autka dorzucam komplet kół zimowych. Tak, pro forma. Smart i tak nie zechce jeździć w zimie. Optycznie autko nie wygląda źle. Trochę poobijane plastiki. Wnętrze...też bez harcore'u. Co oczywiście jest bez znaczenia. Nie publikuję fotki z obawy o sprawność aparatu. Proszę mnie o te fotki nie prosić. Autko można obejrzeć we Wrocławiu. Albo w dowolnym innym miejscu, w ktorym właśnie się zepsuło.
  9. polecam więc "Taken" (Uprowadzona)- niby kolejna, a'la Bondowska produkcja,trochę naciągana i trochę naiwna,ale... po 1) Liam Neeson! Aktor jakich mało. Dzieki niemu "Bond" jest bardziej realistyczny,niż w oryginalnej wersji,uczłowieczony,charakter szorstki,silny,władczy,ale troskliwy. Wspaniale nakreslona postać.Mimo chwilowo naiwnych scen,wrażenie jakie na Tobie sprawia,powoduje,że nie rodzą Ci się te naturalne zazwyczaj pytania o to,czy to w ogóle możliwe-gość gra z taką pewnością siebie i swojej postaci,że wciągasz się w ten świat jak małe,naiwne dziecko... po 2) W sumie fajny klimacik,jest napięcie,a mimo bijatyk film nie łapie się ostatnich desek ratunku,żeby przyciągnąć każdy "element" widowni (czyt. bezsensowne flaki,nie mające żadnego znaczenia,poza szokowaniem,nie ma trików poniżej pasa,które by mogły obrzydzić troszkę bardziej wymagająca widownię,nie ma tandety dzisiejszej "kinematografii" przez małe "k"...) 3) Liam Neeson! ;P polecam. :)
  10. ostatnio zagrywam się w turniejach Unrealowych (Tournament III)-grafa odpał,dynamika odpał w ciapki,frajda odpał w ciapki,grochy i wstążeczki :):):)
  11. okej,zamiast stare VW,można to nazwać też: "Niemieckie (bo o nich mowa) samochody prawie 10letnie,bądź starsze,produkowane z myślą o miejskiej,eksploatacji i segmencie dedykowanym do klientów o nie najzasobniejszych portfelach,którym będzie zależało głównie na praktyczności i ekonomice samochodu,a nie jego walorach wyczynowych;) " - w skrócie kupa starych,wieloletnich (niesportowych) VW/Fordów;) Dzisiaj pod to można jeszcze podpiąć Audi i BMW,ale tylko dla tego,że często 10-cio i więcej latki,w naszym kraju to złomki z 5ręki na rynku wtórnym,masakrowane przez młodzież na nierównych drogach,do których nie są przystosowane i w sposoby mocno je "nadwyrażające"- ta odpowiedź Cię usatysfakcjonuje? ;P a co do LPG-dłuuugo by gadać,ale głównymi powodami tego co napisałam,jest to,że LPG w tanim,miejskim wielolatku ma ze sobą i z nim problemy,bo: -TPSy się wysry... no ...psują ;P -coraz częściej od już paru lat zakładane są instalacje II generacji,które nie sa zbytnio bezpieczne dla plastikowych kolektorów ssących-o tym zapewne 90% panów " "Haniów zza rogu" od gazu,nie za bardzo wie... -w ogóle instalki są zakładane na silniki "lekko niewyraźne" i chorowite. Zapomina się,że silnik zdrowy,to nie tylko ten co zapala.Każda wieloletnia jednostka ma co jakiś czas ze sobą problem,o którym człowiek wcale nie musi się dowiedzieć.Poza łykaniem wachy,oleju i płynu chłodniczego,przegrzewaniem się,odgłosami,smrodem i dymem silnik nie zawsze ukazuje swoje niedomagania.Zużywa się wszystko.Niestety właściciele wymieniają tylko to,co czasem trzeba,reszta komponentów dalej przechodzi mękę temperatur i ścierania się,przez co są coraz mniej odporne na wszystko,a także rozszczelniania wszelkiego rodzaju styków,zużycia powierzchni,tracenia swoich elementarnych pierwotnych walorów,etc....Wariują też czujniki,których często się nie wymienia,z róznych zględów (głównie przez zaniechanie poprzez niewiedzę,lub mechaników,którzy zamiast wymienić jeden czujniczek,wymienią Ci pół silnika,żeby móc trzasnać cenę z kosmosu,poza tym nie zawsze zakłamania czujnika są na tyle rozpoznawalne w trybie pracy silnika,żeby od razu wpadać na pomysł,że jest coś źle,bądź,że to elektronika,a nie mechanika zawiniła...). Z tego powodu robi się przeszczep nowego serduszka,a raczej nowej krwi na serduszku,będącym już w chorym ciele- a że instalki są cholernie wrażliwe,mając malutką tolerancję błędu-wszystko wariuje... -nie zapominając już o tym,że nawet na igle silniku,instalka będzie prawdopodobnie źle,lub niedokładnie założona.Jak wiadomo i co poczęsci wynika z moich wywodów wyżej,sprawa LPG to wielowymiarowo-niuansowa zabawa, jeśli ktoś ma starszego Forda Escorta na 1.4,czy golfa IIIjkę na 1.6 i zakłada na nie instalacje,to chyba jasno świadczy o tym,że nie tylko go nie stać na nowszy,miejski samochód,ale też na spalanie tak małych jednostek-nie sądzę więc,żeby większość tych osób miała kase na profesjonalny zestaw,montaż i dalszy serwis restauracyjny ,które mogłyby podwoić prawie wartość większości tych aut. -spora większosć samochodów do jakich się ładuje LPG u "Pana Henia",nie ma sprawdzanego stanu katalizatora/ów -jeśli już w ogóle bawić się w LPG,to albo o nim najpierw poczytać,pojeździć u znajomych,popatrzeć na poprawne montaże,doradzić się us specjalistó (jeśli obcych,to lepiej tych,u których ostatecznie nie będzie się instalować,żeby dostać czystą wiedzę w pigułce,a nie tylko bajerowanie;)) i z tak ogarniętą wiedzą zainwestować w LPG (przy czym zainwestować,nie znaczy to samo co pożydzić na instalkę...).Wazne jest żeby wiedzieć co w ogóle jest grane-każdy kto ma ochotę zakłada w jakiś sposób LPG,ale nie każdy przecież silnik się do tego w ogóle nadaje.Nie wielu ludzi oszczędzających nawet na małych dawkach spalania ich silniczków zakupuje sekwencję- która dla silników nie gaźnikowych,na wtrysku,z plastikowym kolektorem (szczyt produkcji lat 90-tych,styl miejskich aut "dla ludu") jest w zasadzie jedynym zdrowym rozwiązaniem. -układ LPG w samochodzie używanym jest w zasadzie czarną magią-nastawy regulacyjne mogą być niepasujace do charakterystyki jazdy nastęnego właściciela (np.tryb ekonomiczny-co w połączeniu z LPG daje maxymalną zamułkę motoru...),już nie mówiąc o ważnych i niebezpiecznych sprawach,jak nieszczelności w układzie... -tanie LPG w zwykłym,miejskim,samochodzie używanym,to w zasadzie najczęściej instalacja do wywalenia,pełnej regeneracji,lub podmianki części zużywających się (a to dodatkowe koszty) REASUMUJĄC:większość silników nie przyswaja niesekwencyjnej instalacji-większośc aut okresu lat 90tych i początku 2000-określa to m.inn.sonda lambda i wtrysk... niestety jakoś tak w Polsce większość tych samochodów (czyli miejskich,niedrogich tyłko-wozików) ma instalkę tańszą i niebezpieczną dla silnika...
  12. o fu*k,nie kupuj IV! Widzę,że trzeba Cię tu nieźle ukierunkować ;)-po pierwsze dostaniesz III często w O WIELE lepszym stanie,niż IV,po drugie jak kupisz IV to z garażu nigdy nie wyjdziesz (taaaakie błędy ma to konstrukcyjne,że głowa boli...),po trzecie, NIGDY nie pomyśl nawet o LPG (tak tylko uprzedzam)-stare VW po prostu go nie przyjmują... po za tym,co do kwestii silnika-1.9 TDI to jedna z najsłynniejszych cywilnych jednostek,jakie nie tylko wyszły spod skrzydeł koncernu VAG,ale jakie w ogóle zostały stworzone,do jak najprzyjemniejszego użytkowania w trybie miejskim...przede wszystkim są nie do zarąbania-co wynika z ich elastyczności i na prawdę sporej ,nazwijmy to-"górnej granicy błędu" ,jaką zostawił producent przy zabezpieczaniu jej przed zbytnimi przeciążeniami. Silnik można dzięki temu na prawdę lukratywnie podkręcać-jednostka jest niesamowicie rozwojowa,a przecież i tak już w serii całkiem dynamiczna. Do tego udało się optymalnie zekonomizować-a że jest bardzo wytrzymała,to zazwyczaj nawet po trudnych przeżyciach trzyma oryginalny,bądź do niego mocno zbliżony,poziom spalania... Na prawdę wyśmienity wysokoprężniak :) 1.6 benzynka może i jest elastyczna,ale pali więcej vel ok.tyle samo,a osiągi już gorsze.Do tego zero rozwojowości (nawet mimo regulowalności dolotu),chyba,że na bezpośrednim wtrysku-tu jak Ci zabraknie mocy,można jeszcze kombinować z optymalizacją ECU-jednak w porównaniu z 1.9 w życiu się takich dobrych parametrów nie uzyska,a same przeróbki będą zapewne owiele droższe (mniej parametrów sterowalnych,gorsze zabezpieczenia wytrzymałosciowe,gorsza stabilizacja drgań i rezonansów na wale,trudniejsza optymalizacja ekonomiki,etc,etc... ) innymi słowy-bierz zadbaną tróję na 1.9 TDI-zapłacisz jak za tanią czwórę,a jakość będzie niebo lepsza,spora dynamika i ekonomiczny,satysfakcjonujący silnik ;)
  13. dla tego napisałam,że używa się tego raczej do sprawdzenia,czy to w ogóle kwestia paska,że coś w tamtych stronach popiskuje,a nie do zniwelowania problemu;) a syfu na pasku to się raczej nie uniknie i bez WD-chyba że w warunkach laboratoryjnych;) no ale nie będę się sprzeczać,bo masz sporo racji-jak każda domowa metoda,nie jest raczej specjalistyczna;)
  14. hehe-to taki domowy sposób,ludzie tak robią i im nie szkodzi,za to piski milkną;) nie wiem dokładnie dla czego,ale chyba dla tego,że WD jest specyficznym środkiem,nie tylko smaruje,ale też penetruje i chroni przed wilgocią-co prawda problemu raczej nie naprawi,ale często się go używa do sprawdzenia,czy to wina paska-jak ucichnie na kilka dni po delikatnym spryskaniu,to znaczy,że tak;)
  15. ej no ludzie,trochę przesadzacie... po pierwsze moja wiedza jest podstawowa,do potęgi nie wiem,której- to na prawdę podstawowa wiedza jaką może ktoś zdobyć w przeciągu roku,czy dwóch lat interesowania się tematem-nie ma w tym nic tajemnego,a sama czuję się,jakbym dopiero zaczynała może coś kumać (ale żeby kumać potrzeba godzin wykładów z materiałoznawstwa,metalurgii,chemii,fizy pojazdowych,diagnostyki,etc...) a ja przecie zwykły grafik w końcu jestem;) tak więc na razie nie ma w tym nic nadzwyczajnego-od po prostu wiedza hobbystycznego miłośnika tematu;) poza tym nie czuję się wyjątkiem-na prawdę znam kobiety,które to obczajają i znam kupę facetów,którzy kompletnie się nie interesują motoryzacją. a co do piwka-nooo zawsze się przyda:)
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy