Jump to content

wjaworski

Members
  • Content Count

    235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

wjaworski last won the day on January 25 2013

wjaworski had the most liked content!

Community Reputation

333 Excellent

About wjaworski

  • Rank
    Member

City (optional)

  • Miasto
    Poznań
  1. To mam już przerobione: w latach 2012-2014 angielską wersję tej książki przejrzało czterech wolontariuszy z Australii i USA (większość z nich nie pochodziła z Polski). Dzięki ich uwagom naprawdę wiele się nauczyłem i podniosłem poziom tekstu (tysiące poprawek). Pisałem żartobliwie o profesjonalnym redaktorze - takim, który "modeluje" całą książkę a nie tylko poprawia zdania. Są zatrudniani przez większe wydawnictwa. Ich usługi są drogie - kilka centów za słowo, a słów w wersji angielskiej mam 320 tysięcy (wiesz, te wszystkie przyimki "a", "the" też się do tego liczą).
  2. W wojsku się mówiło: "ku chwale ojczyzny!" :) Mam cichą nadzieję że jak co setne pobranie przyda się komuś w rozwoju, to po wielu latach wszyscy na tym zyskamy. Zaproponowałem to Tonowi w 2011r, ale on zasugerował że "zdrowszym" rozwiązaniem będzie, gdy nie będzie w tym projekcie udziału BF. Po upływie tylu lat sądzę, że ma rację. Z każdym otrzymanym wsparciem jest jak ze wspólnikiem: zobowiązuje do czegoś. Może być to rozwój w określonym kierunku, skoncentrowanie się na określonej grupie odbiorców, itp. Siła takiego wpływu jest proporcjonalna do kwoty wsparcia. Tracisz więc pełną swobodę działania. Wiesz, książki które opisują jakiś program szybko się dezaktualizują. Po opublikowaniu w 2011r pierwszego wydania musiałem przemyśleć, jak samego siebie stale "zachęcać" do kontynuowania tej pracy. Celem było stałe udostępnianie za darmo tej książki w języku polskim. I stworzyłem sobie tak jak w filmach rysunkowych taką "marchewkę na patyku", za którą stale jak osiołek podążam: tłumaczenie na w język angielski, którą sprzedaję jako autowydawca. Dochody z tej działalności gospodarczej nie są jakieś oszałamiające, ale stanowią realną zachętę do utrzymywania książki "up to date". Taka jednoosobowa "fundacja". I - mówiąc szczerze - od lat to to ja (wśród wielu innych) wpłacam co miesiąc składkę na Blender Development Fund, a nie BF mnie.
  3. @alex3D: dzięki! (Tak "poznając po avatarze", czy to nie Ty dostrzegłeś pierwszy ogłoszenie o początkach tej książki - na Blenderowni, sześć lat temu? :)); @Hris: he he, Freud coś mówił o przejęzyczeniach, fakt że czasami praca ciągnąca się baaaardzo długo może się pomylić z pracą bezowocną (bo w jednej i drugiej obserwator nie widzi wyników); @bolitic: wiesz, obecnie aby wydać książkę nie trzeba już ponosić ryzyka inwestowania w wydruk kilku tysięcy egzemplarzy. Masz także dostępne dla swoich publikacji "półki" największych światowych "księgarni": Amazon, iBookstore, Google Play,... Czas kiedy musiałeś prosić się u wydawców o publikację odchodzi w zapomnienie. Jedyne, czego mi brakuje, to rasowego redaktora (ang. "editor"), który by porządnie pomazał angielską wersję mojej książki na czerwono. A ja bym grzecznie przejrzał te wszystkie uwagi i wprowadził odpowiednie zmiany - aby rzecz była jak najlepsza! Jak na razie nikt nie zaproponował mi takiego biznesu, a podzieliłbym się z nim ryzykiem uczciwie - 50/50 zysków ze sprzedaży! Nie znasz nikogo takiego? :).
  4. Witam wszystkich! Chciałbym dać znać, że jest już gotowe trzecie wydanie książki o Blenderze na licencji CC: Ta publikacja opisuje od początku do końca jak stworzyć szczegółowy model samolotu pokazany na okładce. Używa do tego wyłącznie oprogramowania Open Source: Blender, GIMP i Inkscape. Przypuszczam że tytuł zapewne dla wielu z Was jest już znany. Tym razem to 1338 stron i 2440 ilustracji. Adres strony z książkami do pobrania ten sam co zwykle: http://samoloty3d.pl/wm-000_p.xml W pierwszej kolejności dziękuję wszystkim donatorom tego projektu! W tym wydaniu "dogoniłem" wreszcie w opisie aktualną wersję Blendera - 2.73. (Moim celem jest, aby ten poradnik "nadążał" za oprogramowaniem, które opisuje. A szczególnie szybko zmieniał się w ostatnich latach Blender). Książka jest teraz dostępna w 3 popularnych formatach e-booków: PDF, EPUB (optymalizowany dla iPad), MOBI (dla Kindle Fire i innych tabletów z Androidem). Szczegóły jaki format najlepiej pasuje do Waszego sprzętu znajdziecie na tej stronie. Mówię wam, to co się teraz dzieje w świecie formatów i czytników e-booków przypomina "wojny przeglądarek" z połowy lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku! Z tego co stworzyłem, uważam że najlepiej wygląda wersja EPUB oglądana na iPadzie 9.7" (wersji z wyświetlaczem Retina, w jego standardowej aplikacji iBooks). Przy okazji chciałbym także podziękować Mikołajowi Madejskiemu za konstruktywną krytykę poprzedniego wydania (możecie ją znaleźć na tym forum). Mikołaj swoimi radami "popchnął" mnie we właściwą stronę, zwracając uwagę na to, czym jest projektowanie książki. Co prawda wersja PDF pozostała na takim samym poziomie co poprzednio, ale w przypadku formatów "ciągłych" - MOBI i EPUB - postarałem się poprawić wiele elementów typografii i ilustracji. Uważam że wyglądają całkiem porządnie! Na PDF przyjdzie jeszcze czas...
  5. Jeszcze raz dziękuję. Książka ma od wczoraj nową okładkę: [ATTACH=CONFIG]92264[/ATTACH] (Poprzednia pochodziła z pierwszego wydania i była jeszcze renderowana w BI). Ta została wykonana za pomocą Cycles i Inkscape. Myślę że jest lepsza.
  6. Nezumi, spoko, zwróć uwagę że dzięki wieloznaczności gramatyki naszego języka to "nasz" w moim zdaniu może podkreślać więź obydwu rozmówców. Najbardziej mnie zresztą bawią w języku polskim występujące czasami podwójne przeczenia. Wracając do tematu: zdecydowanie zdaję sobie sprawę z różnych wad Polaków, zdarzało mi się za nie wstydzić, i tym bardziej zależy mi aby poprawiać tę sytuację. W swoim skromnym zakresie pracuję nad tym (jak przystało na mieszkańca Wielkopolski - organicznie :), choć jestem tu przyjezdny).
  7. Zgadzam się ze skalpelem: Różnie bywa, ale żyję w tym kraju od niemal 50 lat, na dobre i na złe. Pamiętam dobrze kartki na mięso i cukier, mój pierwszy artykuł był jeszcze cenzurowany, a po studiach trzeba było szukać roboty (na początku lat 90-tych też nie było lekko). . Uważam, że raczej na dobre: w końcu Polacy - to także My, nie nie róbmy z siebie anonimowego tłumu, ani nie stawiajmy romantycznej bariery ja-oni (choć mogli nam to wszczepiać poloniści). Z perspektywy lat wydaje mi się że jednak "normalniejemy". Po cichu liczę na wzrost pierwszych źdźbeł wzajemnego zaufania ... Nezumi: może miałeś po prostu pecha do ludzi? Same negatywne doświadczenia, jak w jakimś koszmarze... /*EDIT: poprzednie zdanie pisane przed odczytaniem Twoje odpowiedzi do beny, ale zostawiam, bo jednak taką roztoczyłeś wizję */ W razie czego jak przyjeżdzasz czasami do Polski, weź tylko poprawkę na tutejsze narzekanie! (Może taka poprawka może złagodzi nasz obraz w Twoich oczach? Potrafimy przecież coś jeszcze: robić czasami rzeczy zaskakujące/nieprzewidywalne :) - taką ostateczną konluzję wysunął autor książki "o charakterze narodowym Polaków" Kurczę, nie mogę już na moich półkach znaleźć tej książki, aby podać jej tytuł i autora - to był jakiś znany publicysta - chyba przekazaliśmy ją bibliotece).
  8. Beny- OK, widać nie powinniśmy nigdy generalizować, jak to w życiu bywa - jedni mówią tak, inni inaczej. Może słyszałem zdanie paru nietypowych przedstawicieli tej nacji? legomir - a co powiesz na kolory tutejszej "złotej jesieni"? Może nie są w pełni nasycone, ale jednak... Ładny był październik w tym roku, aż żal mi było w te słoneczne dni w pracy siedzieć (spacer byłby lepszym rozwiązaniem). Słyszałem że drugie takie miejsce na Ziemi jest tylko w Ameryce Północnej, przy Wielkich Jeziorach - tam to się nazywa chyba "indian summer"...
  9. Z tego co słyszałem od Węgrów, to oni nam trochę zazdroszczą tego, że potrafimy sobie narzekać jakoś tak "na lekko": pogadamy, pomarudzimy, i od razu nam lepiej. A jak Węgrzy zaczną narzekać, to na niczym dobrym się nie kończy - i podobno dlatego jest u nich o wiele większa procent depresji i samobójstw. Tak więc narzekajmy sobie, bo widać to nam pomaga, ale * r ó b m y * s w o j e * ! Jak najlepiej! To co nam się na pewno przyda, to wypracowanie wzajemnego zaufania - bo na tym się wszystko buduje. Na początek może być nawet ograniczone, jak przy wjeździe na skrzyżowanie, byle by było!
  10. Dzięki! poprawione! (przy pisaniu szybko płynie czas :)).
  11. Dzięki, link poprawiony (wpisałem zamaist "/" "\" - nawyki z Windows :) - był zły także na obrazku okładki)
  12. [ATTACH=CONFIG]92076[/ATTACH] Właśnie opublikowałem drugą edycję "Wirtualnego modelarstwa". To e-book (PDF) na licencji CC, który pokazuje krok po kroku jak stworzyć realistyczny model samolotu. Nowa wersja to efekt ostatnich 3 lat pracy. Pokazuję w niej wykorzystanie Blendera 2.6, GIMP i Inkscape. Książka jest do pobrania na stronie projektu (http://samoloty3d.pl/wm-000_p.xml). Tekst jest na bieżąco uaktualniany, tak że obecna wersja uwzględnia wpływ najnowszej wersji Blendera - 2.69 - na zaprezentowany proces. Jak zwykle będę bardzo wdzięczny za uwagi krytyczne, które mi pomogą uczynić tę publikację jeszcze lepszą!
  13. Wsparte :) Może zacznę używać Krity? Skoro pracują nad wersją dla Windows...
  14. Poproście właściela lub moderatora o zmianę tytułu tego wątku! Powinno być "Mac a reszta świata" :)
  15. Ustawiam "przed" takimi zwykłymi zdjęciami wizualizacje samolotów, rozwiązanie dla Cycles opisałem szczegółowo w Wyciągu III (Materiały i Tekstury) z darmowej książki. Możesz ją pobrać stąd: http://samoloty3d.pl/wm-000_p.xml
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy