Zawartość dodana przez ZiN
-
AI tests
Koniec końców najważniejsze jest, by mieć z tego fun. Doskonale Cię rozumiem @OldMan, obyś szybko nie stracił do tego zapału. Mnie to przypomina trochę granie na kodach jak w GTA w trybie god mode, fun na początku jest zajebisty, ale jednak z czasem szybko się nudzi. Dlaczego? Bo nie jest to żadnym wyzwaniem. Są jednak ludzie, których jara granie tylko na kodach i ja to w pełni rozumiem, ale sam przyznaj, zbyt ambitne to to chyba nie jest. Ale zawieśmy ambicje na kołek, bo to przecież w szeroko rozumianym społeczeństwie nie ma to żadnego znaczenia. Tylko zadam Ci jedno pytanie — chciałbyś być skazany do końca życia na oglądanie kreacji na poziomie "Dlaczego ja?". Jeśli nie będziemy mieć w społeczeństwie ambitnych ludzi, nie wyskoczymy ponadto, mimo iż fakt, to się doskonale sprzedaje, w tym kierunku właśnie jako świat idziemy. Klienci twórców wspomagających się AI i tak będą mieli raczej małe budżety, ponieważ zawsze będą się licytować do jak najniższych kwot jak te oferty na logo z allegro. I nie podyskutujesz z takim, że Tobie za pracę należy się więcej, o nie. On Ci wtedy powie "ja znam X grafików, którzy zrobią mi to taniej" i będzie miał rację, bo X ludzi będzie miało dokładnie takie same kompetencje w zrobieniu danego obrazka, co Ty. Będzie gorzej, niż było do tej pory. Póki robi się to dla zabawy — spoko, ale nie będzie się dało z tego wyżyć, a trzeba pamiętać, że AI też będzie trzeba odpalić działkę za subskrypcję 😉
-
AI tests
Powiem wam jedno, wrażliwość estetyczna czy też smak/gust w doborze kompozycji, kolorów, oświetlenia, znajomość anatomii kształtuje się u człowieka na przełomie wielu lat. Organiczne mózgi uczą się tego poprzez mozolne praktyczne ćwiczenia, popełniając błędy, ale pracują (rysują, malują, rzeźbią) ręcznie, co pogłębia ich wrażliwość estetyczną. Wydaje mi się, że nie da się wypracować wrażliwości estetycznej od samego gapienia się na ładne obrazki. Człowiek się tego uczy dopiero wtedy, gdy faktycznie stara się to odtworzyć, krok po kroku od szkicu do finalnego efektu ucząc się kontroli i odwzorowania tego, co widzi, obserwując naturę. Musi to przepracować, aby wyrobić sobie ten zmysł estetyczny. Zakładam, że to, co tu widzimy, te wszystkie piękne obrazki wyplute z AI są wyprodukowane pod czujnym okiem kogoś z dobrze rozwiniętą wrażliwością estetyczną, co wie, co robi. Może tu leży siła tego, że te prace są takie świetne, bo prawdziwi artyści wiedzą jak się do tego zabrać i używają AI jak narzędzia, które po prostu przyspiesza pewne procesy (rendering/wykończenie), które tradycyjnie potrafią trwać długo i nie są już tak ciekawe i ekscytujące w całym procesie twórczym. Jeśli nowi artyści, wchodzący dopiero w ten świat, za bardzo zawierzą możliwościom AI, (a chyba nie trudno sobie wyobrazić jak łatwo się tym zachłysnąć, i olać praktyczne ćwiczenia, które faktycznie wpływają na rozwój) i temu, że wszystko za nich zrobi, to pominą w swojej edukacji bardzo ważny pierwiastek, jakim jest wyczucie estetyczne. Będą totalnie zdani na to, co AI im zaproponuje. Nie będą umieć tego samodzielnie przetworzyć na coś sensownego i ładnego. Ale może się mylę, nie wiem. W moich rozważaniach na ten temat ciągle nie daje mi jednak spokoju fakt, że ta rewolucja jest zbyt gwałtowna, jest za duży przeskok i powierzchownie wygląda to wszystko pięknie ładnie, a pod skorupą jest jakaś zgnilizna, która z czasem wybije jak szambo. Może nie od razu, ale za parę lat.
-
AI i technologie przyszłości
Wydaje mi się, że aż tak daleko nie ma co wybiegać w przyszłość. W mojej ocenie to nie nastąpi prędko, o ile w ogóle. Mówimy tu bowiem o czymś jak to, że człowiek będzie w stanie stworzyć maszynę, która ma uczucia. Niestety lub stety ta AI (wg specjalistów), z którym mamy teraz do czynienia nie ma możliwości by mogło się rozwinąć w tę stronę. Algorytm działa na zasadzie dobierania jak najwłaściwszej odpowiedzi do zadanego pytania (jaki input, taki output) i nie jest w stanie świadomie zaważyć na wyniku. Oczywiście naukowcy od AI myślą i o tym, ale sami twierdzą, że prędzej to będzie to polegało na integracji maszyny z ludzkim mózgiem niż stworzenie samodzielnej maszyny, która jak człowiek będzie się zachowywać.
-
AI i technologie przyszłości
A czy nie jest tak, że skoro vanceai.com pisze na swojej stronie, że prawa do artu należą do użytkownika, to w razie gdyby szambo wybiło, nie biorą w ten sposób winy na siebie? Już widzę, jak ktoś w sądzie wybiera taką linię obrony 😅 Nawiasem mówiąc, szanujący się twórcy i duże studia, raczej nie będą brudzić sobie tym rąk, ale januszexy będą łykać to jak pelikany. Bardzo często się słyszy od klientów " jak coś jest w google to sobie to można wziąć, skopiować... wstawiać na swoją stronę internetową/social media... przecież wszyscy tak robią, więc w czym problem?" xD
-
AI i technologie przyszłości
Obserwując wątek testów AI mam kolejne przemyślenia. 😛 Digital painting do tej pory był fajną sztuką, bo zapierającymi dech pracami mogli się pochwalić tylko ci artyści, którzy przeszli długą drogę, by tworzyć to, co tworzą. Dość niewielu udało się osiągnąć mistrzostwo w rzemiośle, jeśli brać cały ogół, który miał jakąkolwiek styczność z tego typu twórczością. Do tej pory na świetne prace patrzyłem jak na trudną do rozwiązania zagadkę, która nęci mnie pytaniami - "cholera, jak mu/jej udało się to osiągnąć?!", "jak świetnie oddany kolor/faktura/materiał". Za tą wiedzą tajemną stały lata praktyk i studiów. Jeśli ktoś był w stanie produkować takie niesamowite rzeczy, z automatu stawał się dla mnie kimś nieprzeciętnym, godnym naśladowania. To było naprawdę coś, czym można było się zachwycić. A teraz? To samo może osiągnąć każdy bez znajomości czegokolwiek. Tak jakbyśmy mieli iluzjonistę, którego sztuczki zachwycają do czasu, aż nie wyjaśni, w jaki sposób to robi... że tu miał królika w kapeluszu, a tu kartę w rękawie. Będąc świadomym, że teraz byle kto może produkować rzeczy zajebiste, nie sposób mi jakoś tego jednak docenić. Owszem, same obrazy są piękne, nie przeczę, ale kurczę..., teraz się zastanawiam, po co człowiek miałby dalej to robić, w sensie dalej uprawiać ten typ sztuki? Przecież, jak świat zaleją te obrazy z generatorów, to absolutnie nikt nie będzie ich doceniał, staną się czymś totalnie zwyczajnym — taka inflacja w sztuce. Będzie tego przesyt, a najgorzej będą mieli ci, którzy faktycznie umieją własnoręcznie takie rzeczy tworzyć, a będą coraz częściej posądzani niesłusznie o użycie AI, przez co ich wypracowane przez lata umiejętności będą deprecjonowane i zrównane z tymi co tylko prompterują AI. Ludzie (potencjalni klienci) już to widzą jako coś, co powstaje bez większego wysiłku, już niedługo nie będziemy tego nazywać nawet pracą, za którą należy się jakiekolwiek wynagrodzenie. Całkiem do niedawna było modne takie powiedzenie "Nie ważne za jak zajebistego artystę się uważasz, zawsze znajdzie się jakiś Azjata, który zrobi to 100 razy lepiej". Dziś można rzec "Nie ważne jak zajebistym Azjatą jesteś, AI zrobi to 100 razy lepiej a do tego szybciej." Oczywiście z perspektywy twórcy to trochę dramat, ale z perspektywy odbiorcy to całkiem świetna sprawa. Przychodzi nam żyć w czasach, gdzie praktycznie wszystko będzie podrasowane, będzie tego więcej i będzie to tańsze. Może ludzie klepiący rzemieślniczą mozolną dłubankę przekierują swe moce obliczeniowe w organicznych mózgach na opowiadanie lepszych historii albo coś, w czym AI nie jest i nigdy nie będzie lepsze od człowieka? Aha i taka ciekawostka na koniec. Na vanceAI.com napisali coś takiego: Więc jak coś, to nie trzeba się już przejmować prawami autorskimi i czy coś tam było kradzione czy nie 🙃
-
AI i technologie przyszłości
Ilustratorzy... Z jednej strony fajnie, bo szybko będzie można opędzlować klientowi towar, z drugiej jednak strony, pewnie bardziej się będzie opłacało roznosić ulotki niż dalej wykonywać ten zawód 😛 I tak to właśnie widzę, ilustracje będą czymś tanim i szybkim w realizacji jak firmowe wizytówki. Ilustracje — coś, co przy większym projekcie mogło zająć kilka dni lub tygodni dziś zajmie parę chwil i będzie kosztowało równie mało, co czas poświęcony na jego wygenerowanie. Czekam teraz, kiedy człowiek wymyśli coś, z czym AI nie będzie w stanie sobie poradzić, a będzie to musiała być konkurencja na zupełnie innej płaszczyźnie. [Przeniosłem wpis, bo chyba to tutaj jest dyskusja o AI a nie w testach AI] 😛
-
ZiN
- Teczka 2D: RaVirr
Fajna pracka, w ostatecznej ilustracji jednak coś mi nie siedzi do końca z tą zbroją. Popatrzyłem jeszcze raz na koncept, na którym się wzorowałeś i chyba bym deczko ją wydłużył (coś jak na załączniku), ale to tylko taka moja luźna sugestia, reszta jest super!- Nasze Petsy - daily updates
- Maksym Jankowski
- Nasze Petsy - daily updates
- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
- ZiN
- Teczka 2d replit7
Skoro AI potrafi zastąpić warsztat, to może jeśli aspirujesz do conceptartu, to skup się na oryginalnych pomysłach, studiuj design różnych rzeczy oraz to, jak można je ze sobą połączyć w ciekawy sposób.- ZiN
Powrót do hardsurface, którego staram się polubić. Zmagania z materią tym razem zajęły jakiś tydzień 😛 Nie jestem specem od projektowania broni, więc wiem, że design ssie, ale chciałem zrobić coś bardziej złożonego na podstawie własnego szkicu i o to jest. Wiele klapek mi się otworzyło przy tym projekciku i dobrze, bo taki był cel. Było to mega męczące, ale mam jakąś większą satysfakcję niż po organice. A teraz "pora na CSa" 😅- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
Wygląda na to, że to AI oferuje już więcej, niż ktokolwiek tak naprawdę by potrzebował 😅 BTW, to czyta człowiek czy jakiś bot? Bo odsłuchania typa aż dostaję zadyszki, tak się wszystkim ekscytuje 😮- BMW M4 Competition Coupe 2020
Podziwiam za cierpliwość i precyzję, mnie to ch** strzela przy milion razy prostszych rzeczach, a tu jak widzę takie perfekcyjne gładkie powierzchnie w samym viewporcie to aż czacha dymi 😱- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
Gdzieś tam horyzoncie budzi się ich przekleństwo pod nazwą AlphaCode. Może nie odbierze to wszystkim pracy od razu, ale tam też może zrobić się bałagan. Praca najpierw stanie się tańsza, potem juniorzy nie będą już potrzebni i tak dalej, aż zostaną tylko sami geniusze, koszący najgrubszy hajs. Problem w tym, że pule geniuszy stanowi może 3% wszystkich programistów, a co z resztą?- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
To już ten czas, kiedy wszyscy zaczynamy brzmieć jak dziadek3d, z tym, że zamieniliśmy słowo "toster" na "AI" 🤣- Ostatnio obejrzane filmy, polecane filmy
Czyli serial ma być tubą propagandową jakiegoś showrunnera? Na filmwebie powinni dodać nową kategorię, żeby było wiadomo co omijać szerokim łukiem, chociaż jak patrzę na oceny tego dzieła, to normalnie wow 😄- ZiN
- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
Tak na serio, pamiętajcie o tym, że pewne zawody zawsze giną, ale na ich miejsce pojawiają się nowe. Gdy nastały komputery, wiele rzeczy stało się prostsze, ale i pracy zrobiło się tak naprawdę więcej. Przyrost możliwości, to także przyrost oczekiwań. Ciężar kreacji będzie położony gdzieś indziej - zamiast smarowania płótna będzie wybieranie z dostępnych (nieskończonych?) opcji. Tak jak przy rysowaniu od czystej kartki artysta podejmuje określone wybory spośród całego drzewa decyzyjnego, tak teraz będzie wybierał spośród gotowych układów. To jednak człowiek ostatecznie decyduje, która koncepcja najlepiej pasuje do danego projektu. Dobry artysta to będzie ten, który wybierze najwłaściwszą opcję spośród setek propozycji, a nie ten, który umie coś ładnie nasmarować. To i tak nie będzie łatwe. Liczyć się będzie wyczucie estetyczne i doświadczenie, co w danej aranżacji pasuje najlepiej i jakie emocje chcemy tym wywołać. AI chyba nie działa intencjonalnie, człowiek tak. AI nie jest takie złe, sam używam do szparowania zdjęć, dzięki czemu mam więcej czasu na przeglądanie memów 😄- Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
Jak AI zastąpi całkowicie zawód grafika to zgłaszam się po dochód gwarantowany 🤣🤣🤣 a co tam, niech maszyny na nas zapieprzają 😛 Minus jest taki, ze trzeba będzie być przykładnym obywatelem i skończy się przechodzenie na czerwonym, bo jeszcze kroplówkę odetną 😛- ZiN
Dzięki! Przeglądając ostatnio portfolio Michała Kusia spodobały mi się jego czołgi, ale nie tylko. Postanowiłem spróbować swoich sił w tej materii. Oczywiście nie zagłębiam się jeszcze w detal, bo nie chcę spędzić nad rysunkiem całego tygodnia a raczej udowodnić sobie czy coś niecoś potrafię 😅 Wiem, że tych wykreślanek muszę zrobić dużo dużo więcej, aby swobodniej konstruować formy siedzące w perspektywie bez ciągłego oglądania się na linie pomocnicze. W tle zaczynam studiować książkę Scotta Robertsona How to Render the fundamentals of lights, shadow and reflectivity, żeby powtórzyć sobie pewne kwestie i utrwalić obserwacje.- ZiN
- Teczka 2D: RaVirr
Powiadomienie o plikach cookie
Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.