Jump to content

ropuch81

Members
  • Content Count

    71
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Excellent

About ropuch81

  • Rank
    Member

City (optional)

  • Miasto
    Rzeszów
  1. Miało nie być ćwiczeń, ale te to moje ulubione i traktuję je jako przygotowanie do kolejnej sesji eksperymentów z pędzlami i formą. 2-3 minuty na każdy.
  2. Kilka szkiców na grupę Art Cafe. Eksperymenty z pędzlami i szukaniem formy, kształtu zaczynając od abstrakcyjnych pociągnięć pędzlami.
  3. Jak pisałem wcześniej, zarzuciłem ćwiczenia i teorie a zabrałem się za praktykę, z wyobraźni, na razie bez referencji. Poniżej dwa obrazki i WIP dla każdego. Po zrobieniu pierwszego stwierdziłem, że nie tędy droga i spróbuję inaczej. Zrobiłem drugi, ale w inny sposób. Szczegóły widać na wip'ach. Dalej mam problem z kolorem, główkowałem nad tym, po czym stwierdziłem, że muszę po prostu więcej malować z natury, najlepiej farbami, a oprócz tego studium ołówkowe z naciskiem na walor. Czyli odwieczna prawda - klepanie podstaw. Liczę na Waszą pomoc, sugestie. Co jest nie tak, co zmienić, jak poprawić pracę z kolorem i efekty? Z góry dziękuję. Dodatkowo kilka rysunków z grupy Art Cafe na FB, założonej przez Maćka Kuciarę.
  4. #DAGOO, cieszę się, że Ci się podoba. Aktualnie rysuję średnio 10 godzin w tygodniu. Na razie nie mogę więcej, ale za jakiś czas to zmienię. Chcę ten czas przynajmniej podwoić. Poniżej ćwiczenia na bazie movie stills z dodatkową opcją analizy kolorystycznej. Zgodnie z tym, co pisze Andrew Loomis w swojej książce - wybierałem 3 podstawowe kolory, a potem budowałem obraz z wykorzystaniem ich pochodnych. Może za jakiś czas umieszczę tu notatki, które spisywałem podczas przerabiania tej lektury. Na pewno się komuś przydadzą. Dorzucam jeszcze szkice - tusz/ołówek. Na miesiąc odkładam książki i ćwiczenia. Czas rozpędzić wyobraźnię i nabrać dodatkowych nawyków rysowania.
  5. #Tomasz Gr, #DPFantasy Dziękuję :) Poniżej kilka serii ćwiczeń z analizy kompozycji. Zauważyłem, że po tych ćwiczeniach pojawia się tendencja do odnajdywania kierunków, linii (przeważnie skosów) w otoczeniu lub np. zdjęciach. Plan na kolejny tydzień: szkice gestów, skończyć rozdział Creative Illustration o kolorze i zacząć ćwiczenia, bazujące na tym rozdziale.
  6. Dziękuję #demenu ! Bardzo trafna diagnoza i wspaniały pomysł. Tak mi się spodobał, że zabrałem się dzisiaj to ćwiczenie. Pierwsza seria poniżej.
  7. Ciąg dalszy ćwiczeń z książką Creative Illustration. Przy okazji. Wiecie, że Figure Drawing została wydana po polsku? W maju :) Przerabiałem rozdział, w którym autor opisuje planowanie kompozycji, za pomocą 4 bazowych zestawów walorów. Efekty poniżej. Najpierw postać z referencji, a następnie tematy ze FB Spitpaint, z wyobraźni. Każdy szkic zaczynam od podziału liniami prostymi, na zasadach opisanych przez Andrew Loomisa, potem szkic obiektów, a następnie rozmieszczenie walorów. Co o tym myślicie, sprawdza się? Wcześniej myślałem o tym, żeby ciągnąć szkice dalej, czyli przejść do koloru i detalu, zamknąć ilustrację, ale po przemyśleniach podczas lektury stwierdzam, że to na razie nie ma sensu. Do tych obszarów dojdę za jakiś czas, a wg mnie bez dobrej kompozycji obrazek się nie obroni i kończyć go nie ma sensu. To tak jakby budować dom, koncentrując się na meblach i wystroju wnętrz, kiedy jeszcze nie ma fundamentów, ścian, drzwi i okien, albo startować na olimpiadzie bez żmudnie wypracowanej kondycji, siły, szybkości. - - - Połączono posty - - - W międzyczasie szkicuje gesty ze zdjęć. Zamieszczam 1 i 2 minutowe.
  8. Cześć #sebel, dziękuję za komentarz. Oczywiście pamiętam o geście, kilka postów wcześniej jest tego dosyć sporo. Ćwiczyłem to bardzo intensywnie, bo bardzo lubię ten aspekt postaci. Dziękuję za linki, super krecha. Poniżej zamieszczam efekty przechodzenia przez pierwszy rozdział Creative Illustration, dotyczący linii i jej roli w konstruowaniu kompozycji. Wziąłem na warsztat swoje wcześniejsze miniatury i starałem się je udoskonalić stosując nieformalny podział, opisany przez Andrew Loomis'a. Do tego doszła jeszcze kwestia równowagi ciężaru obiektów i umieszczenia horyzontu. W planie mam dalsze ćwiczenia w tym temacie, ale będę wzbogacał o kolejne, ważne elementy kompozycji. Wspomagam się też polską książką 'Perspektywa i kompozycja', z bardzo dobrej serii 'Podręcznik malarstwa' - polecam!
  9. Aktualizacja. Załączam ćwiczenia ze studium światła, wg tego co dowiedziałem się z książki. Głowy z lusterka, reszta z fotek. Zdecydowałem, że opuszczę ostatnie rozdziały Figure drawing (m.in. postać w ruchu, postać siedząca, leżąca, głowa). Na pewno wrócę do tego materiału w przyszłości, kiedy podciągnę się w bardziej fundamentalnych obszarach. Teraz zaczynam Creative illustration Loomisa. Będę tak samo przerabiał kolejne rozdziały, posiłkował się innymi materiałami i zamieszczał ćwiczenia. Zmienię metodę działania, tak żeby szło to w stronę skończonej, bardziej zamkniętej, wykończonej pracy. Zapraszam do komentowania! ;)
  10. Ciąg dalszy ćwiczeń z książką Figure Drawing. Tym razem rozdział na temat Block, Froms, Light. Wymyśliłem do tego ćwiczenie, efekty poniżej. Te ćwiczenia dają mi w kość, ale chcę przerobić książkę do końca. Do tej pory spędziłem z tą lekturą 140 godzin. 98% to ćwiczenia :) Zapraszam do komentowania, bo bardzo jestem ciekaw, co o tym wszystkim sądzicie.
  11. Obiecane ćwiczenia. Tracing bardzo pomaga. Jeśli zna się układ mięśni, to można chwilowo zapomnieć o proporcjach, kompozycji i skoncentrować się na samych mięśniach. Łatwiej wchodzi do głowy. Efekty widać - na pierwszym obrazku kilka postaci z wyobraźni, potem tracing i znowu wyobraźni(na drugim, góra). Różnica kilku godzin, a postęp jest. Teraz czas na kolejny rozdział książki.
  12. Cześć chłopaki :) #biglebowsky Na początku była Figure Drawing Loomisa, a potem żeby mieć lepszy wgląd w szczegóły anatomii zacząłem korzystać z innych książek. Oprócz tych dwóch, które linkowałem wcześniej przydały mi się tez: - Anatomia dla artystów; - Artistic Anatomy - Paul Richer; - Atlas of Human Anatomy for the Artist; - Gottfried Bammes; Część mam na półce, ale wszystko jest w sieci. A jak nie mogłem znaleźć detali jakiegoś mięśnia, to wpisywałem po prostu w Google grafika. Chcę jeszcze poćwiczyć to czego się nauczyłem - powiedzmy 10h, a potem przechodzę do kolejnego działu Loomisa. W tym będę sobie pomagał prawdopodobnie książką Color and Light i takimi tutkami jak TEN Co do mięśni to po przejściu tego całego materiału dochodzę do wniosku, że najlepiej w miarę dobrze nauczyć się szkieletu, a potem gdzie który mięsień jest przyczepiony. Jak się to ogarnie, to potem jest już dużo łatwiej. #wwysocki Na razie korzystam głównie z fotek, ale na zasadzie referencji. Część z tym postaci, które zamieściłem jest z wyobraźni. Jest tam nabazgrolone w jednym miejscu ;) Póki co walczę z czasem, bo nie mogę wycisnąć więcej, niż 10h w tygodniu. Sporo obowiązków, ale niedługo powinno się zrobić okienko na stałe, to podniosę limit do 20. No i trzeba wrócić do modela z natury, bo bez tego spore braki. Dzięki za wizytę.
  13. Reszta sylwetki. Teraz czas na ćwiczenia, a potem kolejny rozdział książki.
  14. Dalej klepię Loomis'a i czasem bazgroły cienkopisem, ale z tych na razie nic ciekawego, więc wrzucam ćwiczenia. Może też komuś się przydadzą przy nauce anatomii :)
  15. Następne ćwiczenia z książką. Doszedłem do kolejnego etapu. Przy okazji polecam dodatkowe źródła materiałów do nauki anatomii. Drawsh Sporo jest na Pinterest.
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy