Jump to content

Krita pod Windows, używając Ubuntu i VMware


muody
 Share

Recommended Posts

Krita to świetna aplikacja open-source do digital paintingu.

Pozwala skupić się tylko na malowaniu, dzięki temu, że jest do malowania przeznaczona. Koncepcyjnie bliżej jej do Corel Paintera, niż kombajnów PSa czy GIMPa.

 

logo.png

 

 

 

Nazwę kojarzyłem z komentarzy na Max3D. Do spróbowania zachęciły mnie wspaniałe ilustracje Davida Revoy'a. Dla mnie pokaz możliwości Krity (i MyPainta) w jego wykonaniu to doskonała rekomendacja.

 

Jako użytkownik Windows, miałem jednak problem. Wersje pod Windows są stare i kompletnie niestabilne (2.5.x)! Developerzy Krity pochodzą z kręgów linuksowych. Rozwiązanie jest proste: potrzebowałem Linuksa :)

 

Postanowiłem zainstalować maszynę wirtualną - komputer w komputerze - i postawić na niej Linuksa.

Zależało mi na łatwości instalacji oraz na obsłudze tabletu Wacoma bez dodatkowej "zabawy".

 

Idealnym zestawem jest dla mnie Ubuntu (oficjalne) + VMWare Player.

 

(Dlaczego nie Oracle VirtualBox? Dlatego, że darmowy VMWare Player obsługuje tablet Wacoma bez problemu. Z VirtualBoxem jest na to cień szansy. I to wtedy, jeśli stawiamy Windows na Linuksie. W odwrotną stronę, z mojego doświadczenia, jest kompletnie źle. Mimo kilku godzin użerania się z VirtualBoxem, miałem ALBO siłę nacisku, ALBO widoczny kursor... O_o')

(Lekkie Lubuntu brzmiało zachęcająco. Nie posiadało jednak okna konfiguracji tabletu. Moim celem było łatwo postawić system i móc pokazać innym jak to zrobić. Wykluczam pisanie configów ręcznie. I wyłuskiwanie pojedynczych paczek z Unity :P)

 

 

POBIERANIE POTRZEBNYCH PLIKÓW

 

1.

Pobieramy Ubuntu w formie .iso stąd (785 MB) :

http://www.ubuntu.com/download/desktop/questions?distro=desktop&bits=64&release=latest

 

2.

Pobieramy VMware Player for Windows 32-bit and 64-bit stąd (80 MB):

https://www.vmware.com/go/downloadplayer/

 

INSTALACJA WIRTUALNEJ MASZYNY

 

3.

Instalujemy VMware Player

 

4.

Klikamy "Create a New Virtual Machine"

Będę używał skrótu VM zamiast maszyna wirtualna.

 

5.

Otworzy się New Virtual Machine Wizard.

Wybieramy "Installer disc image file (iso)" i podajemy ścieżkę do .iso z Ubuntu.

 

s5.png

 

6.

VMware omija oficjalny instalator Ubuntu, żeby (jeszcze) uprościć proces instalacji.

Pola "User name" i "Password" to login i hasło do Ubuntu.

 

TWORZENIE DYSKU DLA VM

 

7.

"Virtual machine name" to nazwa VM w menu Playera.

W folderze "Location" VMware stworzy wirtualny dysk twardy. Potrzebujemy ok. 12 GB miejsca.

"Location" powinno znajdować się na dysku twardym - nie instalujmy na pendrive lub dysku USB 2.0, żeby nie tracić wydajności.

(U mnie czyste Ubuntu zajmowało 8 GB, już po usunięciu niepotrzebnych mi programów.)

 

8.

"Maximum disk size" zostawiam na domyślne na 20 GB.

"Store virtual disk as a single file" jest dobrą opcją.

(Dysk będzie trzymany w całości, zamiast być podzielony na pliki po 2 GB.)

 

9.

Na ekranie potwierdzenia wchodzimy w "Customize Hardware"!

 

s9.png

 

10.

Ustawiamy "Memory" na tyle pamięci RAM, ile chcemy przydzielić dla Ubuntu.

Ustawiłbym ilość dla Ubuntu na połowę posiadanego RAMu (poniżej 16 GB) lub 75% (dla 16 GB).

Podana ilość pamięci zostanie w całości zagarnięta przez VM - nieważne ile RAMu będzie potrzebować Ubuntu w danej chwili!

 

"Processors" określa, na ilu rdzeniach procesora może działać VM. Wybieram 4, zostawiając 2 rdzenie AMD Phenoma X6 wolne.

Na 4-rdzeniowej maszynie, ustawiłbym 3 dla VM.

 

Upewniamy się, że w "Display" mamy włączone "Accelerate 3D graphics".

 

Resztę zostawiamy domyślnie.

 

INSTALACJA UBUNTU

 

11.

Zamykamy "Customize Hardware" i wciskamy Finish. Otworzy się VM, na której automatycznie zacznie się instalować Ubuntu.

 

12.

WAŻNE: Możemy wcisnąć [Ctrl]+[Alt], żeby uwolnić kursor myszy z VM, spowrotem dla Windowsa.

 

Pod koniec instalacji klikamy w środek okna VM i wciskamy [Enter], żeby zrestartować Ubuntu.

Pierwsze uruchomienie może zająć nawet do 10 minut.

 

s12.png

 

13.

System działa. Możemy się zalogować.

 

INSTALACJA KRITY, ZMNIEJSZANIE WIELKOŚCI FONTÓW

 

14.

Wchodzimy, z panelu po lewej, w Ubuntu Software Center.

Tutaj mamy oficjalne wersje programów dostarczane razem z Ubuntu lub dostępne od third-party do kupienia.

 

Aktualnie Krita jest dostępna w Ubuntu w najnowszej wersji (została uznana za wystarczająco stabilną).

 

(Gdyby to się zmieniło (Ubuntu 14 czy coś), wchodzimy w Edit > Software Sources (cierpliwości, chwilę się otwiera). Tam w zakładce Other Software klikamy na Add i wpisujemy "ppa:kubuntu-ppa/backports" (bez cudzysłowów). Wracamy do Ubuntu Software Center.)

 

s14.png

 

15.

Używając wyszukiwarki po prawej, instalujemy:

Unity Tweak Tool

Krita

(Czekając na download, możemy śmiało instalować kolejne programy. Zostaną dodane do kolejki.)

 

s15.png

 

16.

Klikamy na kwadrat Ubuntu w lewym górnym rogu (Search your computer itd). Wpisujemy "Unity Tweak" i uruchamiamy.

Wchodzimy w Appearance > Fonts.

 

17.

Ustawiamy wielkość fontów na taką, jak nam odpowiada, używając pola "Text scaling factor".

 

s17.png

 

TABLET WACOM

 

18.

Przekazujemy Ubuntu kontrolę nad tabletem.

W górnym pasku VM, najeżdżamy na ikony. Tooltip pokaże nazwę urządzenia. Klikamy na tablet prawym przyciskiem myszy i klikamy "Connect (disconnect from host)".

(Tablet zostanie odłączony od Windowsa i będzie działał tylko w VM, dopóki znów nie klikniemy w jego ikonę > "Disconnect")

 

s18.png

 

19.

Uruchamiamy VM ponownie, używając ikony w prawym górnym rogu Ubuntu (nie VM).

Dla przypomnienia: [Ctrl]+[Alt] odrywa kursor myszy od VM i przywraca go Windowsom.

 

s19.png

 

20.

Po zalogowaniu się, potrzebowałem dwa razy powtórzyć "Connect"/"Disconnect" na ikonie tabletu, zanim zaskoczył. W międzyczasie dostałem error "The connection was unsuccessful"... ach te uroki kombinowania z Linuksem ;)

 

21.

W Kricie i MyPaincie tablet powinien od razu załapać nacisk, bez dalszych kombinacji.

W razie czego, ustawienia znajdziemy wpisując Wacom w launchera.

 

PRZENOSZENIE PLIKÓW UBUNTU WINDOWS

 

22.

Pliki najlepiej zrzucać na pendrive. Podłączamy go identycznie jak tablet, przez ikonę w toolbarze VM.

 

GOTOWE!

 

Mam nadzieję, że wszystko się udało. Masz Kritę pod Linuksem, nie rezygnując z innych aplikacji pod Windows :)

 

krita.jpg

 

Jeżeli coś poszło źle, to piszcie koniecznie, jakie problemy wystąpiły po drodze.

 

Odradzam stosowanie losowych porad z forów czy blogów. Nie wklepujcie "magicznych", gotowych komend, jeśli nie wiecie, co robicie. Można spieprzyć sobie system. Linux jest super-stabilny, dopóki się go z własnej winy nie uszkodzi ;)

 

Zadawajcie szczegółowe pytania na forum Ubuntu. Nie tylko co chcecie zrobić, ale i co chcecie uzyskać.

Należy krytycznie podchodzić do odpowiedzi, bez kompleksu nowicjusza.

Często warto poczekać. Ktoś może podpowiedzieć eleganckie rozwiązanie. Zamiast "szybkiej poprawki" w configach :)

 

=======================================================

 

LEPSZE PRZENOSZENIE PLIKÓW UBUNTU WINDOWS, Z DAWKĄ ADRENALINY ;)

Dla zaawansowanych jest funkcja Shared Folders. Udostępnia wybrane foldery z Windows Linuksowi.

 

Musimy dodać udostępniane foldery w ustawieniach VM.

 

Później w Ubuntu edytujemy plik /etc/fstab, w którym opisane są dyski twarde. Pod Linuksem dysk to też folder. Opisuję poniżej, jak to zrobić.

 

Na pulpicie Ubuntu wciskamy [Ctrl][Alt][T]. Ten skrót otworzy terminal.

W folderze /mnt/ tworzymy nowy folder, jako root (administrator), wpisując:

sudo mkdir /mnt/pliki-win7/

Wpisujemy hasło (będzie niewidoczne, żadnych gwiazdek) i [Enter].

Każemy Ubuntu automatycznie montować wirtualny dysk przy starcie. Edytujemy plik fstab, wpisując:

sudo gedit /etc/fstab

Dopisujemy na końcu nową linię:

.host:/NAZWA_FOLDERU /mnt/pliki-win7 vmhgfs defaults,ttl=5,uid=1000,gid=1000 0 0

U mnie działa bez nazwy folderu z Windows, czyli:

.host:/ /mnt/pliki-win7 vmhgfs defaults,ttl=5,uid=1000,gid=1000 0 0

Zapisujemy plik i wychodzimy.

Zamykamy terminal, zamykamy Ubuntu, włączamy VM od nowa. Gdy wyskakuje error, restartujemy VM kolejny raz.

 

Jeżeli się udało, to nasze pliki są w przeglądarce plików > Komputer > mnt > pliki-win7.

Warto zrobić skrót (dowiązanie). Przeciągająmy folder "pliki-win7" na pulpit, trzymając [Ctrl][shift]

Edited by muody
Link to comment
Share on other sites

Mozna i tak - ja zainatslowalem linuksa na osobnym dysku tylko dla Krity i MyPainta. Dzieki za ten opis, moze sie przydac kiedys jakbym nie chcial smigac dual boota...

 

Jednak prace nad windowsowa wesja ciagle trwaja - doslownie przedwczoraj zainstalowalem sobie nowa wersje pod winde - Krita 2.7.8.0. Smiga jak trzeba - naprawiono blad ktory wczesniej zwyczajnie uniemozliwial mi prace na Kricie (przywiecha co 5 sekund) pod winda. Teraz wszystko gra. Trudno tez uznac ta wersje za "stara" skoro to juz z galezi 2.8 a jeszcze nawet nie zostala wydana stabilna 2.7 - po prostu windowsowe wersje sa rzadziej aktualizowane bo mniej ludzi zna ten soft pod winda to i mniej prosi o nowy build.

 

Przy okazji dodano GENIALNE rozwiazanie nieograniczonego canvasu! Adobe powinno sie uczyc od nich. A wlasciwie nie - niech sie nie ucza i dodaja nadal filtry do fotek jako nowe opcje. Krita polknie photoshopa za kilka lat - kto sprobowal ten wie, ze istnieje na to realna szansa.

 

Zachecam do sprobowania ostatniej wersji pod winda, wersji 2.7.8.0

http://www.kogmbh.com/download.html

 

No i jak cos nie dziala to zglaszac bledy, a nie odwracac sie plecami i czekac az sie same zglosza.

Edited by Nezumi
Link to comment
Share on other sites

Nezumi dzięki za info o nowej wersji. Faktycznie już się nie zacina przy malowaniu. Jeszcze tylko mi się trzy razy zawiesiło przy stracie ale jak już poszło to faktycznie śmiga :P Ta nowa wersja to jest chyba taka szybka odpowiedź na "chmure" Adobe ;) Może jest szansa, że teraz będą się częściej pojawiać stabilne wersje pod Win.

 

muody, też dzięki za ten opis. Może się kiedyś przydać :)

Link to comment
Share on other sites

Trzeba pamietac zeby zrestartowac kompa po instalacji - mnie sie nic nie wieszalo. Malo osob upomina sie o wersje windowsowa i stad te rzadsze aktualizacje. W koncu to jeden facet kompiluje pod winde...

Osobiscie odkrylem Krite kiedy wersja windowsowa wygladala jak jakas nieudana mutacja :D W relatywnie krotkim czasie bardzo sie zmienila na plus. W tym samym czasie mniej wiecej Adobe dodalo do Photoshopa lepsze zaokraglanie rogow i kilka filtrow do fotek... ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy