Napisano 29 Styczeń 201114 l Witam wszystkich Długo zastanawiałem się czy wrzucać ten filmik na forum. Nie miał być nigdzie publikowany, ale ostatnio wyciekł do sieci i narobił sporo szumu w mediach, więc stwierdziłem że w zasadzie czemu nie. Jest to projekt studencki stworzony pod moim kierunkiem i opowiada o wędrówce pewnego rzeszowskiego pomnika... Zanim malkontenci, 'profesjonaliści' i zwykli zawistnicy zaczną na nim wieszać psy, parę słów wyjaśnienia: 1. Oczywiście, zdecydowanie, w filmie jest sporo błędów i niedociągnięć, więc na wszelkie ewentualne komentarze w stylu 'tu pomnik wisi', 'tam widać że to 3d', 'tu niedokładnie zrobiony i się rozjeżdża' itp. odpowiadam od razu - tak, wiem:). 2. Film nie miał być superhiperrealistyczny. Założeniem projektu było stworzenie reklamy wirusowej i sądząc po odbiorze - raczej się udało. 3. Film powstał w jeden semestr (dokładnie rzecz biorąc - 30 godzin zajęciowych) i tworzyli go studenci, którzy przychodząc na pierwsze laboratorium nie mieli praktycznie zielonego pojęcia o jakiejkolwiek aplikacji do tworzenia animacji, 3d, montażu itd.
Napisano 29 Styczeń 201114 l efekt bardzo fajny. czy wyciek do sieci też był częścią realizacji viralowej, czy zadziałał naturalnie?
Napisano 29 Styczeń 201114 l Uwierzyć nie trudno znając cenniki agencji od viral marketingu. Macie jakieś case study z tego jak studenci byli wdrażani w technologię itp. bo to wydaje się interesujące. Najbardziej, narzędzia jakie wybraliście do realizacji pozwalajace "się poznać" w takim czasie. Takie coś na pewno pozytywnie wpłynie na przyszłoroczną rekrutację na kierunek, jeszcze raz gratuluje.
Napisano 29 Styczeń 201114 l Autor Stąd też uczelnia korzysta na niespodziewanym rozgłosie:). Dzięki za gratulacje:). Soft jakiego użyliśmy to: - 3ds max (+vray w niektórych ujęciach - w większości to stary dobry scanline:)) - Boujou - AfterEffects - Premiere - Photoshop Generalnie studenci poznawali te techniki, które były akurat potrzebne do wykonania projektu i tylko w ograniczonym zakresie - oczywiście nie było mowy o omawianiu całości którejkolwiek z aplikacji, choć i tak muszę przyznać że pojawiło się sporo różnych technik. Ja starałem się im to zadanie jak najbardziej uprościć - np. wykorzystując zamiast klasycznej animacji postaci motion-capture.
Napisano 29 Styczeń 201114 l No niestety, wiadomym było że dzieciarnia na you-tube zacznie żerować na pracy wykorzystując stereotyp na temat pomnika. Mi tam się praca podoba, wiem że ma Pan bardzo duże pojęcie na temat rigowania jak i samego wykorzystania Boujou Reasumując bardzo dobry wstęp do większych projektów, super pomysł! Pozdrawiam.
Napisano 29 Styczeń 201114 l Świetny efekt. Wielki podziw za ogarnięcie tematu w tak krótkim czasie. Rozumiem, że nie było żadnego siedzenie w domu i dłubania, a potem korekta podczas zajęć, tylko wszystko zajęło te 30 godzin? Jedna mała uwaga tylko :] Ujęcie ze skopanym cieniem pod pomnikiem bym usunął, bo psuje odbiór całość. Reszta super :] Pozdrawiam
Napisano 30 Styczeń 201114 l Autor Dzięki za opinie:). Siedzenia w domu i dłubania nie było. Ewentualnie studenci przychodzili na konsultacje odnośnie softu. Mniej więcej 3-4 pierwsze zajęcia były poświęcone na przygotowanie scenariusza, rozpracowanie scen i jakikolwiek wstęp do w/w aplikacji, żeby cokolwiek się dało zrobić. Potem każda ze scen była rozkładana na czynniki pierwsze, tzn. na początku zajęć burza mózgów - jaki soft użyć do danej sceny, jakie techniki wykorzystać, co będzie potrzebne itd., a potem już konkretna robota połączona z nauką technik. Wszystko odbywało się z moją pomocą. Zajęcia kończyły się przygotowaniem sceny pod rendering, albo projektu w AE, ewentualnie do późniejszych, niewielkich korekt. Bardziej skomplikowane sceny rozbijaliśmy na więcej zajęć, ale bywało też tak że w ramach jednych zajęć udawało się przygotować 2 albo 3 sceny. Rendering (choć w zasadzie nie trwał aż tak długo) odbywał się po zajęciach, więc na to czasu nie marnowaliśmy. W praktyce scenę z konkretnych zajęć puszczałem do wyliczenia, a na kolejnych zajęciach montowaliśmy tak wyliczone klatki z materiałem wideo. Żeby być zupełnie szczerym, to trochę ułatwiłem studentom zadanie udostępniając im model pomnika, który stworzyłem jeszcze za czasów własnych studiów, więc w zasadzie całe modelowanie odpadło. Muszę też przyznać, że kilku scen ze scenariusza nie zdążyliśmy przygotować. Po 30 godzinach, czyli na ostatnich zajęciach mieliśmy wystarczająco dużo materiału żeby utworzyć z niego sensowną całość, choć filmu zmontować nie zdążyliśmy. Ponieważ szkoda było zostawić film w kawałkach, delikatnie dopracowałem go tu i ówdzie (ale bardzo delikatnie), zmontowałem i udźwiękowiłem (studenci znali już Premiere, ale zwyczajnie rozpierzchli się po sesji). Oczywiście można by przy nim jeszcze posiedzieć i pousuwać mankamenty (takie jak fragment z cieniem), albo podokładać elementy których brakuje, ale film w zasadzie nie miał trafić do sieci, tylko do uczelnianego archiwum (stąd zresztą napisy na filmie).
Napisano 30 Styczeń 201114 l Gratki! Bardzo fajnie wyszło. Tylko to ujęcie na 1:14 psuje efekt. Filmik spokojnie by się bez niego obył ;) Pozdrawiam
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto