Jump to content

Związki zawodowe grafików (przeniesione z ogłoszeń o pracę)


vv3k70r
 Share

Recommended Posts

prosze sobie policzyc : (bardzo uproszczona wersja kosztow zwiazanych z tworzeniem gier)

 

8 - 10 tras(w tym oczywisciew wszelkie krzaczki , modele dodatkowe i Bóg wie co jeszcze - oczywiscie z teksturami)

8 - 10 pojazdow (modele , tekstury)

SILNIK

KAWA

Jeszcze wiecej kawy

Prad.

Oczywiscie to jest ulamek wszystkiego ale co mi tam :)

 

Prosze sobie teraz przeliczyc ile na glowe by wyszlo piniazkow. Nawet bardzo prosta gra wymaga sporo pracy - 3 - 5 miesiecy.

 

Wiemy dokladnie co jest do wykonania "od poczatku do konca"

 

 

Zalozmy iz pracuje przy tym 2 grafikow 1 dzwiekowiec + 1 programista (heheh)

 

8 tysiecy / (optymistycznie) 3 misiace / 4(osoby) - wychodzi niecale 700 zl na miesiac (z czego 1/7 to poszlo by na kawe)

 

oczywiscie to sa tak optymnistyczne obliczenia ze heheh az mi sie smiac chce. :)

 

Jesli ktos mowi ze taka smieszna kwota (bez ubezpieczenia zusow i innych pierdol) to powazna kwota - to .. niechce nawet brzydko mowic co o tym mysle.

 

Polska to chory kraj - niedlugo wlasny pies nas bedzie dym... na karmie

 

Mysle ze jak by podana kwota byla pomnozona razy 5-10(w zaleznosci od konkretnych wymagan) to moze zeczywiscie ktos powazny by sie pokusil.

 

Prawda jes taka ze jesli za taka sume mozna by bylo sobie zrobic wlasna scigalke - to juz dawno bym mial swoja.

 

Najhwyrazniej Biglebowsky mial racje - czas sie przekwalifikowac na spawacza .

Link to comment
Share on other sites

jakbym tego nie robil to bym nie komentowal, luk14133 mnie po prostu rozbil, chyba czlowiek w zyciu gry nie robil i ma ulanska fantazje, ja rozumiem ze zapytac mogl najpierw ile to kosztuje, ale napisal od poczatku do konca :)

max, photoshop, komp, samo to juz przekracza budzet :)

jak sie komus wydaje ze komp na kwartal nie jest jednorazowy :)

 

ale przyznam ze ogloszenia z pl czytam sobie dla humoru,

w normalnych krajach ogloszenie zaczyna sie tak:

"przyslij portfolio, wykonasz dla nas model,lub rig modelu, lub tekstury, jako test Twoich umiejetnosci, oczywiscie odplatnie"

 

nie musialem opiep dzis menagera za przyslanie niedorobionych przez modelera monsterow

dzien mam wiec wyjatkowo mily :) dziekuje :)

Link to comment
Share on other sites

chyba czlowiek w zyciu gry nie robil i ma ulanska fantazje, ja rozumiem ze zapytac mogl najpierw ile to kosztuje, ale napisal od poczatku do konca :)

tak oczywiście vv3k70r ty zawsze pracujesz przy wysoko budżetowych projektach, no cóż z twoim doświadczeniem to tylko pogratulować.

Nie wiem po co wy tutaj dyskutujecie, może facet ma cały sprzęt i oprogramowanie. Szuka może jakiś zapaleńców co kochają grafikę low poly i robienie gier, chcą coś zrobić od siebie, za małą zapłatą. A wy odrazu jedziecie po tym człowieku. No i odzywa się wasze znawstwo tematu i systemu płac w innych krajach.

 

Panowie po co robić jakis OT ! Ktoś bedzie chetny pomoc to pomoze a takie gadki typu ee to to dzienne wynagrodzenie itp to jest nie potrzebne !

Wiadomo ze duzo sie nie mozna spodziewac ale takie jest zycie :)

Czytajcie poprzednie posty! hcpiter3d napisał sensowy post, który powinniście sobie przeczytać, ale wy i tak swoje.

 

Polska to chory kraj...
Człowieku nikt cię tutaj nie trzyma, jak ci się nie podoba to po co mieszkasz w tym kraju? Widocznie nie chcą cie w innych krajach.

 

A tak swoją drogą to Życzę powodzenia w tworzeniu gry!

Link to comment
Share on other sites

Fantomas-przeczytaj uwaznie co tam jest napisane w propozycji, czytaj D O K L A D N I E, stad te smichy, a projekty na calym swiecie maja bardzo podobny budzet, niezaleznie czy wysylam prace do Chin, Japni, Norwegi, UK, USA, Rosji, to koszty projektow sa takie same, komputery kosztuja wszedzie tyle samo, programy tyle samo, prad kosztuje bardzo podobnie, mieszkanie podobnie, samochody podobnie, komunikacja podobnie, a wyjezdzanie z tekstem ze w Polsce to taniej to nieporozumienie, ja nie mam nawet pojecia z jakiego kraju sa modele ktore animuje, do czego beda sluzyc, i kiedy ktos je uzyje, czasem zdaza mi sie wiedziec ze do jakiejs gry, bo widac po specyfinczych wymaganiach, czasem nawet znam tytul roboczy, i tak to wyglada, i chocbys nie wiem co wymyslil, to wlasnie takie propozycje nalezy umeiszczac w dziale free, bylo tu wiecej takich ogloszen, wstrzymalem sie od komentarza, ale to pojawilo sie w topliscie wiec dopisalem swoje trzy grosze,

 

bo to walsnie jest chamstwo zeby traktowac ludzi jak bydlo i twierdzic ze beda pracowac za darmo bo sa z Polski, i nie wymyslajcie mi motywacji do pracy za darmo, od menagerow slyszalem juz wszystkie kombinacje :) naprawde maja talent zeby dac uzasadnienei dlaczego oni maja zarabiac a TY masz dostac miske ryzu jak zaklaszczesz uszami

 

zacznijcie sie wreszcie szanowac, zacznijcie wykluczac oferentow "wezme tego co zrobi najtaniej" bo to Wy na tym tracicie, i to z tego powodu nie wychodza w Polsce zadne powazne produkcje, czy trzeba Was uswiadamiac ze macie takie same glowy, rece, zoladki i kompy jak Anglik, Niemiec, Kalifornijczyk, Norweg?

Link to comment
Share on other sites

jaccunio: "niestety" to jest prawda. jesli Anglikowi możn zapłacić 6tys, to czmu Polakowi tylko 2tys??

osobiście jestem za nie podjemowaniem ofert za tak śmiesznie niskie pieniądze. no chyba, że chcecie robić grafę za przysłowiową "miskę ryżu" jak w Chinach :/

 

fantomas: jesli mi się nie podoba to wyjeżdzam. faktycznie Polska czasami wydaje się chorym krajem zwłaszcza jesli czytam w mailach, że skoro jestem z Polski to wystarczy mi połowa budżetu Anglika. niestety istnieje dziwne pokrętna opinia o Polakach chętnych wykonac mocny projekt za śmiesznie niskie wynagrodzenie. tak nie może być. a skoro nikt i nic nie zmieni takiej opinii to wolę wyjechać i będąc Polakiem - mieszkać w Paryżu, Londynie, Toronto i zarabiać dwa razy więce niż mieszkając we wro. osobisty pseudopatryjotyzm z jakim wypowiedziałeś to zdanie:

Człowieku nikt cię tutaj nie trzyma, jak ci się nie podoba to po co mieszkasz w tym kraju? Widocznie nie chcą cie w innych krajach.

można sobie wsadzić jeśli nie da się z tego utrzymać.

 

PS: chociaż są faktyznie ludzie wolejący zdychać z głodu i od marnych zleceń ale mieszkać w Polsce. phi!

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

tweety, masz absolutna racje, co kogo obchodzi gdzie mieszkam, skoro odkad wyjechalem z Polski nie widzialem sluzbowo zadnego zespolu z ktorym pracowalem, NIGDY!!!

nie biore wiecej niz bym bral w Polsce tylko dlatego ze mieszkam gdzie indziej, koszty utrzymania sa tu takie same, rownie dobrze moglbym mieszkac ksiezycu, bo i tak kazda z tych prac jest przez net

 

tu nie chodzi o wyjezdzanie z kraju, tu chodzi tylko o to zeby nie licytowac w dol: "zrobie taniej niz on, daj te robote mnie", nie macie wrazenia ze prowadzi to do "laskawie zgodze sie zebyscie wykonali dla mnei prace, przyjme tego ktory zaplaci mi wiecej za to ze bedzie mogl sie pomeczyc"

 

chinscy graficy wcale nie pracuja za miske ryzu (choc wiekszosc ktorych znacie jest z Singapuru lub HK), zarabiaja tyle samo co gdziekolwiek indziej,

 

chce rowniez zaznaczyc ze czesto biore udzial w projektach free, jesli jest tam napisane free, hobby, albo cos takiego i potrzebuja tego co umiem, natomiast jesli ktos nie potrafi napisac free, tylko pisze "udaje ze place" no to wywalam paszkwila, poniewaz nei zgadzam sie z takimi pseudoogloszeniami

Link to comment
Share on other sites

hehe. z tymi chinczykami to tylko takie porzekadło, chociaż może niezbyt trafne jeśli chodzi o grafikę :]

 

co do pracy typu free czy hobby to są one miłe, fajne i przyjemne. ich jedynymi zaletami to możliwość poznania naprawdę pozytywnych ludzi i wspólpraca w ambitnych małych zespołach z których może coś kiedyś wyrośnie.

często taki człowiek zakładając pózniej firmę czy pracując dla jakiejś innej, przypomnina sobie o starych znajomkach z Free projektu i zawsze jest szansa na złapanie fajnego DOBRZE PŁATNEGO zlecenia.

 

imo można pracować za śmieszne pieniądze, ale na dłuższą metę nie wchodzi to w rachubę, bo liczy się defacto to czy za lat 10 mając żonę, syna/córkę/oboje będę w stanie ich utrzymać.

lecz z tego co często czytam na forum, standardem stało się przyjmowanie zleceń za 0,5k czy nawet 0,2k pln. ciekaw jestem jak część userów wyobraża sobie swoją przyszłość w dziale Freelance? jak długo da się radę tyrać za glodowe stawki? no i jak długo średnia rynkowa powiedzmy za projekt plakatu utrzymywać się będzie w granicach max do 1000zl??? bo niestety zaniżacie rynek panowie pokroju np: Fantomasa!

nie mówcie że was wujek tłit nie ostrzegał ale sytuacja na rynku "małej grafiki" będzie tragiczna jesli zleceniodawca będzie miał wybór pomiędzy pożądnym projektem za 2k albo badziewną imitacją projektu za 0,5k. imo co z tego, że teraz odwalisz fuchę dla kolesia za 200zł i byc może on przyjdzie po raz kolejny, jeśli pomalutku nie będziesz w stanie wyjść poza taki przedział kwotowy?

co wtedy zrobi Pan grafik? jak sobie poradzi kiedy na koniec miesiąca zostanie z magicznym 00.00zl na koncie?

 

uff.. właściwie to jest niewłaściwy topic :]

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

tweety ty mi tutaj wypisujesz, coś z czym ja nie mam nic wspólnego. Zgadzam się z tym, że jeżeli nie będziemy się cenić, a niektórzy będą robić badziew, to wkońco on nas zaleje, jak zabawki made in china. Ja to ogłoszenie tego człowieka potraktowałem jak coś w stylu hobby, a nie projektu który ma trafić do hipermarketów i zawojować półki sklepowe. Co do tego zaniżania rynku, to kto zaniża... ten zaniża tweety, powiedz mi, albo zacytuj chociaż jedną linijkę z mojej wypowiedzi, że ja zaniżam rynek? Swoją drogą, można zdobyć ofertę pracy robiąc coś lepiej, albo taniej, ja staram się wybierać pierwszą opcję z prostego powodu, z czystej przyjemności, pracy nad projektem.

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Fantomasie-cala dyskusja jest o to ze takie ogloszenie powinno sie znalezc w dziale dla hobbystow, free, i wtedy pewnie za darmo zglosiloby sie wielu chetnych, a tak to jest udawanie ze projekt jest praca, mam nadzieje ze rozumiesz

Link to comment
Share on other sites

Mamy kapitalizm jeżeli jeszcze niektórzy nie zauważyli.

 

Co zrobicie dzielni masterzy graficy jeżeli pojawi się jakiś masochista albo cały ich klan który czerpie zboczoną satysfakcję z robienia zleceń za darmo (lub wspomnianą miskę ryżu) na legalnym sofcie i w najwyższej jakości bo tak mu podpowiada jego skrzywione libido ? Pociągniecie go na stos i spalicie dla przykładu?

 

Niech każdy robi za takie pieniądze jakie chce. Widocznie nie ma większych potrzeb i jest o tyle gorszy od innych że narazie musi konkurować ceną aby nie umrzeć z głodu. Jak sie nauczy rzemiosła na tyle aby szukać profesjonalnych zleceń to podniesie ceny. Normalna droga na tym rynku.

 

Niektórzy zleceniodawcy szukają jakości (w klasie ferrari) i gotowi są zapłacić każdą cenę.

Niektórzy zleceniodawcy szukają oszczędności ( w klasie malucha) i sprawa jakości jest drugorzędna jeżeli nie trzeciorzedna zaraz po krótkim terminie.

Są ludzie którzy nigdy nie dadzą więcej niż 500 zł za plakat, bo będą woleli sami siedzieć i kleić pikselki w MS paint'cie lub zrobić go w WORDzie. Narzucanie jakiś cen minimalnych mija się z celem bo po prostu zmniejszy się liczba zleceń a nie zwiększy ilość zarabianych pieniędzy.

 

Tak też pogódźcie się w wolnym rynkiem i nie zadzierajcie nosa, że któryś z Was juz wyrósł ze zleceń za 200 zł aby zarobić na lizaka. Tylko animuje coś tam profesjonalnego bo zbiera na skórzaną sofę i ma drugą brodę.

 

Jeżeli dla kogoś konkurencją jest koleś co robi jedno pacykowanie za 200 zł to znaczy że ten ktoś jest niespecjalnie dobry. To tak samo jakby Rolling stonesi sie skrażyli z płaczem że mandaryna im podebrała koncert bo wzięła tylko 5k $ . Czujecie tą subtelną ironię ?

 

Koleś co dał to ogłoszenie widocznie nie marzy o stworzeniu NFS MW tylko chce wygrać konkurs w CD Action na kaszankę roku. MA DO TEGO PRAWO!

Jest to propozycja śmieszna. Należałoby ją potraktować milczeniem i pozostawić ją zespołom na dorobku które chcą coś po amatorsku zmontować do portfolio, a po drodze jeszcze przeciez mogą się umówić na procent od zysków (haha jakich zysków?), TO TEŻ ICH PRAWO dać sie wydmuchać i odwalić komuś robotę za psie pieniądze. Jeżeli zrobią coś co ma ręce i nogi to przy następnej okazji będą mieli czym się pochwalić i strzelić cenę ze średniej półki.

 

Potem wkurzacie sie że prawnicy/architekci/lekarze krzyczą takie ceny ? Oni prawadzą takie same rozmowy jak Wy tutaj. Jak ktoś sie ulituje i zrobi coś za mniejsze pieniądze to go ziomale z branzy straszą że wyleci z korporacji i straci możliwość wykonywania zawodu, że psuje inwestorów/pacjentów/petentów itd.

 

Ja chciałbym mieć wolny wybór. Zapłacić komuś 100 zł za kaszankę albo 10 000zł za suflet z kawiorem (albo 10 ton kaszanki)

a nie przepłacać 2000 zł za tą samą kaszankę tylko z możliwością wyboru od kogo ją kupię. Żenua

 

amen

Link to comment
Share on other sites

Mamy kapitalizm jeżeli jeszcze niektórzy nie zauważyli.

 

Co zrobicie dzielni masterzy graficy jeżeli pojawi się jakiś masochista albo cały ich klan który czerpie zboczoną satysfakcję z robienia zleceń za darmo (lub wspomnianą miskę ryżu) na legalnym sofcie i w najwyższej jakości bo tak mu podpowiada jego skrzywione libido ? Pociągniecie go na stos i spalicie dla przykładu?

 

Ta oczywiście a pieniądze będą im leciały z nieba natomiast oni będą mogli ślęczeć całe dnie nad darmowymi highendowymi projektami.

 

Jakoś Daewoo nie bije rekordów sprzedaży a na takie choćby Audi TT trzeba było czekać po kilka miesięcy w kolejce (nie wspominając Ferrari).

Link to comment
Share on other sites

jak sie pojawi masochista, to wyslemy przedstawiciela ze zwiazku zawodowego zeby mu wytlumaczyl ze zle czyni i dobro wspolne wymaga aby zmienil podejscie,

poslucha bo sam ma z tego korzysci jesli wszyscy pilnuja cen i plakatu za 500 nikt nie zrobi, bo zaden posiadacz ofsetowki nie przyjmie pliku od takiego kogos,

 

nie macie w Polsce zwiazkow zawodowych? no to czas zalozyc, prawnicy, lekarze, gornicy maja swoja korporacje zawodowe to graficy tez moga

Link to comment
Share on other sites

masochisty nie przekonacie bo to jego radość, że jest upodlony robiąc za darmo po nocach, a takie wycieczki to już prawie stos a na bank wymuszenie i szantaż.

 

Związki zawodowe te przekleństwo tego kraju. Wszystkie rządy sikają po nogach ze strachu że kacykowie związków PKP, górników się zirytują i powieszą flagi. Dlatego co roku jest coraz większy deficyt i brak woli politycznej aby pogonić darmozjadów.

Namawiasz do powielania tej choroby? Co będzie kolejnym krokiem ? Zapis w ustawie że 100 vertexów ma kosztować nie mniej niż 50 euro?

 

związki zawodowe to sie może przydadzą kasjerkom z hipermarktów, bo tam sie ich nie rozlicza za umiejętności tylko za czas pracy.

wołanie o związki zawodowe w branży graficznej gdzie głównym wyznacznikiem powinny być talent i warsztat to jakaś paranoja.

 

cenę winduje popyt - jak ktoś jest dobry i ma dużo zleceń to dyktuje wysokie ceny.

cenę obniża podaż - jak jest dużo ludzi zdolnych wykonać pracę na tym samym poziomie to zlecenie bierze najtańszy.

na tych zasadach działa każda giełda na swiecie i jakoś się ten system sprawdza.

 

 

jak zależy komuś na jakości to dużo płaci dobremu grafikowi.

jak komuś zależy na forsie to mało płaci grafikowi który weźmie najmniej.

 

to jest proste jak konstrukcja cepa, a piękno tkwi w prostacie ;)

 

p.s. przypowieść z samochodami mówiła o tym że ważne jest abyście nie zmuszali kogoś do zakupu malucha w cenie audi TT (bo tak chciał/ustalił związek).

Link to comment
Share on other sites

zdeno-masz wypaczona wizje zwiazkow zawodowych, to ze w Polsce doszlo do takiego absurdu jaki jest to nie znaczy ze na calym swiecie zwiazki robia to samo, normalna korporacja zawodowa zajmuje sie zapewnieniem pomocy prawnej, ustaleniem standartow i norm, wymiana informacji o cenach, uslugach, mozliwosciach, szkoleniem za pieniadze ze skladek tych co zarabiaja tych co w zawodzie pracowac by chcieli, wyplacaniem stypendiow tym ktorzy chca a brakuje im pieniedzy, zgnojeniem firm ktore nei wywiazuja sie z umow, pilnowaniem aby nikt nie bral roboty jesli szkodzi to interesom korporacji, ubezpieczeniam na wypadek utraty pracy (to nei zasilki sa tu takie wysokie), zapewnieniem przymusu ekonomicznego wobec pracodawcow, ktorzy chcieliby taki przymus stosowac, po to wlasnie sa zwiazki zawodowe, to ze w pl zrobila sie z tego szopka to juz jest wina czlonkow i placacych skladki ze nei potrafia pilnowac swoich "wybrancow",

 

zwroc uwage ze w krajach gdzie dochod per capita jest najwyzszy, a ludzie posiadaja wiekcej zasobow finansowcyh niz panstwo nie ma zbyt wiele wolego rynku :) to sa wlasnie kraje z gospodarka socjalistyczno-korporacyjna, i ludzie zyja tam spokojnie, bez stresow, nie gryza sie o drobne, bo te drobne maja,

Link to comment
Share on other sites

serwusik :)

oczywiście to nie jest miejsce na taką (ciekawą ) dyskusje - więc fajnie byłoby , gdyby tego nie kasowano, tylko przeniesiono w odpowiednie miejscie.

Dyskusja jest ciekawa.

Zdeno ma w wielu kwestiach bardzo rozsądny pogląd. Sam tez zauważam podział na wysokiej jakości 3D, i nazywane przeze mnie "hipermarketowe 3D" - czyli tanie, słabej jakosci, ale chetnie kupowane (oraz szereg form pośrednio-przejściowych)

Kolejna sprawa to gospodarka wolnorynkowa, wolna konkurencja , oraz możliwość wyboru przez klienta. To tak, jak ze sklepami za komuny i teraz. (mi bardziej pasują teraz).

Jeszcze inna sprawa, ze na takie ogłoszenie mogą pewnie odpowiedziec osoby, króre mają w swojich szufladach tego typu projekty, ktore robili kiedys sla skila itp.

Niestety , jeszcze inna sprawa - chyba najgorsza - to fakt, ze pewnie to było powazne podejscie do super jakosci za małą kase. Są pewni ludzoie ktorzy wychodza z założenia, ze skoro w Polsce są osoby pracujące za 500 pln/ miesiąc, to gdy sie daje roczną pensje - to wszystko jest OK i jest sie wręcz dobroczyńcą. A nie jest sie. Bo to nie jest płaca za robote niewykwalifikowanego degustatora wina na ławce, tylko żeby osiągnąć poziom wiedzy pozwalający na wykonanie takiego zadania trzeba mnostwo kasy zainwestowac. Nie mowie tu o sofcie. Nie jestem zakłamany i obłudny. Mówie o umiejetnościach, o tysiacach godzin spędzonych przy kompie, o kasie na upgrejty sprzętu itp.

Ale na szczęście to wplny kraj i kazdy ma prawo dać ogłoszenie jakie mu sie podoba.

A inni mają prawo to skomentowac.

Swoją droga ciekawa dyskusja :)

pozdrawiam wszystkich i życze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

kannu :) te dyskusje to mozna juz przeniesc jedynie do kosza,

a wiesz, te gry z szuflady, to one najczesciej stare sa :)

i troche odstaja i strasza :)

 

a degustacja wina na lawce jesli ma sie odpowiednei doswiiadczenie to tez dobre, przyjemne i malownicze zajecie :)

Link to comment
Share on other sites

Ławkowi testerzy win powinni też założyć związek ;) Temu który kupi wino w drogim sklepie powinni nakopać per rectum czy też per capita za wspieranie wrażego monopolu.

Dyskusja jest potrzebna i ciekawa, ale jak się kończą argumenty to nie dziwię się że do kosza ;) walcz !

Związki zawodowe mają racje bytu w wielkich fabrykach gdzie jakość Twojej pracy nie ma znaczenia, a jednostka jest zerem.

Grafik zawsze może sie obrazić na szefa i zacząć działać na własny rachunek, a kasjerka nie postawi sobie kasy na podwórku a kolejarz nie zacznie budować własnego torowiska.

Nie po to wszyscy na sztandarach niosą wolność aby teraz jakiś prezes z wiceprezesem związku ustalali ile mam zażyczyć sobie za robotę.

To jest ukryte dążenie aby nie dopuszczać do korytka młodych. Widać to w każdej korporacji. Kończy się na tym że stare dziady przepychaja przez sejm ustawę o wymaganych uprawnieniach aby wykonywać zawód. Wtedy kartel ma już pełną władzę nad ilością przykorytników i każe sobie słono płacić za dopuszczenie do paszy.

Na szczęscie grafikom to nie grozi. Tak tez bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.

Nie obrażajcie sie na kolegów że zrobili taniej, może musieli?

Kształćcie się aby wasze umiejetności zamieniały w złoto i platynę każdy wasz piksel.

Nie knujcie jakby to za kiczowate kilka kwadratów zakosić 5 tysięcy bo to nic godnego chwały.

 

amen 2

Link to comment
Share on other sites

zdeno-bez zartow, Ty chyba nigdy nie widziales zwiazkow zawodowcyh w normalnym kraju, widze ze nie rozumeisz tez istoty demokracji -palcisz skladki na zwiazek i wymagasz, zawsze mozesz zapisac sie do konkurencyjnego zwiazku albo wypisac sie wogole, zwiazek nei ustala ile masz brac za robote, tylko za ile najmniej te prace wykonac wolno, a mlodziez tutaj nie kombinuje jak urwac cos z panskiego stolu, bo dostaje calkiem przyzwoita kase za uczeszczanie do szkoly.

 

w wakacje firmy tutaj pustoszeja, wszyscy jada na wakacje, wzglednie an meisiac czy dwa przychodza praktykanci zeby pouczyc sie zawodu, wymiana pokolen trwa, zwiazki istnieja tutaj juz ponad 100lat, (w tym roku jest stulecie odlaczenia Norwegi, wlasnei z tego powdou) i wszystko sie kreci, a szwedzka, niewykwalifikowana sila robocza jakos nie jezdzi szukac pracy za granice,

wszystko wlasnei dlatego ze tutaj wszystko jest jawne, dochody, koszta, wszystko wolno przejzec i sprawdzic, nie mozesz zrobic tajnych ustalen pod tytulem ze zrobisz cos taniej, bo to bedzie ostatni raz kiedy TY cos robiles, i ostatni raz dla tej firmy kiedy cos zamowila, nikt wiecej nei zgodzi sie dla nich pracowac, nikt im nei dostarczy materialow do pracy, niekt nei wynajmie im lokalu, to jest przymus ekonomiczny:

-chcesz zyc wsrod ludzi, traktuj wsyzstkich jak ludzi;

 

robienei czegos taniej niz kolega to najgorsze swinstwo-TY nei zarobisz, On nei zarobi, a ten co placi bedzie zdziwiony ze nikt tego nei kupi bo nie ma pieniedzy w obrocie,

 

jesli uwazasz ze masz racje, a Twoja racja sprawdza sie w Polsce, to gratuluje, jest to jak widac raj dla grafikow, zjezdzaja do Polski z calego swiata by brac udzial w prowadzonych w Polsce, za polskie pieniadze projektach,

 

a teraz mi wyjasnij, na czym ma pracowac grafik, jesli robi za miche ryzu?

ile ryzu kosztuje komp? ile ryzu za szopa? ile za maje? moze te ceny nei sa w ryzu?

 

dumping to bzdura od poczatku do konca, i zadna teoria ktora tu wylozysz nie zmieni wskaznikow finansowych, a jakie sa, widzisz dookoa, rowniez po takich ogloszeniach, jak zobaczysz ogloszenie:"prosimy o nadsylanie prac: temat, technika, narzedzia; wyroznimy tysiac prac, za kazda wyrozniona zaplacimy x, szukamy zespolu do projekty y, postanowilismy wykorzystac taka metode selekcji, dziekujemy za wlzoony czas i wysilek", a poczytaj co jest w pl oferowane: "pierwszy projekt za darmo", "staz", "praktyki", "u nas sie czegos nauczysz" (jak nie umie to po co mieliby go brac? i tak przy kazdym projekcie czlowiek sie czegos uczy), "zrob to to i to, stan na glowie i zaklaskaj uszami, a moze my wtedy laskawie nagrodzimy Cie, obdarzajac Cie laska niebieska pracy dla nas za stawke glodowa, i nieokreslony prestiz", zreszta sam poczytaj co sa w pl za oferty, to juz wole hobby i free, przynajmniej wiem ze nikt tam nie wciska kitu

 

i nie zgadzam sie zeby ktos kto nie umie robil taniej, po to jestesmy spoleczenstwem zeby zrobic na takiego sciepe i placic mu to troche mniej-niech sie w tym czasie uczy i nie wp sie w prace, tak to tutaj dziala, gosc nie ma motywacji zeby chalturzyc, ale ma motywacje zeby sie uczyc,

Link to comment
Share on other sites

Cenę powinien ustalać rynek bo to jest jedyny rozsądny i co najważniejsze (samoregulujacy się mechanizm). wejdź na giełdę i powiedz że cenę akcji BPH związek zawodowy graczy giełdowych ustalił na 34,30zł

 

Czy w Szwecji we wszystkich hipermarketach jest mleko za tą samą cenę minimalną ? Nie ma wyprzedaży ? Jak sie zbliża koniec terminu wazności to nikt nie obniża cen aby tylko wypchnąć towar?

Jak grafik ma nóż na gardle bo sie boi że mu BMW sprzątnie ktoś z salonu i musi szybko nałapać zleceń to robi wyprzedaż i łapie co mu w ręce wpadnie.

A jak ma dużo roboty i przyjdzie kolejny klient to mu się stawia cenę zaporową za którą może się opłaci siedzieć w niedziele przy kompie.

BTW - jak można narzucać limit cenowy na pracę tak wymykającą się jasnym ocenom jak grafika? Przecież każda jest inna! Jak ktos postawi kasztana z 3 kwadratów i upiera sie że to sztuka przez duże SZ to dlaczego cokolwiek ma klienta zmuszać aby za to płacił jakiekolwiek pieniądze powyżej 10zł ??

 

Sam pisałeś na shoucie że piekarze łobuzy maja zmowę cenową.

Popatrz na sprawę przez chwilę z dystansu i z punktu widzenia potencjalnego klienta

Nie może kupić nigdzie bochenka za mniej niż 100 peso bo piekarze zawiązali kartel (który Ty proponujesz).

Możesz tylko wybierać między smakami. Jeżeli masz tylko 40 peso to nie stać Cię nawet na połówkę bochenka.

Nikt Ci nie sprzeda taniej choć chcesz tylko pokarmić gołębie w parku. Bo koledzy zajrzą mu w papiery i spalą sklepik czy przebiją opony w ciężarówce.

Młody piekarz nie może wejść na rynek ze swoimi wypiekami za 80 peso (sprzedawać z samochodu i zatrudniać własną rodzinę aby zmniejszyć koszty), dzięki którym by i tak zarobił duże pieniądze, tylko dlatego że już ustawieni piekarze-grubasy go zniszczą.

Musi kisnąć w szkole i czekać aż go szanowne bractwo dopuści do podziału kasy wg. zasady nie ważne że chcesz się dorobić, ważne abyśmy my nie stracili.

Taką sytuację mamy w branży prawników. Prawników jest tysiące ale grubasy nie dopuścili 80% do wykonywania zawodu i pilnują cen. Dlatego samotnej matki nie stać na prawnika aby wygrał dla niej w sądzie alimenty, bo on jej krzyknie na wejście 3 tysiące (bo jak powie mniej to go bracia w śmiesznych piżamach zrównają z parkietem).

Dlaczego rozmowy telefonczne w polsce są takie drogie? Bo nie było konkurencji cenowej tylko jakieś podstołowe ustalenia. Dopiero telefonia internetowa wymusiła obniżki cen, a grube firmy jakoś sobie radzą!

 

a teraz popatrzmy na sprawę z punktu widzenia młodego wilka

 

Jak ma na rynek się wbić młody grafik bez wypasionej siedziby? bez parku renderfarm? Skoro jego prace i profesjonalnego studia są na takim samym poziomie? Czym ma konkurować z grubasami? On nie zatrudni ślicznej sekretarki aby uwodziła klientów. Nie dostanie kredytu na piękne oczy w żadnym banku. Jedyne co ma do zaproponowania to niższa cena. Ty chcesz mu tą szanse odebrać.

Rozwiązanie które promujesz, faworyzuje już tych którzy są przy korytku i boją się że kiedyś zabraknie kasy na kawior.

 

Polacy mają w genach dar kombinowania i z zasady kiepsko im wychodzi współdziałanie w grupach. Związki zawodowe w naszym kraju to jakaś parodia i poletko to wykwitów korupcji i przekrętów. Dlatego jeżeli ktoś potrafi się przegryźć na szczyt piramidy pokarmowej to poradzi sobie wszędzie a młode szwedziątka osłaniane od narodzin jakimiś socjalnymi parawanami giną jak muchy w nowych środowiskach bez popracia kolektywu.

 

o pirackich programach lepiej nie mówmy bo po co zawstydzać/drażnić 7/8 stanu osobowego tego forum. Prawda jest taka że jak ktoś zaczyna zarabiać to pierwsze co kupuje to legalny soft aby go konkurencja nie utłukła rękami prokuratora.

 

Podsumowanie dla tych którzy mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem:

ZMOWOM CENOWYM MÓWIMY NIE !!!

 

CYTAT

" zwiazek nei ustala ile masz brac za robote, tylko za ile najmniej te prace wykonac wolno"

***********************

to jest własnie zmowa cenowa. oznacza że jeżeli macie kaprys zrobienia komuś roboty za darmo to NIE MOŻECIE !! bo was zniszczą koledzy z branży.

 

CYTAT 2

" nie mozesz zrobic tajnych ustalen pod tytulem ze zrobisz cos taniej, bo to bedzie ostatni raz kiedy TY cos robiles, i ostatni raz dla tej firmy kiedy cos zamowila, nikt wiecej nei zgodzi sie dla nich pracowac, nikt im nei dostarczy materialow do pracy, niekt nei wynajmie im lokalu, to jest przymus ekonomiczny"

***********************

to juz jest zupełnie chore. W takim przypadku jeżeli trzy firmy prezentują taki sam poziom jedyna szansa że któraś znajdzie klienta to szczęśliwy rzut kostką.

 

CYTAT 3

"jesli uwazasz ze masz racje, a Twoja racja sprawdza sie w Polsce, to gratuluje, jest to jak widac raj dla grafikow, zjezdzaja do Polski z calego swiata by brac udzial w prowadzonych w Polsce, za polskie pieniadze projektach"

*********************

wcale tak nie uważam, ale dzięki ostrej konkurencji to Polaków zachód importuje bo są dobrzy. Problem leży bardziej w tym że Polska jest jeszcze za biedna aby dać dobrze zarobić, dlatego ludzie wyjeżdżają.

 

CYTAT 4

"i nie zgadzam sie zeby ktos kto nie umie robil taniej, po to jestesmy spoleczenstwem zeby zrobic na takiego sciepe i placic mu to troche mniej-niech sie w tym czasie uczy i nie wp sie w prace, tak to tutaj dziala, gosc nie ma motywacji zeby chalturzyc, ale ma motywacje zeby sie uczyc"

*********************

doskonale, obiecuję nie tworzyć niezdrowej konkurencji w Królestwie Szwedzkim, niech związek zacznie mi przelewać stypendium od maja.Będę się uczył pilnie przez całe ranki z mojej murzyńskiej pierwszej czytanki.

 

ogólnie jestem już zmęczony tą wymianą zdań. widocznie nikt nikogo nie przekona i sprowadza się to do pisania tego samego tylko w nowym ubranku. może ktoś inny się wypowie?

Link to comment
Share on other sites

haha - związki zawodowe grafików :D to nie przejdzie chłopaki, nie ma o czym gadać :)

 

Natomiast ciekawa sprawa jest że artyści zawsze zrzeszali się w jakieś stowarzyszenia, kluby itp.

Taki np. średniowieczny cech - żeby do niego dołączyć trzeba było spełnić masę warunków, dawał natomiast zamówienia, kontakty, kojarzył klijenta z wykonawcą. Jeżeli ktoś potrzebował np. jakiegoś obrazu zgłaszał się do cechu.

 

Myślę że kiedyś coś takiego się w końcu pojawi i u grafików, bo widać że o interesy ludzi pracujących w tym młodym zawodzie nikt nie dba.

 

A wracając do dyskusji - nie czas i nie miejsce na takie dywagacje ;) Ktoś postawił ofertę - jesteście zainteresowani - bierzecie, jak nie to nie bierzecie i kropka. Ja myślę że niepotrzebnie się bulwersujecie.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

hihihi, naprawde mam ubaw, to nie cena mleka jest tu ustalana :) tu jest ustalana sensowna minimalna stawka za godzine pracy w markecie, i to reguluje cene mleka :)

 

zdeno-podoba CI sie XIX wieczny kapitalizm i tajnosc deklaracji skarbowcyh to mieszkasz w Poslce, nie wiem co Cie tak gryzie,

mnie sie podobaja regulacje, zmowy cenowe, cechy, jawnosc cen i uslug, i socjalizm w ktorym zyje podoba mi sie bardzo, cenie sobie ten ustroj, przyjechalem tutaj nafaszerowany tymi sloganami ktore glosisz, w pierwszy dzien wyjasniono mi:

pracuj wolniej, rob wiecej przerw, nikt Cie nie goni, robota nie zajac, nikt Ci jej nie zabierze, pracy jest wiecej niz wykonujacych, wiec klient moze poczekac w kolejce, i tak na Twoje miejsce nie ma nikogo innego

ja mialem te same nawyki co Ty, mnie z nich wyleczono :)

 

i nikogo nei boli ze oddaje samochod do mechanika i dostanie go nazat za tydzien albo dwa, po to wlasnie ma dwa samochody :) na te okolicznosc

 

co wiecej, w zyciu nei widzialem tutaj ladnej sekretarki (sekretarka to wogole rzecz neispotykana), natomiast widzialem prezesa firmy, ktory codzien przyjezdzal jagiem zeby przez 4 godziny zamiatac w firmie i wyrzucac smieci, bo uwazal ze tez powinein na swoja miche popracowac, a nie tylko siedziec w biurze,

 

stad sie beirze dobrobyt, nie z wolnego rynku i konkurencji tlyko z pracy, placy i cenienia siebei nawzajem

 

nazwijcie sobie to jak chcecie: cech, zwiazek zawodowy, mafia, rasa, narod, mozecie tez tego nei znawac wcalem, ale tylko grupy zorganizowane maja cokolwiek do powiedzenia, a zachowywanie sie jak stado szympansow nei zmieni sytuacji i dalej ludzie beda rzucac papierki na chodnik i wypuszcac psy do piaskownic z dziecmi, takim wlasnie papierkiem rzuconym na chodnik jest zamieszczenie hobbystycznego ogloszenia w dziale praca, to neidopuszczalne, bulwersujace,

 

na okreslenie wielu rzeczy mama konkretne wyrazy i nie stosuj mi nowomowy:

praca za darmo nazywa sie hobby, a nei rpaca za zlotowke,

gosciu bez nog to kaleka, a nie sprawny inaczej,

k to k a nie kobieta lekkich obyczajow,

wyzysk to wyzysk a nie jakis tam wolny czy szybki rynek,

Link to comment
Share on other sites

Żeby nie przedłużać dyskusji i wątku, powiem tylko, że zgdadzam się z tobą zdeno, masz w zupełności rację, dobrze że starałeś się im to w jakiś przystępny sposób wszystko wytłumaczyć, teraz tylko trzymać kciuki aby zrozumieli :)

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Taaa ... bardzo merytorycznie odniosłeś sie do moich argumentów.

Przekonało mnie najbardziej że szwedzkie psy nie mogą postawić klocka w dziecięcej piaskownicy. To doskonały argument w dyskusji czy ktoś może dyktować niższe ceny niż chciałby ogół grafików.

HAHAHA

Socjalna europa pada. Przewraca się na bok i powoli zdycha. Niedługo przebiegnie się po Szwecji peleton Chińczyków w poszukiwaniu miski ryżu. Chyba że Twoje związki wymogą na ustawodawcach wprowadzenie cła na import CG przez internet.

Branżę tekstylną już nauczyli pokory, teraz chodzą powoli w bardziej skomplikowane dziedziny. Tylko kwestia czasu kiedy postęp cywilizacyjny posadzi te miliardy za tabletami.

Walka na argumenty że Szwecja jest bogatsza a Polska biedniejsza i rządzona przez debili to mało odkrywcze i cokowliek tlumaczące. To że w szwecji każdy ma dwa samochody nijak w Polsce nie pomoże, bo tu sie na jeden samochód zarabia trochę dłużej. Jak zostanie on zablokowany na dwa tygodnie w warsztacie to Pan taksówkarz nie będzie dostawał w nocy tego co tak lubi od Pani taksówkarzowej, bo nie będzie mial czym nakarmić dzieci.

Polska dopiero zaczyna się dorabiać i wolałbym aby szło to w kierunku konkurencyjnego twardego (dżunglopodobnego) organizmu niż zniewieściałego sztucznego tworu osłanianego przez rząd i organizacje związkowe.

Jest też sprawa mentalności narodów i podejrzewam że w Szwecji porządek i pracowitść stoi na wyższym miejscu w hierarchii wartości niż tu u nas. Tak tez niektóre rozwiązania nigdy się u nas nie przyjmą.

 

Plusem dzikiego kapitalizmu jest to, że ten który sie utrzyma na powierzchni przetrwa wszystko, a przyzwyczajony do luksusu i osłon socjalnych mięczak zginie w paszczy pierwszego lepszego skorupiaka.

 

No to jaka jest cena za layout do strony www w Szwecji ?

Jaką masz radę dla młodego grafika (15 lat) aby zarobił w Polsce na lizaka? Jeżeli nie mógłby konkurować ceną z platimage? czy evermołszyn? Chętnie poczytam taki biznesplan :D

 

Propozycja tej gierki to porażka i od razu widać że nic z tego nie będzie.

Za taką kasę (pół na pół z FaNTOMASEM) to dawno nie pracowałem i raczej nie chciałoby mi się wstawać z łóżka.

Tylko chodzi o to że jak ktoś chce to zrobić za miskę ryżu to powinien mieć do tego prawo.

Na szczęście nie jestes przewodniczącym mojego związku i nie możesz mi mówić jaką robotę mogę wziąć i za ile.

 

Tego akapit o poprawności politycznej to juz zupełnie mógłbyś sobie darować, bo to jakiś wytłuk intelektualny. Zmowa cenowa to zmowa cenowa. Praca też może być czyimś hobby. Nie wiem co do tego ma kaleka ? Najpierw przychylasz każdemu grafikowi nieba a potem wyzywasz nieszczęśliwych "sprawnych inaczej". Widać nie do końca udało się przenicować Cię za tym morzem.

Tak trzymaj!

 

p.s.

THX FaNTOMAS

Link to comment
Share on other sites

na razie nie ma peletonu Kitajcow, jak bedzie to pogadamy, poki co ten socjalizm dycha i ma sie neizle, i eksploatuje tych Kitajcow :)

wiec nie narzekam,

Szwedzi wcale nie sa bogatsi, sa tak samo durni, falszywi, skorumpowani jak my, maja takich samych politykow, maja tak samo dwie rece, pol mozgu w czaszce, pol w garazu i knajpie, oni sie tylko nawzajem nie gnoja, i stad cala roznica, TY upierasz sie przy indywidualizmie i dumpingu :) no to jaki mam Ci dac argument, wez te robote, zrob, i nie marudz :)

 

jak ktos chce to neich robi za miske ryzu, a pozniej ja mam placic podatki na to zeby mu do zasilku doplacac? czyli ja mam doplacac do tego co zdarl z niego oferent? czy tez mam te koszty wliczyc jako podniesienie poziomu ochrony bo gosc jesc musi i najwyzej ukradnie? albo bedzie pracowal dluzej i jego baba tez i nei beda pilnowac dzieci i bede musil stroza na parkingu utrzymywac?

tak czy siak koszty zanizania plac ponosimy wszyscy

Link to comment
Share on other sites

to kto zaniża... ten zaniża tweety, powiedz mi, albo zacytuj chociaż jedną linijkę z mojej wypowiedzi, że ja zaniżam rynek?

prosze bardzo:

może facet ma cały sprzęt i oprogramowanie. Szuka może jakiś zapaleńców co kochają grafikę low poly i robienie gier, chcą coś zrobić od siebie, za małą zapłatą

jednym słowem, zrobię za mniejszą cenę bo to hobbysta i inne bla bla bla.

nieważne :/

jedni mają takie podejście drudzy jakieś inne. licytacje o związkach zawodowych czy polityce, zostawcie dla innych.

niezdrowe natomiast wydaje mi się podejscie do tematu jakie reprezentuje zdeno:

Narzucanie jakiś cen minimalnych mija się z celem bo po prostu zmniejszy się liczba zleceń a nie zwiększy ilość zarabianych pieniędzy.

bullshit! jeśli zleceniodawca nie znajdzie tańszych wykonawców pogodzi się z tym faktem i da te 1k za plakat. no chyba, że trafi faktycznie na idiotę chętnego zrobić to za lizaka.

Jak ktoś sie ulituje i zrobi coś za mniejsze pieniądze to go ziomale z branzy straszą że wyleci z korporacji i straci możliwość wykonywania zawodu, że psuje inwestorów/pacjentów/petentów itd.

bo takie są prawa rynku kolego! jesli ktokolwiek z branży zaczyna zaniżać rynek cen, to nic z tego dobrego nie wyniknie. bo żeby się utrzymać (spłacić rachunki etc) będzie musiał zapieprzać 24h/dobę 7 dni w tyg! że nie wspomnę, o tym jak cholernie kiepskie będą te grafiki i jak bardzo człowiek może nie mieć czasu na coś innego poza pracą.

dlaczego, mając możliwość dyktowania cen rynkowych nie skorzystać z tego prawa? dlaczego, kierując się jakąs bzdurną ideologią mamy harować za 2 stówy za zlecenie? czy nie lepiej by było zawyżyć odrobinę ceny rynkowe i pokazac pracodawcy, że inwestując nieco więcej można zyskać o wiele lepszy efekt?

może czas wyjść z tego durnego dołka i zacząć zarabiać na siebie nie dając dojść do głosu marnym specom od reklam typu Tesco: Kurczak świeży 9.99!!!!??

 

btw:

Jest też sprawa mentalności narodów i podejrzewam że w Szwecji porządek i pracowitść stoi na wyższym miejscu w hierarchii wartości niż tu u nas

no to jeśli rynek grafiki komputerowej porównujesz z rynkami choćby branży odzieżowej czy spożywczej lub urzędniczej (gdzie taki efekt faktycznie egzystuje) to gratuluję rozeznania! pff.

jeśli istnieje ambitny zespół w Szwecji i ambitny zespół w Polsce to porównując ich wszelkie poczynania założę się że nie dostrzeżesz tak znaczących róznic jak w przypadku wyżej wymienionych branży.

myślę, że i tak nie dojdziemy do porozumienia więc pozdrawiam i życzę powowdzenia w dalszej karierze. czas pokaże kto miał rację.

Link to comment
Share on other sites

gorszy pieniadz wypiera lepszy, na tym polega psucie monety, gorszy towar tez wypiera lepszy, stad te kurczaki po 9.99, a Szwedzi to wyjatkowi lenie, tutaj dopiero zrozumielem ze peiniadze nei maja zadnego zwiazku z praca :)

Link to comment
Share on other sites

serwusik :)

no dobrze Panowie, - i co dalej ?

Solidarność korporacyjna ? Zwiazki zawodowe ? Ustawowe "najniższe stawki za dana usługe3D" ? - a jak sobie to w praktyce wyobrazacie ?

 

 

W jednym z postow powiedziałem , ze rozrozniam tzw . "hipermarketowe 3D" - tanie, proste i zadawalajace klienta. Czy takie cos miałoby byc zabronione ?

 

I nie wierze ze w Szwecji wszystko jest takie samo - a jesli ktos ma pensje taką jak ludzie w polsce to chyba jest robiony w bambuko.

 

 

---edit---

i jeszcze jedno - ktos tu apelował zeby nie brac tanich zleceń.

JA tak własnie robie. Za stary jestem , za duzo sie napracowałem za grosze - a poniewaz robie animacje , i sa one baaaardzo czasochłonne , to nie robie tego za grosze . JEsli ktos nei daje sie przekonac odnosnie kasy i czasu, ktory w to musze wlozyc (a zwykle ludzie nawet nie maja pojecia jaki to ogrom pracy) - to ja rezygnuje. I tutaj sie moja rola kończy. Gdyby KAZDY inny animator tak samo postapił, to zleceniodawca by zapewne sie zreflektował. Niestety zwykle ktos sie zdecyduje i to za polowe niższą stawke - takie życie. :)

 

pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

A ja mam małe pytanko :D Mianowicie :

Dlaczego temat jest nie zamknięty ?:> Przeciez kazdy bedzie robił to co woli i uwaza w danej chwili za słuszne dla niego a nie bedzie sie kierował ze zaniza cene pracy !

Zamknąć temat i wywalić te posty juz było duzo mowione na ten temat :D

Pozdro i powodzenia !

Link to comment
Share on other sites

serwusik :)

ja uwazam ze temat nie powinien byc zamkniety anim skasowany - tylko przeniesiony w odpowiednie miejsce.

To ciekawa dyskusja - w sumie jedna z ciekawszych tutaj. I dotyczy nas wszystkich. Wszystkich.

Fakt , ze stalo sie to wszystko w watku dotyczacym pracy - ale tamto ogloszenie w obliczu tej dyskusji nie jest tak istotne.

pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

Hahaha - ale fajna nazwa tego wątku :P No to teraz będą jaja :D

 

To może ja z innej beczki -> dlatego że nie ma żadnego stowarzyszenia, korporacji która w jakiś sposób kontrolowała by rynek, macie możliwość popracowania jako freelancerzy chłopaki (tu zwracam się do zielonych, takich jak ja, w wątku wypowiadały się też osoby o jakiejś już pozycji). Gdyby coś takiego istniało, nie dopuścili by was po prostu do zleceń :) Mniej fuszerki, ale też mniej okazji do wybicia się dla młodych.

 

Prawdziwym problemem dla zawodowców, firm itp. jest to, że są ludzie którzy podejmą się pracy za ułamek tego co wziołby grafik z licencją na legalny soft, po latach praktyki, z kontaktami itp. Spójrzmy prawdzie w oczy, to co niszczy rynek to freeLANSerzy... Dzieciaki, które po paru tutorialach chcą robić za kaskę :) To powoduje że ludzie myślą że stronę firmy to może syn w LO zrobić - bo ma przecież chłopak informatykę ;)

 

Nikt nie kłapie dziobem i nie odgania młodych od tego kieszonkowego bo 99% tak zaczynała :D

Tak więc nie narzekajcie też tak bardzo, tylko cieszcie się z tej anarchii póki możecie ;)

 

Co do cen, to nie róbcie jednak za darmo, pamiętajcie że 1500 zł to można zarobić miesięcznie robiąc najprostszą fizyczną robotę... Ceńcie się bo nikt was nie doceni, tyle odemnie :)

Link to comment
Share on other sites

i to jest ziomus problem, bardzo powazny:

politycy maja partie-zarbiaja;

prawnicy maja korporacje-zarabiaja;

lekarze maja zwiazki-zarabiaj;

gornicy, stoczniowcy, kto ma zwiazki ten zarabia;

graficy zwiazkow w pl nie maja-marudza z eim zle (no bo ta dyskusja hyba nei jest o niczycm, skoro tylu ludzi marudzi cos musi byc na rzeczy)

wiec Ty sie ziomus tak bardzo nie przejmuj tym ze klient przeplaci, Ty sie martw o wlasna miche :) ze bedzie dwa razy wieksza kosztem jakiegos tak wyzyskiwanego klienta :)

 

a licencje na grafikow i tak sa wydawane :)

ja nie mowie o jajcarskich firmach na nieistniejacym rynku w pl, ktore szukaja ludzi co umieja, ale tak zeby nie wyskakiwali ze sa dobrzy,

sa certyfikaty autodesku, adobe, to sa wlasnie licencje, to sa dowody tego ze jestes trained, i nei trzeba Cie sprawdzac, ze juz ktos (jakas tam adobe, ktora wizela od CIebie skladke) sprawdzila, i zaswiadcza ze taki a taki umi to a to;

 

teraz mi wyjasnijcie jak to jest ze pare metrow za odra ten system dziala, sprawdza sie, i graficy maja tam normalne zarobki, i nie marudza, a pare metrow w inna strone juz tak :)

 

chcialbym Wam rowneiz zwrocic uwage ze firmy tez otrzymuja certyfikaty ze warto dla nich rpacowac, wydaja je urzedy skarbowe, i sa to zaswiadczenia o wyplacalnosci i niezaleganiu, w normalnych krajach mozna utracic prawo do prowadzenia dzialanosci gospodarczej i sprawowania funkcji kierowniczych rowniez w firmach prywatnych,

 

to ze tam sa inne zarobki nei ma zwiazku z tym ze tam ludzie ciezej pracuja, tylko ze sa na tyle zorganizowani ze nei pozwalaja sie nawzajem okradac (a dokladnei pilnuja zeby wszyscy okradali sie po rowno), i daltego lduzie sa zasysani przez tamten rynek, a pensje nei wynikaja z gory zlota na ktorej tamtopostawiono, tylko na porzadku i kontroli spolecznej :)

 

im szybciej to zrobicie u siebei tym lepiej dla Was,

Link to comment
Share on other sites

alescie napisali ksiazke :))) podziwiam i pozdrawiam.

 

Odnoszac sie do pierwszego postu moge tylko powiedziec ze za 8 tysiecy da sie zrobic max pacmana z 4 planszami. Nie ma co rozpisywac co za co i za ile. Ale moze autor przemyslal by to zeby przekwalifikowac projekt na bardziej 4fun i wprowadzic place na 100 % znalazla by sie kupa grafikow robiacych modele a wiedzac jeszcze ze gra wyjdzie na rynek i kazdy z nich dostanie chociaz te przyslowione 500 zl i wpis w credistach to dodatkowy atut i dopalacz do pracy :)

 

Jezeli zas chodzi o bardziej rozbudowany projekt to niestety za 8 k bedzie temu komus bardzo ciezko.

 

Teraz jeszcze kilka zdan o placach za parace, coraz wiecej pojawia sie cwaniakow lapiacych robote za granica i potem przekierowuja zlecenie do grafikow z polski placac im po 100-200 zl za model a sami inkasuja n razy tyle. Poprostu zal pupe sciska jak widze takich skurczybykow ktorzy jeszcze wymagaja zeby modele byly boskie i najlepiej z normal mapa rigiem i z animacjami hehe, pracodawcy czuja sie w polsce jak w chinach albo w kongo i narazie watpie zeby sie to zmienilo :)

Link to comment
Share on other sites

 

im szybciej to zrobicie u siebei tym lepiej dla Was,

Panie vv3k70r nie odzywalem sie do tej pory ale nie lubie jak ktos kto nie zrobil tego(bo przeciez chyba kiedys mieszkales w Polsce) tylko wyjechal przezuca odpowiedzialnosc za stan rzeczy na tych co nie wyjechali. A tak poza tym to nic do CIebie nie mam.

Link to comment
Share on other sites

Czytając te posty zauwazyłem ze jedne są bardzo ciekawe inne mniej a jeszcze inne wcale,wszystko ładnie- zarabianie $$ na tym czym sie lubi super sprawa, jednak zawsze musi byc poczatek zarabiania na 3d i nie kazdy ma obeznanie w zarobkach dla grafika, wycena jest bardzo trudna, wiadomo ze kazdy chciałby zarabiac jak najwiecej ale nie zaproponujemy klientowi "wysokiej"(dla jednych 500zł to bardzo mało a dla drugich bardzo wiele) ceny wiec nie dziwmy sie ze zanizana jest cena usługi 3d albo 2d itp.

A winę nie mogą ponosic początkowi ludzie ktorzy dopiero zaczynają pracowac najczesciej prze neta. Najlepiej powiedziec jasno jak wyceniac np Vizy albo modele wiadomo model modelowi nie rowny ale np czas poswiecony itp. Zaraz pojawią sie posty o tym zeby brac za 1H 500zł albo 1000zł bo ktos ma urojenia i chce sie pochwalic jaki on pro w zarabianiu.

Najlepej podać normalne nie kosmiczne wyceny za projekt i sie dogadywać

Pozdrawiam i życze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

Tomek, ja nie przerzucam odpowiedzialnosci, stwierdzam jedynie fakt ze jest Wam to potrzebne, stwierdzam to czytajac Wasze posty, o problemach ktore nie wystepuja na innych rynkach, o problemach ktore ludzie juz dawno rozwiazali, jesli tego nei zrobicie to dalej beda kwiatki o jakich pisze KLICEK (mam nadzieje KLICEK ze ten przytyk to nie do mnie, byloby mi glupio podrzucic komus robienie modelu za mniej niz stowkeEnetto na dzien),

 

jak wyjezdzalem z Polski to bylem nafaszerowany taka korporacyjna propagnada jaka wykazuja niektorzy forumowicze, cale te bzdety o kapitalizmie i takie tam bufonady ze jak nie Ty to kto inny taniej, rynek mnei z tego wyleczyl :) ale poki bylem w pl, zarabialem na tyle przyzwoicie (jak na tamte warunki, w innych nieco czasach) ze nie widzialem powodu do draki, a stado cwaniakow czuwalo nad tym zebym za duzo nie myslal, nie robilem jako freelancer, tylko na etacie w kieracie, a chalturzylem na boku, no i tutaj dopiero pierwszy raz zobaczylem ze korporacja zawodowa ma sens, wczesniej jej nei widzialem, wiec nie mialem nawet o czym myslec, bylem mlody i glupi,

wiec Twoj zarzut jest sluszny, ale bezpodstawny, nei moglem robic czegos o czym nie milem pojecia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie nie do Ciebie no chyba ze mi cos zlecales ? ;)

 

Po 2gie znam kilka osob ktore sie cenia i przez to maja bardzo duzo klientow, ale trzeba przyznac ze ich umiejetnosci sa duze i robia wszystko bardzo profesjonalnie. Zdaje sobie tez sprawe ze kazdy kiedys zaczyna i musi obrosnac w piorka.

 

Po 2gie naprawde tego typu rozwazania naprawde nie maja sensu wszyscy wychodza z zalozenia ze polak zrobi taniej, ale moze trzeba zaczac to wykozystywac i szukac roboty za granica ? ;)

Link to comment
Share on other sites

wyczuwam vv3k70r ze masz zupelnie inna orientacje polityczna (nie jestem maniakiem polityki jednak uwazam ze jest lepiej niz w czasach socjalizmu) wiec dyskusja nie ma sensu; nie wiem w jakich czasach zarabialo sie na 3d przyzwoiciej a przynajmniej na tyle lepiej niz teraz zeby pozwolic sobie na bycie młodym i glupim... Wiem jedno ze jak bedziesz kandydowal na prezydenta u nas to nie bedzie zle -poki co jednak jestes w innej bajce-wiec nie ma po co rozwijac dluzej tematu.

EDIT: uwazam rowniez ze jesli nie zrobisz czegos dobrze to ktos inny zrobi to lepiej i dostanie kase on a nie ty-oprocz innych takich jak znajomosci jest to atut na pewno co do ktorego nie ma dyskusji. Ty wychodzisz z zalozenia(jak juz nie raz czytalem) zeby zrobic jak najporosciej i zerznac kase niz popracowac i zarobic.

Link to comment
Share on other sites

Uderz w stół a nożyce (mówię o sobie) ;). Mój kamyczek do dyskusji:

 

Oczywiście można wymyślać sobie że "nie biorę poniżej 100 PLN dziennie" i jest to decyzja taka sama dobra jak każda inna- każdy ustala sobie własne stawki za które warto mu siadać do kompa i nie podlega to dyskusji- koniec końców sprzedaje za te pieniądze jakiś tam wycinek swojego życia (dosłownie). Rzecz w tym że wielokrotnie zdarza sie sytuacja w której opłaci się przez krótki czas pracować za niższe stawki- po to żeby zahaczyć dobrego klienta, po to żeby wygryźć konkurenta będącego na tym samym poziomie technicznym ale nie mającego takiej możliwości manewru, po to żeby mieć szanse pracy przy tym a nie innym projekcie. Pracuję od 17 roku życia (czyli... 13 lat) i ciągle od czasu do czasu zdarza mi się zaniżyć sumę jaką chcę wziąść. Ważne w tym wszystkim jest tylko to żeby wiedzieć w którym momencie jest to celowe, dobrowolne i tymczasowe działanie przynoszące określony skutek, a kiedy ktos nas bezczelnie wykorzystuje.

 

Kilka osób z forum wie że dość często zdarza mi się zlecać pracę. Moimi odbiorcami są firmy zajmujące się grami które na zakup modeli przeznaczają tyle a tyle- ni więcej ni mniej. Dzięki temu że sam wcześniej pracowałem dla tych firm i mam u nich jakąś tam reputację godzą się na ryzyko powierzania mi większych projektów (główną wadą rozwiązania jest to że za wszystko odpowiadam ja, nie tylko dobrym imieniem ale i własną kieszenią co w przypadku obsuwy z którejkolwiek ze stron bywa cholernie bolesne). Moim prywatnym zyskiem jest stała suma jaką dostaję od klientów za zajmowanie się ich sprawami, w moim dobrze pojętym interesie jest wynegocjować dla grafików tyle żeby chciało im się ze mną pracować - inaczej nie zarobię na chleb. Proste ? IMO tak. Czy mogę być nieuczciwy ? W teorii mógłbym zawyżać koszty podawane klientowi a zaniżać sumy oferowane grafikom, w praktyce jest to nawet nie tyle nieopłacalne co byłoby żałosnym obrywaniem po- dosłownie- kilka złotych tu kilka tam. Dlaczego ? Bo klient decydujący się na tego rodzaju współpracę nie zapłaci powyżej pewnego - wcale nie aż tak wysokiego jak mówią legendy- poziomu, a dobry grafik nie zgodzi się na pracę za byle jakie wynagrodzenie.

 

Czy jako pracodawca zatrudniłbym kogoś kto należy do hipotetycznego Związku ? Niechętnie- dla mnie nie wiąże się to z żadnym zyskiem, ułatwieniem, zwiększoną wierzytelnością- niczym takim. Bardzo łatwo mogę za to dostać jakiegoś "aktywistę" który dzięki pozycji związkowej będzie stwarzał więcej kłopotów niż warta jest jego praca. Szczerze i bez udawania świętego - dziękuję, to nie dla mnie.

Link to comment
Share on other sites

RK musisz wiedziec ze bardzo duzo osob wlasnie robi w ten sposob w jaki osopisales ze tego nie robisz, szukaja mlodszych grafikow o podonych umiejetnosciach ktorzy zrobia model podny za o wiele nizsza kaske. Co do tego ze niektorzy maja zalozenie 100 zl na dzien spoko jest do przyjecia ale ciezko wyrobic 100 zl dziennie robiac 1 model + textury i jeszcze tam Bog wie co :)

 

Zdecydowanie lepiej robic model za wieksza kaske mimo nie wyciagajac 100 zl na dzien, moze sie myle.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy