Jump to content

[exterior] dom jednorodzinny


rdawlud
 Share

Recommended Posts

Nie wiem czemu ale mam odczucie jak by bryła domu została wklejona w otocznie szczególnie ujecie 1 i 3 ale to tylko imo. Drugie ujecie fajne. Bryła paskudna ale cóż nie twoja wina tylko architekta mam tylko nadzieje że ten bez okapowy schron nie rośnie gdzieś w w naszym pięknym kraju ( dom niedostosowany do naszych warunków klimatycznych)

Rafał litości zrób raz wizkę z żywą zielenią :)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czemu ale mam odczucie jak by bryła domu została wklejona w otocznie szczególnie ujecie 1 i 3 ale to tylko imo. Drugie ujecie fajne. Bryła paskudna ale cóż nie twoja wina tylko architekta mam tylko nadzieje że ten bez okapowy schron nie rośnie gdzieś w w naszym pięknym kraju ( dom niedostosowany do naszych warunków klimatycznych)

Rafał litości zrób raz wizkę z żywą zielenią :)

 

Niestety w naszym kraju, to ARKA Koniecznego. Ostatni render najlepszy:) brakuje mi troche gór w oddali:)

Link to comment
Share on other sites

Aż tak negatywnie projekty koniecznego oceniacie? Ja bardzo lubię je oglądać. Co prawda nie zawsze w 100% jestem przekonany co do samego projektu, ale zawsze jest to coś innego niż ogląda się na co dzień. Dla mnie ma bardzo ciekawe i oryginalne podejście do projektowania i głównie przez to je lubię.

 

A co do samych wizek to mi z ostatnim widokiem też coś nie gra. Największy problem mam od zawsze z dniem słonecznym i jeszcze z żadnego nie byłem zadowolony. Podmieniłem obrazek bo jeszcze trochę poprawiłem w photoshopie, ale w dalszym ciągu coś sztucznie. Z pierwszego jestem zadowolony, noc ujdzie.

Link to comment
Share on other sites

Gusta i guściki. Mi osobiście tka architektura się podoba. Dobrze, że jest ktoś kto potrafi przebić się do mediów i też promować polska architekturę za granicą. Co do wizek: bardzo przyjemne, ale jednak tych gór brakuje. To one dodają temu budynkowi charakteru.

Link to comment
Share on other sites

E bez przesady z tym negatywnie ;) Nie da się zaprzeczyć ze Konieczny ma ciekawe i nowatorskie podeście do projektowania natomiast nie każdy musi kochać bunkry ze szkła i betonu :) sam uwielbiam drewniana architekturę z pięknymi balami :) ale cóż projektuje się to na co jest zapotrzebowanie a to że niektóre wytwory tak architektów jak klientów szpecą krajobraz to na to się nic nie poradzi :)

Rafał co do wizek znajdź jakąś mapkę hdri z ciepłym światłem albo w samym vray sun pokombinuj z wysokością słońca i turbidity oraz mocą światła, robisz już na tym poziomie wizki ze warto by było poeksperymentować trochę z modelem color mappingu a nie trzymać się kurczowo reinharda :)

Co do ostatnie wizki to sorry ze sobie pozwoliłem ale chyba bym się skłaniał w tą stronę

http://img109.imageshack.us/img109/2039/a9s9.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za przeróbke. Dla mnie trochę przesadziłeś z żółtym, ale widzę dzięki temu że ja z kolei w drugą stronę bardzo przesadzam. Zimne i wypłowiałe mi wychodzą te słoneczne. No i z górami w tle też racja, dużo lepiej. Wielkie dzięki za uwagi.

Tutaj już nie używałem reinhardta tylko lineara, ale postprodukcje słabo zrobiłem bo zamiast nasycić mocniej to poleciałem w jakieś odcienie niebieskiego/mniej saturacji żeby nie przegiąć z nasyceniem. Tyle, że zamiast większego realizmu mam nudne wizki.

 

A co do archi to moim zdaniem w górach domki z drewna też nie maja sobie równych. Ale to wiadomo. Tutaj mój plus za odwagę. Bardzo fajnie musi być w środku z tymi całymi przeszklonymi ścianami bo widoki tam są super. Ciekawi mnie tylko czy tam jakieś schody czy coś będą jeszcze dobudowywane bo na fotografiach wydaje się trochę za wysoko na wejście

http://www.kwkpromes.pl/arka-koniecznego/2632

Link to comment
Share on other sites

Piszecie że ma ciekawe, nowatorskie i oryginalne podejście do projektowania, a to podejscie jest poprostu racjonalne i logiczne. Wszyscy najlepsi(nie najbardziej znani) architekci na swiecie projektuja w ten sposób ale Konieczny specjalizuje sie w domach jednorodzinnych, a własnie w domach najlepiej widać tą racjonalnosc i sposób działania. Poza samym podejsciem, jego projekty są zazwyczaj poprostu bardzo błyskotliwe i efektowne(dlatego jest taki popularny i słusznie). Zawsze są one praktyczne ale czasami niestety kosztem atrakcyjności wizualnej,co przytrafiło sie arce...

 

Dawanie plusów za odwage nie jest najlepszym pomysłem - w ten sposób moża pochwalić wielu marnych architektów:}

 

Co do wizek to są dobre ale brakuje w nich życia i faktycznie dodanie żółtego poprawi częściowo sytuacje. Oprocz tego urozmaicił bym jeszcze trawe, która ładnie wyglada i pewnie swietnie by sie sprawdziła w pracy gdzie zajmowała by mniej miejsca. Natomiast tutaj jest troche nudna( nie tyle sama trawa co cała płaszczyzna którą tworzy)

Link to comment
Share on other sites

Samochód nie tyle w salonie ale ogólnie wewnatrz domu to bardzo dobry pomysł( jezeli mowimy o tej skali willach jakie projektuje Konieczny). Jak kogos stac na chate za kilka milionów to napewno ma wypasione autko na ktore z checia bedzie sobie patrzył, a nie zamykał gdzies w garazu. Poza tym takie samochody nie sa zbyt spalinogenne, wiec praktycznie nie ma przeciwwskazań. Takich domów bedzie powstawało coraz wiecej.

 

Co do metrażu - to nie architekt o nim decyduje tylko kilent...

 

Generalnie to o czym mowisz to złudzenie które powstaje przez to że Konieczny czesto ma bogatych kilentów i ich ekstrawagancja czasem odciaga uwage od samego sedna projektu.

Edited by Wania
Link to comment
Share on other sites

Oj podejrzewam że nie będą powstawały tak masowo wiesz na co dzień mam do czynienia z klientem i co raz mniej jest takich co mają kasę co raz czeszcie robi się domki do 130 mkw, o ich autach wole nie wspominać. ale w jednym masz racje inwencja twórcza klienta nie jeden projekt potrafi zmasakrować:)

Link to comment
Share on other sites

Konieczny wypowiadał się, że po wygraniu tego konkursu na najlepszy dom na świece klienci walili do niego drzwiami i oknami i mógł sobie przebierać w zleceniach także o klientów bym się nie martwił. Nie wiem czy słyszeliscie ile bierze za projekt, ale można sobie za to postawić domek spokojnie ;)

 

Polecam ze swojej strony wykład, bardzo ciekawie opisuje swoje projekty i idee którymi się kierował: http://www.kwkpromes.pl/wyklad/

Link to comment
Share on other sites

A ja mam dziwne wrażenie, nieodmiennie od 20 lat w zawodzie: domy własne architektów są prawie zawsze jedną ze słabszych prac. Wynika to po części z tego (moim zdaniem..), że nie ma kogoś, kto powie projektantowi i inwestorowi w jednym: daj se spokój, wygląda głupio. Bo wbrew pozorom, uważam że ograniczenia (budżet, lokalizacja, materiały, widzimisię klienta) zazwyczaj stymulują aktywność architekta.

 

I jeśli macie płaską łąkę, bez kontekstu, bez konserwatora, bez WZ, bez uzgodnień, bez warunków technicznych, budżet "skolko godno" - to czy na pewno wszyscy wiemy czego się trzymać?

 

DLatego też (choć projekty Koniecznego bardzo lubię i cenię) uważam że jego dom własny jest najgorszą z jego prac. Serio.

... lekarze dawno doszli do wniosku, że nie leczy się rodziny, bo emocjonalny stosunek tylko przeszkadza. Architekci jeszcze nie, ale jestem optymistą. Znam jednego, dyplom w 1982, czyli starszy od nas, odnosi naprawdę spore sukcesy w Monachium - i ŚWIADOMIE zlecił projekt własnego domu młodszemu o 5 lat koledze. Moim zdaniem, z bardzo dobrym efektem.

 

Uff, rozpisałem się..

 

PS - dom ze szklaną ścianą między salonem a garażem (czerwona podłoga z żywicy) projektowałem w 2007 roku, facet miał kilka samochodów, w tym 2 mercedesy - "skrzydlaki" z lat 50-tych i nowego, po pół bańki każdy. Lubił na nie patrzeć, dlatego ten akurat pomysł uważam za dobry.

Link to comment
Share on other sites

Masz racje, że budżet, działka, kontekst, warunki techniczne widzimisie klienta itp stymulują aktywność architekta. Jednak kiedy architekt projektuje dla siebie to z tych wszystkich aspektów odpada tylko widzimisie klienta(chyba że żona ma jakies życzenia:}) wiec nie sądze żeby to był powód.

I jeśli macie płaską łąkę, bez kontekstu, bez konserwatora, bez WZ, bez uzgodnień, bez warunków technicznych, budżet "skolko godno" - to czy na pewno wszyscy wiemy czego się trzymać?

Poszedłbym nawet dalej - praca architekta głównie polega na rozwiazaniu problemow działki, dojazdu, naslonecznienia itp. i innych warunków. Kiedy tych problemow brak albo kiedy budżet jest nieograniczony role architekta moze pełnic ktokolwiek z podstawowym wyczuciem kompozycji i estetyki.

 

Ale faktycznie niektórym architektom nie wychodza własne domy, wiec cos w tym moze byc. To chyba zalezy od czlowieka. Konieczny tez w któryms z wywiadów o tym wspominał. Uzył nawet tego samego argumentu z lekarzami.

Link to comment
Share on other sites

Masz racje, że budżet, działka, kontekst, warunki techniczne widzimisie klienta itp stymulują aktywność architekta. Jednak kiedy architekt projektuje dla siebie to z tych wszystkich aspektów odpada tylko widzimisie klienta(chyba że żona ma jakieś życzenia:}) wiec nie sądzę żeby to był powód.

 

Też racja. Tylko że jeśli robisz WŁASNY DOM sam (jeszcze do tego po raz pierwszy... ) to "widzimisię" urasta do rangi Bibli, i to z kilku powodów:

- obawa "co ludzie powiedzą" - nie wiem czemu, ale po domach własnych architektów ludzie spodziewają się Bóg wie czego..

- naiwna wiara we własne możliwości techniczne;

- w 99% przypadków wpajane na studiach frazesy o "byciu demiurgiem (trudne słowo..) przestrzeni", o wyższości nad nie-architektami w kwestii smaku - również, wg mnie, kompletnie bez uzasadnienia. Architekci, krawcowe i cukiernicy są lepsi i gorsi, są artyści i wyrobnicy, są biznesmeni i pracobiorcy, są lenie i pracusie, mądrzejsi i głupsi.

- niczym nie zmącone przekonanie, że "wyjdzie jak chciałem";

- całkowicie nieuzasadniona wiara w to, że ZNASZ swój gust. A to nie musi być prawda - ludziom z czasem nudzi się ulubiona zabawka, samochód, miejsce na wakacje, niektórym nawet żona czy dotychczasowe życie... :cool: ;)

 

Zatem skąd pewność że ZAWSZE będziesz się dobrze czuł w domu, który zbudowałeś około 30-tego roku życia? Mam przeczucie (graniczące z pewnością) że będzie dokładnie odwrotnie. Dlatego wieeeeeeelu architektów ucieka w styl "dworkowy", bezpieczny - zawsze można "wybronić się" umiłowaniem tradycji w głębi duszy... ;)

 

Albo (cynicznie) można tak: zrobić "research" co jest "trendy" w tym sezonie: "żyletki", drewno na elewacjach, schowane rynny, szalunki prefabrykowane na ścianach, szklenie w licu elewacji, etc... (niepotrzebne skreślić), i zaprojektować dom DOKŁADNIE wg tych wytycznych. Sukces murowany, tylko jeden warunek:

 

"DOM NIE MUSI PODOBAĆ SIĘ ARCHITEKTOWI ORAZ JEGO KOLEGOM-ARCHITEKTOM, MUSI NATOMIAST JEGO KLIENTOM". (copyright by mx2) :cool:

 

...A tutaj życie uczy, że rozbieżność gustów jest diametralna, i raczej nie do pogodzenia....

Klienci walą drzwiami i oknami, po kilku latach (póki jest jeszcze modny - dom sprzedajesz, i od nowa... Aż na koniec życia zawodowego, koło 70-tki masz już środki, doświadczenie, wiedzę, i co najważniejsze - dystans do siebie i luz wewnętrzny. Nie ścigasz się o pieniądze, o status zawodowy czy o pozycję...

 

Dopiero wtedy można zbudować coś, o czym pomyślisz - DZIEŁO ŻYCIA.

 

Jest bardzo dobra książka - "100 Houses for 100 Architects" (Taschen) - domy własne znanych architektów z ostatnich 110 lat... Byłem zszokowany prostotą, lapidarnością i (przede wszystkim) normalnością i pokorą projektów wobec tradycji budowlanych w 90 % przypadków. Te pozostałe 10% to "poszukiwanie nowej formy" np. dom Mielnikowa w Moskwie, lata 30-te - nieprawdopodobny bubel, moim zdaniem - gość z pewnością "szukał formy w sobie"...

 

Warto popatrzeć i przemyśleć... :cool:

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Teraz dopiero się rozpisałes:}

 

W poprzednim poscie piszesz ze w projektowaniu dla siebie brakuje m.in. widzimisie klienta, a w nastepnym ze to 'widzimisie' urasta do rangi Bibli. Mimo tej małej sprzecznosci rozumiem o co ci chodzi. Ale co do samej tezy to tak jak mowilem zalezy od czlowieka i jest to dosc marginala sprawa moim zdaniem(co potwierdza te 10% o ktorych mowisz).

 

Co do twojej maksymy, ktora jak rozumiem jest ironia to mysle ze jednak jest w nim sporo słuszności. Czesto archiekci traktuja architekture jak zabawe, ktora rozumieja tylko oni zapominając o zwykłych ludziach, użytkownikach. Mówie tu zwłaszcza o ideologicznym aspekcie architektury którego pełno w przmówieniach i opisac konkursowych, artykułach w magazynach itp. Nie neguje każdego tego typu tekstu ale często są one tak bełkotliwe i przepełnione frazesami, że żal czytać. Sprawia to wrażenie że architektura wydaje się o wiele bardziej skomplikowana niż jest w rzeczywistości.Taka intelektualna otoczka oczywiście podnosi rangę zawodu, sugerując że architektem nie może byc kazdy, tylko ściśle wybrana elita.

 

A Pan Milenikow najwyrazniej chciał byc na siłe oryginalny. Ide o zakład że miał jakieś ideologiczne usprawiedliwienie dla tego projektu, którego jednak juz nikt dzisaj nie pamieta...

Edited by Wania
Link to comment
Share on other sites

Wania chyba cie rozczaruje ale dom Mielnikowa znajduje się w w top ten projektów domów jednorodzinnych, Mielnikow nie zamierzał być na silę oryginalny chyba że raczymy uznać że także pozostali jak Mies van der Rohe, Le Corbusier, Wright, Suuronen czy choćby nasz Konieczny starają się na siłę być oryginalni :) Tylko jak widać ta oryginalność przyniosła im odpowiednia popularność u specyficznej grupy odbiorców.

mx2 troszkę realizmu by się przydało bo zaraz ci co są na studiach pomyślą a jeszcze gorzej uwierzą że w wieku lat 30 będzie ich wszystkich stać na postawianie własnego domu, a tak naprawdę mając lat 30 to się w naszym fachu pracuje za wyrobnika w jakiejś firmie i właśnie się osiąga moment w którym ma się serdecznie dosyć starszych kolegów :) i człowiek dorabia się powoli własnej firmy. Zgadzam się z tobą ze ci nieliczni którzy w tym momencie mogą sobie pozwolić na dom tak naprawdę nie mają pojęcia jeszcze o tym jaki mają gust i co potrafią itp itd. Tak naprawdę to własny dom stawia się koło 40 i murze cie pocieszyć sporo z tych co maj jak ja 15 letnie doświadczenie zawodowe :) zleca to komuś ze swoich znajomych architektów ;) i mogę powiedzieć jeszcze jedno wcale nie ma tak nagminnego uderzania w architekturę dworkową tylko raczej standardowe budownictwo jednorodzinne do 400k pln

Link to comment
Share on other sites

Czy ja wiem... Ja jestem prawie 20 lat po dyplomie, pierwszy dom zaprojektowałem sobie i zbudowałem bardzo wcześnie. Do dziś mi się podoba. Drugi - kupiłem - tanio, dobre warunki, dobra miejscówka, wszystko tak jak chciałem. Poza estetyką... :eek: Trzeci - NA PEWNO zaprojektuję sam (taki jest plan). :cool:

Co do "dworków" - to chyba myślimy o tym samym, miałem na myśli takie "do bólu normalne" domy.

A wracając do meritum dyskusji - dalej uważam, że dom własny architekta to niebezpieczne połączenie. Z drugiej strony - gdzie wprowadzisz w życie własne idee, nawet najbardziej niezwykłe, jak nie u siebie? Z tym, ze jednym się uda, innym mniej. Sa lepsi i gorsi, po prostu..

Cholera, ciężko o dobrą receptę..

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Chyba mnie nie zrozumiałes skoro porównujesz Mielnikowa do Koniecznego. Wrzucasz wszystkich znanych architektów do jednego worka. Zamiast myslec samodzielnie zasłaniasz sie jakimiś rankingami.

 

mx2 na ile oreintuje sie w realiach to budujac sobie drugi dom możesz czuć się szczesciarzem;]

Link to comment
Share on other sites

Wania to nie są rankingi tylko ten dom zaliczony został do 10 najciekawszych konstrukcji wśród których znalazły się też domy architektów przeze mnie wymienionych także nie masz co mówić że o nim nikt nie pamięta. A niby czemu mam nie wrzucać do jednego gara Koniecznego i Mielnikowa, sorry że nie podobaj mi si wytwory pan Koniecznego i zenie mam go za wykładnie i bożyszcze dla architektów ale mam do tego prawo tak jak ty masz prawo do piania na jego temat peanów :) Zreszta on tez tylko dlatego jest taki och bo zdobył kilka nagród które to tez ustawiły go w rankingu. Musze cie zmartwić zawsze myślę samodzielnie a dom Mielnikowa miałem okazje obejrzeć w realu od środka :)

Link to comment
Share on other sites

Teraz zauwazyłem małe nieporozumienie - nie chodzilo mi o sam projekt, mówiac ze nikt go nie pamieta, tylko o jego ideologiczne usprawiedliwienie.

Wania to nie są rankingi tylko ten dom zaliczony został do 10 najciekawszych konstrukcji

A czym innym jak nie rankingiem jest zaliczanie domow do 10 najciekawszych?:D Zresztą nie ważne, skoro zawsze myslisza samodzielnie i miales okazjie zobaczyc ten dom na żywo to może powiesz mi dlaczego jest on taki ciekawy(albo chociaz dlaczego jest ciekawszy od domów jakie projektują pracownie na całym świecie).

 

Co do twojej złośliwości na temat Koniecznego to zdziwiłbyś sie ale obecnie o wiele wiecej jest ludzi, którzy za wszelką cene chca pokazać swója pogardę odnosnie jego projektów jak ty, niż takich którzy sie nim zachwycają. Taki paradoks:}

Jesli o mnie chodzi to nie pieje na jego teamat peanówm ale tez nie jestem ignorantem który twierdzi ze Konieczny to zwykły leszcz który mial troche szczescia hehe.

Link to comment
Share on other sites

Rozwiązania świetlne powierzchni wewnętrznej tego domu :).

Co do koniecznego to nie wsadzaj mnie do koszyczka z tymi co zieją pogardą dla jego projektów, po prostu nie zachwycają mnie i nie przemawiaj do mnie a wcześniej pisałem że czasami ma ciekawe rozwiązania pewnych kwestii konstrukcyjnych. A co do tego że leszcz z odrobina szczęścia :) to ci powiem że nawet leszcz mając szczecie znajdzie się na szczycie popularności. A z twoich wypowiedzi wychodzi tylko jedno ze tak naprawdę nie wiesz jak wygladają konkursy i ile naprawdę trzeba mieć farta aby trafić w gust "wielce szacownego jury" :)

Link to comment
Share on other sites

hehe teraz to nie wsadzaj do jednego worka, a ja się przeciez tylko odwdzięczyłem;}

 

Generalnie rozumiem o co ci chodzi ale źle to definiujesz. W architekturze poprostu nie ma jednostek wybitnych tak jak np. w fizyce czy innych scislych dziedzinach ponieważ architektura jest zbyt subiektywna. Jest za to spora liczba bardzo dobrych architektów, którzy są sobie równi i tylko szczescie albo inne nie stricte architektoniczne umiejetnosci decyduja ktory z nich jest bardziej znany czyt.lepszy. Ale to nie znaczy ze są to leszcze;]

 

A co do jury to sie zgadzam. przeciez to są też tylko ludzie...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy