Jump to content
drem

Oobe

Recommended Posts

Jeszcze na koniec przytoczę wyniki badań pewnych naukowców. Wg. nich 10% rzeczy których jesteśmy pewni na 100% jest błędnych. To daje trochę do myślenia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

synus - wiec nie badz taki pewny ze to co napisales to prawda:P;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle jak słyszę "pewni naukowcy" to przypomina mi się zwrot który często słyszałem w szczeniackich latach "uczeni radzieccy dowiedli" :). Równie precyzyjne określenie :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe, moja sąsiadka w super ekspresie robi w dziale uroda. I cały czas : Amerykańscy naukowcy dowiedli że witamna F jest... "wiesz że w skórce grejfruta jest 1000 razy więcej cukru niz w cukrze". Co do naukowców mozna mieć dystans pewny, reporterek super ekspresu też.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bigleb:- jak mówie religia to nie równa się to odrazu chrześcijaństwo, politeizm też się w to włącza. Filozofi

A, spoko, przyznaje że nie chciało mi się całego wątku czytać więc wierze na słowo:) Tylko to nie wiele zmienia, nie da się stwierdzić czy to religia stworzyła normy moralne czy może odwrotnie, czy też wykreowały się niezależnie. Fakt że religia się bez nich nie obywa, a normy społeczno moralne bez religii owszem.

-Heh,

 

No nie nie, ja tutaj wcześniej nie mówiłem o ateizmie tylko właśnie o Oobe, scijentologach itp.

Ejno, mogę zacytować:)
Można zmienić moje poglądy w strone agnostyka, ale raczej nie ateisty. Jakbym nie chciał podejmować dyskusji to bym nie pisał w tym wątku;-).

-psychole to psychole, jak znajdą już jakąś podporę do swoich niecnych planów to działają. Często jest to złe odczytywanie religi.

Często złe odczytywanie religii, prawda, tylko niejednokrotnie to odczytywanie nie jest potępiane przez przywódców religijnych a wręcz odwrotnie.

-A co do instytucjonalności kościoła to się zgadzam.

 

-A i tutaj oddzielmy ideologię chrześcijańską od jako takiego kościoła

zachowania kościoła przez długi długi czas nie miały wiele wspólnego z tą ideologią. Jak zwykle "ludzie złej woli":) chcieli wykorzystać wierzących. Już w czasach gnostyków kupa było takich właśnie 'sza(rla)tanów';) .

Ta ideologia ewoluuje, zachowania które kiedyś były z ideolo zgodne dopiero teraz przestały być. Nie ma gwarantu że za lat 500 to dzisiejsze odczytywanie Pism świętych nie okaże się niewłaściwe wedle potomnych. Nie można rozdzielić ideolo od kościołów.

-no i mówie wielu chrześcijan w polsce nie uświadczysz. A "katolicy" to już coś zupełnie innego.

Tego się nie da tak rozdzielić do póki głowy kościoła będą sankcjonować różne zachowania. To nie tak że jednostka może sobie rozumieć biblię wedle własnego uznania, wtedy to już nie religia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe, dobre takie quotowanie.

 

I się zgadzam, jak Luter albo Kalwin, Biblia źródłem wiary, nie kolejne dogmaty i katechezy na około, coraz to nowsze interpretowanie wersetów.

 

Jeżeli nie oddzielać ideologii od kościoła to rzeczywiście scenki z Dziejów Apostolskich wiele nie mają wspólnego z rzeczywistością, i mamy do czynienia z poważną patologią.

 

pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie, jak sie czyta o naukowcach z Cambridge, Oxfordu, Yale i innych osrodkow naukowych o wysokiej renomie, którzy badaja poziom wpływu ilości palcow u prawej łapki bialych myszek o czerwonych oczkach na wzrost wylęgu niebieskookich kormoranów na Kajmanach, a potem jeszcze się widzi, ze tylu ludzi wierzy, ze ci naukowcy nie maja nic lepszego do roboty, to... nie, nie napiszę, co, bo bana zarwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

pod lewym uchem powinieneś mieć taki przycisk.

 

ale serio to lepiej przeczytaj wątek i wypowiedzi osob o tym zanim zaczniesz się w to pakować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego pakować sie w to?... wiem że może być to niebezpieczne ale jestem w pełni świadom tego. Słyszałem o jednym przypadku, chłopak zbytnio sie pośpieszył i ześwirował teraz łapie coś w powietrzu rzuca do czegoś czego nie widzi nikt poza nim samym. Wiem co może grozić ale chce tego, przemyślałem to poczytałem troche, teraz myśle że jest już czas aby zacząć

Share this post


Link to post
Share on other sites

chłopak zbytnio sie pośpieszył i ześwirował teraz łapie coś w powietrzu rzuca do czegoś czego nie widzi nikt poza nim samym.

Co trzeba zrobić, by tak mieć? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

wow co za wątek, szczerze powiem że kiedyś studiowałem to razem z kolegą, tylko nie nazywaliśmy to OOBE tylko Wejście w Astral, no i po paru takich zabiegach w większości nie udanych udało mi się, przez sekundę wyszedłem z Ciała i zobaczyłem siebie leżącego na łóżku, lecz to była tylko chwila, niesamowite uczucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

łaaaaałł przeczytałem pierwsze 15 stron, resztę przejrzałem i stwierdzam:

ludzie to sobie lubią bezsensu pisać, a jeszcze bardziej lubią się kłucić (udowadniać kto ma rację)

..tzn. już dawno to stwierdziłem ale teraz jeszcze mam jeden przyklad

sori za OT. wybaczycie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co trzeba zrobić, by tak mieć? ;)

 

chłop podobno dopiero co zaczynał z tym zabawe a od razu po wejściu w OOBE poszedł troche zadaleko i zobaczył tam coś co mu tak zryło psyche, nikt nie wie co. Wiem to od obecnie mojej byłej dziewczyny, sama to robiła lecz przestała gdy właśnie jej kumpel(bo nim był ten chłopak) tak ześwirował i od początku chodzenia z nią ukrywała to trochę, gdy mi o tym powiedziała od razu zabroniła, przestrzegała o tym. Mi sie to bardzo podoba więc stwierdziłem że dopiero jak nie będę chodził z nią to tego spróbuje i właśnie kilka dni temu zerwaliśmy. Teraz mogę i jestem na to gotowy:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leander:

 

Rozumiem że przykłady "ad usum delphini" rażą Cię prostotą ale to "zabawne" wnioskowanie było i nadal jest jednym z poważniejszych problemów dla teologów chrześcijaństwa i doprowadziło do zmian w koncepcjach kilku jego odłamów. Jeśli jesteś w stanie je obalić- naprawdę będę szczerze zobowiązany, większość osiwiałych od myślenia głów po religijnej stronie barykady nie mogąc tego zrobić odwołało się do starego hasła będącego de facto przyznaniem się do kapitulacji intelektualnej - "to niezbadana tajemnica". Ta odpowiedź pojawia się nieodmiennie kiedy nie da się obalić argumentacji przeciwnika (bo przyznać mu racji nie wolno- byłoby to zaparciem się). Nie inaczej jest i w przykładzie który podałeś, z dodaną na osłodę delikatną próbą odwiedzenia duszyczek od nadmiernego obciążania sobie głów myśleniem na zakończenie "A może lepiej -zamiast zastanawiać się nad pochodzeniem, przyczynami i źródłami zła- będzie tego zła unikać i nie popełniać." Pewnie lepiej a napewno bezpieczniej dla doktryny. Po co ktoś ma zadawać niewygodne pytania.

 

Jeśli zło (brak, niedoskonałość) jest- jak pisze autor tekstu- wynikiem woli stworzeń to kto obdarzył je taką wolą ? Wybiegi w rodzaju "zło nie jest bytem" są dość żałosne- dobro tez nim nie jest, przyjmując że mówimy o bytach esencjalnych, natomiast jeśli mówimy o egzystencjalnych to i jedno i drugie bytem jest.

...

 

 

 

pozorna logika ...

Niby logiczne rozumowanie ...

 

1. Bóg jest wszechmocny

2. Bóg jest dobrem i tylko dobrem

3. Istoty dobre starają się w miarę swoich możliwości eliminować zło

4. Nie ma rzeczy niemożliwej dla istoty która jest wszechmocna więc:

5. Istota wszechmocna może całkowicie wyeliminować zło

6. Dobra istota która jest wszechmocna wyeliminowałaby zło całkowicie (na miarę swoich nieskończonych możliwości)

7. Skoro tak to istnienie zła zaprzecza istnieniu nieskończenie dobrej i wszechmocnej istoty

 

Możemy dodać - skoro bóg jest stwórcą wszechrzeczy to stworzył również zło. Skoro tak- to jak może być dobrem i tylko dobrem ?

 

Jak pisze dalej autor postu:

Wnioskowanie to było i nadal jest jednym z poważniejszych problemów dla teologów chrześcijaństwa ...

************************

 

Otóż należy odpowiedzieć, że wnioskowanie to nie jest problemem chrześcijaństwa, bo rozumowanie to jest ono logicznie niepoprawne i jako takie jest raczej problemem dla jego twórcy, ale nie dla chrześcijaństwa. Problem istnienia zła został już bowiem rozwiązany kilkaset lat temu przez św. Tomasza z Akwinu w jego słynnych dowodach na istnienie Boga.

 

A żeby nie być gołosłownym w twierdzeniu, że rozumowanie powyższe jest logicznie niepoprawne prześledźmy po kolei jego przesłanki i wniosek:

 

1. Bóg jest wszechmocny - niewątpliwie jest, inaczej nie byłby Bogiem

2. Bóg jest dobrem i tylko dobrem – niewątpliwie jest, inaczej byłby zaprzeczeniem samego siebie czyli bytem logicznie sprzecznym

3. Istoty dobre starają się w miarę swoich możliwości eliminować zło - oczywiście tak

4. Nie ma rzeczy niemożliwej dla istoty która jest wszechmocna więc: - i tutaj jest pierwsza pomyłka, bo Bóg nałożył sam sobie ograniczenie swojej wszechmocy stwarzając byty wolne, jakim jest także autor tego przewrotnego rozumowania

5. Istota wszechmocna może całkowicie wyeliminować zło - może, o ile nie łamie to wolności danej stworzonym bytom wolnym

6. Dobra istota która jest wszechmocna wyeliminowałaby zło całkowicie (na miarę swoich nieskończonych możliwości) - ponownie błąd, bo Wszechmocna Istota Dobra, nie potrafi, nie może wyeliminować zła wbrew wolności danej bytom stworzonym. Jedynym bowiem sposobem na wyeliminowanie zła jest odebranie wolności bytom stworzonym, jako wolne, a więc i autorowi powyższego, przewrotnego i niepoprawnego rozumowania.

 

7. Skoro tak to istnienie zła zaprzecza istnieniu nieskończenie dobrej i wszechmocnej istoty - absolutnie nieprawda, bo istnienie zła jedynie dowodzi, że wolność nam dana nie jest złudzeniem, co więcej istnienie zła dowodzi, że to my źle wykorzystujemy wolność i niejako stwarzamy zło niszcząc dobro bytów stworzonych przez Boga jako dobre. I tylko (albo AŻ tyle).

 

Tak więc istnienie zła wcale nie zaprzecza istnieniu Nieskończenie Dobrej i Wszechmocnej Istoty – Boga.

Obawiam się, że gdyby owa Nieskończenie Dobra Istota skutecznie wyeliminowała zło, czyli odebrała nam wolność wyboru, to wtedy dopiero podniósłby się raban i udowadnianie, że brak wolności zaprzecza istnieniu Boga. Skoro bowiem już same próby zawarte w dekalogu tak wielkie wywołują sprzeciwy i bunty.

 

A co do zła, jako JEDNAK braku w bycie, a nie bytu, to taka historyjka:

 

Does evil exist? The university professor challenged his students with this question.

 

Did God create everything that exists?

A student bravely replied, "Yes, He did!"

"God created everything?" the professor asked.

"Yes, Sir," the student replied.

 

The professor answered, "If God created everything, then He also created evil since evil exists, and according to the principle that our works define who we are, then God is evil."

 

The student became quiet before such an answer.

The professor was quite pleased with himself and boasted to the students that he had proven once more that the Christian faith was a myth.

 

Another student raised his hand and said, "Can I ask you a question, professor?"

 

"Of course," replied the professor.

 

The student stood up and asked, "Professor, does cold exist?"

 

"What kind of question is this? Of course it exists. Have you never been cold?" remarked the professor.

 

The young man replied, "In fact sir, cold does not exist. According to the law of physics what we consider cold is in reality the absence of heat. Everybody or object is susceptible to study when it has or transmits energy, and heat is what makes a body or matter transmit energy. Absolute zero (-460 degrees F) is the total absence of heat; all matter becomes inert and incapable of reaction at that temperature. Cold does not exist. We have created this word to describe how we feel if we have no heat.

 

The student continued. "Professor, does darkness exist?"

 

The professor responded, "Of course it does!"

 

The student replied, "Once again you are wrong sir, darkness does not exist either. Darkness is in reality the absence of light. Light we can study, but not darkness. In fact, we can use Newton's prism to break white light into many colours and study the various wavelengths of each colour. You cannot measure darkness. A simple ray of light can break into a world of darkness and illuminate it. How can you know how dark a certain space is? You measure the amount of light present. Isn't this correct? Darkness is a term used by man to describe what happens when there is no light present."

 

Finally the young man asked the professor, "Sir, does evil exist?"

 

Now uncertain, the professor responded, "Of course as I have already said. We see it every day. It is in the daily examples of man's inhumanity to man. It is in the multitude of crime and violence everywhere in the world. These manifestations are nothing else but evil!"

 

To this the student replied, "Evil does not exist sir, or at least it does not exist unto itself. Evil is simply the absence of God. It is just like darkness and cold, a word that man has created to describe the absence of God.. God did not create evil. Evil is not like faith, or love that exists just as does light and heat. Evil is the result of what happens when man does not have God's love present in his heart. It's like the cold that comes when there is no heat or the darkness that comes when there is no light."

 

The professor sat down.

The young man's name - - - Albert Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

OOo dopiero teraz zobaczyłem że jest taki temat :D Fajnie!

Ja się tym interesuje i też kiedyś doświadczałem OOBE ale jakoś z tym skończyłem. Nie wiem czemu, jakoś tak wyszło.

Mam jeszce swoje notatki z moich wypraw :D Niestety nie udało mi się nigdy całkowicie oderwać od ciała. Zawsze byłem jakby przytwierdzony do ciała. Ale najlepsze było to że jest takie superowe uczucie gdy ruszasz rękami :D Niefizycznymi oczywiście... To takie uczucie jakbyś miał rękę zdrętawiałą, wypełnioną bąbelkami... mniamm ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dla mnie to troszke dla takich zyciowych looserow; nie majacych co robic ze soba.. bez kitu; nie wiem na co to sie wam przyda...

Dla takiego ''haju'' mam inną drogę :p

Jestem sceptyczny do tego calego gadania o bogu..-> moim zdaniem to mózg generuje nam takie odczucie; nie sadze by dało się wyjść "duszą" [o ile wogule istnieje; a to conajmniej wątpliwe ^^] z ciała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że dusz istnieje udowodnione jest naukowo. Przy zgodnie ciało traci na wadze 21 gram. I przypuszcza się, że jest to właśnie dusza.

Joint a dlaczego zajmujesz się grafiką 3d?

Bo ja dla przyjemności i tak samo jest z Obe, robi się to dla przyjemności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi taki pierdu, pierdu nie potrzebne :) Dobrze jest jak jest, a jak jest na prawdę z tą duszą to przekonam się jak kopnę w kalendarz :)

 

Raz tylko taka schize miałem, kiedy rano się obudziłem i chciałem ruszyć ręką to "czułem", że nią ruszam a kończyna zareagowała z sekundowym opuźnieniem 0o

 

Tak wiem, jestem dziwny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kkq- przepraszam za zapóźnioną odpowiedź, nie bywam tu zbyt często.

Żeby dowieść błędu logicznego należy przeprowadzić dowód logiczny. Samo stwierdzenie "pozorna logika" nie jest żadnym dowodem a dowodzenie akwitanty które przytoczyłeś jest błędne. Piszesz:

 

"4. Nie ma rzeczy niemożliwej dla istoty która jest wszechmocna więc: - i tutaj jest pierwsza pomyłka, bo Bóg nałożył sam sobie ograniczenie swojej wszechmocy stwarzając byty wolne, jakim jest także autor tego przewrotnego rozumowania"

 

Po pierwsze- Twój dowód opiera się na założeniu wtórnym jakoby Bóg nałożył sam sobie ograniczenia, które nie jest ani uzasadnione logicznie ani empirycznie i samo sobie należy do sfery wiary. To jedno- oczywiście na potrzeby dyskusji możemy rozważyć nawet taką tezę bez pytania o jej zasadność, tak więc mamy i drugie- skoro człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo boskie to w jaki sposób może być zdolny do zła ? Czyżby zło było istotną częścią istoty i podobieństwa ? Czy może zło jest- jak sugerujesz "wynikiem wolności". Pierwszy przypadek jak rozumiem odrzucamy (byłby dowodem na to że istota boska nie jest dobra), zajmijmy się drugim.

 

Z tego co napisałeś wynika że zło jest wynikiem posiadania cechy własnej (obdarzenia wolnością) przez istoty stworzone przez dobrego Boga. Zostawiając "szatana" na boku (rozmawiamy o ludziach i ich relacjach z wszechmocnym bytem którego istnienie postulujesz)- jeśli zło faktycznie jest wynikiem cechy jaką bóstwo obdarzyło ludzi przy stworzeniu (decyzja o obdarzeniu ludzi wolnościa) to ciągle nie zmienia to faktu że decyzja "dobrego" Boga jest praprzyczyną zła popełnianego przez ludzi. Jeśli tak to z jakiej racji są oni karani przez tego samego Boga za zło które popełniają a którego przyczyną jest jego własna decyzja ? Takimi zostali stworzeni. Świadomie- ba, z wiedzą (wszechwiedzą) o wszystkich konsekwencjach obdarzenia ich tymi a nie innymi cechami.

 

Wszechwiedza Boga to zresztą kolejny kamyk. Jak może istnieć wszechwiedza i "dar wolności" ? Wszechwiedza to między innymi świadomość wszystkich konsekwencji danego wyboru. Jeśli tak- to wyniki wszelkich działań są z góry znane i przesądzone, o żadnej wolności bytów niższych nie ma tu mowy- jest co najwyżej jej iluzja. Jeśli zaś wolność wyboru jest iluzją (wyniki wszystkich wyborów od początku do końca były znane) to jak można mówić o tym że obdarzenie nią jest przyczyną zła ?

 

BTW- Einstein był ateistą. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Raz tylko taka schize miałem, kiedy rano się obudziłem i chciałem ruszyć ręką to "czułem", że nią ruszam a kończyna zareagowała z sekundowym opuźnieniem 0o
ja tak mam na wykładach hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy