-
Liczba zawartości
800 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
14
Typ zawartości
Profile
News
Forum
Kalendarz
Zawartość dodana przez ZiN
-
Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
ZiN odpowiedział Jacko1 → na temat → Dyskusje o grafice
O kurczę... Kilka lat temu, przez kilka lat pisałem sobie własne przeglądarkowe cRPG w klimacie postapo, silnie inspirowane pierwszymi Falloutami. Wszystko pięknie ładnie, napisałem sam chyba ze 20 wersji dialogów dla pierwszych 5 NPCów, i nie mogłem ruszyć dalej, ponieważ trwało to tak długo, że w międzyczasie przychodziły mi do głowy lepsze pomysły (przez przeczytane z czasem nowe książki i obejrzane filmy). Sama fabuła zmieniała się z miliard razy, aż doszedłem do wniosku, że to jednak głupiego robota i odwiesiłem projekt na kołek. A teraz powstają narzędzia, które same byłyby w stanie pisać dialogi, to się teraz zaczynam mocno zastanawiać czy do tego projektu nie wrócić :P -
@Destroyer Kurła, to jest tak dobre, że chyba sobie wkleję na profil w artstacji 🤣
-
-
Coś w słowiańskim klimacie 😛
-
Darek Zabrocki o tworzeniu koncepcji do filmów i gier
ZiN odpowiedział adek → na temat → Aktualności (mam newsa)
Wywiad KLICKA: Wywiad Darka: 🙃 -
Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
ZiN odpowiedział Jacko1 → na temat → Dyskusje o grafice
Od szorowania kibla masz robota, i to nie jest żadna nowość 😉 -
Pokasz twasz czyli jak żyjesz- setupy, crossfit grafika, lifetipy
ZiN odpowiedział RaVirr → na temat → Wolne dyskusje
Gdyby ktoś chciał zmienić swoje nawyki to polecam książkę Jamesa Cleara "Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty". Dzięki niej wprowadziłem w swoim życiu drobne zmiany: Nie obżeram się codziennie chipsami zalewając to piwem Nie jem słodyczy Jem więcej owoców Nie gram w gry Nie oglądam żadnych filmów i seriali Więcej czytam Ograniczyłem czynne oglądanie youtuba do 30 minut dziennie Rysuję co najmniej godzinę dziennie, choćby się paliło/waliło Od niedawna wprowadziłem to, co napisałem w poprzednim poście, czyli dodatkowy ruch i ćwiczenia Dzięki powyższym zmianom bardziej polubiłem same procesy i drogę do celu, niż sam cel który chcę osiągnąć, dzięki czemu przechodzenie przez proces jest od razu formą auto-gratyfikacji (chodzi o to, że nagrodą nie jest ukończona praca a mikro postęp, jako udało mi się poczynić). Cel traktuję tylko kierunek w jakim chcę podążać. To nad czym jeszcze chciał popracować to: Spanie po 8 godzin dziennie (co powinno być raczej łatwe do osiągnięcia, wystarczy, że będę chodził o 23 spać, gdyż po pracy nie mam innych zajęć poza rysowaniem i ćwiczeniami) Podczas rysowania mniej buszować po internecie (jakoś tak mam, że jak rysuję to co 10-20 minut sprawdzam, czy nie ma nic nowego na forum, albo przypomni mi się jakaś głupota i muszę ją sprawdzić na wikipedii... no właśnie często jak rysuję mam w głowie jakiś dialog, w którym rodzi się wiele pytań i automatycznie pojawia się łaknienie zgłębienia wiedzy z jakiejś dziedziny, czasem z dupy jak fizyka/chemia czy biografia jakiegoś aktora) Wiem, że pomogłoby by tu odcięcie się od neta, ale wykorzystuję go też słuchania youtuba z muzyką w tle i szukania refek w locie. -
Pokasz twasz czyli jak żyjesz- setupy, crossfit grafika, lifetipy
ZiN odpowiedział RaVirr → na temat → Wolne dyskusje
Ja jestem u progu I stopnia otyłości, postanowiłem z początkiem lutego odciąć się od napojów słodzonych, alkoholu i słodyczy. Niewiele to dało bo waga nie spadła (fakt, ze krótko to może nie miarodajne), doszedłem do wniosku ze zagregowalem za dużo niepotrzebnej masy przez lata (od około 12 lat mam tą wagę), od marca dołączyłem codzienne 8 kilometrowe spacery + proste ćwiczenia (hantle + pompki), waga w końcu drgnęła w dół. Nie będę narazie wrzucał zrzutów ze stravy, bo jest tego za mało. Czekam aż będzie cieplej i dołączę do treningów rower. Jak zejdę do normalnej wagi wg BMI wtedy się pochwałę. -
Kulisy pracy Expert Character Artist - rozmowa z Marcinem Klickim
ZiN odpowiedział adek → na temat → Aktualności (mam newsa)
No dobrze, talent to niech będzie taka zdolność do szybszego łączenia kropek w danej dziedzinie, która pozwala szybciej wyciągać wnioski z określonych ćwiczeń. Możliwe, że wynika to z większego zagęszczenia ścieżek neuronowych w danym obszarze mózgu, przez co nowe połączenia, tworzą się szybciej i są solidniejsze a przy tym mniej podatne na zanikanie, gdy ćwiczeń nie robi się regularnie. Nie jestem specem, ale tak to lubię sobie tłumaczyć 😛 To taki trochę efekt Kuby Wojewódzkiego z Idola, który pierwszy w telewizji odważył się mówić ludziom prosto w oczy, że ich wokal jest do dupy. Potem w mediach się tak właśnie przyjęło, że ludzie wyczekiwali, kiedy ktoś komuś dosra bardziej. Kontrowersja stała się sexy. Ludzie np. dziś nie chcą oglądać odcinka gesslerowej, gdy wiedzą, że nie będą bite talerze, a właścicielka restauracji się nie popłacze, bo wyjdzie nagle, że mąż ją bije/zdradza 😛 Na maxie jak szła krytyka, to było duże prawdopodobieństwo, że pisze to ktoś z jakąś tam wiedzą i nie jest to jakiś znajomy/członek rodziny, co będzie cię chwalił, tylko dlatego, że chce z tobą utrzymać dobre relacje. Poza tym, jak ktoś przegiął pałę z wytykaniem błędów, byli też inni, którzy albo potwierdzali kaszanę, albo stawali w opozycji i była ciekawa dyskusja, ja zawsze najbardziej kochałem overpainty, bo jeden obraz zawsze wnosił więcej niż tysiąc słów. No i max był wyjątkowy w internecie pod tym względem, że ludzie tu szczerze pisali co myślą i z takim przeświadczeniem tu przychodzili nowi (sam kilku swoich znajomych tu przysłałem, żeby założyli teczkę i posłuchali opinii fachowców), że nikt im nie będzie mydlił tu oczu, tylko MAX powie jak jest 😄 Poprawność polityczna odcisnęła swoje piętno. Teraz każdy czuje się dyskryminowany, a łapka w dół jest przejawem agresji 😛 Kurczę, musiałem mieć akurat przerwę od maxa, bo tego nie pamiętam, ale myślę, że tak czy siak, forum zrobiło im przysługę, bo może zajęli się dla odmiany czymś, co w ich mniemaniu było bardziej pożyteczne, ale hej! Nie wierzę, że ktoś, kto lubi rysować/rzeźbić/tworzyć i jest to jego pasja, może przestać to robić tak, zupełnie na amen, bo ktoś to skrytykował. Dobra, może zniechęci się na jakiś czas, ale jeśli to komuś gra w duszy, to prędzej czy później do tego wróci. -
Kulisy pracy Expert Character Artist - rozmowa z Marcinem Klickim
ZiN odpowiedział adek → na temat → Aktualności (mam newsa)
Ale to akurat nie jest konstruktywna krytyka, tylko chamstwo, akurat z tym na szczęście się tu nie spotkałem. Wcale nie trzeba używać brutalnego języka, by kimś wstrząsnąć, chodzi bardziej o jasne wskazywanie złych tendencji i nawyków, błędów w obserwacji czy niezrozumieniu jak coś działa. Kiedyś kumpel mi dawał rady typu "ten koleś ma wyłamany bark", "W ogóle nie czuć wagi broni w ręku tego gostka", "a ten rycerz to założył tę zbroję przez głowę? to nie sweter" i uważałem, to za konkretne wytknięcia, mimo że sam nie umiał rysować, zawsze miał po prostu jakieś świeższe spojrzenie na dany temat i raczej o takie rzeczy mi chodziło. Jeśli chodzi o sam hejt, to nie wiem, ale jeśli się ktoś na to dość wcześnie nie uodporni, to nie ma chyba czego szukać w tym fachu. Pierwsza zasada to nie ma co się przywiązywać do swoich prac. Póki krytyka dotyczy pracy, a nie samego człowieka, uważam, że jest to ok. Co do Cyberpunka, myślę, że głównym winowajcą całego zamieszania był rozbujany do czerwoności marketing, który przehajpował tytuł, a potem lawina ruszyła i dostało się nie tym, co trzeba. -
Kulisy pracy Expert Character Artist - rozmowa z Marcinem Klickim
ZiN odpowiedział adek → na temat → Aktualności (mam newsa)
Bardzo dobry wywiad (chyba najlepszy, jaki do tej pory obejrzałem od tej pani). Gamedev to nie jest łatwy chlebek. Duża konkurencja, niskie zarobki (oczywiście nieadekwatne do posiadanego skilla). Ciekawą rzecz powiedziałeś w 19:00. Właśnie ja to zauważyłem na swoim artstation, że gdy zapostuję nowy obrazek, to odpływa mi więcej followersów, niż przybywa 😅. Wcześniej myślałem, że te prace są po prostu gówniane (pewnie i tak są :P), ale ta teoria, że to, co wrzucam, jest wbrew oczekiwaniom tego, czego oczekują followujący, faktycznie może wpływać na ich odpływ. A wrzucam rzeczy rozmaite, bo lubię eksperymentować i są to zarówno rzeczy kreskówkowe/baśniowe/horror/postacie/propsy/enviro i chyba się trochę wymykam algorytmom i zaszufladkowaniu w jednej kategorii. Na szczęście nie przykładam wagi do tego, choć miło jest dostać niewymuszonego lajka, bo to zawsze jakaś forma gratyfikacji, ale szczerze przyznam, że więcej są dla mnie warte polubienia od ludzi, którzy zajmują się bardziej profesjonalnie niż od kidosów, które jarają się 99% contentem na platformie, wtedy to nie jest żadne wyróżnienie. Dlatego 1000 razy bardziej sobie cenię lajeczka na maxiku 💙 niż na jakiejś tam art stacji. 30:30 - fajnie z tym ukrytym forum, gdzie krytyka nie miała litości. Dziś bardzo brakuje tego w przestrzeni internetowej. Nikt nikogo nie krytykuje, bo boi się narazić. A konstruktywna krytyka nie jest zła, wręcz pozwala szybciej robić postępy. Mam wrażenie, że kiedyś na maxie też pod tym względem bardziej hardcorowo i przed wstawieniem pracy serce waliło jak szalone, bo nie wiadomo było, kto zaraz z czymś nie wyjedzie i co się spartoliło. 53:30 - utalentowany — w dzieciństwie jak ktoś tak powiedział, to było "wow, jaki komplement", a dziś to wręcz uważam to słowo za obelgę, bo to jak przekonanie, że coś, co się potrafi, bo łatwo komuś przyszło za sprawą "boskiej iskry" nie doceniając tym samym, ile to kosztowało wysiłku, żeby osiągnąć ten poziom. 1:02:00 - niesamowite, że takie osoby istnieją w tej branży. Myślałem, że przy tak potężnej konkurencji, trudno o zdrowy work-life balance, no ale szacun. -
Jeśli to TEN, o którym myślę, to aby oddać mu hołd, powinien rozdeptywać toster 😛
-
Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
ZiN odpowiedział Jacko1 → na temat → Dyskusje o grafice
Spokojnie, na razie to, by skończyć nawet taki krótki projekt, trzeba się wykazać mega zawziętością. Sposobem na brak cierpliwości musi być jakaś klarowna wizja, za którą w trudniejszych momentach można podążać. Dorzućmy do tego, że musi być fajny pomysł, wiedza jak oświetlić scenę, by zbudować odpowiedni nastrój, kadrowanie i praca kamery, aby cały obraz miał odpowiednią dynamikę i niósł ładunek emocjonalny. Jest wciąż wiele rzeczy, które trzeba będzie ogarniać "ręcznie". Z czasem pewnie faktycznie KAŻDY będzie miał swoje anime, tylko różnica będzie polegała na tym, że będzie trzeba się dłużej zastanawiać nad tym, czy warto kliknąć "play", sprawdzać opinie/oceny (jak obecnie na filmweb, imdb), byleby tylko nie zmarnować niepotrzebnie czasu na gniota. Na netflixie też mamy pełno technicznie dobrych produkcji, a mimo to, nie ma co oglądać. Ja tam nie tykam niczego poniżej 7,5 no chyba, że już któraś osoba z kolei mi poleca daną produkcję, to jestem w stanie się nagiąć (czasem żałuję, a czasem nie). Jeśli AI pomoże ludziom, którzy mają do tego serce i chcą nam opowiedzieć ciekawą historię, a nie mają na to budżetu, to niech tworzą. "Prawdziwa sztuka zawsze się obroni", chociaż ja bym się pewnie bardziej cieszył ze sklonowania Tarantino, Nolana... czy wskrzeszenia Kubricka :P -
Dzięki! Lecimy dalej. Sam jeszcze nie jestem dobry w dynamic poses, więc póki co, trochę zgapiam z tego co znajdę na pintreście. Autorzy referencji pewnie wszystkim znani, ale jak nie to: https://quirkilicious.tumblr.com/ https://www.patrickbrownart.com/ Znośnego tygodnia!
-
Polecam tę książkę, jeśli jeszcze się w nią nie zaopatrzyłeś. Korzystanie z niej to czysta przyjemność 🙂 https://anatomy4sculptors.com/understanding-the-human-figure/
-
Fajnie, że kluska na telewizorze kiedy pada słowo na ch zostało zmienione na putlera. Ma to dzięki temu więcej głębi 🙃 Szkoda, że przy kolejnym wystąpieniu tego słowa nic takiego się nie dzieje, ale ogólnie bardzo fajne 😄
-
Dall-e, MidJourney etc. AI art a freelancerzy
ZiN odpowiedział Jacko1 → na temat → Dyskusje o grafice
Ja wiem, że cały jazgot przypomina trochę taksówkarzy psioczący na ubery. Gdyby AI było tylko toolem, który wypluwa super rzeczy, ale jednak do tych super rzeczy wymagana jest kompetentna osoba (w przypadku taksówkarzy — osoba z licencją, znająca miasto), traktowałbym to, jak photoshop+. Na razie, widzę ładne rzeczy, ale nie wiem, czy ich autorem jest osoba kompetentna, czy nie (nie wiem, czy za kierownicą siedzi profesjonalista, czy typek, co dopiero zrobił prawo jazdy albo nie będzie miał ochoty na gwałty). Jeśli nie, to sorry... polecę teraz ogromnym skrótem myślowym, ale mamy 8 mld ludzi, dla których jest coraz mniej roboty przez automatyzację każdej sfery życia, a kredyty coraz droższe. Wiem, wiem, nikt nad tymi ludźmi nie będzie się użalał, bo to cena postępu, po prostu "Zmień pracę, weź kredyt..." ~BK Fajnie, gdyby AI skróciło nudne i żmudne procesy (jak czas renderingu skomplikowanej sceny z pierdyliarda godzin do 5 minut), ale niefajnie, gdyby AI miało wyręczać człowieka w pomysłach i doradzać mu co jest ładne a co nie. Wtedy faktycznie, ludzie, zamiast marnować czas na smarowanie, skupiliby się na fajnych pomysłach i designie. Byłoby więcej fajnych pomysłów -> szybciej można by było kończyć zlecenia, szybciej wpadałaby wypłata... miałoby to sens. Byłoby to bardziej rozwojowe dla nas jako ludzi. Kto nie chciałby pyknąć 20 zleceń w miesiącu zamiast 5 i zarobić tym samym 4 razy więcej? Kto nie chciałby, żeby praca, która zajęłaby 30 dni zajęłaby 5? Oczywiście warunkiem dowiezienia odpowiedniej jakość finalnie powinien być człowiek i jego doświadczenie. Ja tam akurat lubię smarowanie wielogodzinne obrazków, relaksuje mnie to i traktuję jak hobby, przy okazji ucząc się czegoś nowego. Akurat wiem, że proces ręcznego rysowania bardzo dobrze wpływa na projektowanie w innych dziedzinach, gdzie potrzebne jest wyczulone oko do detali. Zawodowo na takich obrazkach nie zarabiam, więc aż tak to mnie nie dotyka, ale wielu ludzi ustawiło swoje życie pod tym kątem, że tak będzie zarabiać na życie i teraz ktoś usilnie próbuje im ten skrupulatnie budowany domek z kart zburzyć. Niezadowolenie jest w tym wypadku chyba oczywiste, tym bardziej że jawi się nam tu wizja, że na przestawienie się na inną branżę ludzie nie będą mieli wcale tak dużo czasu, bo tak szybko to zapitala. -
Koniec końców najważniejsze jest, by mieć z tego fun. Doskonale Cię rozumiem @OldMan, obyś szybko nie stracił do tego zapału. Mnie to przypomina trochę granie na kodach jak w GTA w trybie god mode, fun na początku jest zajebisty, ale jednak z czasem szybko się nudzi. Dlaczego? Bo nie jest to żadnym wyzwaniem. Są jednak ludzie, których jara granie tylko na kodach i ja to w pełni rozumiem, ale sam przyznaj, zbyt ambitne to to chyba nie jest. Ale zawieśmy ambicje na kołek, bo to przecież w szeroko rozumianym społeczeństwie nie ma to żadnego znaczenia. Tylko zadam Ci jedno pytanie — chciałbyś być skazany do końca życia na oglądanie kreacji na poziomie "Dlaczego ja?". Jeśli nie będziemy mieć w społeczeństwie ambitnych ludzi, nie wyskoczymy ponadto, mimo iż fakt, to się doskonale sprzedaje, w tym kierunku właśnie jako świat idziemy. Klienci twórców wspomagających się AI i tak będą mieli raczej małe budżety, ponieważ zawsze będą się licytować do jak najniższych kwot jak te oferty na logo z allegro. I nie podyskutujesz z takim, że Tobie za pracę należy się więcej, o nie. On Ci wtedy powie "ja znam X grafików, którzy zrobią mi to taniej" i będzie miał rację, bo X ludzi będzie miało dokładnie takie same kompetencje w zrobieniu danego obrazka, co Ty. Będzie gorzej, niż było do tej pory. Póki robi się to dla zabawy — spoko, ale nie będzie się dało z tego wyżyć, a trzeba pamiętać, że AI też będzie trzeba odpalić działkę za subskrypcję 😉
-
Powiem wam jedno, wrażliwość estetyczna czy też smak/gust w doborze kompozycji, kolorów, oświetlenia, znajomość anatomii kształtuje się u człowieka na przełomie wielu lat. Organiczne mózgi uczą się tego poprzez mozolne praktyczne ćwiczenia, popełniając błędy, ale pracują (rysują, malują, rzeźbią) ręcznie, co pogłębia ich wrażliwość estetyczną. Wydaje mi się, że nie da się wypracować wrażliwości estetycznej od samego gapienia się na ładne obrazki. Człowiek się tego uczy dopiero wtedy, gdy faktycznie stara się to odtworzyć, krok po kroku od szkicu do finalnego efektu ucząc się kontroli i odwzorowania tego, co widzi, obserwując naturę. Musi to przepracować, aby wyrobić sobie ten zmysł estetyczny. Zakładam, że to, co tu widzimy, te wszystkie piękne obrazki wyplute z AI są wyprodukowane pod czujnym okiem kogoś z dobrze rozwiniętą wrażliwością estetyczną, co wie, co robi. Może tu leży siła tego, że te prace są takie świetne, bo prawdziwi artyści wiedzą jak się do tego zabrać i używają AI jak narzędzia, które po prostu przyspiesza pewne procesy (rendering/wykończenie), które tradycyjnie potrafią trwać długo i nie są już tak ciekawe i ekscytujące w całym procesie twórczym. Jeśli nowi artyści, wchodzący dopiero w ten świat, za bardzo zawierzą możliwościom AI, (a chyba nie trudno sobie wyobrazić jak łatwo się tym zachłysnąć, i olać praktyczne ćwiczenia, które faktycznie wpływają na rozwój) i temu, że wszystko za nich zrobi, to pominą w swojej edukacji bardzo ważny pierwiastek, jakim jest wyczucie estetyczne. Będą totalnie zdani na to, co AI im zaproponuje. Nie będą umieć tego samodzielnie przetworzyć na coś sensownego i ładnego. Ale może się mylę, nie wiem. W moich rozważaniach na ten temat ciągle nie daje mi jednak spokoju fakt, że ta rewolucja jest zbyt gwałtowna, jest za duży przeskok i powierzchownie wygląda to wszystko pięknie ładnie, a pod skorupą jest jakaś zgnilizna, która z czasem wybije jak szambo. Może nie od razu, ale za parę lat.
-
Wydaje mi się, że aż tak daleko nie ma co wybiegać w przyszłość. W mojej ocenie to nie nastąpi prędko, o ile w ogóle. Mówimy tu bowiem o czymś jak to, że człowiek będzie w stanie stworzyć maszynę, która ma uczucia. Niestety lub stety ta AI (wg specjalistów), z którym mamy teraz do czynienia nie ma możliwości by mogło się rozwinąć w tę stronę. Algorytm działa na zasadzie dobierania jak najwłaściwszej odpowiedzi do zadanego pytania (jaki input, taki output) i nie jest w stanie świadomie zaważyć na wyniku. Oczywiście naukowcy od AI myślą i o tym, ale sami twierdzą, że prędzej to będzie to polegało na integracji maszyny z ludzkim mózgiem niż stworzenie samodzielnej maszyny, która jak człowiek będzie się zachowywać.
-
A czy nie jest tak, że skoro vanceai.com pisze na swojej stronie, że prawa do artu należą do użytkownika, to w razie gdyby szambo wybiło, nie biorą w ten sposób winy na siebie? Już widzę, jak ktoś w sądzie wybiera taką linię obrony 😅 Nawiasem mówiąc, szanujący się twórcy i duże studia, raczej nie będą brudzić sobie tym rąk, ale januszexy będą łykać to jak pelikany. Bardzo często się słyszy od klientów " jak coś jest w google to sobie to można wziąć, skopiować... wstawiać na swoją stronę internetową/social media... przecież wszyscy tak robią, więc w czym problem?" xD
-
Obserwując wątek testów AI mam kolejne przemyślenia. 😛 Digital painting do tej pory był fajną sztuką, bo zapierającymi dech pracami mogli się pochwalić tylko ci artyści, którzy przeszli długą drogę, by tworzyć to, co tworzą. Dość niewielu udało się osiągnąć mistrzostwo w rzemiośle, jeśli brać cały ogół, który miał jakąkolwiek styczność z tego typu twórczością. Do tej pory na świetne prace patrzyłem jak na trudną do rozwiązania zagadkę, która nęci mnie pytaniami - "cholera, jak mu/jej udało się to osiągnąć?!", "jak świetnie oddany kolor/faktura/materiał". Za tą wiedzą tajemną stały lata praktyk i studiów. Jeśli ktoś był w stanie produkować takie niesamowite rzeczy, z automatu stawał się dla mnie kimś nieprzeciętnym, godnym naśladowania. To było naprawdę coś, czym można było się zachwycić. A teraz? To samo może osiągnąć każdy bez znajomości czegokolwiek. Tak jakbyśmy mieli iluzjonistę, którego sztuczki zachwycają do czasu, aż nie wyjaśni, w jaki sposób to robi... że tu miał królika w kapeluszu, a tu kartę w rękawie. Będąc świadomym, że teraz byle kto może produkować rzeczy zajebiste, nie sposób mi jakoś tego jednak docenić. Owszem, same obrazy są piękne, nie przeczę, ale kurczę..., teraz się zastanawiam, po co człowiek miałby dalej to robić, w sensie dalej uprawiać ten typ sztuki? Przecież, jak świat zaleją te obrazy z generatorów, to absolutnie nikt nie będzie ich doceniał, staną się czymś totalnie zwyczajnym — taka inflacja w sztuce. Będzie tego przesyt, a najgorzej będą mieli ci, którzy faktycznie umieją własnoręcznie takie rzeczy tworzyć, a będą coraz częściej posądzani niesłusznie o użycie AI, przez co ich wypracowane przez lata umiejętności będą deprecjonowane i zrównane z tymi co tylko prompterują AI. Ludzie (potencjalni klienci) już to widzą jako coś, co powstaje bez większego wysiłku, już niedługo nie będziemy tego nazywać nawet pracą, za którą należy się jakiekolwiek wynagrodzenie. Całkiem do niedawna było modne takie powiedzenie "Nie ważne za jak zajebistego artystę się uważasz, zawsze znajdzie się jakiś Azjata, który zrobi to 100 razy lepiej". Dziś można rzec "Nie ważne jak zajebistym Azjatą jesteś, AI zrobi to 100 razy lepiej a do tego szybciej." Oczywiście z perspektywy twórcy to trochę dramat, ale z perspektywy odbiorcy to całkiem świetna sprawa. Przychodzi nam żyć w czasach, gdzie praktycznie wszystko będzie podrasowane, będzie tego więcej i będzie to tańsze. Może ludzie klepiący rzemieślniczą mozolną dłubankę przekierują swe moce obliczeniowe w organicznych mózgach na opowiadanie lepszych historii albo coś, w czym AI nie jest i nigdy nie będzie lepsze od człowieka? Aha i taka ciekawostka na koniec. Na vanceAI.com napisali coś takiego: Więc jak coś, to nie trzeba się już przejmować prawami autorskimi i czy coś tam było kradzione czy nie 🙃
-
Ilustratorzy... Z jednej strony fajnie, bo szybko będzie można opędzlować klientowi towar, z drugiej jednak strony, pewnie bardziej się będzie opłacało roznosić ulotki niż dalej wykonywać ten zawód 😛 I tak to właśnie widzę, ilustracje będą czymś tanim i szybkim w realizacji jak firmowe wizytówki. Ilustracje — coś, co przy większym projekcie mogło zająć kilka dni lub tygodni dziś zajmie parę chwil i będzie kosztowało równie mało, co czas poświęcony na jego wygenerowanie. Czekam teraz, kiedy człowiek wymyśli coś, z czym AI nie będzie w stanie sobie poradzić, a będzie to musiała być konkurencja na zupełnie innej płaszczyźnie. [Przeniosłem wpis, bo chyba to tutaj jest dyskusja o AI a nie w testach AI] 😛
-
Fajna pracka, w ostatecznej ilustracji jednak coś mi nie siedzi do końca z tą zbroją. Popatrzyłem jeszcze raz na koncept, na którym się wzorowałeś i chyba bym deczko ją wydłużył (coś jak na załączniku), ale to tylko taka moja luźna sugestia, reszta jest super!