Napisano 21 Maj 200915 l Hej. Podczas camera solve Boujou tworzy mi za jednym razem kilka "camera solves" na które podzielona jest cała sekwencja. Zesztą dosyć przypadkowy jest ten podział. Nie wiem dleczego i jak to zmienić żeby powstawał jeden ciągły "solve". Drogi problem polaga na tym, że czasem podczas trackowania 2d, program "rezygnuje z trackowania" pojedynczych klatek, mimo że są na nim punkty nadające się do trackingu i klatki nie różnią się spacjalnie od tych przed i po, które są trackowane. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak przeskoczyć te problemy?
Napisano 21 Maj 200915 l Spróbuj zmniejszyć "czułość" trackowania - liczbę śledzonych punktów. Wygląda jakbyś miał problem z pamięcią. Jeśli masz ruchome elementy w ujęciu, koniecznie je wymaskuj. pozdrawiam.
Napisano 21 Maj 200915 l Mozliwe iz chodzi o opcje Perform and store multiple solves from a sequence in a single project.
Napisano 21 Maj 200915 l Spróbuj zmniejszyć "czułość" trackowania - liczbę śledzonych punktów. Wygląda jakbyś miał problem z pamięcią. Jeśli masz ruchome elementy w ujęciu, koniecznie je wymaskuj. pozdrawiam. Sly, nie chcę być złośliwy, ale czasem tobie chyba też się zdarzy coś zapomnieć. Może chłopak robił to na szybkiego albo coś i zapomniał o tym. Nie odbierz tego źle.
Napisano 21 Maj 200915 l Tez mam wrazenie ze sly nie o amnezji pisze:) Zawsze mozna sprobowac postawic kilka wlasnych trackerow i zobaczyc jak sie program zachowa. Dziwny bug, nigdy mi sie w pracy przy boujou nie zdazyl.
Napisano 23 Maj 200915 l Autor Hej. Na początku wyglądało na to że to rzeczywiście pamięć, bo komp mi mulił przy tym projekcie. Ale sprawdziłem inną dłuższą sekwencję i problemu nie było. Jedyną różnicą którą miała ta sekwencja, to że miała dosyć duże ziarno i szumy, nagrywałem w piwnicy przy słabym oświetleniu, chociaż po rozjaśnieniu zawsze coś tam w cieniach było widać. Poza tym przez jakiś czas śledził te cholerne punkty i potem dopiero je gubił.
Napisano 23 Maj 200915 l Miałem okazję pracowac na materiale z dużym szumem i wiem, że Boujou potrafi wówczas kaszankę odstawić. Faktycznie własne trackery to niezłe rozwiązanie. Mimo to nie mam dużego doświadczenia z ciężka kaszaną. Przy szczególnie złym materiale trudne ujęcia brał na warsztat kolega i mordował je do skutku w Mayce jej natywnym narzędziem do trackingu. Ponoć Mayka ma do tego najlepsze narzedzia, ale być może to on po prostu je tak dobrze znał, bo to jest śmigacz od Mayki, siedzi w niej obecnie 15 lat.
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto