Napisano 17 Maj 201311 l Krita to świetna aplikacja open-source do digital paintingu. Pozwala skupić się tylko na malowaniu, dzięki temu, że jest do malowania przeznaczona. Koncepcyjnie bliżej jej do Corel Paintera, niż kombajnów PSa czy GIMPa. Nazwę kojarzyłem z komentarzy na Max3D. Do spróbowania zachęciły mnie wspaniałe ilustracje Davida Revoy'a. Dla mnie pokaz możliwości Krity (i MyPainta) w jego wykonaniu to doskonała rekomendacja. Jako użytkownik Windows, miałem jednak problem. Wersje pod Windows są stare i kompletnie niestabilne (2.5.x)! Developerzy Krity pochodzą z kręgów linuksowych. Rozwiązanie jest proste: potrzebowałem Linuksa :) Postanowiłem zainstalować maszynę wirtualną - komputer w komputerze - i postawić na niej Linuksa. Zależało mi na łatwości instalacji oraz na obsłudze tabletu Wacoma bez dodatkowej "zabawy". Idealnym zestawem jest dla mnie Ubuntu (oficjalne) + VMWare Player. (Dlaczego nie Oracle VirtualBox? Dlatego, że darmowy VMWare Player obsługuje tablet Wacoma bez problemu. Z VirtualBoxem jest na to cień szansy. I to wtedy, jeśli stawiamy Windows na Linuksie. W odwrotną stronę, z mojego doświadczenia, jest kompletnie źle. Mimo kilku godzin użerania się z VirtualBoxem, miałem ALBO siłę nacisku, ALBO widoczny kursor... O_o') (Lekkie Lubuntu brzmiało zachęcająco. Nie posiadało jednak okna konfiguracji tabletu. Moim celem było łatwo postawić system i móc pokazać innym jak to zrobić. Wykluczam pisanie configów ręcznie. I wyłuskiwanie pojedynczych paczek z Unity :P) POBIERANIE POTRZEBNYCH PLIKÓW 1. Pobieramy Ubuntu w formie .iso stąd (785 MB) : http://www.ubuntu.com/download/desktop/questions?distro=desktop&bits=64&release=latest 2. Pobieramy VMware Player for Windows 32-bit and 64-bit stąd (80 MB): https://www.vmware.com/go/downloadplayer/ INSTALACJA WIRTUALNEJ MASZYNY 3. Instalujemy VMware Player 4. Klikamy "Create a New Virtual Machine" Będę używał skrótu VM zamiast maszyna wirtualna. 5. Otworzy się New Virtual Machine Wizard. Wybieramy "Installer disc image file (iso)" i podajemy ścieżkę do .iso z Ubuntu. 6. VMware omija oficjalny instalator Ubuntu, żeby (jeszcze) uprościć proces instalacji. Pola "User name" i "Password" to login i hasło do Ubuntu. TWORZENIE DYSKU DLA VM 7. "Virtual machine name" to nazwa VM w menu Playera. W folderze "Location" VMware stworzy wirtualny dysk twardy. Potrzebujemy ok. 12 GB miejsca. "Location" powinno znajdować się na dysku twardym - nie instalujmy na pendrive lub dysku USB 2.0, żeby nie tracić wydajności. (U mnie czyste Ubuntu zajmowało 8 GB, już po usunięciu niepotrzebnych mi programów.) 8. "Maximum disk size" zostawiam na domyślne na 20 GB. "Store virtual disk as a single file" jest dobrą opcją. (Dysk będzie trzymany w całości, zamiast być podzielony na pliki po 2 GB.) 9. Na ekranie potwierdzenia wchodzimy w "Customize Hardware"! 10. Ustawiamy "Memory" na tyle pamięci RAM, ile chcemy przydzielić dla Ubuntu. Ustawiłbym ilość dla Ubuntu na połowę posiadanego RAMu (poniżej 16 GB) lub 75% (dla 16 GB). Podana ilość pamięci zostanie w całości zagarnięta przez VM - nieważne ile RAMu będzie potrzebować Ubuntu w danej chwili! "Processors" określa, na ilu rdzeniach procesora może działać VM. Wybieram 4, zostawiając 2 rdzenie AMD Phenoma X6 wolne. Na 4-rdzeniowej maszynie, ustawiłbym 3 dla VM. Upewniamy się, że w "Display" mamy włączone "Accelerate 3D graphics". Resztę zostawiamy domyślnie. INSTALACJA UBUNTU 11. Zamykamy "Customize Hardware" i wciskamy Finish. Otworzy się VM, na której automatycznie zacznie się instalować Ubuntu. 12. WAŻNE: Możemy wcisnąć [Ctrl]+[Alt], żeby uwolnić kursor myszy z VM, spowrotem dla Windowsa. Pod koniec instalacji klikamy w środek okna VM i wciskamy [Enter], żeby zrestartować Ubuntu. Pierwsze uruchomienie może zająć nawet do 10 minut. 13. System działa. Możemy się zalogować. INSTALACJA KRITY, ZMNIEJSZANIE WIELKOŚCI FONTÓW 14. Wchodzimy, z panelu po lewej, w Ubuntu Software Center. Tutaj mamy oficjalne wersje programów dostarczane razem z Ubuntu lub dostępne od third-party do kupienia. Aktualnie Krita jest dostępna w Ubuntu w najnowszej wersji (została uznana za wystarczająco stabilną). (Gdyby to się zmieniło (Ubuntu 14 czy coś), wchodzimy w Edit > Software Sources (cierpliwości, chwilę się otwiera). Tam w zakładce Other Software klikamy na Add i wpisujemy "ppa:kubuntu-ppa/backports" (bez cudzysłowów). Wracamy do Ubuntu Software Center.) 15. Używając wyszukiwarki po prawej, instalujemy: Unity Tweak Tool Krita (Czekając na download, możemy śmiało instalować kolejne programy. Zostaną dodane do kolejki.) 16. Klikamy na kwadrat Ubuntu w lewym górnym rogu (Search your computer itd). Wpisujemy "Unity Tweak" i uruchamiamy. Wchodzimy w Appearance > Fonts. 17. Ustawiamy wielkość fontów na taką, jak nam odpowiada, używając pola "Text scaling factor". TABLET WACOM 18. Przekazujemy Ubuntu kontrolę nad tabletem. W górnym pasku VM, najeżdżamy na ikony. Tooltip pokaże nazwę urządzenia. Klikamy na tablet prawym przyciskiem myszy i klikamy "Connect (disconnect from host)". (Tablet zostanie odłączony od Windowsa i będzie działał tylko w VM, dopóki znów nie klikniemy w jego ikonę > "Disconnect") 19. Uruchamiamy VM ponownie, używając ikony w prawym górnym rogu Ubuntu (nie VM). Dla przypomnienia: [Ctrl]+[Alt] odrywa kursor myszy od VM i przywraca go Windowsom. 20. Po zalogowaniu się, potrzebowałem dwa razy powtórzyć "Connect"/"Disconnect" na ikonie tabletu, zanim zaskoczył. W międzyczasie dostałem error "The connection was unsuccessful"... ach te uroki kombinowania z Linuksem ;) 21. W Kricie i MyPaincie tablet powinien od razu załapać nacisk, bez dalszych kombinacji. W razie czego, ustawienia znajdziemy wpisując Wacom w launchera. PRZENOSZENIE PLIKÓW UBUNTU WINDOWS 22. Pliki najlepiej zrzucać na pendrive. Podłączamy go identycznie jak tablet, przez ikonę w toolbarze VM. GOTOWE! Mam nadzieję, że wszystko się udało. Masz Kritę pod Linuksem, nie rezygnując z innych aplikacji pod Windows :) Jeżeli coś poszło źle, to piszcie koniecznie, jakie problemy wystąpiły po drodze. Odradzam stosowanie losowych porad z forów czy blogów. Nie wklepujcie "magicznych", gotowych komend, jeśli nie wiecie, co robicie. Można spieprzyć sobie system. Linux jest super-stabilny, dopóki się go z własnej winy nie uszkodzi ;) Zadawajcie szczegółowe pytania na forum Ubuntu. Nie tylko co chcecie zrobić, ale i co chcecie uzyskać. Należy krytycznie podchodzić do odpowiedzi, bez kompleksu nowicjusza. Często warto poczekać. Ktoś może podpowiedzieć eleganckie rozwiązanie. Zamiast "szybkiej poprawki" w configach :) ======================================================= LEPSZE PRZENOSZENIE PLIKÓW UBUNTU WINDOWS, Z DAWKĄ ADRENALINY ;) Dla zaawansowanych jest funkcja Shared Folders. Udostępnia wybrane foldery z Windows Linuksowi. Musimy dodać udostępniane foldery w ustawieniach VM. Później w Ubuntu edytujemy plik /etc/fstab, w którym opisane są dyski twarde. Pod Linuksem dysk to też folder. Opisuję poniżej, jak to zrobić. Na pulpicie Ubuntu wciskamy [Ctrl][Alt][T]. Ten skrót otworzy terminal. W folderze /mnt/ tworzymy nowy folder, jako root (administrator), wpisując: Cytat sudo mkdir /mnt/pliki-win7/ Wpisujemy hasło (będzie niewidoczne, żadnych gwiazdek) i [Enter]. Każemy Ubuntu automatycznie montować wirtualny dysk przy starcie. Edytujemy plik fstab, wpisując: Cytat sudo gedit /etc/fstab Dopisujemy na końcu nową linię: Cytat .host:/NAZWA_FOLDERU /mnt/pliki-win7 vmhgfs defaults,ttl=5,uid=1000,gid=1000 0 0 U mnie działa bez nazwy folderu z Windows, czyli: .host:/ /mnt/pliki-win7 vmhgfs defaults,ttl=5,uid=1000,gid=1000 0 0 Zapisujemy plik i wychodzimy. Zamykamy terminal, zamykamy Ubuntu, włączamy VM od nowa. Gdy wyskakuje error, restartujemy VM kolejny raz. Jeżeli się udało, to nasze pliki są w przeglądarce plików > Komputer > mnt > pliki-win7. Warto zrobić skrót (dowiązanie). Przeciągająmy folder "pliki-win7" na pulpit, trzymając [Ctrl][shift] Edytowane 17 Maj 201311 l przez muody
Napisano 17 Maj 201311 l Mozna i tak - ja zainatslowalem linuksa na osobnym dysku tylko dla Krity i MyPainta. Dzieki za ten opis, moze sie przydac kiedys jakbym nie chcial smigac dual boota... Jednak prace nad windowsowa wesja ciagle trwaja - doslownie przedwczoraj zainstalowalem sobie nowa wersje pod winde - Krita 2.7.8.0. Smiga jak trzeba - naprawiono blad ktory wczesniej zwyczajnie uniemozliwial mi prace na Kricie (przywiecha co 5 sekund) pod winda. Teraz wszystko gra. Trudno tez uznac ta wersje za "stara" skoro to juz z galezi 2.8 a jeszcze nawet nie zostala wydana stabilna 2.7 - po prostu windowsowe wersje sa rzadziej aktualizowane bo mniej ludzi zna ten soft pod winda to i mniej prosi o nowy build. Przy okazji dodano GENIALNE rozwiazanie nieograniczonego canvasu! Adobe powinno sie uczyc od nich. A wlasciwie nie - niech sie nie ucza i dodaja nadal filtry do fotek jako nowe opcje. Krita polknie photoshopa za kilka lat - kto sprobowal ten wie, ze istnieje na to realna szansa. Zachecam do sprobowania ostatniej wersji pod winda, wersji 2.7.8.0 http://www.kogmbh.com/download.html No i jak cos nie dziala to zglaszac bledy, a nie odwracac sie plecami i czekac az sie same zglosza. Edytowane 17 Maj 201311 l przez Nezumi
Napisano 17 Maj 201311 l Nezumi dzięki za info o nowej wersji. Faktycznie już się nie zacina przy malowaniu. Jeszcze tylko mi się trzy razy zawiesiło przy stracie ale jak już poszło to faktycznie śmiga :P Ta nowa wersja to jest chyba taka szybka odpowiedź na "chmure" Adobe ;) Może jest szansa, że teraz będą się częściej pojawiać stabilne wersje pod Win. muody, też dzięki za ten opis. Może się kiedyś przydać :)
Napisano 17 Maj 201311 l Trzeba pamietac zeby zrestartowac kompa po instalacji - mnie sie nic nie wieszalo. Malo osob upomina sie o wersje windowsowa i stad te rzadsze aktualizacje. W koncu to jeden facet kompiluje pod winde... Osobiscie odkrylem Krite kiedy wersja windowsowa wygladala jak jakas nieudana mutacja :D W relatywnie krotkim czasie bardzo sie zmienila na plus. W tym samym czasie mniej wiecej Adobe dodalo do Photoshopa lepsze zaokraglanie rogow i kilka filtrow do fotek... ;)
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto