Dzięki :) Szukanie tej czarno białej kompozycji, zabawa kierunkiem światła sprawia mi dużą frajdę. Lubię takie geometryczne, graficzne podejście. Ustawiam kamerę tak, żeby POI było ustawione, powiedzmy, wg trójpodziału, a potem szukam równowagi w kształtach, tak żeby prowadzić oko do POI. Szeroki kadr robi też swoje. Oprócz tego tutoriala, który załączyłem w opisie dużą inspiracją był też tutki Eytan'a Zany - Advanced Sketching in 3D. Dużo fajnych wskazówek co do kompozycji. A źródłem pierwotnym jest bodajże książka "Composition of Outdoor Painting" - Edgar Payne. Zacząłem od historyjki w głowie, gdzie ktoś znajduje coś dużego co spadło z nieba. Nie będę się rozpisywał co do samej historii. Ułożyłem w Blenderze prostą scenę, trochę krajobrazu plus to wielkie żelastwo pomiędzy górami. Komp mi nie uciągnie za dużo detalu w Blenderze, więc ograniczyłem co mogłem. Kamerę ustawiałem tak, żeby pokazać narrację i z perspektywy osoby, która mogła gdzie tam być. Nie z lotu ptaka np., bo to zmienia narrację. Ogniskowa tak, żeby zmieścić sporo w kadrze. Potem wg tutoriala - kilka passów z workbench'a, mist passy z EEVE i mieszanie tego w Photoshopie. Później photobashing i malowanko. Na boku Pureref - inspiracje i referencje terenu.