Napisano 27 Październik 201014 l Chciałbym się dowiedzieć jak u was to wygląda : 1.Od początku widzicie wyraźnie obraz w głowie i przelewacie go na kartke ? 2.Frywolnie tworzycie czyli przelewacie szybkie myśli na papier i robicie 1000 zmian ? 3.Planujecie DOKŁADNIE wcześniej / mówicie sobie jak ma wyglądać to co macie zrobić i spokojnie to pokazujecie ? hmm ?
Napisano 27 Październik 201014 l Może nie pasuję za bardzo do wątku, ale jeśli nie dostaniesz całego bochenka, to ja oferuję przynajmniej okruchy: Po pierwsze, każdy pracuje inaczej, jeden ma to już w głowie, drugi zaczyna od przypadkowej plamy i tak w nieskończoność. Nie ma jakiejś złotej zasady wymiatania. Po drugie, wiele godzin ćwiczeń. W moim wypadku także jakieś szkice z obserwacji natury, staram się obserwować i zrozumieć dlaczego światło zachowuje się tak, a nie inaczej w tym przypadku, skąd wziął się ten kolor i tak dalej. Szukam podobieństw, paraleli, schematów, dążę do uproszczeń. Jeśli ćwiczę, to robię to z referencji, jeśli mam problemy z anatomią to nie próbuję się oszukiwać takimi absurdami, jak studium anatomii z głowy. To jak woda w proszku... Po trzecie, uważam, że bardzo ważne jest nabranie swobody, nie spinanie się przy pracy, niedziubanie małym pędzelkiem tłukąc jakiegoś beznadziejnego gniota na 30 warstwach przez 20 godzin. Polecam natomiast serie luźnych prac z referencji, starać się szukać uproszczeń i "załapać jak to wszystko działa" jak i czemu funkcjonuje światło. No i warto wspomnieć jedną rzecz: Jeśli obiekt A o proporcjach 2:3 jest oddalony od obiektu B o 22mm, to tak ma być, szczególnie, jeśli mowa o postaciach. Niejednokrotnie zdarza się początkującym malować w sposób - a no dobra, niech będzie tak, nie wygląda tak źle ( i kiedy postać trzyma się za tył głowy, a przedramię zostało błędnie skierowane pod zbyt dużym kątem w stosunku do głowy, to z przedramienia robi banana, by w magiczny sposób połączyć je z głową). Innymi słowy konsekwentność w pracy taka, by nie wahać się zamazać i przemalować dziubanego przez 10 godzin nosa, który okazał się być zbyt oddalony od oka na przykład. Chyba tyle ode mnie, wybacz, żem nie wymiatacz, a zwykły śmiertelnik, jednak uznałem, że czymś tam co wiem mogę się podzielić, w razie czego mnie poprawią ;). pozdrawiam
Napisano 28 Październik 201014 l Każdy pracuje inaczej. Niemniej jednak rośnie gwałtownie liczba osób pracujących w ten sposób: Przy czym są dwie szkoły - przy czym niektórzy zaczynają od malowania a dopiero potem nakładają tekstury, a niektórzy zaczynają na plate, malują, a potem walą tekstury - tak jak sundragon83 na przykład. Jeśli ten sposób uważasz za niemoralny - nie pracuj w ten sposób. Jeśli inni ten sposób uważają za niemoralny, a ty uważasz że jest ok - no cóż... Ci "inni" będą musieli nauczyć się z tym żyć :]
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto